Źródła Patrairchatu z punktu widzenia Socjobiologii

ekaw2

Nowicjusz
Dołączył
13 Listopad 2007
Posty
3 524
Punkty reakcji
23
Wiek
63
Miasto
Wrocław-Ślęża
kobiety nie maja komu byc dzisiaj uległe <_<
Agresywnych facetów owszem pelno, męzczyzn mało
Iron Duke, z genów czy ''matki Natury'' robisz jakis byt myslący działający inteligentnie, mający cel.
W sumie jeśli przypatrzysz się teori ewolucji i przyrodzie to w przypadku natury inteligencja jest czyms wręcz szkodliwym dla niej Uniezaleznia się od niej.
Po drugie nie byloby w tym takiej róznorodności co graniczy z rozrzutnością. Do syntezy dwutlenku wegla wystraczyłoby kilka rodzajów roslin. Nie tworzyłyby sie takie róznorodnosci. Wszystko inne , zmutowane czy jak kolwiek tam wykształcone byłyby zabijane , niszczone lub naturalnie nieprzystosowane do funkcjonwania...
 

Iron Duke

Bywalec
Dołączył
30 Styczeń 2011
Posty
1 231
Punkty reakcji
41
Miasto
z naszej Galaktyki
Lobo,

odnośnie wzorca kulturowego, pełna zgoda. Niestety nas też to dotyczy, i mamy większy problem niż panie.


agar,


kobiety nie maja komu byc dzisiaj uległe <_<
Agresywnych facetów owszem pelno, męzczyzn mało
Ale nam się dostało. Poniekąd słusznie. :D

Iron Duke, z genów czy ''matki Natury'' robisz jakis byt myslący działający inteligentnie, mający cel.
Tak to może wyglądać, ale tak nie jest. Dobór naturalny działa na "ślepo", bez konkretnego celu.
To tak jak z rzeką. Płynie z gór po najniższej dostępnej trasie, choć nikt inteligentny tego jej nie zaplanował. Wystarczają prawa fizyki.

W sumie jeśli przypatrzysz się teori ewolucji i przyrodzie to w przypadku natury inteligencja jest czyms wręcz szkodliwym dla niej Uniezaleznia się od niej.
Ewolucja kulturowa podlega tym samym prawom co ewolucja przyrodnicza. Geny zastępują Memy, wzrasta tempo zmian. Czy inteligencja "szkodzi" Przyrodzie? Mam ogromną nadzieję, że nie. Że wystarczy nam rozumu by chronić Biosferę, naszą kolebkę.
Skąd inteligencja, samoświadomość? To trudny problem, zwłaszcza na forum. Gdybyś zechciała przejrzeć tę pozycję:Duch nie spadł z Nieba
 

ekaw2

Nowicjusz
Dołączył
13 Listopad 2007
Posty
3 524
Punkty reakcji
23
Wiek
63
Miasto
Wrocław-Ślęża
Hej witam.. trochę przerwy miałam ale nie z lenistwa :)
Iron Duke wydaje mi się ze ten temat może byc w zasadzie podobny do problemów z ewolucją. Interpretacja będzie zależna od światopoglądu piszącego. Jest zjawisko, obserwujemy je i zależy teraz jego interpretacja punktu patrzenia.
popęd seksualny wygląda zupełnie inaczej u ludzi i inaczej u zwierząt.U zwierząt może działać rozwój gatunku na zasadzie o jakiej wspomniałeś. A jednak nie ma wyraźnej dominacji samców w przyrodzie. Gdyby przyczyna ukształtowania się patriarchatu był tylko dobór naturalny.
To jest dominacja psychiczna, osobowościowa bardziej.
Są pewne zjawiska w rozwoju ludzkości które wskazują na to że człowiek nie wpadłby sam na nie.
Za jedno z takich uważam kwestie rozumienia DOBRA. Jeśli spojrzysz wokoł siebie dobro jest bardzo subiektywną wartością. Nie wpadłby człowiek ze swoja naturą na pojęcia dobra ponad czasowego, spolecznego i kulturowego..
ja obstaję że zaczeło się to kiedy ludzie zaczęli prowadzic osiadły tryb zycia..
Inteligencja nie jest szkodliwa dla "matki Natury" tylko dlatego ,ze ja niszczy. Ona jest wbrew naturze. zaczyna działać samodzielnie i przestaje poddawać się prawom natury, Zaczyna iśc własną drogą..
 

