Zdesperowana

Inflamed

Nowicjusz
Dołączył
13 Marzec 2012
Posty
3
Punkty reakcji
0
Cześć.

Może zacznę od tego, że jestem całkowicie antyspołeczna. Mam szesnaście lat i zero pojęcia o tym, jak nawiązać kontakt z ludźmi.

Kiedyś byłam potwornie niegrzecznym dzieckiem, toteż nie zawarłam żadnych przyjaźni w dzieciństwie... i w późniejszym okresie. Jakoś nie mam odwagi podejść do dziewczyny / chłopaka i powiedzieć "Hej, może poszlibyśmy razem do kina?". Do tego dochodzi fakt, że moja mama pije i zabawia się wciąż ze swoimi znajomymi "z branży" - w efekcie całe dnie spędzam w domu sama. W towarzystwie książek. Liczę waściwie tylko na tatę, który co prawda poświęciłby dla mnie wszystko, wiem o tym, ale i tak nigdy go nie ma, bo jest pracoholikiem i można powiedzieć, że domem dla niego jest jego biuro. Jestem nastolatką spędzającą każdą chwilę nad podręcznikami, bo przecież nauka jest taka ważna, a ja mam zostać lekarzem... ale umieram z samotności.

Dlatego też postanowiłam tu napisać; szukam kogoś, z kim możnaby nawiązać jakiś kontakt, kto by mnie wysłuchał, niekoniecznie litował się nade mną... Nie wierzę w miłość ani przyjaźń. Dla mnie one nie istnieją. Chcę jedynie poczuć czyjąś obecność. Nieważne czy to chłopak, czy dziewczyna. Nie liczy się wiek. Pragnę tylko mieć tę świadomość, że ktoś żywy wykazał zainteresowanie.

Moje gg: 42044257
 

Neili

Nowicjusz
Dołączył
25 Styczeń 2012
Posty
130
Punkty reakcji
4
Pisz tutaj, wszyscy sobie porozmawiamy, im nas więcej, tym lepiej ;)
Ile masz lat? Nie masz żadnych bliższych znajomych w szkole?
 

NoCompromise

Nowicjusz
Dołączył
11 Grudzień 2011
Posty
116
Punkty reakcji
3
Wiek
26
Miasto
Obrzeża =)
No dobra, a poza szkołą?

Neili czytaj ze zrozumieniem i uwagą. Napisała przecież, że ma szesnaście lat na początku.

Liczę waściwie tylko na tatę, który co prawda poświęciłby dla mnie wszystko, wiem o tym, ale i tak nigdy go nie ma, bo jest pracoholikiem i można powiedzieć, że domem dla niego jest jego biuro.
To skoro na niego liczysz i zrobi dla Ciebie wszystko, to poproś go o pomoc. Na pewno zrozumie, że mało czasu ze sobą przebywacie i że należy się wam odrobina spędzenia wolnego czasu wspólnie. A praca jak praca, każdy musi - możesz porozmawiać i spytać, czy nie mógłby mniej pracować, jeśli jest możliwość. :)

Chcę jedynie poczuć czyjąś obecność.
Jeśli mogę spytać. Podliczając wszystkie lata lub ogólnie czas, w którym do nikogo nie wychodziłaś, to ile to by było "na oko"? Nie licząc zakupów, szkoły, lekarza itp. Takie wyjścia do kogoś, kolegów, koleżanek czy "w gości", typu ciocia, babcia etc. I podaj tutaj wynik.

Pozdrawiam,
NoCompromise :)
 

Inflamed

Nowicjusz
Dołączył
13 Marzec 2012
Posty
3
Punkty reakcji
0
Nie ma możliwości, żeby mniej pracował. Ma bardzo dużo obowiązków, a pracuje w Warszawie (mieszkamy w Lublinie). Zresztą chyba by go to zabiło. Poza tym twierdzi, że to decyzje mamy i on nie może jej niczego zabronić.

Jesteśmy rodziną atomową, raczej nie mam żadnych krewnych, babcia mieszka we Włoszech. Wychodzę z domu często, ale na spacer - sama. Problem był właściwie obecny zawsze, ale dopiero od kilku lat zaczynam go odczuwać. Kiedyś miałam koleżankę, miałyśmy po siedem lat i byłyśmy dla siebie jak siostry, ale przeprowadziła się na drugi koniec kraju i urwał nam sie kontakt.
 

marta..

