PRL czy III RP ? Czy stary ustrój był lepszy ?

serwor

Bywalec
Dołączył
2 Maj 2007
Posty
5 464
Punkty reakcji
114
Miasto
Polska
Jeżeli przy pensji 174 000 zł w 1975 roku moja mama płaciła za kilogram kiełbasy 17 000zł a więc mogła za swoją pensje stażystki w szpitalu kupić sobie jej 10 kg.
Znów bredzisz czlowieku, bredzisz bo to nie można inaczej okreslic!
Ty zupelnie nie wiesz o czym piszesz!
Poczytaj sobie o PRL z okresu Gierka, zapoznaj sie z cenami artykulów spozywczych i nie pisz zupelnych nonsensów .
Daniel, piszac takie brednie osmieszasz sie zupelnie, kolejny juz raz!

Twoja mama za kilogram kiełbasy w 1975 placila prawdopodobnie 44 zl!
Oczywiscie jesli chciala cos ekstra to mogla kupic cos lepszego, ale kiełbasa zwyczajna z 100% miesa kosztowała 44 zl w 1975 roku.


Srednia płaca w 1975 to okolo 3900 a więc sorry jak twoja mama mogla kupowac kielbase za 17.000 zl?!

A tutaj masz napisane o płacach w okresie Gierka i o ogromnym wzroscie w tamtych czasach siły nabywczej ludnosci, oczywiscie dla prawicowych oszolomow to bardzo zle.

Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że we wiodących mediach jest jakaś niechęć do prawdy. Co gorsza, obawiam się, że wielu zwykłym ludziom prawda też raczej zawadza. Wolą miły matrix. Wystarczy przecież zajrzeć na stronę Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), by znaleźć tam tabelę „Roczne wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w latach 1950-2012” oraz tabelę „Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w latach 1950-2012 (podstawa wymiaru emerytur i rent)”
Mając te dwie tabele sporządziłem sobie trzecią, a mianowicie tabelę rocznych wskaźników wzrostu płac realnych. Ponieważ na Prawicy.Net jest sporo humanistów, więc z myślą o nich tłumaczę jak to liczyłem. Obliczenie pokażę na przykładzie 1975 roku.
W tabeli wynagrodzeń mamy dla 1974 wynagrodzenie 3.185 zł a dla 1975 już 3.913 zł. Jeśli podzielimy wynagrodzenie z 1975 przez wynagrodzenie z 1974 to będziemy wiedzieć, jak zmieniła się płaca nominalna:
3.913 : 3.185 = 1,229... = 122,9... proc.
Płace nominalne urosły więc w 1975 roku o około 22,9 proc. Jeśli chcemy wiedzieć jaka była zmiana płac realnych, to zmianę płac nominalnych trzeba podzielić przez roczny wskaźnik wzrostu cen, który dla 1975 wynosił 103,0 proc. czyli 1,030:
1,229 : 1,030 = 1,193... = 119,3... proc.
Wzrost płac realnych w 1975 roku wynosił więc około 19,3 proc.
Aby lepiej zobrazować zmiany płac realnych, policzone powyższym sposobem wskaźniki dla lat 1951-1991 (zaokrąglone do całych procentów) naniosłem w postaci słupków na poniższy wykres. Wzrosty płac realnych oznaczyłem kolorem niebieskim a spadki kolorem czerwonym.

kliknij, aby powiększyć

Jeden rzut oka na wykres pozwala stwierdzić, że wzrost płac realnych w 1975 roku o 19,3 proc. to coś nienormalnego. Jeśli gdzieś w tabelach, bądź moich obliczeniach, nie ma błędu, to mieliśmy do czynienia z wykolejeniem gospodarki. W latach 1971-1974 skumulowany wzrost płac realnych wyniósł 30 proc. Jak na cztery lata, był on ogromny. Trudno podejrzewać, iż ludzie mieli po 1974 silne poczucie braku wzrostu płac i domagali się znacznych podwyżek.
A tutaj ciekawa tabelka która pokazuje wzrost siły nabywczej ludnosci j w czasach PRL i w czasach terazniejszych.