Iron Duke

Bywalec
Dołączył
30 Styczeń 2011
Posty
1 231
Punkty reakcji
41
Miasto
z naszej Galaktyki
Witaj agar,

cieszę się, że jesteś z powrotem. :)

Dyskusja niestety zamarła, albo przeniosła się do politycznego wątku o Jednomandatowych Okręgach, gdzie poruszamy bardzo podobne kwestie.
Mam wielką ochotę pogadać z Tobą na temat Kreacjonizmu. Ale znajdę po temu inną okazję, nie chcę wątku rozbudowywać.

Spróbuję podsumować dotychczasową dyskusję. Ustaliliśmy, że męska agresja nie mogła być wyłączną przyczyną przejęcia przez nich władzy. Tu w pełni zgadzam się z Tobą.
Lobo zwrócił uwagę na istotny czynnik - rywalizację facetów o pozycję w grupie. Uzupełnię tę konstatację wyjaśnieniem przyczyn takiego zachowania. I w końcu przedstawię swoją koncepcję powstania Patriarchatu.

Socjobiologia tłumaczy wiele różnic w zachowaniach mężczyzn i kobiet, nierówną inwestycją rodzicielską. Interes mamy wspólny - wysyłkę kopii naszego DNA w przyszłość, koszty ponosimy całkowicie różne.
Dlatego mężczyźni zainteresowani są ilością partnerek, kobiety jakością partnerów. Dla nas najważniejszym kryterium atrakcyjności seksualnej jest uroda i wiek, dla kobiet wygląd mężczyzny ma znaczenie, ale równie istotna jest jego pozycja społeczna, prestiż, majątek, inteligencja.
To one są gwarancją skutecznej ochrony dla niej i jej dzieci.

Ta prosta zasada powoduje, że faceci nie wiedząc dlaczego, dążą wszelkimi sposobami do wysokiej pozycji, zdobycia majątku, zabłyśnięcia, wyróżnienia się. A nie ma wyższej pozycji niż na szczytach politycznej hierarchii.

Ale tylko ta cecha męskiej psychiki, nie wywołałaby tak dramatycznych skutków, jak całkowite ubezwłasnowolnienie kobiet w cywilizacji. Przez tysiąclecia zredukowano je tylko do roli "inkubatorów", i opiekunek dzieci!
Musiał działać inny czynnik o zasadniczym dla mężczyzn znaczeniu! Który pojawiła się wraz z cywilizacją.

Według mnie, tym czynnikiem we wspólnocie pierwotnej nie występującym, była własność prywatna!

Grupy zbieracko-łowieckie, nie były całkiem egalitarne. Ale z powodu wędrownego trybu życia, niemożliwa była akumulacja dóbr. Natomiast, wśród producentów żywności - pierwszych rolników i hodowców, pola, inwentarz, budynki, narzędzia musiały mieć właściciela.
Nawet jeśli początkowo należały do grupy, szybko przechodziły w prywatne ręce - taka jest ludzka natura.
Jeśli był nim mężczyzna, stawał przed dylematem istotnym dla wszystkich samców do dziś. Jak przekazać, zdobyty majątek, biologicznemu potomstwu?
Testów na potwierdzenie ojcostwa nie mieli pod ręką.

Rozwiązali problem inaczej. Podporządkowali i roztoczyli kontrolę nad kobiecą seksualnością. W skrajnych przypadkach, zamknęli kobiety w domach, do wyłącznej dyspozycji.
Stworzyli ideologie tłumaczące rzekomą niższość i podległość kobiet mężczyznom. Usankcjonowali to zapisami prawnymi i religijnymi nakazami. Na ich straży postawili Monarchów, Sędziów, Kapłanów.

I na 10 000 lat zamknęli kobiety w opresyjnej strukturze, z której powoli wychodzimy.


Tylko taka, biologicznie warunkowana przyczyna, tłumaczy powszechny charakter Patriarchatu w cywilizacji.

