Przepowiednie Krzysztofa Jackowskiego - wojna budząca w nas lęk.

M

MacaN

Guest
Witam. Z pewnością wielu z was słyszało o Krzysztofie Jackowskim, Polskim medium, współpracującym z policją przy rozwiązywaniu wielu spraw.

Chciałbym zainteresować was przepowiedniami tego człowieka, w szczególności tą przepowiednią :

http://youtu.be/oQxNNujL164?t=4m58s


Oglądałem ten materiał na początku2013 roku i nic mi to nie mówiło, jednak przekonanie Jackowskiego, że do eskalacji konfliktu dojdzie w ciągu najwyżej miesięcy było w tym przypadku uzasadznione, zamieszki na Ukrainie miały swój początek w listopadzie ubiegłego roku.

Co o tym sądzicie ? Czy rzeczywiście słowo wojna, po raz pierwszy od czasów II wś. będzie budził w nas wszystkich lęk ? Czy Jackowski ma rację ?
 

Primawera

Active Member
Dołączył
23 Grudzień 2013
Posty
809
Punkty reakcji
121
Zawsze sceptycznie podchodzę do tego typu sensacji, jednak Jackowski zaskoczył mnie po raz pierwszy kiedy przewidział katastrofę 'ważnego' samolotu - przed tragedią w Smoleńsku.
 

Velta

Member
Dołączył
13 Grudzień 2010
Posty
90
Punkty reakcji
3
Robi zwykłą nagonkę, żeby ludzie czytali. A jak ma wyświetlenia, to i na tym też sobie dorobi.
 

Primawera

Active Member
Dołączył
23 Grudzień 2013
Posty
809
Punkty reakcji
121
Velta napisał:
Robi zwykłą nagonkę, żeby ludzie czytali. A jak ma wyświetlenia, to i na tym też sobie dorobi.
Nie sądzę aby była to chęć rozgłosu, ponieważ jego przepowiednie rejestrowane są z dużym wyprzedzeniem, często na początku nowego roku.
 
M

MacaN

Guest
Velta napisał:
Robi zwykłą nagonkę, żeby ludzie czytali. A jak ma wyświetlenia, to i na tym też sobie dorobi.
To nie są jego wyświetlenia i nie jest to kanał " krzysztofjackowski " Za występy w TVN-ie nie płacą prawie nic, w mniej znanych stacjach tym bardziej :)



Primawera napisał:
Zawsze sceptycznie podchodzę do tego typu sensacji, jednak Jackowski zaskoczył mnie po raz pierwszy kiedy przewidział katastrofę 'ważnego' samolotu - przed tragedią w Smoleńsku.
Rzeczywiście, wspomniał coś przed smoleńskiem :)
 

grzechuu1990

kawopijca
Dołączył
30 Wrzesień 2012
Posty
385
Punkty reakcji
114
Wiek
29
Miasto
MałaPolska
Brednie, brednie, brednie. Jak się czyta horoskop to też wydaje się, że jest pięknie ładnie przepowiedziane. Słyszałem ostatnio o przepowiedni, że z nieba ma lecieć ogień i trzeba kupować jakieś tam specjalne żaluzje :lol2:
 

Einherjar

Well-Known Member
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
MacaN napisał:
Z pewnością wielu z was słyszało o Krzysztofie Jackowskim, Polskim medium, współpracującym z policją przy rozwiązywaniu wielu spraw.
Takie małe sprostowanie. Jackowski jest jasnowidzem, nie medium. Medium rozmawia i "przyzywa" duchy z jakichś zaświatów, jasnowidz albo przepowiada przyszłość albo potrafi rozpoznać lokalizację czegoś lub kogoś.

Ale to detal.

Szczerze mówiąc nie mam zdania na temat takich nadprzyrodzonych sytuacji, czy zdolności. Przewidzieć katastrofę samolotu może każdy - zawsze jakieś są, więc nie trudno przypisać przepowiedni jakieś wydarzenie w przekonaniu, że to właśnie o tym mowa. A wojna? Zamieszki były zawsze i wszędzie. Wojny tak samo nie są żadną nowością, prędzej czy później także doszłoby do jakiegoś konfliktu - też przepowiednia? Może i tak. Albo zwyczajne wyprorokowanie czegoś, co istnieje od zawsze i nie ma powodów by sądzić, że już żadnej wojny nie będzie.
 

Hailie

Active Member
Dołączył
17 Wrzesień 2010
Posty
475
Punkty reakcji
118
Nie wierzę.
W ogóle uważam tego typu sensacje za niepotrzebne. Nawet jeśli ktoś jest w stanie coś tam sobie wymyślić, co szczęśliwym dla niego trafem się spełni - po cóż to robić? Przeznaczenia i tak nie można zmienić a tak się człowiek tylko denerwuje. Sensacja, kasa. Eh.
 
M

MacaN

Guest
Malefitz napisał:
Nie detal, starałem się znaleźć odpowiednie słowo, lecz w tym konkretnym momencie wyleciało mi ono z głowy :) Wiedziałem, że medium będzie złym słowem, ale nie znalazłem innego...