Aha aby nie bylo że podaje jakies lewackie strony to dane wziąłem ze strony Prawica.net.
http://prawica.net/34632



Wiesz co mam juz dosc twoich bredni które gdzies przeczytales i podajesz dalej, w PRL bylo biednie ale to co ty podajesz to gułag, obóz koncetracyjny, będę więc taki dobry i podam ci prawdziwe ceny i prawdziwe zarobki z lat 70 XX wieku, i to nie będą te najlepsze lata 1974-1976 ale te juz gorsze z lat 1977.

Mam nadzieje że dasz rade to zrozumiec?
Tabelki porównują rok 1977 z rokiem 2001, siłe nabywcza pracowników i emerytów.


http://c355.republika.pl/ceny.htm


Aha wracając do ceny tv bialo-czarnego w linku jest tez podane ile trzeba bylo pracowac w 1977 na ten telewizor, poczytaj.
 

Herbatniczek

dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)
Dołączył
5 Sierpień 2011
Posty
10 511
Punkty reakcji
171
pamiętam że pierwsza połowa lat 70 to był faktycznie czas lepszy ekonomicznie, choć już w drugiej połowie siadło i o ile dobrze pamiętam ceny mięsa zaczęły wariować,
 

serwor

Bywalec
Dołączył
2 Maj 2007
Posty
5 464
Punkty reakcji
114
Miasto
Polska
pamiętam że pierwsza połowa lat 70 to był faktycznie czas lepszy ekonomicznie, choć już w drugiej połowie siadło i o ile dobrze pamiętam ceny mięsa zaczęły wariować,
Mysle ze zle pamietasz, cale lata 70 to stala cena miesa zdaje sie. W 1976 rzad probowal podniesc ceny wyrobów miesnych i skonczylo sie zamieszkami w Radomiu więc odstąpiono od tego pomyslu, znaczylo to jednak ze nie damy rady splacic pożyczek zagranicznych.
Zaopatrzenie zaczeło sie psuć wprowadzono tez o ile dobrze pamietam dwie ceny, normalna i komercyjna.
Ta normalna stala, ale zaopatrzenie sie pogorszylo i sklepy z cenami komercyjnymi gdzie towary byly ale drozsze.

Ceny komercyjne – pojęcie pochodzące z lat 70. XX wieku w Polsce socjalistycznej. Ceny komercyjne wprowadzono w 1976 roku, w tzw. sklepach komercyjnych. Ceny te były wyższe od obowiązujących w zwykłych sklepach, w związku z czym towar, choć droższy, był łatwiej dostępny - był to pewien surogat ceny rynkowej. Ponadto po wprowadzeniu w 1976 reglamentacji cukru wprowadzono sprzedaż niereglamentowaną po cenie komercyjnej, ponad dwukrotnie wyższej od ceny cukru reglamentowanego. Doprowadzało to np. do sytuacji, gdy jeden z sąsiadujących sklepów wędliniarskich - oferował towar w cenach komercyjnych, np. kiełbasę - w ciągłej sprzedaży i obsługiwał maksymalnie do 10 klientów a drugi, oferujący towar po cenie urzędowej, oblegany przez kilkadziesiąt osób kończył sprzedaż z braku towaru wkrótce po otwarciu.
 

serwor

Bywalec
Dołączył
2 Maj 2007
Posty
5 464
Punkty reakcji
114
Miasto
Polska
Aha tak przy okazji widze ze w tych danych z 1977 ktore dalem w linku sa ceny z sklepow normalnych z komercyjnych i nawet z targowisk, do wyboru do koloru.
A więc Daniel czytaj i płacz nad swoją ....... łagodnie mówiąc niewiedzą.
 

