Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
* * * * - 2 głosy

Rodzina 500 plus


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1160 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1041 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10150 postów

Napisano 11 styczeń 2018 - 09:31

wiesz coraz dłuższe rządzenie to jak coraz dłuższe picie, język coraz bardziej się plącze

 

tamci z PO po 8 latach tak spici że do tej pory nie wytrzeźwieli a teraz ekipa z PIS zaczyna robić to samo


  • 0

#1042 danielr9

danielr9

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6459 postów

Napisano 13 styczeń 2018 - 00:48

Minister sprawiedliwości = prawnik Minister zdrowia = lekarz Minister transportu = wypadało by miał choc by prawo jazdy ;-) Minister cyfryzacji = informatyk/programista Minister Obrony = żołnierz ze stażem

Minister to nie jest stanowisko specjalistyczne więc nie musi być prawnikiem.
​Od tego są pracownicy Ministerstwa. Minister powinien sterować tylko wizją, wyznaczać cele, realizować zadania poprzez realizację Masterplanu. 

Powinien pracować jak dobry Manager który wykorzystuje potencjał zdolnych specjalistów w jego resorcie. 
​I tu się pojawia pytanie czy Misiewicz to specjalista od armii? No nie. 

​W firmach z gatunku tzw. "high performance organization" HPO tak się realizuje zadania.
​Manager (CEO) w takich firmach dba tylko i wyłącznie o motywację i rozwój. O nic innego.

Cele bowiem realizują managerowie pod nim. 
​Resztę celów realizuje specjalista i zespół ludzi. 

​Masterplan realizuje się metodologią PDCA (Plan-Do-Check-Act). 

Powiedzmy, że dla Ministra Zdrowia celem na 2018 byłoby skrócenie kolejek z zachowaniem obecnego budżetu.
​Taki cel stawia mu CEO - czyli Premier. 
Minister buduje Masterplan do tego celu. "Skrócenie kolejek". 
​Masterplan ląduje do resortu, gdzie Managerowie mają za zadanie zaplanować działania krok po kroku.
​Minister jest tylko wsparciem (może być z wykształcenia kowalem albo rolnikiem). On jest tu tylko po to, żeby pójść do Premiera i coś przeforsować lub usunąć bariery zespołu.
​Ma być tylko i wyłącznie wsparciem mentalnym, mentorem, psychologiem dla zespołu. Nie wolno mu angażować się w projekt merytorycznie. Nie on jest od tego. 
Angażowanie się jego będzie oznaczało, że nie zaangażuje ludzi z dołu. A to oni muszą być zaangażowani. Mają cel - mają zadanie do wykonania. 
​Zespół ma prześledzić sytuacje, droge pacjenta, zrobić Unified Problem Solving, zdefiniować istotę problemów, zaproponować akcje. 

Potem robi się testy hipotez i eliminuje je. Zostają już po analizie 6W2H czyste źródła problemu. 
​Zespół odkrywa, że przyczyną kolejek jest m.in

 - Zbyt częste wysyłanie pacjenta do specjalisty, podczas gdy można część obowiązków przekazać lekarzowi pierwszego kontaktu. 
​ - Możliwość rejestrowania się pacjentów u wielu specjalistów naraz. To powoduje sztuczne kolejki.
​ - Zbyt mała ilość specjalistów na rynku medycznym w stosunku do ilości potrzebujących pacjentów. 
​Managerowie niskiego szczebla biorą w analizę punkt B

Na 2018 jest zdefioniowana akcja, która mówi o tym, że należy wprowadzić informatyzację drogi pacjenta do specjalisty.
​Pacjent otrzyma najszybszy termin wśród różnych placówek w kraju. Tam ma termin i nie może rejestrować się u innych państwowo. 
​Minister Zdrowia otrzymuje gotowe rozwiązanie.
​Idzie do Premiera, prosi o inicjatywę ustawodawczą. 
​Premier akceptuje, Rząd przegłosowuje poprawkę. 
​Minister Zdrowia premiuje swój zespół, tworzy Masterplan dla kolejnych zadań. 
 

To są zadania Ministra...a nie bankiety, kolacje, wyjazdy. 
​Widzieliście Managera prywatnej firmie, który tylko jeździ po bankietach i kolacjach u "sowy"?

Dlatego, że w Państwie nie ma zarządzania korporacyjnego, nie ma też managerów rodem z korporacji - nie będzie to wydajnie działało. 


