Droga do Boga bez Kosciolow i religi ?

Kenobi

Jedi Master
Dołączył
1 Październik 2010
Posty
3 040
Punkty reakcji
169
Wiek
37
Miasto
zmienna
Wszystkie religie roszcza sobie prawo do jedynej i slusznej prawdy o Bogu.

Czy mozna bez wszystkich tych religi, bez tych kosciolow, meczetow, synagog, etc. bez tych procedur, sakramentow, pustych gestow, obrzedow, etc. znalezc droge do Boga ?

Czy kaplani nabijaja sobie tylko kabze i manipuluja i sa zbedni ?

Czy ktos potrafi stwierdzic ze ma kontkat z Bogiem ale nie uczestniczy w tym wszystkim ?
 

Hosanna

Nowicjusz
Dołączył
27 Październik 2010
Posty
32
Punkty reakcji
0
Czy ktos potrafi stwierdzic ze ma kontkat z Bogiem ale nie uczestniczy w tym wszystkim ?
Ja. Chodzenie do kościoła nie jest warunkiem zbawienia ale jest wskazane. Spróbuj jakiś zbór protestancki np. kościół ewangelicznych chrześcijan, kościół wolnych chrześcijan - oni nie uważają się za jedyno zbawcze.

Poza Jezusem nie ma zbawienia. Więc nie otrzymasz zbawienia jeśli świadomie odrzucisz Jego nauki.
 

Rotek

(nie)ciekawy
Dołączył
10 Kwiecień 2007
Posty
3 004
Punkty reakcji
55
Wiek
30
Miasto
Spod Mostu
Zastanawia mnie jedno. Bóg ma być sprawiedliwy i miłosierny - to chyba podstawy. Więc jeżeli ktoś jest ateistą (czyli załóżmy, że świadomie odrzuca istnienie wyższych sił)
jednak żyje wzorcowo, pomaga innym jest dobrym człowiekiem + możemy dołożyć, że udziela się społecznie i charytatywnie.

Nie wierząc w Boga skazany jest automatycznie na wieczne potępienie?
 

Kenobi

Jedi Master
Dołączył
1 Październik 2010
Posty
3 040
Punkty reakcji
169
Wiek
37
Miasto
zmienna
Zastanawia mnie jedno. Bóg ma być sprawiedliwy i miłosierny - to chyba podstawy. Więc jeżeli ktoś jest ateistą (czyli załóżmy, że świadomie odrzuca istnienie wyższych sił)
jednak żyje wzorcowo, pomaga innym jest dobrym człowiekiem + możemy dołożyć, że udziela się społecznie i charytatywnie.

Nie wierząc w Boga skazany jest automatycznie na wieczne potępienie?

Przy zalozeniu ze nauka KrK to jedyna sluszna no to tak :)
 

przecajo

ja tetryk
Dołączył
22 Kwiecień 2009
Posty
3 329
Punkty reakcji
91
Wiek
62
Miasto
wielkamałopolska
Wszystkie religie roszcza sobie prawo do jedynej i slusznej prawdy o Bogu.
Zdecydowanie tak.

Poza Jezusem nie ma zbawienia. Więc nie otrzymasz zbawienia jeśli świadomie odrzucisz Jego nauki.
Moim zdaniem tak.

Czyli zbawienie czeka tylko katolikow ? :]
Z wypowiedzi Hosanny nic takiego nie wynika.
Chrześcijanie.

Nie wierząc w Boga skazany jest automatycznie na wieczne potępienie?
Jak chcesz żeby zbawił Cię ktoś kto nie istnieje?
Ktoś Cię potępia?

Przy zalozeniu ze nauka KrK to jedyna sluszna no to tak :)
Znowu czepiasz się KK, podaj jakąkolwiek religię która pozwala żyć jak chcesz nie wierząc w Boga.
 

Laurearel

Nowicjusz
Dołączył
23 Marzec 2010
Posty
472
Punkty reakcji
22
Generalnie nie logiczne jest dążenie do Boga przez kościół.