(...)
Dołączył
9 Listopad 2009
Posty
843
Punkty reakcji
71
Miasto
Home is where the heart is.
Witaj

Wg mnie w Twoim przypadku takie szukanie przyjaciół przez internet nie jest dobre, to jeszcze bardziej Cię zamknie na prawdziwy świat :)
Radziłabym Tobie zapisać sie do jakiejś grupy zorganizowanej, że tak to ujmę. Jakieś koło w szkole, albo zajęcia sportowe, pływanie, jazda konna, taniec, angielski... cokolwiek :)
Takie szukanie na siłę kogoś do pogadania też nie jest dobre, zacznij od zwykłych znajomości, trenuj relacje z ludzmi, a bedzie coraz lepiej
Pozdrawiam cieplutko :)
 

moniquemonique

Bywalec
Dołączył
25 Październik 2011
Posty
1 689
Punkty reakcji
96
Miasto
Śląsk, Częstochowa
No właśnie. Zawsze dobrym wyjściem jest zrobienie czegoś w pierwszej kolejności dla siebie, a przy okazji poznasz kogoś ciekawego o podobnych zainteresowaniach.
Może chciała byś zacząć jeździć konno? Może masz psiaka z którym mogła byś iść na szkolenie? Może lubiz fotografować i poszla byś na kurs fotografii albo rysunku.. może jakiś sport? Pływanie, tenis, lekkoatletyka fitness?? :)
 

Pain

Bydlak bez serca
Dołączył
15 Luty 2009
Posty
1 348
Punkty reakcji
131
Ludzie nie potrafią się zrozumieć, liczysz na cud. Mogą się co najwyżej zlitować nad Tobą, albo poopiekować trochę, aby podbić sobie ego. Prędzej czy później zostawią Cię <_< Jeśli chcesz kogoś kto nie odejdzie, nie polegaj na forach internetowych, bo prosząc o kontakt, dostaniesz go tylko na jakiś czas. Potem wszystko się skończy. <_<
 

melodia

Stały bywalec
Dołączył
27 Wrzesień 2008
Posty
2 064
Punkty reakcji
170
Jeśli chcesz kogoś kto nie odejdzie, nie polegaj na forach internetowych, bo prosząc o kontakt, dostaniesz go tylko na jakiś czas. Potem wszystko się skończy. <_<

Smutne to co Hauser napisał, ale niestety prawdziwe. Nie szukaj przyjaciół w necie bo to tylko namiastka znajomości. Tak naprawdę nigdy tych przyjaciół nie ma kiedy ich potrzebujesz. Rozgladnij sie wokól, moze są gdzieś ludzie którzy potrzebuja Ciebie i dzieki nim odnajdziesz sens swojego życia.
 

sadda

Nowicjusz
Dołączył
27 Lipiec 2011
Posty
35
Punkty reakcji
0
Wiek
25
Miasto
Zawiercie
ale czy znajomość internetowa nie może być pewnego rodzaju treningiem? pisząc z kimś można się chociaż trochę przyzwyczaić do ludzi i ich różnych zachowań, nauczyć się z nimi choć trochę rozmawiać.

Inflamed, chyba wiem o co Ci chodzi, mówiąc, że siedzisz w domu sama. Przypuszczam, że między Tobą, a Twoimi rodzicami rozmowy to praktycznie abstrakcja. Mam rację?
 
B

Blancos

Guest
ale czy znajomość internetowa nie może być pewnego rodzaju treningiem? pisząc z kimś można się chociaż trochę przyzwyczaić do ludzi i ich różnych zachowań, nauczyć się z nimi choć trochę rozmawiać.
Równie dobrze możesz uczyć się pływać poza wodą - nic z tego nie będzie. Ludzie przez internet zachowują się inaczej niż na żywo, dlatego też kontakt face-to-face jest zupełnie inny niż kontakt wirtualny. Owszem, można sobie trochę poćwiczyć, ale w konfrontacji z żywym człowiekiem siedzącym obok niewiele Ci to da.
 

moniquemonique

Bywalec
Dołączył
25 Październik 2011
Posty
1 689
Punkty reakcji
96
Miasto
Śląsk, Częstochowa
ale czy znajomość internetowa nie może być pewnego rodzaju treningiem? pisząc z kimś można się chociaż trochę przyzwyczaić do ludzi i ich różnych zachowań, nauczyć się z nimi choć trochę rozmawiać. Inflamed, chyba wiem o co Ci chodzi, mówiąc, że siedzisz w domu sama. Przypuszczam, że między Tobą, a Twoimi rodzicami rozmowy to praktycznie abstrakcja. Mam rację?