  • 0

#1043 _____________________

_____________________

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 692 postów

Napisano 14 styczeń 2018 - 08:23

Dla mnie to bzdury. Zerknij na program pt. "Madzia gEssler gotuje czyli Kuchenne rewolucje". Baa, w innych programach w TV jest identycznie ot. by Warsztaty samochodowe.

Mówisz misja? A ja zapytam: jak prowadzić misję nie wiedząc co się robi?

W polityce jest tak samo jak w zyciu prywatnym. Możesz prowadzić 20 restauracji i jeśli nie wiesz co robisz to i tak padniesz bez względu na to ile byś kasy w interes nie władował.

Mówisz, od roboty są pracownicy zatem po co jest minister? Po co mu płacimy?

Za przerzucanie świstków bez najmniejszej wiedzy na temat tego czego owe świstki dotyczą?

Wiesz co?

Zakładam się że gdybym zrobił narodowy egzamin ze znajomości tematu w którym ministrowie pracują to 90% z nich by oblała.


  • 0

#1044 kszyrztofff

kszyrztofff

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 899 postów

Napisano 14 styczeń 2018 - 09:35

Wydaje mi się że Teksas ma trochę bądź nawet sporo racji. Czy można teraz na świecie pokazać kogoś na miarę Churchilla czy M. Thatcher. Być może ostatnim takim "dinozaurem" był Helmuth Kohl  któremu udało się doprowadzić do zjednoczenia Niemiec. Nie ma

zapotrzebowania dziś na "super-premierów" wiec nie ma tez takich "super-ministrów". Zastąpili ich przeciętniacy których główną zaletą jest to że jeśli mają wątpliwości czy nie wiedzą jak w danym momencie postąpić słuchają rad swojego doradcy. Jeśli są to dobrzy doradcy splendor spływa na ministra i Mówimy że to "dobry minister".  To  nie musi być dobry minister ale ktoś kto wie jakich specjalistów zatrudnić i jakie zadania przed nimi postawić. Dlatego też uważam że rzeczywiście między dzisiejszymi ministrami a managerami można się doszukać sporu podobieństw.


Użytkownik kszyrztofff edytował ten post 14 styczeń 2018 - 09:36

  • 0

#1045 _____________________

_____________________

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 692 postów

Napisano 14 styczeń 2018 - 12:05

Kiedyś były inne czasy. Końcówka lat 80 i początek 90 nawet w RFN porównując to do dzisiejszych czasów to była epoka kamienia łupanego. Nie było internetu, telefonów komórkowych (dopiero wchodziły), kontakt między klientem a producentem mocno uciążliwy, inaczej sie wtedy żyło. Nie było tyle maszyn, komputerów i podobnych. Moim zdaniem było łatwiej. Łatwiej produkować a potem sprzedać. Dziś w erze konkurencji z Chin wielu z nas nie ma szans nawet na to by śnić o szansach. Rynek 20-30lat temu był łatwiejszy do prowadzenia. Jeszcze nikt wtedy nie mordował się tak jak dziś. Czy ktoś z nas 25lat temu myślał o czyms takim jak KIA czy Hyundai? Nawet Toyoty czy Mazdy nie były tak popularne jak rajch-wozy. Bosch to był Bosch, Siemens to był Siemens a produkty rodem z Aldiego były prawie że ze złota, taka jakość.

By się sytuacja na świecie poprawiła trzeba by było:

1. wypitolić Chińczyków do siebie i zdemonopolizować im monopol...

2. zamknąć szczelnie Unię goniąc zwierzątka i uchodźców

3. wyłączyć internet

4. wprowadzić równomierny podział rynku producyjnego i handlowego na wszystkie kraje EU, nie może być tak że Niemcy, Francja i Anglia produkują wszystko a reszta ma to tylko kupować...

5. zacząć od początku z jednym rządem dla wszystkich krajów

6. bardziej zintegrować kraje unijne...

 

Tymczasem mamy Unię od dekad i:

- inne paszporty, dowody, tablice rejestracyjne

- inne przepisy w różnych krajach

- inne języki urzędowe

- inne zasady życia społecznego (Polak to nadal Polak, Litwin to nadal Litwin, Bułgar gorszy od Węgra, Węgier lepszy od Niemca... itp. itd.)