Agarku,

piszesz o "Dobru", o jego zrozumieniu. Sadzę, że masz na myśli wpływ Stwórcy na ludzkie zachowania. Nie neguję tego. Rozumiem, że człowiek może postępować dobrze motywowany w różny sposób, także przez Religie.
Ale w omawianej kwestii, niestety, główne Religie stały się kolejnym filarem patriarchalnego porządku. Odmawiały kobietom równego z mężczyznami statusu, sankcjonowały męską władzę. :(

Inteligencja nie jest szkodliwa dla "matki Natury" tylko dlatego ,ze ja niszczy. Ona jest wbrew naturze. zaczyna działać samodzielnie i przestaje poddawać się prawom natury, Zaczyna iśc własną drogą..
Zgoda. Ale czy to źle?
Tak zwane "prawo naturalne", czyli jak to rozumie Kościół pierwotne, fundamentalne reguły postępowania, to jest właśnie to o czym piszę!
Człowiek, autonomiczny wobec "naturalnych praw", potrafiący się przeciwstawić biologicznym imperatywom, powinien być ci bliski. Może np. narzucić sobie wymóg monogamii, niezgodnej ze swoją biologiczną naturą, i wytrwać w niej. :)
 

ekaw2

Nowicjusz
Dołączył
13 Listopad 2007
Posty
3 524
Punkty reakcji
23
Wiek
63
Miasto
Wrocław-Ślęża
Wiesz Iron tak mi wpadło teraz do głowy. Może po prstu faceci zazdrośni bylki? w sumie przekazali geny i ich rola się konczyla. Nie potrafili niczego dać , stworzyć, ot zrobił sowje i wara do reszty.. :D nie tworzą nic i nie mają udziału wiekszego..Więc musieli stworzyć sobie jakiś matrix w którym by mogli poczuc sie nie mniej wartościowymi od Kobiet dawczyń życia
Potem odniose się do Twojego postu :)
 

Iron Duke

Bywalec
Dołączył
30 Styczeń 2011
Posty
1 231
Punkty reakcji
41
Miasto
z naszej Galaktyki
agar,

Wiesz Iron tak mi wpadło teraz do głowy. Może po prstu faceci zazdrośni bylki? w sumie przekazali geny i ich rola się konczyla. Nie potrafili niczego dać , stworzyć, ot zrobił sowje i wara do reszty.. :D nie tworzą nic i nie mają udziału wiekszego..Więc musieli stworzyć sobie jakiś matrix w którym by mogli poczuc sie nie mniej wartościowymi od Kobiet dawczyń życia
Nie wiesz dziewczyno, jak celnie trafiłaś. :D

Jak bardzo cud dawania nowego życia, budził wśród mężczyzn podziw podszyty lękiem.
 

ekaw2

Nowicjusz
Dołączył
13 Listopad 2007
Posty
3 524
Punkty reakcji
23
Wiek
63
Miasto
Wrocław-Ślęża
czyli ,ze samcze kompleksy są źródłem patriarchatu? no wiesz? aż tak odbierają mężczyźni swoją pleć negatywnie?Ba wmówili kobietom więc coś wprost przeciwnego?!?!!?!
Kiedyś zastanawiałam się nad tym na czym polega podobienstwo człowieka do Boga.. początkowo myslałam że głownie emocje.. ale nie jest to tylko cecha przypisana człowiekowi. maja je i zwierzęta. Potrafią kochac i potrafią byc altruistyczne.
Bóg jest Stwórcą. Tworzy i kreuje...Jest dawcą życia... Człowiek potrafi tworzyć i kreować świat wwokoł siebie. No a zycie daje tylko jedna częśc ludzkości .. Hmmm bliższa Bogu? Fakt rozmnażaja się i zwierzęta, ale to jest tylko rozmanrzanie nie tyworzenie nowego pokolenia..
w sumie jeśli popatrzyc na to z perspektywy rozwoju , celu i sensu istnienia ludzkosci to patiarchat prowadzi do zagłady ludzkośc. To co stworzył jest bezpłodne..panuje ten twór nad ludzkością ale ja zabija..myślę o cywilizacji .. Zwłaszcza tej naszej technicznej

co do kreacjonizmu to w temacie religia jest dośc ostro kiedys wałkowany temat..
 

