Problem z utrzymaniem wzwodu

NIwduduNIwoko

Nowicjusz
Dołączył
1 Kwiecień 2023
Posty
69
Punkty reakcji
12
Miasto
Волгоград
Czyli, raczej nic nadzwyczajnego, gdy na szalę kładziemy społeczności tamtych czasów , he,he, no ale musiałem bo, norma dzisiejszych czasów jest całkiem, całkiem inna.
A synowi to "odspawaj" smartfona od łapki i odłącz internet. Nic więcej nie trzeba będzie robić aby bez udziału wujka google w przyszłości umiał podejmować decyzje. Moje córki a mam trzy (i syna) żyją offline. Fakt, jest czasami "pisk" ale ja jestem na mocy złapać siekierę i łby odrąbać i to bez znaczenia, ile razy dożywocie mi pomnożą, ja już się "wyżyłem" Światem - tyle że ja nie mieszkam w Polsce a tam gdzie mieszkam jest znacznie łatwiej z wychowaniem dzieci na normalnych ludzi, bo podobną "tatusiową" łapkę ma w tym kraju ponad 85% innych ludzi. Ten kraj jest poza UE i na szczęście cywilizacja jeszcze tu nie dotarła. U nas facebook uznawany jest za wroga ludzkości numer uno. Nikt tego tu nie używa. Dlaczego? Facebook zniszczył wiele żyć, związków i relacji. Powód? Ludzka zazdrość, ludzie zazdroszczą tego, co sami im publikujemy, zwłaszcza w Polsce, gdy ktoś widzi u kogoś dom, rodzinę, normalność a sam tego nie ma. Wtedy zaczyna się hejt, szydzenie i podkładanie świń wszelakiej maści.
Moje córusie kochaniusie w prawdzie mają fony ale są to kolejno: Nokia 8210, Nokia 6510 i Nokia 3410 a syn ujada się z Nokią 6310i a internet w domciu limitowany, jeden wspólny komputerek na dole oraz pozakładane przeze mnie blokady na routerze z pinem. Nie ma szans odpalić Facebooka i masy innych rodem z piekła portali. Ja kie są tego efekty?
Ostatnio najmłodszej rentgen po cichaczu robiłem (najmłodsza lat 14), przeskanowałem wzrokowo jej małego laptopa i aż mi się miło na sercu zrobiło. Moja córka pisze bajki dla dzieci i rozsyła po ... domach dziecka i hospicjach a syn (lat 16) rozszyfrowuje wikipedie, encyklopedie i ogólnie - budowę samolotów (chce być pilotem). Wydaje mi się, że udało się a udało bo było baaaaaardzo ciężko, wychowywać każde dziecko przez pierwsze jego 12 lat życia limitując choćby telewizor. Ja byłem na tyle cwany, że nawet antenę satlitarną ustawiłem celowo w taki sposób, aby tylko z deka popadał desz i sygnał znikał. Wtedy, gdy wieczorkiem na ekranie pojawiał się komuniakt brak sygnału lub kratkowanie ekranu - dzieciaki z automatu brały się za inne zajęcia. Jestem dumny z mojego przekrętu oraz drugiego - internecik na routerku też ciąłem a wtedy głośno kląłem - jak ten szajs dzisiaj muli BOŻEEE! Dziecaki sprawdzały, trochę się powścikały bo przeciez czatu nie da się otworzyć no i jeb - komputerek wyłączony i znalezione inne zamienniki na nudę.
Polecam takie kombinowanie !
 

Siennna

Bywalec
Dołączył
30 Styczeń 2023
Posty
1 585
Punkty reakcji
94
Moje dziecię niedługo skończy 4 latka, ale zamierzam zrobić wręcz odwrotnie.:]
Już teraz mu bajki z neta włączam. Na samartfona jeszcze za mały. Może za te kilka lat już będzie coś lepszego?
W każdym razie ma chłopak nadążać za swoim pokoleniem i za nowoczesną techniką.
Nie wiem czemu, niektórzy starzy ludzie tak się tych smartfonów boją? Kiedyś były gazety i książki w tramwajach, teraz są smartfony i bardzo dobrze.
Samodzielność myślenia oznacza dla mnie umiejętność filtrowania informacji, nie irracjonalny lęk przed nimi.
Jestem pod wrażeniem współczesnych dzieciaków. Uważam, że bardzo fajne pokolenie nam rośnie.
 