- nadal mamy granice

- inne stawki za pracę w róznych krajach

- inne ceny za produkty

- inne ceny za gaz, wodę, prąd, paliwa...

 

I tak mozna wymieniać bez końca. Wiecie co? Pirtolić taka Unię! To nie ma nic wspólnego z jednością, integracją i zjednoczeniem Państw i narodów. To jest kicz.

Unia powstała tylko i wyłacznie po to by rzeźbic na tym kasę (dodatkowe rynki zbytu i łatwiejszy przepływ usług cwaniaczków z kasą).

Po nic innego nie powstała bo gdyby było inaczej to już 20lat temu każdy europejczyk miał by te same prawa w Polsce jak i Austrii, gadał by tym samym językiem i nikt nie wytykał by szwaba paluchami na ulicy w Warszawie.

Tymczasem jadący dzisiaj przez Warszawkę Bułgar (akurat kolega) ma 100000 kontroli policyjnych co skrzyżowanie tylko za to że w tablicy rejestracyjnej ma BG zamiast PL. ot mi kur... Unia - szczucie ludzi na każdym kroku.

Pojedziesz na polskich blachach do Rumunii i to samo.

A niemieckie urzędy to co robią z dziećmi w Polskich rodzinach???

Nie było by inaczej gdyby od 30-40 lat nie istniał podział na PASZPORTOWO i JĘZYKOWO????

Unia moim zdaniem to najbardziej pirtolnięta formacja jaka mogła powstac tuz po gestapo.


Użytkownik _____________________ edytował ten post 14 styczeń 2018 - 12:07

  • 0

#1046 danielr9

danielr9

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6459 postów

Napisano 14 styczeń 2018 - 13:48

Gdyby nie Chiny to Polska nigdy by nie dogoniła zachodu Europy.
Wiesz ile by kosztował komputer zrobiony w 100% w Europie? Że 30 000 PLN.
Były takie czasy w Polsce gdzie w szkole była jedna sala komputerowa z czarno-białymi komputerami z DOSem podczas gdy na zachodzie była już 3 generacja Windowsa.
Nikogo na komputer stac nie było poza wyjątkami.
Zamykanie granic i ograniczanie rynku i konkurencji to jest polityka Białorusi.
Takim sposobem nigdzie nie znajdziemy.
Z tego co piszesz to nie masa wiele pojęcia o gospodarce i ekonomii.
Rynek Azji spowodował że stać Cię na Adidasy. W latach 80 kiedy one były produkowane przez Niemca, Polak musiał na nie pracować cały miesiąc.
Telewizor to był już koszt rocznej pensji Górnika.
Otworzyliśmy rynek do Azji i masz dzięki temu tablety po 200zl, mp3 na Allegro po 3,99PLN, koszulki po 5zl.
Stać Cie na to bo koszty produkcji są tańsze niż u nas.
Resztę kasy możesz mieć na usługi w kraju.
Zobacz na ile stać dziś przeciętnego Polaka i porównaj to do początków lat 90.
Ja grałem w Hutniku Kraków w piłkę nożna.
Matki nie było stać na buty. Klub dawał tylko część pieniędzy. Grał że mną w drużynie Tomasz Hajto. Dobrze pamiętam te czasy.
Buty skórzane pumy kosztowały wtedy ok 2500 000 starych złotych. Moja mama zarabiala jako lekarz 3300 000.
To sobie wyobraz ile to było z pensji lekarza 80%.. A dziś? Orliki że sztucznym oświetleniem, dzieciaki w butach C.Ronaldo biegają które kupują za kieszonkowe. Za moich czasów bramkę się robiło z plecaków szkolnych a dzieci kopaly w piłkę w sandałach za co obrywały lanie od matki bo były całe z trawy i błota.

Użytkownik danielr9 edytował ten post 14 styczeń 2018 - 13:54

  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1047 glowonog

glowonog

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 293 postów

Napisano 14 styczeń 2018 - 15:11

Gdyby nie Chiny to Polska nigdy by nie dogoniła zachodu Europy. Wiesz ile by kosztował komputer zrobiony w 100% w Europie? Że 30 000 PLN.

 

Dokładnie. No ja np. teraz kupiłem telefon, Chinol dałem... 560 zł z przesyłką. Parametry takie, jak w przeciętnym smartfonie w media markt, czy innej sieciówce za 900 zł, z tym, że bateria ma 10 000 mAh. 