Dowód? Proszę bardzo
Po pierwsze : taka droga jest prawdziwa wtedy i tylko wtedy, gdy drogi każdego z kościołów są prawdziwe, a nie są, choćby dlatego, że w pewnych sprawach dwa różne kościoły mają różne poglądy, co zaprzecza takiej możliwości.
Po drugie : Kościoły zostały stworzone przez człowieka. Teraz po za nie pewnością co do nawet niektórych zagadnień głoszonych przez kościół (patrz wyżej) dochodzi fakt, że jest to przekaz od człowieka, więc nie wiemy, czy rzeczywiście jest również od Boga (nie wiemy, czy zachodzi przechodność Bóg->twórca kościoła i twórca kościoła->wyznawca).
I po trzecie : Jeżeli celem kościoła jest przekazywanie "Boskiej Woli", to powinien to robić. Każde inne działanie neguje sens kościoła, a takich jest sporo.


Kościół (nie mylić absolutnie z wiarą!) jest dla ludzi słabych. Dla ludzi którzy nie potrafią myśleć samodzielnie (głupich, nie inteligentnych, nikogo nie obrażając tym oczywiście). Jeżeli ktoś opiera się na wnioskowaniu (ponoć tylu magistrów mamy, a dziwne że większość nie potrafi nawet logicznie myśleć), to prędzej czy później znajdzie nieścisłości i racjonalne powinno być dążenie do tego, co uważamy za prawdziwe, a nie pakowanie się w kościoły. Także logiczne powinno być dążenie według własnego rozumu, dla jednego będzie to ateizm, dla innego agnostycyzm, a jeszcze inny wybierze którąś wiarę, ale prawdopodobieństwo, że wszystkie poglądy jakiegoś kościoła są zgodne z poglądami danej osoby jest znikome.
 

Kenobi

Jedi Master
Dołączył
1 Październik 2010
Posty
3 040
Punkty reakcji
169
Wiek
37
Miasto
zmienna
Z wypowiedzi Hosanny nic takiego nie wynika.

Wlasnie ze wynika, bo nauki Jezusa oznaczaja iz swoim nastepca namasza on Piotra ktory tworzy KrK wiec kazda inna opcja jest niewlasciwa.

Znowu czepiasz się KK, podaj jakąkolwiek religię która pozwala żyć jak chcesz nie wierząc w Boga.

Wiara w Boga jedno, wierzenie danej religi, danym kaplanom danej religii drugie, wlasnie o to mi chodzi...
 
F

Fedorowicz

Guest
Wszystkie religie roszcza sobie prawo do jedynej i slusznej prawdy o Bogu.
Czy mozna bez wszystkich tych religi, bez tych kosciolow, meczetow, synagog, etc. bez tych procedur, sakramentow, pustych gestow, obrzedow, etc. znalezc droge do Boga ?
Czy kaplani nabijaja sobie tylko kabze i manipuluja i sa zbedni ?
Czy ktos potrafi stwierdzic ze ma kontkat z Bogiem ale nie uczestniczy w tym wszystkim ?
Kontakt z B-giem to przylgnięcie do B-ga (dwekut)przez trzymanie się wskazań (micwot),modlitwy,stany mistyczne i rytuały religijne.Ale aby się ich trzymać,należy je najpierw poznać w wyniku podjęcia trudnego procesu nauki.Niektórzy twierdzą,że umiejętność traktowania bliźnich w sposób etyczny przychodzi do ludzi automatycznie, podyktowana przez serce i że ludzie się z nią rodzą.To naiwnośc i błąd.Etyka to wiedza i - jak każda wiedza - wymaga nauki. Stąd konieczność studiowania.W Pirke Awot czytamy: Ein am haarec chasid - „nieuczony nie może być pobożny”.
Nauka etycznego traktowania ludzi nigdy nie może być zakończona, jest to bowiem proces, a nie zadanie, które można wykonać i zająć się czymś innym. Jest to proces towarzyszący człowiekowi do końca jego życia. "Wertuj Torę, i przewertuj ją, bo wszystko jest w niej, w nią patrz, zestarzej się i posiwiej nad nią, a nie opuszczaj jej, bo nie masz niczego lepszego nad nią" (Pirke Awot 26: 61-62).http://poznan.jewish.org.pl/index.php/judaizmcom/CZEGO-NIE-POWIEDZIAL-HILLEL.html
 

imawoman

Bywalec
Dołączył
3 Wrzesień 2008
Posty
1 757
Punkty reakcji
139
Poza Jezusem nie ma zbawienia.
Zapewne głęboko w to wierzysz. Ale są ludzie, którzy zamiast imienia Jezusa wstawiliby swojego Boga. A są też ludzie, którzy usunęliby z Twojego zdania dwa pierwsze słowa.


