Boicie się szybko jeździć autem?

V

Vaffik

Guest
Chodzi o jazdę na "bezpiecznych" autostaradach, np. nocą gdy ciepło, sucho i pusto.
Jakieś dziwne spięcie mi się w kręgosłupie tak kwartał temu pojawiło gdy zbyt mocno wciskam...
Macie to samo?

Tak wygląda starość?
 
E

Elen

Guest
Nie mam cykora, pod warunkiem, ze auto prowadzi dobry kierowca, ktoremu ufam. A w radio leci fajna muza. Jezdze tylko z dobrymi. :D
 

Isen1822

Ten najgorszy.
Dołączył
3 Maj 2012
Posty
1 115
Punkty reakcji
107
Wiek
30
Miasto
Polska ;)
Nie mam cykora, o ile auto którym jadę, nie ma 20 lat i przy 70 km/h nie trzepie się jakby dostało ataku padaczki :p
 

Gressil

®
Administrator
Dołączył
17 Kwiecień 2009
Posty
6 075
Punkty reakcji
561
Szybko to znaczy ile ? 150km/h ? 200 km/h ?
 
V

Vaffik

Guest
Nie no, 160 to nie prędkość. Moja średnia nocą 175-185. Do 200 jeszcze jako tako ale nudy. Spać się chce. Cicho i nudno :)
By nie przysnąć a jadąc 1000km prosto można ... bo nuda wykańcza to wciskam. Pow. 200km/h już leci się lepiej bo coś zaczyna się dziać. Nigdy z z prędkością 220-230 nie miałem problemów - ostatnio jednak - naoglądałem się w necie pościgów, ruskich wypadków, wystrzałów opon przy 190km/h, utraty panowania przy 180 i uźwa noga na gazie mi dygocze pow. 200! Tak sama z siebie. Te 140-160-180 w porywach to nie, wszystko ok ale przy 220 to już lipa jest taka że szok. Ostatnim razem pogoniłem Porschaka (napisałem pogoniłem bo poszedł do przodu jak oparzony :) i przy 240 się zaczęło. Starość czy co?
Prócz nogi na gazie która sobie latała pod wpływem nerww to jeszcze jakieś mięśniaki w okoliach łokcia prawego. No szlak mnie trafia dosłownie.
Piszę o tym bo to sało się nagle. Jakiś kwartał temu gdy noca brałem 4 Tiry na raz na Siódemce krajowej. Pierwszy raz w życiu o mało w porty nie narobiłem przy 180-ciu. Co się dzieje? Pora chyba jakieś badania zrobić, co?
Smigam zawodowo lat "całe życie". Wszystkie prawka + kariera dość dobra. Dwa dzwony były za młodziaka (na dachu) i nauczyłem się od wtedy kupować zimówki i jeździć czymś co nie ma 20lat i nie jest ponitowane z części. Fura dobra , sprawna, wszystko cacy, laczki przystosowane , szerokie, ładne.
Nie wiem co się stało dlatego chciałem poradzić się starszych furmanów. Najgorsze jest to że ta noga zaczyna latać. Nerwy jakie....
Ale przez co?
Moim wybrańcem na przyszły rok jest b.szybkie bawarskie wozidło lecz zacząłem zastanawiać się czy za rok będę w stanie czymś takim jeździć gdy już się dzieją takie cyrki...
 
E

Elen

Guest
vaffanculo napisał:
Nie no, 160 to nie prędkość. Moja średnia nocą 175-185. Do 200 jeszcze jako tako ale nudy. Spać się chce. Cicho i nudno :)
(...) Ostatnim razem pogoniłem Porschaka (napisałem pogoniłem bo poszedł do przodu jak oparzony :) i przy 240 się zaczęło. Starość czy co?
Prócz nogi na gazie która sobie latała pod wpływem nerww to jeszcze jakieś mięśniaki w okoliach łokcia prawego. No szlak mnie trafia dosłownie.
Piszę o tym bo to sało się nagle. Jakiś kwartał temu gdy noca brałem 4 Tiry na raz na Siódemce krajowej. Pierwszy raz w życiu o mało w porty nie narobiłem przy 180-ciu. Co się dzieje? Pora chyba jakieś badania zrobić, co?
Buahaha :D Vaffan, no Ty mi potrafisz zrobic dobry humor. :lol: Masz pewnie za malo potasu i magnezu kolego. Banany i migdaly wcinaj na zdrowie. I ziolka na uspokojenie pij przed snem, np melise, bo masz nerwowe stany. A jak neurologa odwiedzisz, to nie zaszkodzi.
 