Pozostaje pytanie, ile kosztowałby dziś taki smartfon w sieciówce, gdyby Chińczycy nie oferowali o wiele tańszych zamienników? Pewnie trzymałby cenę nowego iphone'a, który na zachodzie kosztuje 700 euro, a w Polsce ponad 3000 zł. 


  • 0

#1048 _____________________

_____________________

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 692 postów

Napisano 14 styczeń 2018 - 15:36

Czyli ma się rozumieć że Platforma Obywatelska miała rację, tak? Nic się nie opłaca. Sprzedać wszystko co zostało i zapomnieć. Życie jest zbyt krótkie by się martwić.

I to by było chyba najlepsze rozwiązanie w kraju odwiecznie teoretycznych niedorajd/nierobów bajkopisarzy. Polak to umie wszystko ale na papierze... bo real jest zbyt ciężarny...

Fabryk samochodów nie, bo źle, stoczni nie, bo źle, własnych marketów nie, bo źle... więc pierdy produkujmy, będziemy pierwsi... i zróbmy z tego gaz, będzie taniej.

Wymiotowac mi się często chce. Wszędzie źle, wszystko złe, wszystkiego się nie opłaca i takie wieczne bidolenie, bidolenie. Jak jak mam dosyć ułomów to nawet nie wiecie. Szkoda słów już.

Zobaczcie, dekady istnieją platformy satelitarne, prawda? Nikt a nikt w Polsce nie zainteresował się nigdy tematem. Czyżby za wysoko dla Polaczków?

Astra + Eutelsat żniwa robią od dekad a Polaczków na 5 satelitek nie było stać...

Mogły te miliardy tacy jak Wizja, C+, CP i inni w kraju zostawić? Można było by brac kasiorę także od innych?

Ale to przecież za wysokie loty na ten kraj...

Jesteśmy dupnym narodem i tyle. Różnimy się od Niemców tym iż nawet gdybyśmy mieli hajsu w uj to nie wiedzieli byśmy co z tym zrobić.


Użytkownik _____________________ edytował ten post 14 styczeń 2018 - 15:39

  • 0

#1049 glowonog

glowonog

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 293 postów

Napisano 14 styczeń 2018 - 16:33

Zobaczcie, dekady istnieją platformy satelitarne, prawda? Nikt a nikt w Polsce nie zainteresował się nigdy tematem. Czyżby za wysoko dla Polaczków?

 

Stary, to rusz dupsko sprzed forum i weź się za platformy satelitarne. 

 

PS. a Polsat to wg Ciebie jaki kapitał?  


  • 0

#1050 danielr9

danielr9

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6459 postów

Napisano 14 styczeń 2018 - 16:42

Chiny produkują a Europa się bogaci.
Mój znajomy ma sklep z oświetleniem LED.
Ma LED do domu, montażowe do kuchni mebli itd. Kupuje 5m taśmy led w Chinach za 5 dolarów.
Państwo polskie na granicy Narzuca cło i VAT 23%.
On z kolei taśmy te sprzedaje po 40-50zl.
Od zysku płaci podatki i VAT.
Zarabia kilkanaście złotych na komplecie takich taśm, państwo też.
Chińczyk to musi w pocie czoła produkować i zarobi może 50% z tego co Polacy.
Tak to wygląda.
  • 0

#1051 _____________________

_____________________

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 692 postów

Napisano 15 styczeń 2018 - 07:25

Czyli wszycy mamy brać się za handelek i łudzić że non stop ktoś cos od nas kupi?

Panowie, my tu rozmawiajmy o dochodach rzędu milionów/miliardów złotówek a nie grosiaków na kawę.

Głowonog, ja + mój kapitał domowy = satelitki?

No o czym ty mówisz...


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1052 danielr9

danielr9

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6459 postów

Napisano 15 styczeń 2018 - 14:38

A za co chcesz się brać?
Za produkcję?
Stanie przy taśmie jest bardziej atrakcyjne niż chodzenie w garniturze?
Europa przecież dawno to przekalkulowala.
  • 0

#1053 glowonog

glowonog

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 293 postów

Napisano 15 styczeń 2018 - 15:36

Głowonog, ja + mój kapitał domowy = satelitki? No o czym ty mówisz...

