Mężczyzna a taniec

markox

Member
Dołączył
13 Grudzień 2012
Posty
46
Punkty reakcji
0
Witam,
Moja dziewczyna namawia mnie na kurs salsy. Prawda jest taka, że mam dwie lewe nogi (ono o tym wie). Jak wygląda taki kurs? Koledzy wypowiedzcie się!
 
Dołączył
12 Wrzesień 2012
Posty
580
Punkty reakcji
5
Super sprawa! Naprawdę! Przełam lody i idź! Nowe grono przyjaciół, nowe otoczenie. Stres przechodzi po pierwszych kilku razach. Najlepsze są sale gdzie jest jednocześnie 10-12-14 par max. Unikaj tylko tłoku typu 30-40par bo to bez sensu. Im mniej ludzi tym szybciej się poznają. Gdy się już znają - wstyd, zahamowania itp. do tańca mijają.
A jaki człowiek lekki po tym wszystkim...
 
Dołączył
3 Marzec 2013
Posty
70
Punkty reakcji
2
Miasto
miasto inspiracji
Idź to super sprawa jest. Sam miałem podobne opory co Ty (bo to wstyd, bo mam dwie lewe kończyny dolne) a teraz uczęszczam z przyjemnością na owy kurs tańca :)
 

+Freya+

Active Member
Dołączył
6 Lipiec 2012
Posty
745
Punkty reakcji
42
Wiek
24
Myślę, że nawet jeśli nie potrafisz tańczyć to możesz się tam świetnie bawić :) A na pewno poznać nowych ludzi ;) Niewykluczone, że nauczą Cię poruszać tymi obiema lewymi nogami :D
 
Y

Yellow Jester

Guest
Ja uważam, że w ogóle nie warto tańczyć. Muzyka, która służy do tańczenia, absolutnie irytuje mnie, a wykonywanie w jej rytmie dziwnych ruchów, które wyglądają dość pajacowato, wprawia mnie w niezłe zażenowanie. Co to jest w ogóle taniec, po co, jak, dlaczego, kiedy, co???
 

Kate.007

New Member
Dołączył
10 Marzec 2013
Posty
13
Punkty reakcji
0
Yellow Jester

1. dlaczego wg Ciebie nie warto tańczyć?
2. jest wiele utworów, które nadają się do tańczenia, ale są i gatunki, których można tylko posłuchać...
3. dziwne ruchy się wykonuje, jak się tańczy, uważając się za geniusza tanecznego, a się nim nie jest... /pajacowate... a co ty o tym wiesz?/
4. widać, że nie tańczysz, bo tancerz nie zadaje takich pytań. co to wgl za pytania.

taniec po prostu jest. taniec nie pyta, taniec rozumie. to życie. chyba tego nie zrozumiesz.

btw,
markox

takie kursy to supersprawa, idź, spróbuj, może się okaże, że to twoje powołanie... ;D
 
Dołączył
7 Grudzień 2012
Posty
357
Punkty reakcji
12
Ja uważam, że w ogóle nie warto tańczyć.
Kiedyś też miałem taką opinię. Jednak z czasem doszedłem do wniosku, że to pomoże mi zdobywać kobiety... no i miałem racje.


Sam nigdy nie byłem na kursie, bo uczyłem się tańca w trybie 1-1. Jednak wyobrażam sobie, że to musi być niezła zabawa.
 
Y

Yellow Jester

Guest
taniec po prostu jest. taniec nie pyta, taniec rozumie. to życie. chyba tego nie zrozumiesz.
Absolutnie tego nie rozumiem. Nie mam zielonego pojęcia, po co coś takiego robić. Mnie widok tańczących ludzi wprawia w zażenowanie i nic na to nie poradzę, to jest silniejsze ode mnie. Nie jest mi jednak z tego powodu ani troszkę żal. Tak mam i oto ja, po prostu.
Kiedyś też miałem taką opinię. Jednak z czasem doszedłem do wniosku, że to pomoże mi zdobywać kobiety... no i miałem racje.
To ja w takim razie nie chcę zdobywać kobiet. Ewentualnie w inny sposób.
 

Kate.007

New Member
Dołączył
10 Marzec 2013
Posty
13
Punkty reakcji
0
Yellow Jester

przepraszam, tańczę od dziecka /nie profesjonalnie/, więc totalnie nie rozumiem, jak taniec może budzić zażenowanie /znaczy jak w niektórych programach, to czasmi.../, ale okej. bywa i tak. nie rozkminie tego, po prostu ;)
 

wdowiec

Member
Dołączył
17 Marzec 2011
Posty
100
Punkty reakcji
0
kiedyś sam z siebie zacząłęm tańczyć, jeszcze przed tym całym szałem na YCD i pochodne programy. Szło jak szło, szło coraz lepiej, a co najważniejsze mogłem się z każdym razem coraz bardziej wyrazić. Teraz już tylko tańczę od czasu do czasu po nocach w podziemnych lokalach. Yellow Jester, a powiedz mi, czym Ty się interesujesz? Co sprawia Ci radość? Wiesz to? Czy wiesz tyle, że widok tańczących ludzi wprawia Cię w zażenowanie?
 
Y

Yellow Jester

Guest
wdowiec napisał:
Yellow Jester, a powiedz mi, czym Ty się interesujesz? Co sprawia Ci radość? Wiesz to? Czy wiesz tyle, że widok tańczących ludzi wprawia Cię w zażenowanie?
Oczywiście, że wiem. Dlaczego sądzisz, że mógłbym nie wiedzieć? Arcydzieła literatury XIX i XX wieku, szeroko pojęty rock progresywny, piłka nożna... Co to ma wspólnego z tematem? Tańcowanie wprawia mnie w zażenowanie, ot tyle!
 

carbidovva

Member
Dołączył
22 Marzec 2013
Posty
40
Punkty reakcji
1
markox napisał:
Witam,
Moja dziewczyna namawia mnie na kurs salsy. Prawda jest taka, że mam dwie lewe nogi (ono o tym wie). Jak wygląda taki kurs? Koledzy wypowiedzcie się!
to przede wszystkim super zabawa! nikt nie będzie Cię wyśmiewał ani oceniał:) wiele daje możliwości potem
 

AgniechaK

New Member
Dołączył
18 Październik 2014
Posty
1
Punkty reakcji
0
Witam.

Szkoda, że w temacie ucichło tak dawno.

Napiszę, jak to wygląda z mojej perspektywy.

Akademia Tańca Kraków do której chodzę (naukatanca.com) ma wśród swoich uczniów tak kobiety, jak i mężczyzn. Tych drugich jest naprawdę wielu. Spójrzcie na programy telewizyjne - tańcem nowoczesnym, freestylem w dużej mierze to właśnie faceci się "zajmują".

Dlatego pomykajcie Panowie na lekcje tańca, nie ma się co bać, jest świetnie! :)

Pozdrawiam,

Aga
 

orbite

Member
Dołączył
27 Sierpień 2015
Posty
84
Punkty reakcji
2
Miasto
Warszawa
Absolutnie nie patrzył bym na to czy "umiesz tańczyć" - właśnie po to idziesz, żeby się nauczyć.
Salsa jest bardzo socjalna i daje masę zabawy. Możesz też sprawdzić bachatę, łatwiejsza i trochę bardziej towarzyska :)
 
Do góry