Własny biznes

Dejw93

Member
Dołączył
29 Lipiec 2013
Posty
86
Punkty reakcji
0
Witam,
Chciałbym się dziś podzielić refleksją odnośnie założenie własnego fotograficznego biznesu. Czy w waszym odczuciu rynek tych usług jest już nasycony, tak, że niezwykle ciężko jest wbić nowemu na niego? Z tego co widzę okres prosperity zaczął zanikać wraz nadejściem pierwszych kryzysów sprzed paru lat, po czym zaczęli się zwijać niektórzy fotografowie i to z wieloletnim stażem.

Szczerze przyszłość nie napawa mnie optymizmem, gdy sonduję rynki. Nie wiem do końca gdzie leży ten upragniony złoty środek na powolne wybijanie się? Czy to mówiąc przewrotnie - wymyślenie usługi (wartości dodanej) i "wmówienia klientom, że jest im to potrzebne", czy wystarczy dobra jakość prac albo tryskać niecodziennymi pomysłami na co dzień. Mógłbym także wręcz karygodnie na starcie zaniżać stawki swych usług, lecz na dłuższą metę to robienie sobie krzywdy oraz psucie rynku.

Raczej nie liczę na pracę w jakiejś agencji czy studio, sądząc po tym marazmie na rynku, lepiej zacząć weryfikować możliwość założenia własnego biznesu. Może dobrym pomysłem jest przeczytanie jakiegoś klasyka z dziedziny przedsiębiorczości albo zrobić jakiś kurs z tej dziedziny aby otworzyły się przysłowiowe klapki na oczach?

Od siebie dodam, że od paru lat zajmuję się fotografią architektury oraz reklamową. To drugie to czysta amatorszczyzna póki co, jednak nie zmienia to faktu, że o potencjalnym własnym biznesie warto pomyśleć na parę lat do przodu.

Myślałem o jakichś węższych specjalizacjach (np. panoramy sferyczne) - może to ta recepta? Zdania są podzielone - słyszałem, że lepiej się specjalizować ale też od niektórych, że warto "umieć fotografować wszystko i nic". Obie koncepcje mają poważne wady.
 

ewciaplock177

Member
Dołączył
3 Lipiec 2011
Posty
39
Punkty reakcji
0
Miasto
Płock
Dejw93 napisał:
Witam,
Chciałbym się dziś podzielić refleksją odnośnie założenie własnego fotograficznego biznesu. Czy w waszym odczuciu rynek tych usług jest już nasycony, tak, że niezwykle ciężko jest wbić nowemu na niego? Z tego co widzę okres prosperity zaczął zanikać wraz nadejściem pierwszych kryzysów sprzed paru lat, po czym zaczęli się zwijać niektórzy fotografowie i to z wieloletnim stażem.

Szczerze przyszłość nie napawa mnie optymizmem, gdy sonduję rynki. Nie wiem do końca gdzie leży ten upragniony złoty środek na powolne wybijanie się? Czy to mówiąc przewrotnie - wymyślenie usługi (wartości dodanej) i "wmówienia klientom, że jest im to potrzebne", czy wystarczy dobra jakość prac albo tryskać niecodziennymi pomysłami na co dzień. Mógłbym także wręcz karygodnie na starcie zaniżać stawki swych usług, lecz na dłuższą metę to robienie sobie krzywdy oraz psucie rynku.

Raczej nie liczę na pracę w jakiejś agencji czy studio, sądząc po tym marazmie na rynku, lepiej zacząć weryfikować możliwość założenia własnego biznesu. Może dobrym pomysłem jest przeczytanie jakiegoś klasyka z dziedziny przedsiębiorczości albo zrobić jakiś kurs z tej dziedziny aby otworzyły się przysłowiowe klapki na oczach?

Od siebie dodam, że od paru lat zajmuję się fotografią architektury oraz reklamową. To drugie to czysta amatorszczyzna póki co, jednak nie zmienia to faktu, że o potencjalnym własnym biznesie warto pomyśleć na parę lat do przodu.

Myślałem o jakichś węższych specjalizacjach (np. panoramy sferyczne) - może to ta recepta? Zdania są podzielone - słyszałem, że lepiej się specjalizować ale też od niektórych, że warto "umieć fotografować wszystko i nic". Obie koncepcje mają poważne wady.
Witaj, pracuję w korporacji.Nie dość, że jestem zniecierpliwiona brakiem możliwości rozwijania siebie jak i stałą najniższą wypłatą od ponad dwóch lat. To również jak Ty zaczęłam myśleć coraz intensywniej o otworzeniu własnego biznesu. Fotografia to jest to co kocham i czym chciałabym się w przyszłości zajmować. Uważam, że każdy powinien wykonywać taki zawód do którego podchodziłby z pasją i z sercem.Uwielbiam robić zdjęcia, niektóre naprawdę wychodzą mi cudne. Ja wiem, że to nie wystarczy. Ale chcę spróbować. Pomału tworzę biznesplan i w głowie tworzy mi się wizja mojego własnego dość nietypowego studia. A Tobie jak idzie? Masz już jakiś zarys własnego biznesu? Pozdrawiam E.
 

Py Ra

Member
Dołączył
9 Listopad 2016
Posty
30
Punkty reakcji
2
Na początek proponuję kupić domenę z własnym nazwiskiem + hosting = łączna cena rocznie, to 120 zł, a zatem wychodzi 10 zł miesięcznie. Później założyć konto na fotolia.com z nickiem jak adres strony i wrzucać zdjęcia. Sam tak robię i od czasu do czasu dla higieny coś zamieszczę. Kokosów nie ma, ale przy 100 zdjęciach mam dochód miesięczny 50 zł. Mało, ale tylko 100 zdjęć. Na stoku są ludzie co mają tysiące zdjęć.
 
Do góry