Kenobi:
można by też zadać pytanie, czy możliwe jest przeżywanie miłości bez wzruszeń, bez wzorowania się na ckliwych filmach, książkach, bez słuchania "pościelówek". I odpowiedź jest jedna dla obu przypadków: teoretycznie tak. A w praktyce ludzie lubują się w całej tej otoczce, mistycyzmie, czymś co można na potrzeby dyskusji nazwać "oprawą artystyczną". W religiach dochodzi oczywiście jeszcze głęboko zakorzeniona w człowieku potrzeba przynależności.
Religijność współczesna przypomina mi u większości tzw. "wiernych" zachowanie w modnej knajpie: ludzie łykają byle co, byleby było estetycznie podane, a o tym, że jedzenie jest już dawno tylko produktem jedzeniopodobnym, nie mają pojęcia. Lub nie dopuszczają do siebie tej myśli.
 

DzIuBeJ

!dead eyes see no future!
Dołączył
21 Luty 2006
Posty
1 462
Punkty reakcji
2
Wiek
31
Miasto
"że ten"
Wszystkie religie roszcza sobie prawo do jedynej i slusznej prawdy o Bogu.

Czy mozna bez wszystkich tych religi, bez tych kosciolow, meczetow, synagog, etc. bez tych procedur, sakramentow, pustych gestow, obrzedow, etc. znalezc droge do Boga ?

Czy kaplani nabijaja sobie tylko kabze i manipuluja i sa zbedni ?

Czy ktos potrafi stwierdzic ze ma kontkat z Bogiem ale nie uczestniczy w tym wszystkim ?

Ad1. Niestety tak...
Ad2. Uważam że można chociaż stwierdzając to po swoim otoczeniu, i wydaję mi się to najlepszym rozwiązaniem.
Ad3. Yes, yes, yes!!!
Ad4. Codziennie do niego dzwonie z plusa ponieważ simplus zatrzymuje czas po minucie :p :)

imawoman - w trzecim zdaniu czytasz w moich myślach :)
Rotek - widzisz drogi kolego cały czas ludzie stawiają mnie w roli potępionego, złego czy też niesłusznie SZataniszte. Zaiste okropny los zgotował mi KK.
Hosanna - czyli uważasz nauki jezusa inaczej 10 przykazań które po prostu są dobrym postępowaniem w społeczeństwie? Odrzucam świadomie jego nauki ponieważ są banalne i postępowanie nie tak jak on chciał tylko jak mi się podoba lecz w ten sam sposób? Wydaję mi się to mało karygodne ;)
 

Rotek

(nie)ciekawy
Dołączył
10 Kwiecień 2007
Posty
3 004
Punkty reakcji
55
Wiek
30
Miasto
Spod Mostu
Jak chcesz żeby zbawił Cię ktoś kto nie istnieje?
Ktoś Cię potępia?

Ktoś nie wierząc przeżywa swoje życie w taki a nie inny sposób - umiera (w pełnym przekonaniu, że nastąpi jego koniec - nie będzie nic).
Wychodzi, że katolicy mieli racje. Budzi się na sądzie. Nie wiem czy dusza może być zdziwiona, no ale.
Sądzi się go za jego czyny i życie (bez Boga). Pomimo tego, że żył dobrze i nie robił nikomu krzywdy - Bóg go potępia?
Z tego co wiem, to piekło nie jest dla KrK płonieniami, kubłami siarki jak to przedstawiano za wieków średnich, chodzi o brak obecności Boga.
Czy dla kogoś nie wierzącego piekło będzie karą? Czy jeżeli ono istnieje - taka osoba będzie mogła być wobec niego obojętna.
Co wtedy z jej wiecznością?

Co do odnalezienia Boga - bez instytucji kościoła i sakramentów.
To mnie zawsze dziwiło. Jezus namaszcza Piotra - wszyscy którzy podporządkują się zasadą i ramom instytucjonalnym zostaną zbawieni.
Ci którzy nawet wierząc, odrzucą instytucje (tak wiem, że z punktu widzenia Kościoła jest to niemożliwe) żyjąc nawet według tych samych wartości zostają wykluczeni.
 

