Transakcje wymiany PLN na USD w kantorze internetowym, a podatek i PIT-36

Messyy

Nowicjusz
Dołączył
30 Grudzień 2012
Posty
15
Punkty reakcji
0
Witam.
Kieruję się do Państwa z prośbą o poradę. Dzwoniłam wielokrotnie w tej sprawie do informacji skarbowej ale niestety nie mogę uzyskać jednoznacznej odpowiedzi, a czasu na rozliczenie jest coraz to mniej.
W skrócie przedstawię sytuację.
W roku 2020r. kilka-kilkanaście razy dokonywałam kupna i sprzedaży waluty USD w kantorze walutowym w polskim banku.
Moim zamiarem było kupno waluty przed dłuższym wyjazdem do Stanów Zjednoczonych, następnie Europy. Niestety wszystkie plany pokrzyżowała epidemia oraz moje problemy z zdrowiem. Na przestrzeni trzech miesięcy wymieniałam kilkanaście razy złotówki na USD,a następnie przez emocje oraz informacje z świata oraz spadającą walutę wymieniałam z powrotem USD na złotówki. Niestety na tym wszystkim straciłam sporo (przewalutowanie, spadające kursy). Praktycznie tylko na jednej transakcji wyszłam może z 180zł na plus, reszta wszystko na minus, ogólnie straciłam kilka tysięcy złotych.
Wracając do tematu podobno te wszystkie transakcje trzeba rozliczyć na PIT-36 w rubryce inne przychody.
W tym miejscu otrzymałam z różnych źródeł sprzeczne informacje.
Jedne informacje wskazują, że każdy zakup z PLN na USD powinnam przeliczyć po średnim kursie NBP z dnia poprzedniego. Np. za 1000zł kupiłam 263 $ to powinnam nie stosować kursu za który kupiłam $ w banku, a dla obliczenia kosztu policzyć nabytą ilość dolarów poprzez pomnożenie tych kupionych 263$ przez średni kurs z tabeli NBP dnia poprzedniego, takim sposobem wyszło by, że kupiłam te 263 $ za np 980zł, a nie jak w rzeczywistości 1000zł. Następnie przy sprzedaży tych 263$ powinnam dla uzyskaniu przychodu również te sprzedawane 263 $ pomnożyć po kursie średnim kursie z dnia poprzedniego. Wyliczenie byłoby znów nierealistyczne bo wyszłoby, że np uzyskałam przychód wyższy niż ten który uzyskałam w rzeczywistości. (w rzeczywistości za te 263 $ otrzymałam dla przykładu 960zł, a przyjmując kurs średni było to 970zł.
To jeden taki przykład, wszystkie powstałe transakcje byłby obliczane w ten sposób, a koszt uzyskania przychodów byłby sumą wszystkich zakupów dolarów wyliczone na podstawie kursu z dnia poprzedniego, tak samo przy sprzedaży USD i kursu średniego z NBP byłby tak obliczony przychód. Nadmienię tylko, że takie obliczenie podobno jest prawidłowe ale takie obliczenie spowodowałoby w moim przypadkiem całkowicie nie realistyczne sumy i wyniki. Jak pisałam wcześniej praktycznie wszystkie transakcje wymiany walut spowodowały stratę dość sporą, tu licząc po tym średnim kursie wyszedł mi zysk na kilkaset zł, gdzie tak naprawdę straciłam kilka tysięcy złotych. Takie liczenie spowodowało by też, że sumy całościowe, wpisane w PIT-36 jako koszt uzyskania przychodu oraz przychody wyszłyby astronomiczne np. kilkaset tysięcy złotych, gdzie ja tak naprawdę operowałam cały czas jedną dużo mniejszą sumą ale po prostu wystąpiło dużo transakcji na tą sumę.
Czy takie obliczenie jest rzeczywiście prawidłowe?