Herbatniczek

dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)
Dołączył
5 Sierpień 2011
Posty
10 511
Punkty reakcji
171
na tyle co sobie przypominam to gdzieś w okolicach 1979 zaczęły być prawdziwe problemy

co do wzrostu płac to jest jeszcze czynnik ich realności, w sytuacji np inflacji czy dewaluacji pensje będą rosły tylko pytanie czy równie szybko jak ceny
 

serwor

Bywalec
Dołączył
2 Maj 2007
Posty
5 464
Punkty reakcji
114
Miasto
Polska
co do wzrostu płac to jest jeszcze czynnik ich realności, w sytuacji np inflacji czy dewaluacji pensje będą rosły tylko pytanie czy równie szybko jak ceny
Przeczytaj uwaznie to co podalem wczesniej w cytacie , tam autor podal wzrost REALNEJ SILY NABYWCZEJ !
Od wzrostu zarobkow odjął inflacje ! Obydwie wartosci wziął z danych Głownego Urzędu Statystycznego.
Sorry w prostszy sposób juz to nie można zrobic.

na tyle co sobie przypominam to gdzieś w okolicach 1979 zaczęły być prawdziwe problemy
Akurat w Warszawie były najmniejsze problemy no może poza slaskiem bo tam praktycznie kolejek nie bylo do konca lat 70.

A tutaj jeszcze raz podam tabelke na ktorej widac wzrost placy realnej w PRL i III Rzeczypospolitej.
Te słupki w góre na niebiesko to wzrost płacy realnej, słupki w dół na czerwono to spadek płacy realnej.

płac realnych oznaczyłem kolorem niebieskim a spadki kolorem czerwonym.
To zrobione jak dla przedszkolakow, łatwiej juz nie da się. Po kliknieciu na tabelke zrobi sie duza na caly ekran.
Jak widac najpwieksze spadki płacy realnej były w 1982 roku[stan wojenny] i w 1990 [ plan Balcerowicza].
W 1982 bylo okolo 25% spadku placy realnej a w 1990 prawie 30% spadku płacy realnej.
 

Frasunek

Nowicjusz
Dołączył
26 Marzec 2014
Posty
622
Punkty reakcji
10
serwor napisał:
To zrobione jak dla przedszkolakow, łatwiej juz nie da się.
Zamiast coś robić "jak dla przedszkolaków" rób rzeczy dobrze.

Nie możesz porównywać prawdziwych cen i płac jakie są w III RP do sztucznych cen i płac w PRL-u, gdzie wzięte z powietrza ceny i płace powodowały, że władza musiała wprowadzać kartki na różne towary.


W 1982 bylo okolo 25% spadku placy realnej a w 1990 prawie 30% spadku płacy realnej.
W 1990 roku nie było 30% spadku płacy realnej. W 1990 roku nastąpiło przejście z płacy urojonej do płacy realnej.
 

danielr9

Wyjadacz
Dołączył
10 Kwiecień 2007
Posty
6 519
Punkty reakcji
320
Wiek
36
Miasto
KRAKÓW
Serwor musisz zrozumieć, że Twój błąd polega na tym że Ty nie jesteś wstanie pojać szybkości ówczesnej inflacji i zarobki zmieniały się z roku na rok wraz z cenami.
Nie jestem pewny czy to było akurat w 1975...i nie o tym chce napisać.

Skoro ten system był taki fajny to dlaczego wybuchły strajki pod koniec lat 70? Skoro panował taki dobrobyt?
Dlaczego zadłużenie kraju było wówczas większe niż dziś?
Dziś łatwo jest uprawiać propagandę i wybarwiać na różowo tamte czasy. Natomiast zaręczam Tobie, że ani Ty...ani nikt inny nie chciałby powrotu tych czasów.
I to jest najlepszy dowód na to, że dziś ludzie żyją na poziomie 5-10 krotnie wyższym niż za PRL.