Iron Duke

Bywalec
Dołączył
30 Styczeń 2011
Posty
1 231
Punkty reakcji
41
Miasto
z naszej Galaktyki
agar,

czyli ,ze samcze kompleksy są źródłem patriarchatu? no wiesz? aż tak odbierają mężczyźni swoją pleć negatywnie?
Jestem facetem i jestem z tego dumny. :) Ale to nie znaczy, że nie mogę obiektywnie patrzeć na moją płeć. Dostrzegać jej zalety i wady. Nie mogę odpowiadać za innych, ja uważam, że mamy za co przepraszać. Dla własnej korzyści, wyrządziliśmy kobietom wiele zła.
Gdyby dominacja naszej płci przyniosła samo dobro, mógłbym akceptować taki stan rzeczy.
Wiesz, że tak nie było. Męski świat to także, krwawa rywalizacja, kult przemocy.
Cenę za to, płaciły głownie kobiety i dzieci.
Ba wmówili kobietom więc coś wprost przeciwnego?!?!!?!
A co mieli robić? :D Propaganda(dziś zwana PRem), jest stara jak ludzkość.
Czymś musieli uzasadnić monopol władzy.

Kiedyś zastanawiałam się nad tym na czym polega podobienstwo człowieka do Boga.. początkowo myslałam że głownie emocje.
Ja "obstawiam" samoświadomość. :)
Pisałem wiele o naszych biologicznych uwarunkowaniach. Wydaje mi się, że akceptujesz wnioski jakie z nich wyciągam.
Ale jest "druga strona medalu". Świadomość własnej odrębności, wyjątkowości, może prowadzić do przeciwstawienia się tym przymusom. Dla mnie to największy triumf człowieka nad Naturą. Gdybym miał użyć Twojego języka, to najbardziej boski atrybut człowieczeństwa.

w sumie jeśli popatrzyc na to z perspektywy rozwoju , celu i sensu istnienia ludzkosci to patiarchat prowadzi do zagłady ludzkośc.
Obawiam się, że ściągniemy gromy na swoje głowy. :D Zgadzam się z Tobą w 100%!
Dlatego, optuję od dawna za współudziałem kobiet we władzy. Ktoś musi nas "moderować". W świecie z powszechnym dostępem do broni nuklearnej, inżynierii genetycznej, technologii zmiany orbit kosmicznych obiektów, pozostawienie monopolu rządzenia w męskich rękach, jest kuszeniem losu.
 

ekaw2

Nowicjusz
Dołączył
13 Listopad 2007
Posty
3 524
Punkty reakcji
23
Wiek
63
Miasto
Wrocław-Ślęża
Iron Duke, cos mi sie tu nie zgadza...
Gdy cos podziwimy, coś wzbudza w nas zdumienie i jest dla nas nieosiągalne to raczej zaczyamy podziwiac i ubóstwiać, uwielbiac i starać się byc podobnym do tego nieosiąglanego ideału.. Nie zamykamy i obniżamy jego wartośc..
A w końcu sama zazdrośc i kompleksy męskie nie zawłądnęłby polową ludzkości gdyby druga nie zezwoliła na to w jakis sposób.
Iron Duke mam jeszcze zaległy post do obgadania, ale aklimatyzuję się w domu i próbuje się ogarnąc w nowej rzeczywistości więc wybacz, ale o kwesti dobra, światyni i kreacjoniźmie za kilka dni :)
 

Iron Duke

Bywalec
Dołączył
30 Styczeń 2011
Posty
1 231
Punkty reakcji
41
Miasto
z naszej Galaktyki
agar,

Iron Duke, cos mi sie tu nie zgadza...
Gdy cos podziwimy, coś wzbudza w nas zdumienie i jest dla nas nieosiągalne to raczej zaczyamy podziwiac i ubóstwiać, uwielbiac i starać się byc podobnym do tego nieosiąglanego ideału..
Ależ podziwiamy Was i ubóstwiamy, do momentu, aż dostaniemy to, czego chcemy. Tak to niestety wygląda. A potem, często ubóstwiamy następny obiekt westchnień. Bo z biologicznego punktu widzenia, warto mieszać geny z jak najróżniejszymi partnerami.
Mnie chodziło o coś odrobinę innego, we wspólnocie pierwotnej świat męski i kobiecy były od siebie oddzielone. Kobiety we własnym gronie przeszukiwały sawannę, miały hermetyczny dla mężczyzn zespół rytuałów i wierzeń.
Faceci trochę się go obawiali, także z powodu kobiecej więzi z Naturą i "cudu" powoływania nowego życia.

Nowożytne wiedźmy, zielarki, wróżbitki, to "echo" tamtych czasów.

