Rzuciła faceta, bo za mało zarabia

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
935
Punkty reakcji
36
Siedem!

Tak sobie przeglądam wykop i trafiam na dość ciekawy "artykuł" (https://www.msn.com/pl-pl/rozrywka/story/rzuciłam-faceta-bo-za-mało-zarabia/ar-AAxOivH) o kobiecie, która rzuca faceta, bo dowiaduje się, że ten zarabia 1600 zl na rękę, a ona 3100 i jej zdaniem jest to dowód na brak ambicji tegoż chłopaka, a ich samych różni "przepaść" w zarobkach.

Tak czytam, czytam i nie rozumiem. Znaczy rozumiem, że trzeba robić wszystko, by dobrze zarabiać, że mężczyzna zaradny nie tylko umie dobrze wyglądać, ale i dobrze zarabiać, tylko, że jeśli mówimy o młodych ludziach, to zarobki 1600 zl na rękę od zarobków 5 tys na rękę często dzieli rok pracy nad samym sobą, albo chwila szczęścia.

Zastanawiam się, czy pieniądze naprawdę aż tak bardzo wpływają na udany związek? Czy można powiedzieć "nie jestem materialistką, ALE jeśli nie zarabiasz 3000 miesięcznie, to nie możemy ze sobą być"?

A co, gdyby to facet wytknął swojej kobiecie, że ta za mało zarabia i czuje, jakby miał na karku utrzymankę, a nie dziewczynę na swoim poziomie?
 

pan k

Bywalec
Dołączył
7 Lipiec 2011
Posty
2 292
Punkty reakcji
60
Miasto
Dąbrowa Górnicza
Ten artykuł doskonale udowadnia
Że kobiety nie są sporej części zdolne do związków .
Takim kobietom można życzyć lub
Tak się stanie samotności i bez płodności.
Wszystkie projekty wspierające i
Pomagające płodności nie powinny
Obejmować samotnych kobiet bo są
Samotne na własne życzenie.
Tym artykule dziwne jest to że ma
Zarobki i są wysokie.
Czy mówi prawdę o swoim wynagrodzeniu.
Czy się zajmuje i może być modelką
Lub co jest częste w tym fachu zajmuje sie
Prostytucją.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
935
Punkty reakcji
36
Chyba sobie żartujesz, 3100 to normalne zarobki, powiedziałbym nawet, że niskie. Nie trzeba być prostytutką, by zarabiać 3 tys zl xd
 
Ostatnia edycja:

pan k

Bywalec
Dołączył
7 Lipiec 2011
Posty
2 292
Punkty reakcji
60
Miasto
Dąbrowa Górnicza
Chyba sobie żartujesz, 3100 to normalne zaro ki, powiedziałbym nawet, że niskie. Nie trzeba być prostytutką, by zarabiać 300 zl xd
Dziwne jest że tak narcystyczny osobie
Udało się zarabiać tyle.
Sporej części narcystyczne kobiety
Występują na youtubie i podobnych aplikacjach.
Przypadku pracy pracują sklepie, sprzątanie.
Dziwne jest że zarabia więcej od typa który
Wykonuje ważniejszą pracę.
 

pan k

Bywalec
Dołączył
7 Lipiec 2011
Posty
2 292
Punkty reakcji
60
Miasto
Dąbrowa Górnicza
Odrzuciła go też za to że nie mieszka w Pałacu.
Tym artykule jest to napisane i można
tak to odebrać bo miał mieszkanie
Po dziadkach i można to odczuć
Jako pogardę że nie posiada pałacu.
Spełnił podstawowe i minimalne
Zasady stworzenia związku.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
935
Punkty reakcji
36
Tak, tu się zgadzam.

Choć powiem szczerze, że nie czaję tego wytyku z mieszkaniem. Lepiej mieć mieszkanie po babci i pykać sobie po 1600 zl miesięcznie, czy mieć kredyt na garbie i przez 20-30 lat płacić 2000 raty za mieszkanie, zarabiając 3100?

A, nie jest zasadą ani podstawową, ani minimalną tworzenia związku posiadanie mieszkania. Ja np. nie mam, a zwiazek mam. Długi i szczęśliwy.
 

pan k

Bywalec
Dołączył
7 Lipiec 2011
Posty
2 292
Punkty reakcji
60
Miasto
Dąbrowa Górnicza
Tak, tu się zgadzam.

