Mundialowe historie

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 244
Punkty reakcji
108
Mecz Polska-Belgia podczas mundialu 1982 w pewnym sensie zaczął się 22 czerwca 1982
w dniu kiedy Polska ograła Peru zaś Belgia przystępowała do swojego ostatniego grupowego meczu z Węgrami dla których to mecz był o być albo nie być.

Przed meczem sytuacja w grupie C była taka że Belgia po wygranej z obrońcami tytułu Argentyną
1:0 i Salwadorem też 1:0 była na prowadzeniu.

Węgry które przegrały z Argentyną lecz wygrały 10:1 z Salwadorem musiały wygrać z Belgią bo grająca nazajutrz Argentyna pewnie by wygrała z Salwadorem.

Około 27 min Węgrzy wyszli na prowadzenie i utrzymywali je jakieś 50 min do czasu kiedy wyrównał Alex Czerniatynski (podobno polskie korzenie).

Jednak dla Polski istotne jest co zdarzyło się ok 62 min.
Wtedy to mieli zderzyć się ze sobą Jean Marie Pfaff bramkarz belgijski ze swoim kolegą Ericem Geretsem i ten musiał być zmieniony.
Prawdopodobnie Gerets chciał obejrzeć mecz do końca a dopiero potem miał zostać przewieziony do szpitala(mój domysł).

Jednak nie zabrał się do karetki po zakończeniu meczu.
Dlaczego?
Bo do karetki wlazł Pfaff twierdząc że jest kontuzjowany.
Więcej miejsc w karetce nie było.
Gerets musiał czekać na kolejną karetkę.

Dlaczego Pfaffowi pozwolono zachowywać się jak debil?
Nie wiem kiedy wrócił ze szpitala i kiedy znalazł się z drużyną na basenie
jednak wtedy znowu doszło do dziwnej sytuacji.
Oto jeden z dziennikarzy rzekomo umyślnie wepchnął Pfaffa do basenu
podczas gdy ten nie umiał pływać!

Dlaczego to zrobił?
Czy wiedział że Pfaff nie umie pływać?
Czy to był żart czy może złość za zachowanie bramkarza wobec Geretsa?
Ponoć od tej chwili w oficjalnej wersji Pfaff był "kontuzjowany".
W meczu z Polską w bramce stanął Theo Custers i rzekomo miał pierwszy kontakt z piłką
w 3 minucie kiedy ją po bramce Bońka z siatki wyjmował(tak miał twierdzić relacjonujący Jan Ciszewski)
W ostatnim meczu Belgów bronił Munaron.

Nie chcę umniejszać zwycięstwa Polaków ale Belgowie byli uważani za czarnego konia mundialu.
Ciekawe jak mogła się potoczyć historia gdyby dwóch Belgów nie zderzyło się ze sobą w meczu z Madziarami?
 

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 244
Punkty reakcji
108
Brazylia 1950.


Mundial 1942 miał być organizowany przez Niemcy.
Wojna wszystko zmieniła i kraj uczestnik wojny po raz pierwszy mundial organizował w roku 1966 a była to Anglia.
Mundial w roku 1950 zdecydowano że organizować będzie Brazylia(Luksemburg rok 1946)
Właśnie na tę imprezę wybudowano w Rio de Janeiro nowy stadion który nazwano od przepływającej w pobliżu rzeczki Maracana (a dokładnie Estadio Maracana).

Wraz z tymi mistrzostwami trochę się zmieniło a mianowicie:

- dotąd imprezę tę nazywano Pucharem Świata od teraz Mistrzostwami Świata

w podtytule Puchar Rimeta na cześć działacza FIFA Julesa Rimeta

- mecze można było rozgrywać tylko przy naturalnym oświetleniu

- wszyscy gracze musieli mieć na nogach obuwie


Mundial miał wyglądać tak:

-z czterech grup po cztery zespoły zwycięzcy mieli stworzyć grupę finałową i grać systemem "każdy z każdym" nie było więc "meczu finałowego".


Trzynaście zespołów

Ostatecznie na mundial przybyło jedynie trzynaście zespołów.
Czy to z powodów komunikacyjnych czy finansowych na mundial nie przybyły ekipy Francji, Szkocji czy Indii.
Wyglądało to więc tak

grupa pierwsza cztery drużyny
grupa druga cztery drużyny
grupa trzecia trzy drużyny
grupa czwarta dwie drużyny


Za faworyta uważano Brazylię i ta po wygranej z Meksykiem remisie ze Szwajcarią i wygranej z Jugosławią zameldowała się z grupy pierwszej w grupie finałowej.
Stawkę uzupełniły Hiszpania z grupy drugiej
Szwecja z grupy trzeciej
Urugwaj który z ostatniej grupy musiał jedynie wygrać z Boliwią i wygrał "jedynie" 8:0.