Hailie napisał:
W ogóle uważam tego typu sensacje za niepotrzebne. Nawet jeśli ktoś jest w stanie coś tam sobie wymyślić, co szczęśliwym dla niego trafem się spełni - po cóż to robić? Przeznaczenia i tak nie można zmienić a tak się człowiek tylko denerwuje.
Czasem trzeba zresetować rozum, posłuchać takich rzeczy... Chociaż dla dobrego samopoczucia :) Ja tak własnie do tego podchodzę - w życiu nie można być ciągle poważnym, warto od czasu do czasu posłuchać tego typu przepowiedni i nie przeszkadza mi to, że ktoś zbija na tym kasę. Każdy może robić dokładnie to samo.


Ogólnie rzecz biorąc, istnienia nadprzyrodzonych zdolności nikt nie obalił, nie sposób dowieść, że coś takiego jak szósty zmysł nie istnieje. Być może Jackowski posiada właśnie taki szósty zmysł, z którego nie do końca potrafi korzystać ? ;)
 

Einherjar

Well-Known Member
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
Jak to się mówi: nie udowadnia się, że czegoś nie ma. Udowadnia się istnienie. Dlaczego więc ktokolwiek miałby starać się argumentować swoje stanowisko, jeśli nie wierzy w istnienie takich zdolności?
 
M

MacaN

Guest
Jeśli nie wierzy, to po prostu nie wierzy. Jesli chce zaś uargumentować swoje stanowisko, musi udowodnić nieistnienie zjawisk paranormalnych, albo inaczej : musi udowodnić, że człowiek przejawiający takie paranormalne zdolności tak naprawdę używa różnego rodzaju technik psychologicznych, bądź też jest chory psychicznie.

Dlaczego ? Odpowiedź jest prosta - jeśli nie wierzysz w takie rzeczy, a jasnowidz w nie wierzy, to sprawa zamyka się tylko w wierze, jednak jeśli człowiek posiada dar jaznowidzenia, który z definicji jest niewytłumaczalny, to on nie musi udowadniać i tłumaczyć, skąd się ów dar wziął. Za to na barkach sceptyka spoczywa zadanie udowodnienia nie tego, że czegoś nie ma, a tego, że domniemany jasnowidz jest chory, bądź jest oszustem.

Mniej więcej tak to wygląda :)
 

Einherjar

Well-Known Member
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
MacaN napisał:
Jesli chce zaś uargumentować swoje stanowisko, musi udowodnić nieistnienie zjawisk paranormalnych, albo inaczej : musi udowodnić, że człowiek przejawiający takie paranormalne zdolności tak naprawdę używa różnego rodzaju technik psychologicznych, bądź też jest chory psychicznie.
Czyli jeśli ktoś jest ateistą i chce wyjaśnić dlaczego nim jest, musi Ci podać niepodważalny dowód przeciw istnieniu Boga? To by oznaczało, że również wierzący musi podać równie niepodważalny dowód o jego istnieniu, a to z kolei prowadzi do paradoksu, gdyż gdyby to zrobili udowodniliby jednocześnie jego istnienie oraz nieistnienie.

Jeśli ktoś nie wierzy, wyjaśnia dlaczego ma takie zdanie. Nie musi to być żaden dowód a logiczne wyjaśnienie. Coś na kształt tego, co ja zrobiłem w którymś z poprzednich postów. Powiedziałem, że przepowiednia katastrofy lotniczej nie jest przepowiednią, bo samoloty ciągle się rozbijają. Tak samo z wojnami.

Gdybym w tym momencie powiedział, że jakiś tajemniczy głos podpowiada mi, lub że mam wizję śmierci jakiejś cycatej blondynki na terenie Europy, też będzie to przepowiednia? To oczywiste, że jakaś cycata blondynka prędzej czy później zginie. Nie ma tu żadnej mistyki.

Osobiście, gwoli ścisłości, nie mam zdania na temat takich "zdolności", ale podchodzę do nich z wielkim sceptycyzmem. Przepowiednie mają to do siebie, iż nie są dokładne. Gdyby ktoś przepowiedział, że tego i tego dnia na Ukrainie wybuchną zamieszki, które w konsekwencji doprowadzą do wtargnięcia wojsk rosyjskich, co poskutkuje jakimś idiotycznym referendum na Krymie - byłaby to w rzeczy samej przepowiednia. Powiedzenie, że zbliża się wojna jest zwykłym faktem, wojny są zawsze - kończy się jedna, rozpoczyna się druga.
 

sayto

Member
Dołączył
20 Luty 2011
Posty
70
Punkty reakcji
6
Wiek
45
Miasto
Warszawa
Też dosyć sceptycznie podchodzę do kwestii jasnowidzenia, choć w sumie kto tam wie, badania na ten temat trwały już od okresu zimnej wojny i trwają pewnie do dziś, zarówno w projektach jawnych jak i przede wszystkim tajnych. Rezultatów na tacy nikt nie poda, można jednak założyć, że całkowicie w błoto nikt o zdrowych zmysłach by przez tyle lat kasy nie wyrzucał.