Pamiętaj, że Wielka Matka była prawdopodobnie pierwszym Bóstwem ludzkości.

Nie zamykamy i obniżamy jego wartośc..
"Jego", czyli jej wartość w męskich oczach znacznie wzrasta, gdy facet ma pewność, że nikt inny nie "miał udziału" w zapłodnieniu jego partnerki.
Dla tego celu warto kobietę ubrać w "worek", albo zamknąć w domu do wyłącznego użytku!

Jak fundamentalne znaczenie do tego przywiązujemy, pokazuje statystyka maltretowanych w rodzinnych domach dzieci. Te które wychowuje konkubent matki, mają kilkadziesiąt razy większe szanse na złe traktowanie!
Kilka lat temu, mieliśmy falę medialnych doniesień o zakatowanych dzieciach z takich związków.

Dla mnie była ona inspiracją do stworzenia koncepcji źródeł Patriarchatu, którą Wam przedstawiłem.

Była jeszcze jedna - sceny z przyrodniczego filmu z życia lwów. Gdy nowy samiec obejmuje harem lwic, po pierwsze zagryza lwiątka poprzednika! Osiąga w ten sposób dwa cele. Nie opiekuje się "obcymi dziećmi", a także przyspiesza ruję u lwic.

Powiesz, że człowiek to nie lew. To prawda, ale i nami kierują biologiczne przymusy i to w większym stopniu, niż chcielibyśmy przyznać.

A w końcu sama zazdrośc i kompleksy męskie nie zawłądnęłby polową ludzkości gdyby druga nie zezwoliła na to w jakis sposób.
Jak zawsze, masz rację. :)

Oczywiście kobiety też zyskiwały na nowym porządku(przynajmniej niektóre!). Będąc kobietą faceta z pozycją i majątkiem, gwarantowały swoim dzieciom ułatwiony start w życiu.
To działa do dziś! Dobre prywatne przedszkole, szkoła z tradycjami, znana uczelnia, plus odpowiednie towarzystwo, aby mieć w przyszłości znajomości z kim trzeba.
Kiedy pojawili się faceci z dużym majątkiem, nie brakowało kobiet, chętnie ograniczających wolność osobistą dla przyszłych korzyści dzieci z takiego związku.
Aż do całkowitego ubezwłasnowonienia.
 
Dołączył
22 Czerwiec 2011
Posty
273
Punkty reakcji
38
Lobo2007 napisał:
W skrócie:
Mężczyzna dyrektor w firmie - podwładny podważa jego kompetencje - mężczyzna podświadomie analizuje: czy to jeden z moich myśliwych chce pozbawic mnie roli przewodnika czy tygrys szablastozębny mnie atakuje? - wybiera pierwszy wzór bo taki tez zna - odpowiedź: ryknąć, walić się w pięściami piersi, albo lekko szturchnąć delikwenta.
Kobieta dyrektor w firmie - podwładny podważa jej kompetencje - tygrys szablozębny póbuje zjeść moje dziecko - lepiej nie byc w roli podwładnego.
Mężczyzna, samiec alfa, osobnik dominujący poradzi sobie w sytuacji zagrożenia stosujac odpowiednie środki zaradcze bez koniecznosci uciekania się do walki, wyniszczania. Czyje się pewniej na swoim stanowisku. Kobieta natomiast żyje w poczuciu permanentnego zagrożenia swojego statusu, dlatego jest bardziej bezwzględna na swoim stanowisku. Mężczyzna - samiec alfa, dominujący, wystarczy, zę bedzie demonstrował swoją dominację i odpowiednio zarządzał. Idzie się z nim łatwo dogadać (na ogół). Kobiety są najbardzej wrednymi przełożonymi i współpracowniczkami. Prawda znana nie od dziś :)

W każdej grupie ssaków toczy się walka o dominację. Można wymienić 10 podstawowych reguł dominacji, ale wymienię kilka adekwatnych w temacie. Aby podkreślić i utrzymać swój status dominacji należy:

1) Wyraźnie demonstrować strój, postawę i gesty znamionujące dominację (na ogół mężczyźni maja wrodzoną charyzmę, w każdym razie ich charyzma jest większa niż u kobiet).
2) W chwilach rywalizacji należy znacząco pogrozić podwładnym (mężczyzna ma wrodzony potencjał zdrowej agresji, który dodaje mu pewności siebie, poczucia opanowania sytuacji; ponadto mężczyzna ma wrodzone zamiłowanie do prowadzenia rywalizacji - dlatego dziś np. lubimy oglądać mecze, grać w gry itd. :) Ale rywalizacja musi być honorowa i prowadzona wedle okreslonych regół ).
3) W chwilach zagrożeń fizycznych należy dysponować odpowiednią siłą, aby osobiście lub przez swoich przedstawicieli użyć jej do opanowania poddanych.