W

wiki9969

Guest
Tak. Straciłam brata, sąsiada, kolegów w wypadkach samochodowych. Nieważne gdzie jestem, czy na autostradzie czy też na zwykłej drodze. Prędkość mnie przeraża i nic tego nie zmieni.
 
V

Vaffik

Guest
Motoryzacja to moja pasja od dziecka. Dawno temu gdy miałem lat 12,13 zakatowałem kilka maluchów i później poldoloty w polach. Od tego się zaczęło. Dłubańsko nocami w kanale pod autem od dzieciaka. Później przyszła pora na prawko i inne szkolonka. Kluby samochodowe itp., zloty, rajdy. Inna bajka jak bajka zwykłego usera kierownicy. Sportowcem nigdy nie zostałem bo kiedyś bida była i na furę nie było. Wygrała szkoła i wyształcenie. Po latach wróciło a że kapuchy się nazbierało to się zaczęło. V6, V8. Norma. Gdy wsiadłem po raz pierszy w furę z silnikiem o mocy pow. 200KM to już auta nigdy mniejszego nie kupiłem. Obecnie przejściowo posiadam niedawno kupine złomidło w postaci Peugeota 407 i już mi się żyć odechciewa za kółkiem. Tym "ślimakiem" nie da się jeździć (2.0 HDI).
Prędkości jestem nauczony. Bać się nie boję gdy pogoda ok, fura ok, jadę sam, pusto i szeroko lecz te odruchy nerwicy są mimowolne. Popijam kawicę z kubana, słucham muzy, podjadam ciacho, na liczniku 200, autostrada prawie pusta a noga sobie zaczyna latać i przestaje gdy zwolnię do choć by 140.
Fakt. Lekarz się kłania. Neurolog?
Rok temu robiłem kolejne czasowe badanka na C+E i wszystko wyszło cacy.
Wiki, u mnie przez wypadki wszyscy w grobach ... Ja mam to w genach. Ja następny...
 
E

Elen

Guest
Co "nastepny"?! Ty wypluj to slowo czlowieku, bo sie programujesz podswiadomie. Nie wolno tak nawet zartowac. We krwi mozesz sobie zbadac poziom magnezu i potasu. Neurolog bada takie mimowolne odruchy i ... moze byc czasem jakis ucisk nerwow od kregoslupa, czy przykurcz sciegna. Zreszta lekarz Ci powie i skieruje na badania dalsze jak trzeba.
 
V

Vaffik

Guest
Elen napisał:
Ty wypluj to slowo czlowieku, bo sie programujesz podswiadomie
Tego się nie da zmienić. Jedynym sensownym rozwiązaniem będzie przeprogramowanie "kagańca" (elektroniczny ogranicznik prędkości).
Zaczynam zastanawiać się czy na to wszystko nie mają wpływu oglądane w necie filmy...
Zostało gdzieś w podświadomości...
 
E

Elen

Guest
vaffanculo napisał:
Ty wypluj to slowo czlowieku, bo sie programujesz podswiadomie
Tego się nie da zmienić. Jedynym sensownym rozwiązaniem będzie przeprogramowanie "kagańca" (elektroniczny ogranicznik prędkości).
Zaczynam zastanawiać się czy na to wszystko nie mają wpływu oglądane w necie filmy...
Zostało gdzieś w podświadomości...
Czyzby? Mysle, ze jak kochasz swoje dzieci i kobiete, to da sie <powinienes> to zmienic.
 
V

Vaffik

Guest
Kocham oczywiście lecz ... tutaj tylko liczby sa wielkie. Zobacz jak to w realu wygląda... Za kierownicą czegoś dobrego jadąc 250-280-320 to czujesz się jak byś jechała jakimś tradycyjniakiem 140km/h.
Mnie tylko dziwi skąd taka nagła panika u mnie sie pojawiła...
https://www.youtube.com/watch?v=oGdOVdRmt-M


no ale... film wyżej kontra ten:

http://www.youtube.com/watch?v=U59mGajkN5Y

i wszystko jasne...
To nie nerwy... To nie problem ze zdrowiem że noga mi lata...
To już ten wiek!
Jak widać wyżej - do czachy chyba zaczęło docierać że i nowy Mesio, ESP, ABS i różne bajery z dobrymi oponami - z pogodą i sytuacją na drodzę nie wygrają...