Absolutnie! Internet daje anonimowość, nie weryfikuje naszej szczerości lub klamstw, nie widzimy drugiej osoby nie ma interakcji między dwojgiem czy grupą ludzi. Serwuje nam cała mase pozorów i wyobrażeń o osobie która siedzi po drógiej stronie.

Znajomości internetowa maja się zupełnie nijak do realnych znajomości.

I uważam, że nie ma co stosowac tutaj półśrodków. Powinna znaleźć sobei zajęcie i wyjść do ludzi. Zrobić skok na głęboką wode a nie wdawać się w spacer małymi kroczkami, bo co zrobi jeden krok do przodu, cofnie się o dwa do tyłu.
 

gwiazda7

Nowicjusz
Dołączył
24 Marzec 2012
Posty
40
Punkty reakcji
0
Ja też nie mam przyjaciół. Dlatego zaczełam szukać ich przez internet. Dodam że zawsze byłam osobą zamkniętą w sobie i nie kontaktową. Szukałam ludzi na różnych blogach i w tej chwili pisze do pięciu osób i rozmawiam z nimi jest mi z tym dobrze. To dobry trening mniej stresu więcej luzu. Teraz czuje się pewniej i jestem bardziej otwarta. Jeśli chcesz ze mną porozmawiać pisz mój numer 36735170 lub ggwiazda7@gmail.com
 

moniquemonique

Bywalec
Dołączył
25 Październik 2011
Posty
1 689
Punkty reakcji
96
Miasto
Śląsk, Częstochowa
Ja też nie mam przyjaciół. Dlatego zaczełam szukać ich przez internet. Dodam że zawsze byłam osobą zamkniętą w sobie i nie kontaktową. Szukałam ludzi na różnych blogach i w tej chwili pisze do pięciu osób i rozmawiam z nimi jest mi z tym dobrze. To dobry trening mniej stresu więcej luzu. Teraz czuje się pewniej i jestem bardziej otwarta. Jeśli chcesz ze mną porozmawiać pisz mój numer 36735170 lub ggwiazda7@gmail.com

A co zmieniło się w twoim realnym życiu!? Masz odwage poznać ludzi i rozmawiac z nimi twarzą w twarz. Piszesz o tym, że rozmawiasz z ludźmi, rozumiem że twoją rozmową jest klikanie do monitora?

Zrozumcie, że życie wirtualne nijak ma się do prawdziwego zycia, nijak ma się do kontaktów z ludźmi.
Uważam że robicie sobie krzywdę zaszywając się w wirtualnym świecie, bo tak nigdy nie poznacie prawdziwego życia...

Ale róbta co chceta. Lepiej iśc na łatwizne i klikac do monitora niż poczynic wysiłek i wyjsc do ludzi podjąc się jakiegoś wyzwania.
 

Herbatniczek

dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)
Dołączył
5 Sierpień 2011
Posty
10 511
Punkty reakcji
171
to jest przerażająca cecha naszych czasów, rodzice tak zapędzeni że brak im czasu i uwagi dla dziecka. A może taki ojciec mógłby przynieść 1 tysiąc złotych mniej do domu a za to poszedłby z córką na pizzę, pogadać, zapytać co czuje, co by chciała robić w życiu. Zupełnie nie rozumiem tej matki, czy to jest tak że skoro ojciec daje kasę to ona jest uprawniona do życie towarzyskiego, co ona w domu robi ? jakiś chory układ. Bardzo mi szkoda ciebie dziewczyno, nie jesteś winna tego że masz tak egoistycznych rodziców. Oni mają cię wychowywać a nie hodować
 
Do góry