Od pradziejów mężczyzna był przystosowany do pełnienia własnie takich funkcji. A teraz wyobraźmy sobie jak komicznie wyglądałoby jakiekolwiek stado naczelnych, gdyby posiadały samiczkę "alfa", która objęłaby funkcję dominującą w stadzie. Niemozliwe? Ale trudno jest się oprzeć wrażeniu, że z człowiekiem może być podonie :)




 

Iron Duke

Bywalec
Dołączył
30 Styczeń 2011
Posty
1 231
Punkty reakcji
41
Miasto
z naszej Galaktyki
Feldmarszałek_Duda,
Od pradziejów mężczyzna był przystosowany do pełnienia własnie takich funkcji. A teraz wyobraźmy sobie jak komicznie wyglądałoby jakiekolwiek stado naczelnych, gdyby posiadały samiczkę "alfa", która objęłaby funkcję dominującą w stadzie. Niemozliwe? Ale trudno jest się oprzeć wrażeniu, że z człowiekiem może być podonie
O których naczelnych pisałeś, poligamicznych gorylach z haremami jednego samca, szympanasach Bonobo gdzie samice seksem rozwiązują konflikty i napięcia spoełeczne, czy monogamiczne pary gibbonów? A są jeszcze prowadzące samotniczy tryb życia orangutany.
 
Dołączył
22 Czerwiec 2011
Posty
273
Punkty reakcji
38
[SIZE=12pt]Odpowiedź na pytanie, dlaczego mężczyźni dominują.[/SIZE]

[SIZE=12pt]Wystarczy zrozumieć, że człowiek jest zwierzęciem, z rzędu naczelnych, który podległy jest prawom natury. Nie istnieje żaden mistyczny, ciemiężycielski „patriarchat”, a jedynie zakodowana w naturze człowieka zasada dominacji.[/SIZE]

[SIZE=12pt]W każdej grupie ssaków toczy się walka o dominację. Rolę dominująca obiera samiec, w szczególności u naczelnych. [/SIZE]


[SIZE=12pt]Główne REGUŁY DOMINACJI[/SIZE]

[SIZE=12pt]- Należy wyraźnie demonstrować strój, postawę i gesty znamionujące dominację.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Pawian – samiec alfa – niemal zawsze jest większy i silniejszy od innych, a chcąc okazać swoją dominację staje wyprostowany, a jego cielsko mówi samo za siebie.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Człowiek - otaczanie siebie świtą, elitą; Zachowanie i gesty są u człowieka nośnikami podstawowych sygnałów dominacji (opanowanie, pewność siebie, nie spuszczanie wzroku itp.); Rozluźniona postawa osoby dominującej w chwilach bierności, wyniosła postawa osoby dominującej w chwilach aktywności.[/SIZE]

[SIZE=12pt]- W chwilach rywalizacji należy znacząco pogrozić podwładnym.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Pawian dominujący reaguje groźbą na najmniejsze przejawy prowokacji ze strony któregokolwiek podwładnego. Czasem wystarczy jedynie markowanie zamiaru – są to ruchy intencyjne, które występują również u ludzi.[/SIZE]

[SIZE=12pt]Ok., streszczę się…[/SIZE]

[SIZE=12pt]- Należy tłumić waśnie, które wybuchają między poddanymi.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Należy chronić słabszych członków grupy przed nieuzasadnionymi szykanami.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Od czasu do czasu należy uśmierzać lęki swoich niżej usytuowanych podwładnych.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Należy uprzedzać zagrożenia i ewentualne ataki z zewnątrz.[/SIZE]

