co robić w życiu?

xfirepro

Nowicjusz
Dołączył
11 Styczeń 2011
Posty
39
Punkty reakcji
0
chciałbym przedstawić moją sytuacje życiową i mam nadzieje że pomożecie mi na tym życiowy,m zakręcie

Sytuacja wygląda następująca mam 20 lat skończyłem technikum informatyczne zdałem mature (pl 45%, j.ang 78%, mat 42%) egz techniczny niestety oblałem (część praktyczne)
dostałem się na studia infomatyczne (niezbyt prestiżowe) studia tam to jakaś kpina sama matma fiza i logika prawie zero infy (wykładowcy po 60 lat więc trudno żeb znali sie na obecnych trendach technnologicznych że tak się wyrażę.
i właśnie pojawia się pytanie czy ciągnąć te studia które nieprzynoszą mi żadnej radości i w sumie to dają marne nadzieje na przyszłość czy zacząć pracować. W okresie pomiędzy technikum a studiami racowałem u mojego ojca (ciesielstwo) nieukrywam szło mi bardzo dobrze bo jestem bardzo pracowity i nieboje sie wysokości, wyjeżdzałem także na 2tyg wyjazdy (montaż stoisk wystawowych) obie prace mam aktualne więc moge je podjąć od zaraz, planuje także wziąć udział w styczniowym naborze do PSP (straż pożarna)

I tu pojawia sie mój problem bo chciałbym rzucić studia i zacząć pracować niestety jednak moja matka chce żebym studiował (wręcz zmusza mnie) i ewentualnie zacząć studia za rok zaoczne/dzienne
 

wicca_as

Bywalec
Dołączył
5 Styczeń 2009
Posty
562
Punkty reakcji
45
Wybór tak naprawdę zależy od ciebie. Z tego co wiem, to taki dobór materiału, zajęć na studiach informatycznych nie jest niczym dziwnym. Jeśli jednak czujesz, że zbyt cię to przytłacza, co może prowadzić do zaniedbania nauki, to może zajmij się pracą i odkładaj pieniądze np. na zaoczną informatykę na jakiejś innej, mającej lepszą ofertę, uczelni. Twoja matka nie przeżyje za ciebie twojego życia nawet jeśli by chciała i jeśli jest pewna, że chce dla ciebie jak najlepiej. Ja z moją przerabiałam niedawno to samo. Również była przeciwna mojej rocznej przerwie w nauce i podjęciu na ten czas pracy wmawiając mi, że to kolejny rok w plecy i co ludzie powiedzą. Teraz dla odmiany wymusza na mnie, że jak już wrócę do nauki, to nie na jakąś podrzędną uczelnię, ale na lepszą. Np. na Politechnikę Wrocławską, bo też myślę o informatyce. Po prostu porozmawiaj z mamą, wytłumacz, że potrzebujesz nieco czasu, żeby wszystko ogarnąć, że na poważnie myślisz o swojej przyszłości i że nie chcesz zawieść ani jej ani siebie i zastanów się nad swoją przyszłością. Na twoim miejscu pomyślałabym chyba jednak na poważnie o tej pracy, właśnie jako o możliwości zafundowania sobie wyższego poziomu nauki w przyszłym roku.
 

xfirepro

Nowicjusz
Dołączył
11 Styczeń 2011
Posty
39
Punkty reakcji
0
dziękuje za odpowiedź ;)
bardzo chciałbym zrezygnować z tych studiów bo chyba jeszcze do niich niedorosłem ale z drugiej strony rzucić je po dwóch tygodniach to tak głupio, pozatym niechce do końca życia pracować gdzie pracuje (praca cieżka ale dobrze płatna jak na dzisiejsze realia) tylko patrząc z drugiej strony wątpliwe żeby te studia cokolwiek pomogły mi w dalszej karieże patrząc na dzisiejszą rzeczywistośc gdzie studencików takich jak ja jest na pęczki. Miałbym jeszcze pytanie czy jest możliwość przeniesienia sie na studia zaoczne po 2 tygodniach studiów?
 

wicca_as

Bywalec
Dołączył
5 Styczeń 2009
Posty
562
Punkty reakcji
45
Wszystko zależy od tego, czy chcesz to zrobić na tej samej uczelni, czy przenieść się na inną. Z tego co się jednak orientuję, to przeniesienie się na inną uczelnię jest możliwe po pierwszej sesji. Nie jestem pewna, sama tego nie przerabiałam, tylko rzuciłam w diabły poprzednią szkołę, bo też nie była tym, czego oczekiwałam.
 

Greeg

Wredny ch* ;)
Dołączył
9 Lipiec 2008
Posty
3 521
Punkty reakcji
313
Miasto
Kobieta :)
IT to taka branża gdzie się można (wręcz trzeba to mieć we krwi) się uczyć samemu.