Inny sposób wyliczenia o którym się dowiedziałam to, że powinnam wyliczyć sobie czy jakakolwiek transakcja z tych wykonanych przyniosła mi jakiś zysk po wymianie z powrotem na zł i ewentualnie wpisać w pit-36 sam osiągnięty tym sposobem przychód bez kosztów i od tego zapłacić podatek, bez opierania się o średnie kursy NBP. Np. Kupiłam dolary za 1000zł, a sprzedałam za 1100zł, więc przychód w pit-36 wpisuję 100zł i od tego płacę podatek. Natomiast w transakcjach gdzie nic nie zyskałam po prostu ich nie wpisuję. Przy takim liczeniu, praktycznie tylko w jednej transakcji zanotowałam niewielki zysk i tylko ten jeden podlegałby wpisaniu w PIT-36, wszystkie inne transakcje przyniosły znaczne straty i nie byłby by brane pod uwagę przy rozliczeniu PIT-36.
Chciałabym Państwa zapytać która metoda jest prawidłowa i którą wybrać aby nie mieć kłopotów?
Nie zależy mi na wpisywaniu strat tylko po to aby móc je odliczyć np w następnych latach, jeżeli chodzi o płatność podatku to w jednym i drugim przypadku i tak musiałabym zapłacić kilkanaście złotych, ponieważ w tym pierwszym przypadku po zliczeniu tych wszystkich kursów średnich wyjdzie, że osiągnęłam zysk w postaci ok 240zł (choć tak naprawdę straciłam fizycznie kilka tys złotych), natomiast przy drugim rozwiązaniu wyjdzie jedynie do opodatkowania jako przychód jedna transakcja, która była na plus przy wymianie, byłoby to może z 190zł.
Więc, tak czy tak musiałabym zapłacić podobny podatek, nie ma to dla mnie różnicy, chcę po prostu rozliczyć to aby było prawidłowo i mieć święty spokój i w razie kontroli mieć wszystko w porządku. Mam nadzieje, że zrozumieli Państwo mój problem.
Liczę na Państwa pomoc w tej sprawie i podpowiedzi co można tu zrobić.
Biję się w pierś, że narobiłam sobie kłopotu kupując i sprzedając te USD, tym bardziej, że tylko na tym straciłam dużo pieniędzy.
Pozdrawiam serdecznie
 

Kibic Polski

Nowicjusz
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
418
Punkty reakcji
7
Nie jestem żadnym ekspertem ale moim zdaniem to "zawracanie kijem Wisły". Należy wykazać że wymieniający na wymianie zarobił potem ile zarobił i dopiero wtedy myśleć o jakimś podatku. Moim zdaniem nie mógł zarobić a to wynika już z samej nazwy kantor wymiany walut.
Wymiana
nie jest jednoznaczna z zarobkiem. To dopiero użycie wymienionych pieniędzy może powadzić do zarobku.
To jest tylko moja opinia i może ja czegoś nie wiem ale ja nie widzę tutaj pola do powstania przychodu a tym samym do powstania podatku.
Proponuję więc zwyczajnie tego w Pit nie ujmować.
Pomijając jednak to czy mam rację czy nie to skąd Urząd Skarbowy będzie wiedział o przeprowadzonej transakcji w kantorze a zwłaszcza tym że rzekomo Pani na tym zarobiła?
Na przyszłość proponuję kontaktować się ze Skarbowym jedynie pisemnie w takich sprawach. Otrzymuje się odpowiedz na którą w razie sporu można się powołać i chyba tak powinno się to odbyć w tym przypadku.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
1 172
Punkty reakcji
55
Jeżeli wykazałaś stratę, to z czego masz się rozliczać? Nie można zapłacić podatku DOCHODOWEGO od utraty xD Tak jak napisał Kibic Polski, olałbym tego PIT-a. W razie W zachowaj sobie po prostu wyciągi z tego wszystkiego i tyle.


EWENTUALNIE zamiast to olewać poszedłbym do dobrej księgowej, zapłaciłbym jej 50 zł i poprosił o rozliczenie i radę. Czasem płacąc możesz wiele zyskać, na pewno nie ogarniesz prawa podatkowego tak jak ta Pani, bazując na telefonach do US i Forumowisku. Pójdź, zapłać, może się okaże, że dostaniesz fajny zwrot za tą utratę.
 
Do góry