Choć powiem szczerze, że nie czaję tego wytyku z mieszkaniem. Lepiej mieć mieszkanie po babci i pykać sobie po 1600 zl miesięcznie, czy mieć kredyt na garbie i przez 20-30 lat płacić 2000 raty za mieszkanie, zarabiając 3100?

A, nie jest zasadą ani podstawową, ani minimalną tworzenia związku posiadanie mieszkania. Ja np. nie mam, a zwiazek mam. Długi i szczęśliwy.
Chodzi o powody praktyczne.
Po ślubie dawniej następowały wyprowadzka
Do własnego mieszkania
I to powodowało Stabilność
Psychiczną .
Teraz wybór mieszkać rodzicami męża
Lub żony i ma to większy sens
Niż szukanie obcych par lub osób .
Powodu mieszkania z rodzicami
Istnieje spore ryzyko rozpadu
Szczególnie gdy jeden z rodzicow jest
Patologiczny lub za bardzo
Przywiązany do dziecka głównie matka
Do syna lub córki .
To powoduje konflikty szczególnie
Córka i matka.
Powodu rodziców brak możliwości utrzymywania kontaktów fizycznych .
Przypadku wiosek większość kobiet
Nie zgodzi na wyprowadzke do tego miejsca
Lub nie wytrzyma w nim długo.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
935
Punkty reakcji
36
Chodzi o powody praktyczne.
Po ślubie dawniej następowały wyprowadzka
Do własnego mieszkania
I to powodowało Stabilność
Psychiczną .
Teraz wybór mieszkać rodzicami męża
Lub żony i ma to większy sens
Niż szukanie obcych par lub osób .
Powodu mieszkania z rodzicami
Istnieje spore ryzyko rozpadu
Szczególnie gdy jeden z rodzicow jest
Patologiczny lub za bardzo
Przywiązany do dziecka głównie matka
Do syna lub córki .
To powoduje konflikty szczególnie
Córka i matka.
Powodu rodziców brak możliwości utrzymywania kontaktów fizycznych .
Przypadku wiosek większość kobiet
Nie zgodzi na wyprowadzke do tego miejsca
Lub nie wytrzyma w nim długo.

Oczywiście. Jednak podpowiem Ci coś - mieszkanie można wynajmować.
 

kaziuziuta

Nowicjusz
Dołączył
1 Grudzień 2011
Posty
46
Punkty reakcji
0
A co, gdyby to facet wytknął swojej kobiecie, że ta za mało zarabia i czuje, jakby miał na karku utrzymankę, a nie dziewczynę na swoim poziomie?
Przecież oni nie byli w związku. Spotykali się od krótkiego czasu i byli tylko na 3randkach. Z artykułu wynika, że dziewczyna jest po wyższych studiach, ma dobrą pracę z mozliwością awansu, a facet nie ma ani wykształcenia, ani dobrej pracy. Normalne, że się im nie udało. Osobiscie zarabiam bardzo dobrze, mam sporo oszczędności, ale i tak nie wyobrażam sobie, abym miał być w związku z kobietą , która zarabia 2 razy tyle co ja.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
935
Punkty reakcji
36
Osobiscie zarabiam bardzo dobrze, mam sporo oszczędności, ale i tak nie wyobrażam sobie, abym miał być w związku z kobietą , która zarabia 2 razy tyle co ja
Jest różnica między zarabianiem bardzo dobrze (czyli jak mniemam 10 tysi w górę) i pomnożeniem tego przez 2, a między 3100, a 1600.

Tak sie składa, że znam takie dziewczyny, którym wydaje się, że sa nie wiadomo jak ważne, bo skończyły studia i znalazły g*wnopracę za mniej, niż przeciętne wynagrodzenie, ale już to im wystarcza, by patrzyła na wszystkich z góry.

Niestety prawda jest taka, że właśnie przez to podejście do życia i ocenianie innych na podstawie jego wykształcenia, albo chwilowej pracy nic w życiu nie osiągną, bo nie potrafią dostrzec w ludziach z potencjałem tego własnie potencjału.

Dam Ci przykład na mnie samym.

Studiowałem elitarny kierunek na elitarnej uczelni. Rzuciłem te studia po kilku semestrach, wykorzystałem fakt, że mam wykształcenie techniczne i zatrudniłem się jako serwisant. Już na tym poziomie moje zarobki oscylowały w okolicy ówczesnej średniej krajowej (na rękę, bo niestety większość pensji szła pod stołem). W pewnym momencie zwolniłem się, bo chciałem się "rozwijać". Znalazłem g*wnopracę na prowizji, miałem jakiś tam dochód, ale praca była tak wymagająca, że musialem zużyć swoje oszczędności (te niezainwestowane) i pozyczać od dziewczyny, która pracowała i zarabiała więcej ode mnie.