Runda finałowa

Brazylia niszczy Szwecję 7:1

Urugwaj remisuje z Hiszpanią 2:2

Brazylia niszczy Hiszpanię 6:1

Urugwaj w 75 minucie przegrywa ze Szwedami 1:2 a jednak ostatecznie wygrywa 3:2.

Przed ostatnią kolejką Brazylia o punkt prowadzi przed Urugwajem wniosek z czego że wystarczy jej mecz ten zremisować aby być mistrzem świata.



BRAZYLIA MISTRZEM ŚWIATA!

W gazetach już pojawiają się takie tytuły.

Podobno przed stadionem oczekują jako nagroda od FIFY sportowe samochody za wygraną.

Plotka głosi że Brazylijczycy już między sobą uzgodnili który z nich którym samochodem odjedzie.

Na złotych medalach już wygrawerowano nazwiska Brazylijczyków którzy je mieli zdobyć.

Pozostaje tylko wygrać lub zremisować!



TYLKO TRZY OSOBY TAK UCISZYŁY MARACANĘ



Pierwsza połowa meczu Brazylia-Urugwaj bez bramek jednak to Brazylia ma przewagę.
Druga połowa zaczyna się od bramki dla Brazylii dla zdobywa ją Friaca.
Szał radości na stadionie a na boisku grać zaczynają Urusi.
20 minut później Schiaffino doprowadza do remisu.
Brazylijczycy wydają się być zmęczeni i dochodzi 79 minuta kiedy Ghiggia dostrzega że bramkarz Brazylii wydaje się być źle ustawiony więc strzela w długi róg.
Stadion milknie i jak to później powie strzelec bramki w ten sposób tylko trzy osoby uciszyły ten stadion: Frank Sinatra, papież Jan Paweł II i strzelec bramki Ghiggia.

Mecz się kończy zaś zwycięski puchar wręcza Jules Rimet Urusom gdzieś w rejonie tunelu stadionu
żeby uniknąć zamieszek, złote medale dostaną dopiero rok później bo trzeba z nich nazwiska Brazyliczyków usunąć na szczęście jednak mogą samochody dla zwycięzców zabrać.



PS Budowa stadionu Maracana została zakończona w 1965 roku więc można sobie wyobrazić w jakim stanie był on w trakcie meczu.
 

Przyimek

Nowicjusz
Dołączył
4 Sierpień 2022
Posty
119
Punkty reakcji
1

Kibic_Polski - jeśli oczekujesz merytorycznej dyskusji na tematy, które Cię drążą to nie używaj języka agresji - cytat poniżej:

"Dlaczego Pfaffowi pozwolono zachowywać się jak debil?"

Jak przejdziesz na argumenty merytoryczne a nie agresywne to chętnie odpowiem NATO co napisałeś.


P albo nie


 

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 244
Punkty reakcji
108
Szwajcaria 1954

Mundial 1954 rozgrywany był jak w poprzednim wpisie informowałem na terenie państwa które nie brało udziału w ostatniej wojnie. Tym razem była to Szwajcaria.
Wystąpiła w nim po raz pierwszy ekipa RFN.
Niemcy nie brały udziału w eliminacjach do poprzedniego mundialu. Mieli wtedy ważniejsze problemy.
Tym razem do eliminacji nie przystąpił ZSRR(nie sprawdzałem co było powodem) ale także Argentyna. W tym przypadku powodem tego był konflikt z FIFA.

Mało kto jednak chyba wie że do eliminacji nie przystąpiła Polska.
To znaczy przystąpiła ale gdy okazało się że musi pokonać Węgrów "podziękowała" za udział



Co nowego na mundialu?


Zawodnicy mieli stałe numery
Miały miejsce pierwsze transmisje telewizyjne
Mecze po 90 minutach nie mogły kończyć się remisem
zarządzano wtedy dogrywkę i dopiero ta mogła zakończyć się remisem
Rozegrano mecz barażowy Szwajcaria Włochy o wyjście z grupy (taka swama ilość punktów)
i chyba najważniejsze
DWIE DRUŻYNY W KAŻDEJ Z CZTERECH GRUP BYŁY ROZSTAWIONE
to oznaczało że nie grały ze sobą czyli drużyna w fazie grupowej grała jedynie dwa mecze choć miała trzech rywali.
W finale spotkają się drużyny z grupy z których tylko jedna była rozstawiona!

RFN- WĘGRY
po raz pierwszy

Traf chciał że te drużyny trafiły do grupy B i zmierzyły się 20 czerwca.
Węgry po m.in. Trzech bramkach Kocsisa i jednej Puskasa wygrywają 8:3.
Chyba nikt nie zwraca uwagi na to że RFN gra w rezerwowym składzie.

Trenuje ich Sepp Herberger prowadził Niemcy na turnieju w 1938 roku, czyli 16 lat wcześniej (a jeszcze wcześniej, w 1934 r. był asystentem selekcjonera Nerza).

W pewnym sensie to ciąg dalszy drużyny z czasów Hitlera ale do tego jeszcze wrócę.