 

Mówie o tym, że narzekasz, że Polacy nie potrafią, a sam nie dajesz przykładu. Zresztą, dałem Ci przykład - POLSAT. Cos tam jednak mamy swojego. 

 

Europa przecież dawno to przekalkulowala.

 

Nie przesadzaj, przy takiej ilości obywateli ktoś musi pracować na produkcji, bo bezrobocie będzie potężne. Choć to pewnie bardziej... Wypełnienie luki.  A i Chińczycy się w końcu obudzą, telefon, który podałem jako przykład to juz np. nie tak wielka przebitka, jak jeszcze 2-3 lata temu.

Pmiętm, jak kolega kiedyś chinola kupił za 500, czy tam 600 zł z ali, a porównywalny w Polsce był za 2koła, dziś topowy smartfon i jego odpowiednik w chinach to różnica kilkudziesięciu, nie kilkuset% 


  • 0

#1054 danielr9

danielr9

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6459 postów

Napisano 17 styczeń 2018 - 14:58

Myślisz?
Masz chyba Niemców za idiotów:-)

Oczywiste jest ze przenieśli fabryki do Chin. Teraz tam produkują te Adidasy i inne. Nie dość że zwiększyli marże na swoich produktach pewnie o 100% to jeszcze nie muszą martwić się o środowisko i inne regulacje z tworzeniem plastików i gumy.
A kasa? Zostanie wydana.
Więcej marży to nowe inwestycje. Nowe inwestycje to nowe miejsca pracy. Więcej kasy to wyprowadzenie ludzi z hangarow produkcyjnych na miasto. Iść do restauracji, obiad zjeść, pracować w handlu a nie na produkcji tyrać za grosze bo się marża nie spina.
Dobrze to wykombinowali ale jednego nie przewidzieli. Chiny teraz będą robić coś lepszego niż oni sami i to jest zagrożenie dla świata zarówno USA jak i UE.
Zaleja nas tańszym i lepszym towarem.
  • 0

#1055 glowonog

glowonog

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 293 postów

Napisano 17 styczeń 2018 - 15:45

No... Myślę, że większość ludzi w Niemczech, Francji, Holandii, itd. pracuje właśnie na produkcji, w strefach ekonomicznych. Tak, jak i my. Różnica polega na tym, że oni pracują w swoich fabrykach, a my w ich fabrykach.

 

Co do Chin - w sumie masz rację, pewnie dlatego spadły ceny topowych gadżetów elektronicznych, z jakiegoś powodu przerzuca się fabryki do krajów z tanią siłą roboczą ( np. do Polski, gdzie nie dość, że pracownikom merol będzie płacił grosze pod Jaworem, to jeszcze damy im taką dotację, że merol będzie mógł te grosze wypłacać przez kilka lat, nie ponosząc kosztów wypłat ). 


  • 0

#1056 Regis_II

Regis_II

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 96 postów

Napisano 17 styczeń 2018 - 16:08

Coś się zmieniło czy oni są tylko coraz bardziej głupi?

Coraz bardziej głupi i coraz bardziej ogrywają twoich idoli xD jak na razie powiedziałbym, że PiS wręcz genialnie rozpykało politycznych przeciwników i osiąga po kolei, błyskawicznie cele.

Powtarzam że dopóki nie przyjmują uchodźców i konsekwentnie po kolei realizują obietnice wyborcze, to mają gwarantowana kolejną kadencje, a nawet dwie kadencje. Jeśli tylko nadal będą konsekwentnie realizować obietnice bez skrupułów.

Jeśli PiS skręci w lewo,jeśli np. przyjmie uchodźców, to osobiście stane się przeciwnikiem PiS, tak samo jak spore grono moich znajomych i rodziny.

Użytkownik Regis_II edytował ten post 17 styczeń 2018 - 16:12

  • 0

#1057 kszyrztofff

kszyrztofff

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 899 postów

Napisano 19 styczeń 2018 - 10:13

"W tej chwili sztandarowy pomysł PiS mógłby mieć nazwę "Rodzina 483+", bo na takie zakupy pozwala świadczenie. W money.pl pokazujemy, jak spadnie wartość programu w kolejnych latach. Jeżeli rząd nie zdecyduje się na waloryzację, to za kilkanaście lat rodzice będą dostawać na wydatki wyraźnie mniej".

