Świadek na wesle

P.M.

Neurotyczka
Dołączył
30 Sierpień 2009
Posty
718
Punkty reakcji
30
Witam

Mam pewien problem, z którym nie mam się z kim podzielić. Zależy mi na opinii osób, które spojrzą na sprawę z boku. Otóż niebawem wychodzę za mąż. Niebawem - to znaczy za parę miesięcy. Moją świadkową początkowo miała być moja siostra, którą mam tylko jedną. Niestety, sytuacja tak się skomplikowała, że jest obecnie pokłócona z moim narzeczonym. Nie rozmawiają ze sobą od długiego czasu. Długi czas, to dobre określenie. Parę miesięcy i nie zanosi się na rozejm. Moja siostra strasznie mu podpadła i teraz kategorycznie odmawia, żeby była moją świadkową. Moja świadkowa - jak sama nazwa wskazuje, powinna być moim wyborem i nie powinien się w to wtrącać, z tym że, gdybym była na jego miejscu, pewnie również bym nie chciała, żeby taka osoba siedziała ze mną przy stole w tak ważnym dla mnie dniu. On ma tylko siostrę, ja mam jeszcze brata i stwierdził, że jego siostra będzie moją świadkową, a mój brat jego świadkiem. Nie brzmi to źle. Z mojej strony by mi odpowiadało, z bratem mam nawet lepsze relacje. Poza tym nie liczy się dla mnie kto będzie świadkiem. Jednak moja rodzina robi mi straszne wyrzuty i wierci dziurę w brzuchu, że mam jedną siostrę i nie będzie moim świadkiem. Co ludzie powiedzą?. Strasznie mi to doskwiera. Nie chcę kłócić się z narzeczonym, z drugiej strony siostra mnie straszy, że na ślub nie przyjdzie. Czuję się z tym źle i nie wiem co robić...

Jak uważacie, co powinnam zrobić?
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
854
Punkty reakcji
33
Ślub to przede wszystkim Wasze wydarzenie, nie powinnaś patrzeć na to, co ludzie powiedzą. Z tym zdaniem, że

Mujer napisał:
Moja świadkowa - jak sama nazwa wskazuje, powinna być moim wyborem i nie powinien się w to wtrącać,
się nie zgodzę. Jeśli nie powinien się wtrącać, to równie dobrze można zrobić dwa wesela, jedno dla Ciebie, drugie dla niego ;) Nie ma czegoś takiego, jak wybór jednej osoby i brak brania pod uwagę zdania drugiej. Nie w wydarzeniu, jakim jest ślub.
 

P.M.

Neurotyczka
Dołączył
30 Sierpień 2009
Posty
718
Punkty reakcji
30
Takich słów potrzebowałam. Dziękuję! Ja się nie przejmuję tym, co ludzie powiedzą. To moja rodzina (rodzice i siostra) się przejmują i nie potrafią słuchać i zrozumieć, kiedy do nich mówię, tłumaczę. Przez to wszystko zaczynam odczuwać wyrzuty sumienia i myśleć, jaką jestem niedobrą siostrą. Z drugiej strony powinni mnie zrozumieć i uszanować tę decyzję, ponieważ to mój najważniejszy dzień w życiu, a nie jeszcze straszyć, że nie przyjdzie na ślub... Czyli uważasz, że nie powinnam się nimi przejmować? Oni twierdzą, że to siostrę zawsze bierze Panna Młoda na swoją świadkową i nie potrafią zdzierżyć tego, że nią nie będzie. Jestem pewna, że będzie jeszcze nie jedna draka z tego powodu.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
854
Punkty reakcji
33
Mujer napisał:
Oni twierdzą, że to siostrę zawsze bierze Panna Młoda na swoją świadkową i nie potrafią zdzierżyć tego, że nią nie będzie. Jestem pewna, że będzie jeszcze nie jedna draka z tego powodu.
Uważam, ze to Twoja sprawa, równie dobrze mogłabyś wziąć na świadkową najlepszą przyjaciółkę. To nie jest reguła, że bierze się rodzinę. Bierzesz kogoś, komu ufasz, że będzie dbał o Wasze małżeństwo, na tym to polega. Ktoś, kto nie lubi Twojego przyszłego męża, nie będzie o nie dbał.
 

P.M.

Neurotyczka
Dołączył
30 Sierpień 2009
Posty
718
Punkty reakcji
30
glowonog napisał:
Oni twierdzą, że to siostrę zawsze bierze Panna Młoda na swoją świadkową i nie potrafią zdzierżyć tego, że nią nie będzie. Jestem pewna, że będzie jeszcze nie jedna draka z tego powodu.
Uważam, ze to Twoja sprawa, równie dobrze mogłabyś wziąć na świadkową najlepszą przyjaciółkę. To nie jest reguła, że bierze się rodzinę. Bierzesz kogoś, komu ufasz, że będzie dbał o Wasze małżeństwo, na tym to polega. Ktoś, kto nie lubi Twojego przyszłego męża, nie będzie o nie dbał.
Dziękuję za wyrażenie swojej opinii. Poprawiło mi to trochę samopoczucie.
 
Do góry