DzIuBeJ

!dead eyes see no future!
Dołączył
21 Luty 2006
Posty
1 462
Punkty reakcji
2
Wiek
31
Miasto
"że ten"
Pomimo tego, że żył dobrze i nie robił nikomu krzywdy - Bóg go potępia?
* Bóg jeśli takowy istnieje oraz jeśli jest podobny do bytu ludzkiego to go nie potępia. Natomiast kościół przeciwnie.
Czy dla kogoś nie wierzącego piekło będzie karą?
* Dla kogoś kto wierzy w piekło będzie najgorszą z możliwych jakie istnieją, więc pewnie już diabeł :daibel2: szykuje widełki dla części księży, jak i zwykłych śmiertelników.
 

Kenobi

Jedi Master
Dołączył
1 Październik 2010
Posty
3 040
Punkty reakcji
169
Wiek
37
Miasto
zmienna
To mnie zawsze dziwiło. Jezus namaszcza Piotra - wszyscy którzy podporządkują się zasadą i ramom instytucjonalnym zostaną zbawieni.
Ci którzy nawet wierząc, odrzucą instytucje (tak wiem, że z punktu widzenia Kościoła jest to niemożliwe) żyjąc nawet według tych samych wartości zostają wykluczeni.

No wlasnie o to mi chodzi, dla mnie to jakas bzdura i manupulacja bo to bezsens...

Co do piekla to slyszalem fajny kawal kiedys.

Przychodzi gostek po smierci do piekla i wita go Szatan...

- no witam w moim przybytku, tutaj na 1 pietrze masz pokoj, na 2 masz silownie baseny, na 3 biblioteki itd.

- a co jest w tamtym pokoju ? (wskazuje klient)

Szatan otwiera a tam pelno ludzi smazy sie w ogniu...

- kim oni sa ? (pyta klient)

- Ano oni sobie tak wymyslili pieklo to tak maja (odpowiada Szatan)

:D
 

marta..

(...)
Dołączył
9 Listopad 2009
Posty
843
Punkty reakcji
71
Miasto
Home is where the heart is.
Rotek, a zakładając, że te nakazy, zakazy pochodzą od Boga, nadal uważałbyś za niesprawiedliwe wykluczenie człowieka, który ŚWIADOMIE to odrzucił? :)
Natomiast jeśli ktoś nie wierzył w Boga, bo nie miał szansy Go poznać to Bóg go sądzi za czyny. Bóg nie sądzi ludzi jedna miarą. Kto więcej dostał od tego się więcej wymaga. Przed Nim zapewne nie da się nic ukryć.
 

Hosanna

Nowicjusz
Dołączył
27 Październik 2010
Posty
32
Punkty reakcji
0
Kościół katolicki we wszystkim kłamie i tam nie ma zbawienia, bo katolicy nie są narodzeni na nowo. Jezus wyraźnie w Biblii powiedział kto będzie zbawiony.

PS. Jeśli KK byłby prawdziwy to nie wyczyniałby tyle zła w przeszłości i teraźniejszości. Jezus by do tego nie dopuścił jeśli to On założył KK.
 

Rotek

(nie)ciekawy
Dołączył
10 Kwiecień 2007
Posty
3 004
Punkty reakcji
55
Wiek
30
Miasto
Spod Mostu
Rotek, a zakładając, że te nakazy, zakazy pochodzą od Boga, nadal uważałbyś za niesprawiedliwe wykluczenie człowieka, który ŚWIADOMIE to odrzucił? :)

Co to znaczy nakazy i zakazy które pochodzą od Boga? Nie można być dobrym człowiekiem poza Bogiem albo obok niego?
Lub bardziej poza Kościołem albo obok niego? Dekalog jest bardzo ogólnikowym i ponadczasowym zbiorem przepisów.
Większość jest bardzo uniwersalna, i człowiek niewierzący zwykle odrzuca tylko cztery z nich - tu automatycznie przegrywa.
Co znaczy świadomie - takie miał przekonania, zakładając czysto hipotetycznie, że były one omylne dobry,
sprawiedliwy i miłosierny Bóg nie jest w stanie tego przeboleć?
 