30.000 ojro pojedzie na lawecie do ... Polski :D Dobrze że właściciel mesia nie na cmentarz...
 

KingMarek

Nowicjusz
Dołączył
13 Kwiecień 2015
Posty
3
Punkty reakcji
1
Uwielbiam szybką jazdę, ale NIGDY nie na publicznych drogach i nie cierpię kierowców ryzykujących życie swoje czy innych. Aczkolwiek stwierdzić muszę że kierowca kierowcy nierówny, podobnie z samochodami. Znacznie pewniej czułbym się jadąc 270 km/h w Koenigseggu gdy za kierownicą siedzi Alonso niż jadąc 70km/h w 40-letnim, nie zadbanym gruchocie, prowadzonym przez "Janusza", który prawo jazdy zadał za 12 razem.
 

Edvard

Nowicjusz
Dołączył
16 Maj 2015
Posty
28
Punkty reakcji
0
Myślę, że jak ktoś jest nie przyzwyczajony do prędkości to po depnięciu do dechy i przy prędkości ok. 200 km/h mógłby się... puścić pawia.

Ja z tymi filmikami mam dokładnie tak samo. I nie ma tu znaczenia wiek. Te filmiki działają na podświadomość. Jak obejrzę jeden to od razu jadę zgodnie z przepisami. Oczy się otwierają.
 

Dariusz Bogacki

Nowicjusz
Dołączył
4 Lipiec 2015
Posty
26
Punkty reakcji
0
Oczy się otwierają gdy słyszymy czy widzimy wypadki. Niestety przy dużych prędkościach nie sprawdza się powiedzenie "ucz się na błędach". Błąd kończy się najczęściej ... wiadomo jak. Także trzeba sie uczyć na cudzych jednak, a filmiki są i przerażają.
 
V

Vaffik

Guest
Ja już nie gniotę w podłogę. Pooglądałem sobie filmy na temat wad produkcyjnych najsłynniejszych opon to do dziś pióra mi na baniaku stoją!
Jednak STRACH został... więc te 130/140 maxxxx teraz...
 

Edvard

Nowicjusz
Dołączył
16 Maj 2015
Posty
28
Punkty reakcji
0
vaffanculo napisał:
Ja już nie gniotę w podłogę. Pooglądałem sobie filmy na temat wad produkcyjnych najsłynniejszych opon to do dziś pióra mi na baniaku stoją!
Jednak STRACH został... więc te 130/140 maxxxx teraz...
130/140 km/h? a gdzie można jeździć tak szybko. Chyba tylko po autostradach...
 
V

Vaffik

Guest
No tylko o takich trasach mowa. W niemczech np. gdy masz skreślone 130km/h to nie ma ograniczenia. No może nie nie ma lecz jest takie niepisane w Policji które mówi że możesz grzać o ile masz czym! Jeśli będziesz leciał na Autobahnie 220km/h jakimś trupem 15-17letnim na łysych laczkach to Ci dowalą kilka setek euro w prezencie ale jeśli będziesz leciał 220km/h 2,3latkiem na nowych oponkach a furka niczego sobie to spokojnie śmigniesz i nic Ci nie będzie.
Piszemy w temacie o prędkościach kosmicznych dla polaków - należało by wspomnieć że prędkości między 150 a 170 to norma normy na niemieckich autostradach.
Moim zdaniem średnia komunikacyjna np. na autostradzie Berlin > Monachium to własnie tyle bo jak jedziesz 130 to wszystko Cię wyprzedza a jak jedziesz 150-160 to wszystko jedzie równiuteńko.
 

Edvard

Nowicjusz
Dołączył
16 Maj 2015
Posty
28
Punkty reakcji
0
To rzeczywiście zupełnie absurdalne i kosmiczne prędkości dla Polaków. W sumie w Polsce też jeździ się równiutko po prostych, dwupasmowych drogach... 70 km/h. Takiej prędkości się nie boję ;)
 

Katarzyna Michalak

Nowicjusz
Dołączył
15 Lipiec 2015
Posty
91
Punkty reakcji
1
Ja zaraz po zdaniu prawa jazdy jeździłam b. szybko. Podejrzewam że przekroczenia prędkości na spokojnie by mnie kosztowały utratę prawka. Teraz jakoś się wyciszyłam i nie mam parcia na szybkość.

Może rzeczywiście to starość
 
Do góry