Co trzeba jeszcze o tym meczu wiedzieć?
Niemiec fauluje tam Puskasa i ten już do końca mundialu gra z kontuzją.



Kilka ciekawostek.

Pierwszy raz w wielkim finale spotykają się drużyny które "zderzyły się" w fazie grupowej
Węgrzy we wszystkich meczach prócz finałowego strzelili minimum cztery bramki.
Był to jedyny turniej na którym każda drużyna przegrała mecz
Szkoci na mundial przysłali jedynie 13 piłkarzy zamiast 22
"Bitwa w Bernie" brutalny mecz WĘGIER Z Brazylią 4:2 z trzema wyrzuconymi piłkarzami
Półfinałowy mecz Węgry-Urugwaj 4:2 uważany jest za najlepszy mecz w historii mundiali.



RFN- WĘGRY

po raz drugi

"Tajna broń RFN" to buty z wkręcanymi korkami co pozwala grać bez poślizgu.
Tego dnia boisko było śliskie a Węgrzy nie mieli na takie warunki obuwia.

Po ośmiu minutach Węgrzy powadzą 2:0 a po osiemnastu jest 2:2.
Bramkę na 3:2 dla RFN zdobywa Rahn w 84 minucie.
Porównajmy teraz składy RFN

Kwiatkowski- Kohlmeyer Bauer Eckel Posipal Mebus Liebrich Rahn F. Walter Herrmann Pfaff

Ten jest z fazy grupowej poniżej zaś z finału

Turek – Posipal, Kohlmeyer, Eckel, Liebrich, Mai, Rahn, Morlock, O.Walter, F.Walter, Schäfer

Różnią się?

Ciekawostki

RFN to mistrz który stracił w turnieju najwięcej bramek w historii.
Węgrom w kraju zarzucono że sprzedali mecz.
Podczas rewolucji 1956 roku część z nich opuściła kraj i tak np Puskas występował w drużynie Hiszpanii.


Grali na dopingu?

Dzień po finale Niemcy nagle zachorowali na tajemniczą żółtaczkę.
Padło podejrzenie że piłkarzom wstrzykiwano metamfetaminę i to było powodem żółtaczki u ośmiu piłkarzy.



Słowa szefa Niemieckiego Związku Piłki Nożnej

Po dwóch klęskach przyszła wreszcie pora na zwycięstwo

Czyżby miał na myśli "rewanż za 1918 i 1945?
 

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 244
Punkty reakcji
108
Francja 1998
Jak oni to zrobili?


Dwaj polscy dziennikarze sportowi Michał Pol i Roman Kołtoń pojechali na Mundial 98 do Francji. Na mundialu występować miał jedyny przedstawiciel polskiej ekstraklasy Nigeryjczyk Jero Shakpoke. Ich zadaniem było przeprowadzić z nim wywiad.

Dowiedzieli się że przed początkiem mundialu znajdzie się cała drużyna Nigerii i na miejscu
zaczepili Augustine "Jay Jay"Okoche.
Ten wskazał im poszukiwanego zawodnika mówiąc panowie "from Poland" do Ciebie.
Tak zaczęła się rozmowa :
"No cześć cieszę się że Cię odnaleźliśmy bo nie wiem czy wiesz ale jesteś jedynym na mundialu z naszej ligi" – powiedział chyba Pol.
Jero popatrzył zdziwiony na dziennikarzy
"Jak to przecież was tu więcej jest" – powiedział
"Nie jesteś jedyny"- odpowiadają Polacy.
"Ale przecież wasza reprezentacja tu gra" znów przekonuje.
"Nie nasza drużyna się nie zakwalifikowała" tłumaczą Polacy po chwili pytając:
"Jak sądzisz ile czasu zagrasz na mundialu?"
"No myślę że będę wychodził w pierwszym składzie" odpowiada i teraz to Polacy popatrzyli na siebie zdziwieni.
"No tak chciałbyś się wypromować może zmienić klub..."
"Zmienić klub? Przecież Ajax to najlepszy klub na świecie!" przerwał Nigeryjczyk

Co się okazało?
Otóż zamiast Jero Shakpoke piłkarza Zagłębia Lubin Okocha wskazał i zawołał im
Tijjani Babangide piłkarza Ajaxu.

Czy Okocha sobie zadrwił z Polaków?
A może Babangida zrozumiał nie "from Poland" ale "from Holland" i to było częścią nieporozumienia?
Tę historię opowiedział Michał Pol w trakcie "na tarasie u Mattiego"(chodzi o Borka).

Otóż sprawa ma jeszcze "drugie dno".

Otóż okazuje się że Jero Shakpoke nie przybył na mundial.
W ostatnim towarzyskim meczu Nigerii z Holandią doznał w starciu złamania barku i nigdy więcej już w drużynie Nigerii nie wystąpił.
Jak to się stało że polscy dziennikarze się o tym nie dowiedzieli?
 
Do góry