Takie podawanie cen i pensji...człowieku!
Czy Ty nie rozumiesz, że przeciętny Polak wówczas ze swojej pensji mógł kupować w zasadzie najprostsze artykuły spożywcze i wydawał na nie całą wypłatę?
Czy nie rozumiesz tego, że jak się wyjechało do RFN to jakby odbyć podróż w czasie o 50 lat do przodu? Nie potrafisz tego zrozumieć?
Myśmy wtedy stali w szarych prochowcach w kolejkach do sklepu....a tam ludzie jeździli mercedesami cabrio z klimatyzacją i podgrzewanymi fotelami.
Polak przy zachodnim Niemcu to był żebrak do potęgi N....człowiek 4 kategorii...nikt się z nami tam nie liczył.
Traktowani byliśmy gorzej niż małpy w Hamburskim Zoo...
Taka była rożnica.

Dziś im nie smak....bo widzą coraj więcej rejestracji na samochodach luksusowych z napisem PL.
Oni wiedzą o tym...i ich to kole w oczy. Uwierz mi....oni sami widzą ogromną różnicę.
Kiedyś przyjeżdzali do Polski to żyli tu na wakacjach jak króle. Całe mazury o tym wiedzą jak oni się wtedy panoszyli...niech Ci ktoś opowie.
Dziś przyjadą do Białki Tatrzańskiej do term i na narty i muszą korzystać z debetu na karcie.
Taka jest różnica kolego. Polska jest dla nich za drogim krajem.
Jeżdżą do Słowenii bo taniej.

I to jest kolejny dowód jak się Polska zmieniła. Standard życia się podniósł niesamowicie.
Kiedyś przyjeżdzał taki Niemiec to za jedną dniówkę miał tutaj luksusy....bo my byliśmy żebraki przy nich.
Ich zarobki były tak astronomiczne, że dla normalnego człowieka to był szok.
Dziś? Jak porównasz dobrego księgowego w Warszawie...a dobrego księgowego w Berlinie...to może...powtarzam może...będzie w Berlinie zarabiał 2x tyle co w Warszawie.
W Anglii, której jeszcze w 2002 roku zarabiało si przeciętnie 5-6 krotnie więcej niż w Polsce...dziś może się zarobi 2-3 razy więcej.
Szacuje się, że w Polsce 80% specjalistów będzie do 2020 roku zarabiało tylko o 1,5 razy mniej niż w Anglii.

Za komuny to taki Angol za dniówkę swojej pracy zarobił więcej niż u nas górnik za miesiąc.
Taka była różnica....i dlatego nas na żadne zachodnie towary stać nie było.
 

serwor

Bywalec
Dołączył
2 Maj 2007
Posty
5 464
Punkty reakcji
114
Miasto
Polska
Serwor musisz zrozumieć, że Twój błąd polega na tym że Ty nie jesteś wstanie pojać szybkości ówczesnej inflacji i zarobki zmieniały się z roku na rok wraz z cenami.
Kolego w latach 70 inflacja byla niska, zreszta tutaj pokazane sa place REALNE, juz po odliczeniu inflacji, czy ty czlowiek po studiach nie możesz tego zrozumiec?!


Dlaczego zadłużenie kraju było wówczas większe niż dziś?
To wedlug ciebie 24 miliardy to wiecej niz 200 miliardów?!
Bo wtedy zadluzenie zagraniczne bylo na poziomie 24 miliardow teraz jest 200 miliardow.


Czy nie rozumiesz tego, że jak się wyjechało do RFN to jakby odbyć podróż w czasie o 50 lat do przodu? Nie potrafisz tego zrozumieć?
Myśmy wtedy stali w szarych prochowcach w kolejkach do sklepu....a tam ludzie jeździli mercedesami cabrio z klimatyzacją i podgrzewanymi fotelami.
A czy ty nie rozumiesz ze wtedy w RFN nie bylo gospodarki liberalnej tylko socjalna gospodarka rynkowa?!
Ludzie w Polsce chcieli takiego modelu, tylko nie wiedzieli ze te strajki sa po to aby Zydowscy kapitalisci mogli w RFN zlikwidowac ten model.


Sorry Daniel jak zawsze nawet nie zrozumiales ze piszesz bzdury, ale trudno, ja ci wiedzy nie dołoze, matka natura nie była szczodra dla ciebie.


