Przyszłościowe kierunki studiów

Wawelek11

Nowicjusz
Dołączył
25 Kwiecień 2021
Posty
6
Punkty reakcji
0
Chyba rachunkowość to jest dość pewny wybór, (tak przekonywali w którymś artykule na zorganizowana.pl), zwłaszcza że korporacje wyrastają jak grzyby po deszczu. Z drugiej strony, nie wyobrażam sobie, że można siedzieć nad czymś tak nudnym jak cyferki tylko dla pieniędzy, 8h dziennie, zrujnowałoby mnie to po tygodniu. Drugi samograj no to kierunki medyczne.
Specjalistyczne inżynierie są stale polecane, ale tu znowu kompletnie nie wierze w przyszłościowość, bo po prostu Polska żadnej Doliny Krzemowej w wersji biednowschodniej nie ma żeby tych inżynierów wulkaniczno-galaktycznych było trzeba, więc to raczej wyszkolić się i wyjechać. A z dyplomami polskimi też może być różnie w krajach, gdzie uczelnie techniczne są na wysokim poziomie.
 

pan k

Bywalec
Dołączył
7 Lipiec 2011
Posty
2 525
Punkty reakcji
64
Miasto
Dąbrowa Górnicza
Bez tego nie powróci
Sytuacja gdy po skończeniu
Studiów dawały stanowisko
Bez potrzeby zaliczania niskich
Szczebli kariery.
Po studiach nie dostaje się
Żadnego bonusu do wynagrodzenia
Ani ochrony przed zwolnieniem i
Szef nie powie osoby bez studiów
Tracą stanowisko i gdyby te
Plusy były to warto by iść na
Nie i koszty mieszkania
Przypadku wyprowadzki.
Wybór na uczelni lub inne
Mieszkanie i obowiązek
Mieszkania obcymi i
Te osoby mogą być normalne
Lub patologia i to można
Uznać za lekcje życia społeczeństwie.
Powodu mieszkania innymi osobami
Nie da się prowadzić intymnego życia.
Mieszkanie domu studenckim niezbyt
Pozwala się uczyć, koszty transportu
Do domu, zyskanie złych nałogów.
Na studia nie powinny wybierać się
Kobiety i wysokie ryzyko że ulegnie
Życiu wielkiego miasta i swoboda
Seksualna.
 
Ostatnia edycja:

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
1 172
Punkty reakcji
55
Specjalistyczne inżynierie są stale polecane, ale tu znowu kompletnie nie wierze w przyszłościowość, bo po prostu Polska żadnej Doliny Krzemowej w wersji biednowschodniej nie ma żeby tych inżynierów wulkaniczno-galaktycznych było trzeba, więc to raczej wyszkolić się i wyjechać. A z dyplomami polskimi też może być różnie w krajach, gdzie uczelnie techniczne są na wysokim poziomie.
Ty chyba nie wiesz, jakie stawki mają inżynierowie z powiedzmy 5 letnim stażem. Taki automatyk, czy inżynier UR po 5 latrach pracy za mniej, niż okolice 12 tysięcy dziś nawet nie będzie podejmował dyskusji.

Nie będziemy nigdy doliną krzemową? Nie musimy, ilość zakładów przemysłowych w Polsce (np. Dolny Śląsk) jest tak ogromna, że stawki rosną jak na drożdżach, a firmy wydzierają sobie nawzajem specjalistów, bo ich jest na rynku za mało. Nie jestem inżynierem, ale pracuję w UR od niespełna 2 lat, z czego niespełna rok na stanowisku kierowniczym. Dużo mi brakuje do nazwania mnie "specjalistą", ale propozycję zmiany pracy (także za granicę) dostaję średnio raz na 2 tygodnie.
 
Do góry