Oraz że Cię opuszczę - czyli ślub w czasie pandemii.

wiki9969

Dzieciak
Członek Załogi
Moderator
Super Moderator
VIP
Dołączył
27 Marzec 2020
Posty
428
Punkty reakcji
16
Miasto
Dzielnica Łódzka
Wiele osób planuje bądź też planowało w tym roku wziąć ślub. Sala zarezerwowana już kilka lat temu, lista gości zrobiona, aż tu nagle trzeba wszystko odwoływać. Prawo zakazuje zgromadzeń. I co teraz? Jak się do tego odnieść? Czy jeżeli podjęliśmy decyzję o wzięciu ślubu to musimy czekać kolejne kilka lat by to zrealizować? Czy też są jakieś inne rozwiązania?
Są pary które zdecydowały się na ślub kościelny z przeniesieniem wesela na czas wolny od pandemii, a są też tacy którzy stwierdzili, że jest to znak i żadnego ślubu nie będzie. Poważnie. Osobiście podoba mi się rozwiązanie z przeniesieniem wesela, wtedy każdy na spokojnie będzie mógł odreagować całą tą sytuację, a i nikt nie będzie pokrzywdzony. Gorzej jak nastąpi kumulacja w imprezach. Ale to już każdego indywidualna sprawa. 😀 A co Wy o tym myślicie?
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
807
Punkty reakcji
33
Nie nastąpi kumulacja, na chłopski rozum powinni przesunąć wszystkie uroczystości dokładnie o ten sam termin w czasie, wówczas terminów by nie zabrakło, nikt nie czekałby latami dłużej i... tyle.

A poza tym uważam, że unia europ... tzn, że wesela to strata kasy w zamian za jedną noc zabawy ;)
 

Gressil

Administrator
Członek Załogi
Administrator
Moderator
VIP
Dołączył
17 Kwiecień 2009
Posty
5 719
Punkty reakcji
493
Zawsze można zorganizować ślub bez wesela, a samo wesele albo zrobić w innym terminie, albo tak jak napisał głowonog sobie odpuścić. Tylko, że wtedy przepadną zaliczki a czasami trzeba będzie zapłacić kary za odstąpienie od umowy. Tylko, że są ludzie i ludzie. Dla niektórych ślub bez wesela to nie ślub i będą chcieli takowe zrobić za wszelką cenę...
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
807
Punkty reakcji
33
Tylko, że wtedy przepadną zaliczki a czasami trzeba będzie zapłacić kary za odstąpienie od umowy.

Nie jestem pewien. De facto w tej sytuacji jeśli miałbym wesele np. za tydzień, to ani ja nie mogę zorganizować ludzi, ani właściciel sali nie jest w stanie zapewnić mi tej zabawy, zatem zaliczka (czy raczej zadatek, bo zaliczka jest zawsze zwracana, to definicja zaliczki :)) musi zostać zwrócona. To tak, jak z umowami na mieszkania (podaję ten przykład, bo siedzę / siedziałem w biznesie). Zgodnie z Kodeksem Cywilnym zadatek jest zwracany, jeśli do umowy (w tym przypadku do wesela) nie dojdzie z winy obu stron, lub z przyczyn niezależnych od żadnej ze stron. To oznacza, że potencjalna para młoda wcale nie musi się zgodzić na przełożenie terminu. Podpisanie aneksu do umowy wymaga zgody obu stron.
 

wiki9969

Dzieciak
Członek Załogi
Moderator
Super Moderator
VIP
Dołączył
27 Marzec 2020
Posty
428
Punkty reakcji
16
Miasto
Dzielnica Łódzka
A poza tym uważam, że unia europ... tzn, że wesela to strata kasy w zamian za jedną noc zabawy ;)
Wiesz, że uważam podobnie? Dla mnie najważniejsi są Rodzice, Teście i Rodzeństwo moje i Partnera. Bo to oni będą obecni w moim życiu. Nie potrafiłam pojąć wesel organizowanych na 200 osób i zadłużania się na lata. Ale i takie są. Pandemia sprawiła, że wymarzone wesela mogą się nie odbyć, ale czy to naprawdę jest takie ważne? Najważniejszy jest ślub i miłość dwojga osób, która jest w stanie przetrwać wszystko.
 

