Zgubił Wam Się Kiedyś Pupil?

hihra

// Żyjący paradoks //
Dołączył
26 Styczeń 2006
Posty
1 433
Punkty reakcji
0
Wiek
29
Miasto
// Kraków //
Zgubiło się kiedyś wasze zwierzątko?
co wtedy przeżywaliście?
Czy się odnalazło?


Mi osobiście zginęły 3 zwierzaki

- Kocica Mrusia
Była ona jeszcze przed moim urodzeniem. Długo moi rodzice i rodzeństwo jej szukali. Pół roku po zaginięciu zauważyli ją u takich babek na balkonie.( Nie mieszkają znów tak daleko ode mnie) Ona jednak juz ich nie pamiętała ponieważ była młodziutka.

- Kot Tygrys
Zaginął 5 lat temu. Wyszedł z domu i już nie wrócił ;( .

- Pies Fred
Zniknął z mojego domu gdzies 3 lata temu. Na szczęście po porozwieszaniu plakatów o jego zaginięciu odnalazł sie po 2-wóch dniach. Strasznie płakałam przez te dni cała nasza rodzina była jakas nieswoja... Czuliśmy jakby zginął nasz członek rodziny. A z domu uciekł za suczką i biedny nie umiał już wrócić jakas rodzina go przygarnęła :). Dobrze , ze ta historia miała szczęśliwy finał.
 

*Marta*

Nowicjusz
Dołączył
16 Kwiecień 2006
Posty
4
Punkty reakcji
0
Mi się kiedyś zgubił kot ale to tylko na dobe xP

Bardzo się wtedy martwiłam o kota bo myślałam ze coś mu się stało poważnego ;(

Siedział gdzies chyba zamknięty w garażu bo był taki brudny i wogóle...

A tak to inne jeszcze mi zwierzątko nie zgineło :))

Pzdr. ;*
 

mysza87

Nowicjusz
Dołączył
16 Kwiecień 2006
Posty
741
Punkty reakcji
0
Wiek
33
Miasto
... daleeeeko :)
Mój piesio, nie żyje już :( ... zgineła na 3 dni, po pewnym nieprzyjemnym incydencie jaki "zafundowal" jej pewien pijak, któremu się nudziło i postanowił skopać moją kochaną psinke :( ... tak bez powodu bo sobie szła :( byłam z nią wtedy na dworze, ale zagadałam sie z qmplem a piesio jak to piesio poszedł załatwiać swoje potrzeby na trawnik... ehh... sasiadka znalazła ja po 3 dniach o 6 rano pod sklepem rodziców... teraz mam wrednego i wogole wstretnego kota :p bez którego nie moge żyć hehe :) a za piesiem ogromnie teskniłam, jak zgineła, po jej śmierci ( mimo że to już prawie 2 lata ) nadal niekiedy tak strasznie mi się za nia tęskni że zdarza mi się popłakać patrząc na jej zdjęcie, widać co robi 12 lat wspólnego życia... nio i kofam i zawsze kofałam moją Wilgusie :* której już nie ma :( i mojego przecudownego kocurka - Gryzie :D :* która mi umila teraz życie :))
 

TomaszTomasz

Bywalec
Dołączył
2 Październik 2015
Posty
763
Punkty reakcji
112
Wiek
41
Moja Husky dała kiedyś susa przez ogrodzenie i tyle ją widziałem. Odnalazł ją sąsiad po trzech tygodniach od ucieczki. Wpadła do niezabezpieczonej studzienki. Tyle dobrze że miała tam trochę wody do picia, ale co schudła to nawet pewny nie byłem czy to ona jak tam po nią schodziłem. Na dzień dzisiejszy jeszcze staruszka żyje i dalej próbuje kombinować jak tu uciec na wolność.
 

pan k

Bywalec
Dołączył
7 Lipiec 2011
Posty
2 653
Punkty reakcji
66
Miasto
Dąbrowa Górnicza
Dawno temu miałem chomika
A w domu rozkładaną kanapę.
Nie wiadomo jak wszedł do kanapy a
Był na ziemi i nie znany sposób
Podciągnął się i wszedł do
Niej .
Na szczęście wystarczyło
Położyć się na ziemi i było
Słychać jak jest na pościeli.
Siedział tam jakiś czas.
Wyszedł sam z kanapy lub
Na ziemi zobaczył miskę.
 

glowonog

feniks
VIP
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
1 394
Punkty reakcji
87
Zwłaszcza młode psy lubią uciekać, kiedyś naszukałem się kilka razy swojej suczki w lesie ;) Poczuła dziką zwierzynę i dostała świra.
 

chrumcio

Nowicjusz
Dołączył
26 Kwiecień 2017
Posty
44
Punkty reakcji
8
Kot to nie jest typowe zwierzę domowe, jak od małego się z nim wychodzi na dwór, z czasem wypuszcza się go to nie ma mowy by uciekł. Zawsze wróci, a jak ktoś się boi to może kupić smycz dla kota i wychodzić z nim na dzielnicę się powozić :D
 
Do góry