Nie uważam, by różnica w zarobkach w młodym wieku rzucała jakiekolwiek światło na Twoje ambicje i możliwości Twojego rozwoju. Najlepszym przykładem tego jest fakt, że po ponad roku od czasu, gdy sie zadłużałem, moje dochody (nadal bez studiów) wzrosły razy trzy, a ja teraz jestem na stanowisku kierowniczym.

Od średnio zarabiającego robotnika do mało zarabiającego gryzipiórka różniło mnie kilka miesięcy, od mało zarabiającego gryzipiórka do ponadprzeciętnie zarabiającego specjalisty dzieliła mnie zmiana pracy, od tego ostatniego do kierownika zarządzającego kilkunastoosobowym, czasem kilkudziesięcioosobowym zespołem specjalistów, również z wykształceniem wyższym technicznym, dzielił mnie rok.

Naprawdę nie trzeba wiele. Dlatego wkurza mnie ocenianie ludzi po tym, co obecnie robią i po tym, czy mają "wyższe wykształcenie", czy nie. Ludzie kończący studia to często takie dzbany, że głowa mała. Zwłaszcza po studiach humanistycznych, które juz im zryły berety.

Wiesz, dlaczego tak jest? Bo przez 5 lat pompowali swoje Ego, bo przez 5 lat ktos im wmawiał, że są kimś wyżej, niż robotnik, bo przez 5 lat profesorowie udowadniali im, jak bardzo są głupi, a oni, jak ofiara z syndromem Sztokholmskim zaczęli przejmować zachowania profesorów i utożsamiać się z nimi. Przy tym wszystkim, zazwyczaj są gorzej, niz przeciętnie zarabiającymi bufonami z wysoko podniesioną głową, nic więcej.
 
Ostatnia edycja:

pan k

Bywalec
Dołączył
7 Lipiec 2011
Posty
2 292
Punkty reakcji
60
Miasto
Dąbrowa Górnicza
Oczywiście. Jednak podpowiem Ci coś - mieszkanie można wynajmować.
Jedynie skrajnym przypadku można się
skusić na wynajem i lepiej mieszkać
Z rodzicami.
Wynajmowanym mieszkaniu mieszka
Sporej części patologia.
Mieszkanie takim miejscu to
Połączenie akademika i taniego
Hotelu .
Starszym pokoleniu mieszkają
Większości cywilizowane osoby.
Wynajmowanym nie ma sensu
Remontować lub kupować mebli
I innych rzeczy.
Starsze osoby mają sporej części
Dom, spore mieszkanie
W bloku i kamienicy.
Przypadku bloku mają większości
Balkon a kamienicy działkę.
Jeśli relacje są dobre lepiej mieszkać
Z rodziną i dodatkowo brak
Potrzeby wynajmowanym opiekunki
I za opiekę na nimi i domem
Nie trzeba płacić za czynsz i
Za to trzeba opiekować się nimi i
Ich domem to ma większy
Sens niż wynajem lub kredyt .
Ta kobieta tym tekście za takie
Zachowanie ma szansę zostać sama.
Ma czas do 30 a później spada
zainteresowanie i płodnośc a
Tym wieku już powinna mieć dwójkę
Lub trójkę dzieci .
Po 30 jest za stara i tym wieku
Jest po rozwodzie, ma dziecko,
Narcystyczny księżniczka która
Jest wybredna lub znieważa od
Wyglądu, zabawy strefy przyjaźni
Lub strefa przyjaźni bez związku.
Prostytutka lub mentalna prostytutka
Która bawi się wolne związki.
Brak potwierdzenia wierności ubraniem
I otwartość na innych facetów.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
935
Punkty reakcji
36
XD

Napisałem wynajem MIESZKANIA, a nie wynajem POKOJU w mieszkaniu. Wynajmuję mieszkanie od 2 lat, jedyną patologią jestwm ja sam :p (mieszkanie to 2 pokoje, kuchnia, korytarz, lazienka i balkon)

W życiu nie wpadłbym na pomysł remontowania wynajmowanego mieszkania, od tego jest i za to płaci wlasciciel. Kupno mebli? To samo - płaci właściciel.
 
Do góry