Szczepionki już w styczniu - zaszczepicie się?

wiki9969

Dzieciak
Członek Załogi
Moderator
Super Moderator
VIP
Dołączył
27 Marzec 2020
Posty
1 093
Punkty reakcji
129
Miasto
Dzielnica Łódzka
Niektórzy zwariowali na punkcie covid. Ostatnio usłyszałam od jednej pani, że krwiodawcy po przyjęciu szczepionki to mordercy, bo przekazują truciznę innym... Ręce opadają. Kto przyjął szczepionkę ten przyjął, kto nie to nie. Ale tej pani życzę, by nigdy nie była w sytuacji w której osoby oczerniane przez nią będą ratowały jej życie, bądź kogoś z jej bliskiego otoczenia.
 

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 244
Punkty reakcji
108
Ciekawe że ci mordercy z trucizną sami nie umierają.
Ale tej pani życzę, by nigdy nie była w sytuacji w której osoby oczerniane przez nią będą ratowały jej życie, bądź kogoś z jej bliskiego otoczenia.
A ja tego samego forumowiczowi betmanowi który w tytule tematu służbę zdrowia "konowałami" nazwał.
 
Ostatnia edycja:

dawid128

Nowicjusz
Dołączył
23 Kwiecień 2022
Posty
176
Punkty reakcji
5
Ja stosunkowo nie dawno przyjąłem pierwsze dwie dawki. Ogólnie nic mi nie było po tym zero reakcji ubocznych i nic.


Wolałem sobię poczekać ponad rok od wprowadzenia zobaczyć jak tam inni ludzie po tym się czuli ,nikt nic nie narzekał że coś nie halo , więc przyjąłem stosunkowo nie dawno.
 

Saymon

Bywalec
Dołączył
24 Sierpień 2007
Posty
620
Punkty reakcji
70
Miasto
Polska
A ja tego samego forumowiczowi betmanowi który w tytule tematu służbę zdrowia "konowałami" nazwał.
A ja myślę że pracownicy służby zdrowia bardzo tęsknią za epidemią. Zarabiali wtedy nierealne pieniądze i to się skończyło.
Nikt normalny nie boi się już omikrona COVID .
Ja sam chorowałem na pierwszego covida i ciężko było. Sąsiadka z pietra wyżej zmarła.... bo po nie udało się jej obudzić po pobycie pod respiratorem. To ona mnie zaraziła..... albo ja ją.
Ja nie poszedłem do szpitala, chorowałem , przez 6 dni miałem ponad 40 stopni temperatury.... ale mi przeszło. Ona COVID przeszła ale zabił ją respirator.
I ja nie zaszczepiłem się, w szkole uczyli mnie ze szczepienie to namiastka przechorowania. A więc przechorwanie to coś lepszego niż szczepienie.
 
Ostatnia edycja:

dawid128

Nowicjusz
Dołączył
23 Kwiecień 2022
Posty
176
Punkty reakcji
5
A ja myślę że pracownicy służby zdrowia bardzo tęsknią za epidemią. Zarabiali wtedy nierealne pieniądze i to się skończyło.
Nikt normalny nie boi się już omikrona COVID .
Ja sam chorowałem na pierwszego covida i ciężko było. Sąsiadka z pietra wyżej zmarła.... bo po nie udało się jej obudzić po pobycie pod respiratorem. To ona mnie zaraziła..... albo ja ją.
Ja nie poszedłem do szpitala, chorowałem , przez 6 dni miałem ponad 40 stopni temperatury.... ale mi przeszło. Ona COVID przeszła ale zabił ją respirator.
I ja nie zaszczepiłem się, w szkole uczyli mnie ze szczepienie to namiastka przechorowania. A więc przechorwanie to coś lepszego niż szczepienie.
Co do szczepień to rząd zachowywał się jak marketingowcy firmy farmaceutycznej. Dlatego byłem dość sceptyczny co tego. Nie twierdzę, że to jakieś zupełne zło, że się po tym umiera. Ale próba wprowadzenia tego przez nakazy i absurd to nie zachęcało do szczepień.
Tym bardziej, że COVID jest głównie groźny dla ludzi starszych i osób z jakimiś chorobami. To te osoby głównie powinny były przyjąć szczepienia
 
Do góry