Co do Jackowskiego. Jest to na pewno postać kontrowersyjna, ale jedno trzeba mu oddać - spore zasługi w odnajdywaniu zaginionych/zamordowanych - na co ma papiery (oficjalne podziękowania na piśmie ze strony policji). To trochę daje do myślenia bo raczej na chybił/trafił sobie nie zgadywał podając słuszne (jak się później okazywało) lokalizacje.
 
M

MacaN

Guest
Malefitz napisał:
Czyli jeśli ktoś jest ateistą i chce wyjaśnić dlaczego nim jest, musi Ci podać niepodważalny dowód przeciw istnieniu Boga?
Nie. O tym można dyskutować w nieskończoność, o ile trafisz na ogarniętego i logicznie myślącego " wiernego " i ateistę.

Sprawa jasnowidzenia jest inna, możesz w sposób logiczny starać się wyjaśnić " przepowiednię ", jak rzeczywiście to zrobiłeś, ale to logiczne wyjaśnienie nie będzie obaleniem daru jasnowidzenia. Będzie logicznym argumentem, który opowie się za Twoim sceptycznym podejściem do jasnowidzów. Tak samo, jak ateista, trzymający się logiki może wyjaśnić, dlaczego nie wierzy w Boga.

Jednak jeśli chcesz obalić jasnowidzenie w ogóle, musisz podać niepodważalny dowód, taki jak np. konkretną chorobę tego człowieka, jak choćby schizofrenia. W przeciwnym razie, mimo, iż Twoje logiczne argumenty mają sens, nie wykluczają one jasnowidzenia.

Myślę, że w przypadku Jackowskiego mamy do czynienia z jego przeczuciami, a nie jasnowidzeniem. Sam Jackowski prosi, by jego " przepowiednie " traktować raczej jako zabawę noworoczną. Zawsze mówi, że " czuje", iż coś się stanie.
 

Einherjar

Well-Known Member
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
MacaN napisał:
Jednak jeśli chcesz obalić jasnowidzenie w ogóle, musisz podać niepodważalny dowód,
Tak samo w drugą stronę. ;)

No ale... ja nie mam zamiaru tu niczego obalać. :)
 
M

MacaN

Guest
Malefitz napisał:
Tak samo w drugą stronę.
Nie, ponieważ jasnowidzenie ma jedno założenie - jest niewytłumaczalne. Natomiast nauka nie zna pojęcia " niewytłumaczalne ". Taki kruczek prawny :p
 

Einherjar

Well-Known Member
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
MacaN napisał:
Nie, ponieważ jasnowidzenie ma jedno założenie - jest niewytłumaczalne.
Skoro jasnowidzenie jest niewytłumaczalne, to jakim cudem człowiek w nie niewierzący ma zaczynać tłumaczyć brak jego istnienia?

To nie jest zbyt rozsądne podejście. Takie olewanie sprawy dla własnego komfortu. Każde stanowisko się uzasadnia na sposób inny niż "bo tak, to niewytłumaczalne więc Ty mi udowodnij, że nie mam racji bazując na czymś "niewytłumaczalnym". Wytłumacz."
 
M

MacaN

Guest
Malefitz napisał:
Skoro jasnowidzenie jest niewytłumaczalne, to jakim cudem człowiek w nie niewierzący ma zaczynać tłumaczyć brak jego istnienia?
Może wytłumaczyć brak daru jasnowidzenia u konkretnego człowieka, jak choćby u Jackowskiego :) Chyba źle się wcześniej wyrażałem.
 

Einherjar

Well-Known Member
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
Mógłby wytłumaczyć go tylko gdyby był tym konkretnym człowiekiem. A że ja nie jestem Jackowskim i nie wiem, co on tam ma w głowie, nie mogę powiedzieć, że nie ma danych zdolności. No ale dobra, nieważne. ;) Już trochę się tu wtarabaniamy na filozoficzne gdybania i dyskusje. ;p
 

Hailie

Active Member
Dołączył
17 Wrzesień 2010
Posty
475
Punkty reakcji
118
Wiara czy niewiara - wszystko opiera się na naszych przekonaniach, bo przecież nie na nauce? Wiara to ufność w prawdziwość jakiejś rzeczy a nie naukowe hipotezy i dowody. Przykładowo, gdy przyśni mi się jakaś sytuacja i zdarzy się po jakimś czasie w życiu realnym (a zdarzyło mi się) - nie znaczy to, że jestem jasnowidzem. Możliwości naszego mózgu są jeszcze w niewielu procentach odkryte, więc dlaczego miałabym nazywać to zjawisko właśnie w ten sposób.
W przypadku Jackowskiego nie wierzę po prostu. Może podchodzę do tego bardziej intuicyjnie, ale denerwuje mnie gdy ktoś zbija kasę na takich rzeczach, promuje się w mediach. Poza tym wielu ludzi decyduje się na wynajmowanie tego typu pomocników, gdy giną ich bliscy a później gorzko się rozczarowują. Oczywiście płacą słono za te rozczarowania.
 
Do góry