BLyy

Bywalec
Dołączył
18 Styczeń 2010
Posty
392
Punkty reakcji
32
Co do odnalezienia Boga - bez instytucji kościoła i sakramentów.
To mnie zawsze dziwiło. Jezus namaszcza Piotra - wszyscy którzy podporządkują się zasadą i ramom instytucjonalnym zostaną zbawieni.
Ci którzy nawet wierząc, odrzucą instytucje (tak wiem, że z punktu widzenia Kościoła jest to niemożliwe) żyjąc nawet według tych samych wartości zostają wykluczeni.
Problem w tym, że dany fragment o Piotrze można interpretować wieloznacznie. Gnostycy dany fragment rozumieli, że chodzi o wspólnotę gnostyków, a nie żadną instytucje. Zaś inaczej można jeszcze interpretować, że Jezus wskazał Piotrowi Jerozolimę, tak więc kościół judeochrześcijański. A w grece jest tam termin ecclesia, więc nie znaczy kościół, lecz zgromadzenie; co może oznaczać, że Piotr będzie prowadził wiernych, a nie jako instytucja.
 

O.N.A_17

Nowicjusz
Dołączył
6 Luty 2010
Posty
135
Punkty reakcji
1
Wiek
28
Miasto
czas i przestrzeń
jednak żyje wzorcowo, pomaga innym jest dobrym człowiekiem + możemy dołożyć, że udziela się społecznie i charytatywnie.

Nie wierząc w Boga skazany jest automatycznie na wieczne potępienie?

Człowiek, który uważa, że po śmierci nic nie ma, uważa istnienie Boga za niemożliwe, ale żyje tak jak powiedziałeś, oczywiście zostanie zbawiony. Na czym to polega? Człowiek ten postępuje dobrze. Postępuje dobrze, bo sumienie mu podpowiada, że to jest dobre, że tak trzeba. Tymczasem sumienie jest głosem Boga. Tak więc, człowiek ten, nie wierząc w Boga, słucha Jego głosu.

Natomiast człowiek, który odrzuca istnienie Boga, ale na zasadzie "nawet jeśli Panie Boże jesteś, to ja Cię nie chcę", a postępuje dokładnie tak samo jak ten pierwszy, zbawiony nie zostanie. Dlaczego? Bo tego nie chce. (Nawiasem mówiąc, szczerze wątpię, żeby człowiek ten mógł żyć w taki sposób, ale dobra.)

Generalnie nie logiczne jest dążenie do Boga przez kościół.

Dowód? Proszę bardzo
Po pierwsze : taka droga jest prawdziwa wtedy i tylko wtedy, gdy drogi każdego z kościołów są prawdziwe, a nie są, choćby dlatego, że w pewnych sprawach dwa różne kościoły mają różne poglądy, co zaprzecza takiej możliwości.

Owszem poglądy różnych kościołów są ze sobą sprzeczne. Ale to nieważne. Każdy z nich ma na celu prowadzenie nas do Boga. Ta religia, która ma rację, doprowadzi nas tam najkrótszą drogą, inne trochę dłuższą, ale też. Bez kościoła i religii też tam możemy dojść, wtedy, gdy będziemy się kierowali sumieniem. Będzie to najdłuższa droga, ale ważne, że doprowadzi nas do celu. To naprawdę nieważne czy dany kościół uznaje papieża, wierzy w Trójcę Świętą, a inny nie. Dopóki żyjemy nie zdołamy pojąć istoty Boga, bo nie jesteśmy w stanie pojąć rzeczy abstrakcyjnych takich jak nieskończoność czy doskonałość. Ważne, żeby wierzyć w jednego Boga, reszta to szczegóły.
 

DirkStruan

Tai-Pan
Dołączył
20 Styczeń 2009
Posty
4 854
Punkty reakcji
236
Miasto
Skiroławki
cóż jak wiadomo jestem deista więc dla mnie to dopiero początek który znam przede mną koniec który dopiero poznam i dobrze mi z tym ...
nie oczekuję zbawienia co ciekawe wyznacznikiem jest dla mnie dekalog i ten tekst : po pierwsze nie szkodzić ;)

fajny dowcip kenobi dla mnie tak to wygląda :]
 
Do góry