Isen1822

Ten najgorszy.
Dołączył
3 Maj 2012
Posty
1 095
Punkty reakcji
101
Wiek
26
Miasto
Polska ;)
To ja coś dodam od siebie- w obecnych czasach przy obecnym stanie rzeczy, organizowanie jakiegoś wesela na nie wiadomo ile osób, nawet gdyby mogło się to udać, to czysta głupota. Pomijając fakty związane z epidemią, takie jak mozliwość zarazenia itp, to przede wszystkim połowa zaproszonych gości połozy lagę na uroczystości organizowanej w tych warunkach w związku z tym juz jest się w plecy i finansowo i przede wszystkim cała impreza traci sens. Oprócz tego, uwazam, ze organizowanie weselich, gdzie jest masa gości, zaproszonych "bo wypada", gdzie jest wodzirej, oczepiny, durne zabawy i pijane wujki, ciotki i ludzie których ostatni raz widziało się w 1995r, jesli zwyczajnie głupie i pozbawione celu. Trzeba przeczekać, terminy przesunąć adekwatnie na następny rok i wówczas je zorganizować, jeśli ktoś chce. Jeśli o mnie chodzi, to moje wesele miałoby wyglądać tak- kameralna uroczystość, w gronie NAJBLIZSZEJ rodziny, później uroczysty obiad i dziękuję dobranoc.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
807
Punkty reakcji
33
Jeśli o mnie chodzi, to moje wesele miałoby wyglądać tak- kameralna uroczystość, w gronie NAJBLIZSZEJ rodziny, później uroczysty obiad i dziękuję dobranoc.
Mam podobne podejście. Znaczy mam 2 typy - albo wielka pompa w pięknym zamku, albo... zwykła impreza a'la domówka, tylko trochę większa. Muza ze spotify i grono fajnych znajomych. Przy drugim typie zabawa byłaby udana na 100%.

W sumie mam jeszcze 3 typ - brak ślubu, bo sam ślub wiele mi nie zmieni, bo i tak jeśli już, to będę podpisywał intercyzę. W takim przypadku chętnie zobaczyłbym przepisy pozwalające na dziedziczenie przez partnerkę (związki partnerskie), a za pewną deklarację mógłbym uznać pierścionek zaręczynowy.
 

wiki9969

Dzieciak
Członek Załogi
Moderator
Super Moderator
VIP
Dołączył
27 Marzec 2020
Posty
428
Punkty reakcji
16
Miasto
Dzielnica Łódzka
Wiesz jaką mają odpowiedź odnośnie dziedziczenia w przypadku związków partnerskich? W świetle prawa jest to możliwe. Sporządzasz testament i możesz spać spokojnie. 😛
Innych opcji nie ma i póki co żadnych zmian tutaj nie będzie.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
807
Punkty reakcji
33
Innych opcji nie ma i póki co żadnych zmian tutaj nie będzie.
A być powinny. Co z podatkiem? Małżonek go nie płaci, rodzic / dziecko również. Osoba, z którą jesteś w związku płaci podatek dochodowy 19%. Halo, coś tu nie gra. Związki partnerskie powinny być, a jeśli nie, to powinno być chociaż uregulowane prawo dotyczące przekazywania sobie majątku. Koniec. Kropka. Tak samo moja partnerka powinna móc dostawać wszelkie zapomogi takie, jak w małżeństwie.
 
Ostatnia edycja:

Gressil

Administrator
Członek Załogi
Administrator
Moderator
VIP
Dołączył
17 Kwiecień 2009
Posty
5 719
Punkty reakcji
493
Rozmawiamy o organizacji ślubu/wesela w obliczy pandemii a nie o dziedziczeniu spadku w przypadku braku małżeństwa.


Oczywiście można podchodzić do tego, na zasadzie zróbmy kameralne przyjęcie i po kłopocie, ale nie bierzecie pod uwagę jednej rzeczy. Mianowicie mentalności rodziców pary młodej którzy zwłaszcza na wsi płacą za owe wesela i chcą albo by to było "prawdziwe polskie wesele" z samego przekonania, albo żeby było duże i huczne, aby "sąsiedzi widzieli". Możemy pisać, że to głupota itd. ale nie wytłumaczycie tego takiej osobie.
 
Ostatnia edycja:

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
807
Punkty reakcji
33
Oczywiście można podchodzić do tego, na zasadzie zróbmy kameralne przyjęcie i po kłopocie, ale nie bierzecie pod uwagę jednej rzeczy. Mianowicie mentalności rodziców pary młodej którzy zwłaszcza na wsi płacą za owe wesela i chcą albo by to było "prawdziwe polskie wesele" za samego przekonania, albo żeby było duże i huczne, aby "sąsiedzi widzieli". Możemy pisać, że to głupota itd. ale nie wytłumaczycie tego takiej osobie.

A jak płacą to proszę bardzo! Jeśli matka mojej dziewczyny zechce wyłożyć 60 koła na wesele i zrobić imprezę, to niech robi! Ja nie wyłożę i tyle ;) Tu nie trzeba tłumaczenia. Mój portfel, moje życie, moja sprawa. Tak się negocjuje z natrętnymi teściami :)
 
Do góry