Poniżej link do pełnego tekstu:

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/500-ceny-waloryzacja-swiadczenia,83,0,2396499.html


  • 0

#1058 Regis_II

Regis_II

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 96 postów

Napisano 21 styczeń 2018 - 08:59

PiS już zapowiedziało, że 500+ zostanie rozwinięte. Pominąwszy geniusz strategiczny PiS, to ten program ma sens tylko, jeśli z biegiem lat będzie wzmacniany.

Choć mimo, że uważam ten program za bardzo pożyteczny, to uważam, że możnaby było go lepiej przeprowadzić. Np. 300 zł dla wszystkich, by zminimalizować ubóstwo dzieci, a dodatkowe 300 na dziecko miesięcznie w postaci ulg podatkowych, by zachęcić ludzi do pracowitości i nie hodować pasożytów.
  • 0

#1059 _____________________

_____________________

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 692 postów

Napisano 21 styczeń 2018 - 12:51

Jeszcze rok czy dwa i 500+ będzie niewystarczające. Za 1000zł trójki dzieciaków nie utrzymasz. Po nowym roku znowu ceny poszły w górę. Co to jest 500zł jeśli dobrej jakości szynka kosztuje 40zł?

Co to jest 500zł jeśli ceny mleka Bebilon dochodzą nawet do 60zł za puszkę która wystarcza na 3,4 dni dla niemowlaka?

Ludziom wydaje sie że 500+ to sporo bo przeliczają to na inne fanty. Koparki im siądą gdy przyjdzie przeliczać na to na co powinno być te 500+.  Niemowlak wiele nie ciągnie ale sytuacja zmieni się za 3,4 lata a po 6,7 latach będzie prawdziwe ałała. Bilet na PKS ulgowy do szkoły -120zł i już zostaje 380zł. Abonament obiadowy -150zł i zostaje 230zł.  Nie zapominajcie że te całe 500+ to tylko 116€ na które na zachodzie pracuje się od pół dnia do całego dnia.

Dzisiaj na wiochach jest cacy bo tata ma 50lat, dopitala jeszcze na budowach, jeszcze jako tako zarobi te 2000zł, mama dorobi w sklepie, przyniesie 1300, wezmą sobie 2000zł świadczenia na 5tkę dzieciaków i można smiało powiedzieć że za 5300 na wichurze da się żyć no ale jest małe ale. Gdy tata będzie miał 60lat i razem z mamą nie będzie już hulał w robotce bo na bank dziadka na budowy i podobne nie wezmą to dzieci w tym czasie będą w wieku od 10 do 15lat.

I co wtedy za 2000zł? Zęby w ścianę? Kolejna rzesza niewykształceńców i nieuków zasili ryneczek? No bo skąd wtedy tata z mamą wezmą na 5 x studia???????? Z rencinek 800PLN?

Świat za 10,15,20lat ogarnie kryzys. I nie będzie to ropa, miedź, platyna, złoto. Będzie to woda. Już dziś kombinują jak sztucznie zawyżyc cene wody by sie ludziom nie opłacało jej marnować.

Dzisiaj za metr wody płacimy średnio 10-12-15zł w zależności od lokalizacji. Za 20lat będzie to 100zł za metr. To samo będzie z prądem i gazem. Już dziś trzeba liczyć się z tym że za 20-30lat przeżyć będzie bardzo bardzo ciężko tyle że nie znam polityków którzy tak daleko wybiegają w przyszłość.  Dziś jest cacy, robimy dzieci, cieszymy się bo jest fajnie no ale jeśli na odcinku najbliższych 10lat przybędzie nam 3 razy więcej ludzi to musimy brać i to serio pod uwagę fakt iż po kolejnych 8-14 latach Ci ludzie zaczną szukac pracy. Polska nie jest na mocy juz dziś dać rent i emerytur na poziomie, już dziś nie jest na mocy dac pracę z prawdziwą płacę a myślicie że dodatkowy napływ rąk do pracy coś zmieni?  Dzisiaj jest nas około 38.000.000. Za 20 lat może być 45-48mln nie licząc obcokrajowców których i tak napłynie jeszcze więcej.


Użytkownik _____________________ edytował ten post 21 styczeń 2018 - 12:59

  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1060 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10150 postów

Napisano 22 styczeń 2018 - 08:50

no właśnie, inflacja goni. A do tego PIS doprowadzi teraz do skokowych wzrostów cen wody, przegłosowali taką ustawe - prawo wodne


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0