Ja na twoim miejscu:
1. Podjąłbym tą pracę, która czeka na Ciebie i w której jesteś niezły / dobry.
2. Rozpoczął studia informatyczne zaocznie, nawet na tej uczelni co jesteś. Wnioskując z 60-letnich dziadków to wiele IT się tam nie nauczysz, ale papier zawsze dobrze mieć - choćby dla świętego spokoju, czy uciszenia rodziców.
3. Do tego jeśli lubisz IT to sam się ucz w konkretnym kierunku - bo ja wiem, np. webmaster, jakiś programista itd. itp.

Koniec końców, na koniec studiów będziesz miał sporo możliwości:
- będziesz miał już spore doświadczenie w tym ciesielstwie więc jak się ta praca okaże ciekawa i atrakcyjna finansowo to zawsze możesz się na tym skoncentrować w 100 %
- będziesz miał papier z uczelni, który wiele Ci nie da, no ale mimo wszystko będziesz miał wyższe wykształcenie więc nie spotkasz się z żadną dyskryminacją czy kąśliwymi uwagami
- ciągle będziesz mógł spróbować swoich sił w IT jeśli się np. okaże, że ciesielstwo to nie jest to. w IT papier się praktycznie nie liczy. Liczy się znajomość technologii, frameworków, czyli konkretna wiedza. Moje CV to przykładowo wykaz projektów, w których brałem udział i litania anglojęzycznych określeń różnych technologii, narzędzi. A to jaką ja kończyłem uczelnie i w jakim trybie to nikt nie patrzy bo rynek w IT w wielu gałęziach to rynek pracownika (jest niedobór) więc nikt Ci drogi nie zamknie tylko dlatego, że np. skończyłeś studia zaoczne zamiast dziennych. Analogicznie jak np. możesz szukać pracy za granicą, albo być freelancerem i też mieć jakiegoś zagranicznego klienta to nikt nie patrzy na to co skończyłeś bo i tak to nic nikomu nie mówi. Reasumując, tu liczy się to jak jesteś dobry i jak dobrze uczysz się nowych technologii, a nie to czy ukończyłeś jakąś uczelnię, na której prawie zawsze serwuje się przeterminowaną (zwłaszcza odnośnie IT) wiedzę.
 

xfirepro

Nowicjusz
Dołączył
11 Styczeń 2011
Posty
39
Punkty reakcji
0
dzięki wielkie. jestem teego samego zdania interesuje się grafiką i mógłbym ja rozwijać w miedzyczasie w własnym zakresie i do tego jakiś jezyk ang opanowany więc nniemiecki by się "przydał" uf żeby tylko moja mama miała takie nowoczesne podejście do świata i rynku pracy jak ty @Greek. Problem w tym że ona ciągle żyje czasami PRL i jest przkonana że w życiu liczy sie papier wyższej uczylni i z tym papierem pracodawcy będą sie omnie zabijać i pchać pieniądze do kiieszeni. Ciekawe jak zareaguje na moją wieść że przenosze sie na zaoczne.
Odnośnie tego przeniesienia jeszcze to chciałbym sie przenieść na niestacjonarne na tej samej uczelni więc chyba niepowinno być kłopotu? odnośnie opłat za studia to nie ma problemu ponieważ wynoszą one mniej więcej tyle co dojazdy na studia dzienne (studiuuje 30km od domu) a pozatym będe zarabial wiec tu nie ma problemu
 

bureczek

Nowicjusz
Dołączył
2 Marzec 2009
Posty
39
Punkty reakcji
0
jak nie masz radości z tych studiów, to pomyśl dobrze, czy warto marnować tam czas. Pewnie je skończysz i będziesz szukał pracy jak tysiące innych ludzi. Ja popieram podejście mojej starszej siostry. Ona zamiast na dzienne poszła na zaoczne i do pracy do Eniro. jak skończy studia to będzie miała już doświadczenie z dużej firmy. A przy okazji, zarabia całkiem nieźle, ostatniej pensji miała ponad 3tyś i uniezależniła się od rodziców. Przemyśl co się lepiej opłaci w twojej sytuacji, bo czasem na zaocznych są fajniejsi wykładowcy i więcej nauczą niż na dziennych ;)
 

elunia922

Nowicjusz
Dołączył
22 Czerwiec 2011
Posty
45
Punkty reakcji
0
Wiek
30
Jeśli nie chcesz się uczyć w tej szkole to możesz spróbować zaocznie zacząć szkołę a jeżeli nie wiesz na jakim kierunku to poczekaj z rok. Szkołę warto skończyć skoro oblałeś egzamin zawodowy, ale nie można się do niej zmuszać.Mi mama też marudzi żebym studiowała a ja mam gdzieś te gadanie i poszłam na studium policealne zaoczne i pracuje. Uważam że jeśli zechce to jeszcze mam czas na studia. Pamiętaj że to twoje życie a nie mamy
 
Do góry