[SIZE=12pt]Zauważcie, że samiec o wiele lepiej potrafi sprostać takim wymaganiom niż samica. Jest silniejszy, większy, groźniejszy, „przepełniony testosteronem”. Na drodze ewolucyjnego doboru naturalnego takie cechy zostały wyselekcjonowane na podstawę dominacji. Było tak od niezliczonych setek tysięcy lat ewolucji, która doprowadziła do powstania gatunku ludzkiego, w którym obowiązują podobne zasady dominacji.[/SIZE]

[SIZE=12pt]Dominacja mężczyzn jest wrodzona naszemu gatunkowi, tak „chciała” ewolucja, tak zadziałał dobór naturalny.[/SIZE]

[SIZE=12pt]Dlatego właśnie na przestrzeni dziejów zawsze mężczyźni dominowali, w każdej kulturze, cywilizacji, jaka jest nam znana.[/SIZE]



[SIZE=12pt]CZĘŚĆ DRUGA [/SIZE][SIZE=12pt]J[/SIZE]

[SIZE=12pt]Ciekawą wskazówką jest: SEX JAKO ZNAK DOMINACJI. [/SIZE]

[SIZE=12pt]- Seks jako znamię statusu nie jest związany z reprodukcją, lecz z dominacją. Aby to zrozumieć należy uwzględnić różnice miedzy rolami męskimi i żeńskimi w zakresie seksu.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- U ssaków rola samicy jest zasadniczo submisywna, czyli jest postawą podległości. Natomiast rola męska jest zasadniczo agresywna, czyli napastnicza. Zupełnie tak samo jest u człowieka.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- UWAGA!: Nie wynika to z faktu, że mężczyzna jest fizycznie silniejszy od kobiety, lecz przede wszystkim jest integralnym czynnikiem samej istoty kopulacji. U ssaków to samiec musi wejść na samicę, wedrzeć się w jej ciało. Nazbyt podległa partnerka i nazbyt agresywny partner jedynie wyolbrzymiają swoje role, ale agresywna partnerka i podległy samiec kompletnie te role odwracają.[/SIZE]

[SIZE=12pt]Można wyróżnić reguły dominacji. Przeczytajcie je uważnie, a dostrzeżecie, że w codziennym życiu obowiązują one bezwzględnie, zawsze i wszędzie w relacjach społecznych oraz między płciami.[/SIZE]

[SIZE=12pt]Poniższy przykład pokazuje, jak bardzo seks może oddalić się od swojej pierwotnej funkcji i zostać przejęty przez sferę dominacji.[/SIZE]

[SIZE=12pt]PREZENTOWANIE STATUSU ULEGŁOŚCI[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Samica szympansa prezentuje pośladki i się pochyla na znak uległości i gotowości do kopulacji. Samiec kopuluje z nią od tyłu wykonując ruchy biodrami. W sytuacjach konfliktowych samica robi podobną prezentację po prostu na znak uległości – jest to gest pokoju i funkcjonuje jako WSKAŹNIK JEJ STATUSU ULEGŁOSCI (jak to samice).[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Często bywa tak, ze samiec, na znak dominacji, wykonuje jedynie kilka pchnięć kopulacyjnych, bez normalnego aktu kopulacji, w celu zademonstrowania swojego dominującego statusu.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Seks jako znamię statusu jest ważnym mechanizmem społecznym małp i pozwala uniknąć przelewu krwi.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Seks pełni tak ważną role w regulowaniu statusów u szympansów, że nawet słaby samiec, który zagrożony jest przez silnego, na znak uległości zachowuje się jak pseudosamica – i często jest krótko penetrowany przez silnego samca na znak zdominowania (nie ma w tym nic z homoseksualizmu! nie jest to akt płciowy). [/SIZE]
[SIZE=12pt]- Taką samą sytuację można zaobserwować między dwiema samicami (!!!) – słabsza „prezentuje się” i zostaje „pokryta” przez silniejszą udającą samcze ruchy seksualne. Nawet młodociane małpy stosują ten rytuał, mimo swojej niedojrzałości seksualnej.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- kot czy kocica „witająca” pana ociera się o nogę ze sztywno uniesionym ogonem i unosi tylną cześć ciała. Gdy go pogłaszczemy zacznie się ocierać tylną częścią ciała o nasza rękę – jest to przejaw seksu jako znamienia statusu. Ma to swoje źródło w kocim przedkopulacyjnym ukazaniu sromu. Ale podobnie jak u małp zachowanie to uniezależniło się od funkcji czysto seksualnych i jest używane na zasygnalizowanie przyjaźni i uległości.[/SIZE]