Siennna

Bywalec
Dołączył
30 Styczeń 2023
Posty
1 585
Punkty reakcji
94
Wracając do wyrka, tak, fakt, teatrzyk ubił młode pokolenie, stare często też. Zbyt wiele wymagali, zbyt wiele oczekiwali a na koniec "wuj" dostali.
Nie oszukujmy się jednak, 80% winy ponoszą samce, niestety. Leniwe, proste, egoistyczne i tak dalej.
Dlaczego? Bo większość pań można śmiało porównać do starego "dizla" na mrozie. Zanim to zaskoczy, zanim odpali, zanim się rozgrzeje - trzeba dłuuugo "kręcić" a samce - niestety - od pokoleń leniwe były. Taka jest prawda, potem mamy efekty w postaci obojętności i tak dalej a gdy dorzucimy do tego "kit panien" produkowany aby przykrości nie zrobić - mamy podwójne piekiełko.
Zadziobał bym tasakiem żonę, gdyby udawała orgazmy dlatego ja od zawsze - jak nie poczuł / jak nie zobaczył - to nie uwierzył (chodzi o formę na mokro) a uwierzył dopiero gdy zobaczył a zobaczył ... wprawdzie dopiero, gdy się ponad normę "naszlifował".
No nie powiem, czasami było roboty w ciul i ciut ciut no ale nie żałuję, się diament oszlifowało i dziś jest znacznie lepiej.
Oj to aż strach być Twoją żoną. Każda/prawie każda kobieta czasem udaje. Facet się nie kapnie jeśli robi to dobrze. Są też kobiety niezdolne do odczuwania orgazmu w ogóle, bo to siedzi w głowie, nie żadnym samcu. Choć ten może dodatkowo się przyczynić.
Co to w ogóle za jakaś chora presja z tym orgazmem?! Musi być za każdym razem? Może być przyjemnie bez niego.
Właśnie o takich ,,chorych zawodach'' pisałam. Stworzonych przez kolorowe pisemka i filmy porno. Seks to nie zawody sportowe. A kobieta to nie facet, że musi z ,,krzyża spuścić''.
Człowiek podlega różnym emocjom, hormonom i nie zawsze zdolny jest szczytować. Wtedy żadne starania nie pomogą. Co najwyżej zirytują i zmęczą. Czasem potrzebuje się bliskości, nie fajerwerków.
A tak na serio: większość ludzi źle się do wyra dobiera a potem wyją, że im źle. Charakterki niestety muszą być podobne, nie zawsze ale ... jednak powinny. Warto łączyć ze sobą w pary dwa diabły, dwa anioły ale raczej nigdy diabła z aniołem i odwrotnie. Często, na dłuższą metę diabeł anioła zostawia i szuka... innego diabła.
No niekoniecznie. Ilu ludzi tyle przypadków. Bywa, że przeciwieństwa się świetnie uzupełniają.
 
Ostatnia edycja:

NIwduduNIwoko

Nowicjusz
Dołączył
1 Kwiecień 2023
Posty
69
Punkty reakcji
12
Miasto
Волгоград
No niekoniecznie. Ilu ludzi tyle przypadków. Bywa, że przeciwieństwa się świetnie uzupełniają.
Wczoraj po północy takich słuchałem zza okna (uroki urlopu) : ty ku...wo, ty szm...to i jeb poleciały gary :)
Każdy ma prawo do własnego zdania, ja mam jakie mam, raczej nigdy już się nie zmieni.
Ci, którym radziłem żyć po mojemu - żyją ze sobą do dziś.
A w sprawie orgazmów, hm, przyznam wprost, nigdy nie miałem okazji poznać pani, która ma z tym problem i wierz mi na słowo honoru - udawać to sobie możesz, he,he, z jakimś naiwniakiem ciemniakiem lat 30 choćby ale nie przy wuju NIwduduNIwoko, wujo nie łapany w pierwszej łapance.
O czym mowa?
A jak Ty chcesz "udać" skurcze macicy albo "wylewajkę"?
Wujo nie UZNAJET innych orgazmów, więc baaaaardzo ciężko wuja w .... choćby wuja zrobić :cool:
a przaytulanki/mizianie to całkiem, całkiem inny temat.

Ja wiem, wiem, facety które dużo ryczą najczęściej szybko zasypiają, dlatego staram się trzymać lejce na wodzy.
Chciałby się człowiek chwalić, lecz w dzisiejszych, zdegenrowanych czasach mało kto w to uwierzy. Powiadasz, że próba dążenia do kobiecego orgazmu może zniesmaczyć, wkuuuwić, zmęczyć?
Mój życiowy rekord (jęzorowatym i paluchowatym) to zaledwie 4 minuty i już... żona w sufit pazurami wbita :D
 

Siennna

Bywalec
Dołączył
30 Styczeń 2023
Posty
1 585
Punkty reakcji
94
🤣 Ty się na mnie nie obraź, ale to co napisałeś utwierdziło mnie tylko w moim przekonaniu;)
Aż mi się suchar od Kasi Skrzyneckie przypomniał.
- O czym myślą kobiety w łóżku?
Kochanka- Odejdzie od niej? Nie odejdzie?
Prostytutka- Zostawi napiwek? Nie zostawi?
Żona- Wymalować? Nie wymalować? :)

I jeszcze coś od Barbary Włodarczyk, żeby nie było, że całkiem się z Tobą w żadnej sprawie nie zgadzam;)

,,Francuz ma żonę i kochankę- kocha kochankę
Żyd ma żonę i kochankę- Kocha mamę
Rosjanin ma żonę i kochankę- Kocha Putina''

Z mojej strony koniec offtopu
 

NIwduduNIwoko

Nowicjusz
Dołączył
1 Kwiecień 2023
Posty
69
Punkty reakcji
12
Miasto
Волгоград
Niechaj i tak będzie, za starzy jesteśmy, aby dać się "przesadzić" no i ... co dom to inny obyczaj.zwyczaj z historią na czele.
Nie ma sensu dalej w te studnię brnąć, dna nie znajdziemy wszak każdy z nas innym światem w innym świecie żyje.
 

Saymon

Stały bywalec
Dołączył
24 Sierpień 2007
Posty
1 597
Punkty reakcji
179
Miasto
Polska
A to najmłodsza w historii posłanka do parlamentu w Nowej Zelandi 21 lat właśnie się dowiedziała że jej facet ma problemy z erekcją!
Trochę to ją zdenerwowała. Podobno jest z plemienia ludożerców i tam takich już zepsutych mężczyzn zjadają.
 
Do góry