[SIZE=12pt]- Seksualne wzorce podległości kobiet i dominacji mężczyzn zaczęły oznaczać podległość i dominację także w kontekstach pozaseksualnych.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- tyłek jest komiczną, wstydliwą częścią ciała.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Członek występuje w kulturze pod wieloma mniej lub bardziej zakamuflowanymi postaciami jako falliczny symbol dominacji. Na przykład w Nowej Gwinei mężczyźni prowadzą wojny mają przytwierdzone do członków długie rury, które stanowią przedłużenie członka często o ponad 30 cm i podtrzymywane za pomocą linek przytwierdzonych do ciała wojownika. Także w innych kulturach stosuje się rozmaite sposoby ozdabiania i powiększania członka. [/SIZE]
[SIZE=12pt]- na rysunkach i rzeźbach wyobrażenie fallusa często przerasta wielkością samego właściciela.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- rzeźby falliczne można spotkać na obliczu całej ziemi. Gigantyczne rzeźby fallusa wysokość 60 metrów stały w świątyni Wenus w Hierapolis.[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Studia psychoanalityczne nad marzeniami sennymi mówią nam, jak rozmaicie zakamuflowany może być ten symbol fallusa.[/SIZE]

[SIZE=12pt]SEKS CZŁOWIEKA JAKO OZNACZANIE DOMINACJI[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Mężczyzna może zmierzać do seksu z kobietą żeby dowartościować swoje ego. Podbój niewiast jako potwierdzanie swojego statusu zwycięskiego samca wobec innych samców. Mężczyźnie wystarczy czasem nawet tylko pokazywanie się innym mężczyznom z kobietami jako sygnał, że kobiety są mu podporządkowane (dawniej – harem).[/SIZE]
[SIZE=12pt]- Opowiadanie sprośnych dowcipów i przechwałki są mechanizmem kompensacyjnym. Mężczyzna próbuje w ten sposób sprawiać wrażenie aktywnego seksualnie. [/SIZE]

[SIZE=12pt]Powyższy przykład pomaga dostrzec pewien przejaw zakodowanej w genach reguły dominacji samców nad samicami.[/SIZE]


Człowiek jest zwierzęciem, z rzędu naczelnych, który podległy jest prawom natury. Nie istnieje żaden mistyczny, ciemiężycielski „patriarchat”, a jedynie zakodowana w naturze człowieka zasada dominacji.

Dominacja mężczyzn jest wrodzona naszemu gatunkowi, tak „chciała” ewolucja, tak zadziałał dobór naturalny.

Dlatego właśnie na przestrzeni dziejów zawsze mężczyźni dominowali, w każdej kulturze, cywilizacji, jaka jest nam znana.
 

Wilk_LancaSter

wiek jest zmienną niezależną, od której wiele zale
Dołączył
18 Luty 2012
Posty
3 319
Punkty reakcji
40
Od zawsze niewiasta była szyją, kręcącą nibyzwierzchnikiem rodziny, dysponentem własności prywatnej i władcą w państwie. Agar przypomniała RAJ i JABŁKO - dowód, iż religia nie zataja sprężyny dziejów.
Feministki, wspierane przez swoich mężczyzn doprowadziły do usunięcia wielu pozornych objawów ważności mężczyzn i nicości niewiast. I świat nadal idzie w tym kierunku.
Naprawdę jeszcze ktoś wierzy w istnienie patriarchatu?
 

ekaw2

Nowicjusz
Dołączył
13 Listopad 2007
Posty
3 524
Punkty reakcji
23
Wiek
63
Miasto
Wrocław-Ślęża
Wilk_LancaSter napisał:
Od zawsze niewiasta była szyją, kręcącą nibyzwierzchnikiem rodziny, dysponentem własności prywatnej i władcą w państwie. Agar przypomniała RAJ i JABŁKO - dowód, iż religia nie zataja sprężyny dziejów.
Feministki, wspierane przez swoich mężczyzn doprowadziły do usunięcia wielu pozornych objawów ważności mężczyzn i nicości niewiast. I świat nadal idzie w tym kierunku.
Naprawdę jeszcze ktoś wierzy w istnienie patriarchatu?
i tak się zrodziła palneta Gor...
 
Do góry