Aha żeby nie było ja nie dyskutuje ktory ustroj jest lepszy bo dla mnie każdy ma wady i każdy jakies zalety.
Ja po prostu nie moge patrzec na bzdury ktore pisze Daniel, obraza to moją inteligencję.
To tak jakby dziecko przy mnie stało z gilami w nosie, dałbym mu husteczke, bo to wstretne.


Daniel ja ci podaje dane z Glównego Urzedu Statystycznego, daje ci prace pracownika naukowego, wszystko poparte , udokumentowane, a ty...... dajesz mi tekst jakies blondynki w ktorej ta blondynka pisze ze teraz żelazko kosztuja okolo 200 zl i dzisiaj statystycznego Polaka stac miesiecznie na 200 takich żelazek.

Sorry , lubie blondynki, ale powinny zając sie czyms innym jesli coś takiego produkuja w necie.
 

danielr9

Wyjadacz
Dołączył
10 Kwiecień 2007
Posty
6 519
Punkty reakcji
320
Wiek
36
Miasto
KRAKÓW
serwor napisał:
To wedlug ciebie 24 miliardy to wiecej niz 200 miliardów?!

Bo wtedy zadluzenie zagraniczne bylo na poziomie 24 miliardow teraz jest 200 miliardow.
Mówią Ci coś takie pojęcia jak spadek wartości pieniądza?
Te 24 miliardy dolarów w 1975 dla obywateli, którzy zarabiali 20 dolarów miesięcznie to było znacznie...powtarzam znacznie więcej niż dzisiejsze 200 mld przy średnich zarobkach rzędu 1200 dolarów.
W 1975 roku nowa skoda z fabryki w Czechach kosztowała 800 dolarów.
Dziś kupisz nowy samochód za 800 dolarów?
To tak mniej więcej wygląda to co napisałeś....totalne bzdury bez pojęcia co oznaczał wówczas 100 dolarów...a co dziś oznacza.



serwor napisał:
A czy ty nie rozumiesz ze wtedy w RFN nie bylo gospodarki liberalnej tylko socjalna gospodarka rynkowa?!
Ludzie w Polsce chcieli takiego modelu, tylko nie wiedzieli ze te strajki sa po to aby Zydowscy kapitalisci mogli w RFN zlikwidowac ten model.
Takie pojęcia z historii jak Plan Marshalla coś Ci mówi? Bo chyba nie bardzo...
W RFN od początku wprowadzano zasady wolno rynkowe i utworzono zaraz w 1951 EWG.
Oczywiście istniały wówczas związki zawodowe w obawie przed tymi zmianami jakie wprowadzano, ale one pozwalały na liberalizm widząc, że prowadzi do sukcesu gospodarczego i rozwoju. Przecież w latach 60 RFN rozwijał się z każdym rokiem w tempie 20 lat polskiej gospodarki.

Pisząc o RFN nie miałem na myśli dywagować o tym czy tam był liberalizm...czy "socjalna gospodarka rynkowa" jak to nazywasz tylko chodziło mi o to, żeby obalić Twój argument, że wówczas "nie było technologii" i dlatego tak trudno było kupić kolory TV czy dobry samochód.
nie było technologii w Polsce.bo nas na nią po prostu nie było stać i trzeba sobie to jasno powiedzieć.
W USA metro budowali w 18 wieku...w większości dużych miast metro było na poczętku 1900 roku.
U nas w Warszawie kiedy budowali? No późno....bo miasta nigdy na to stać nie było. Dopiero teraz budują.
To jest zacofanie gospodarcze wynikające z biedy a nie z braku dostępności.

Komuna nas strasznie zacofała i gospodarczo i społecznie.
 

serwor

Bywalec
Dołączył
2 Maj 2007
Posty
5 464
Punkty reakcji
114
Miasto
Polska
Dziś kupisz nowy samochód za 800 dolarów?
\A czy dzisiaj kupisz 1 kg chleba za 2 centy amerykanskie, sorry kolego tego sie nie da przeliczyc.


Oczywiście istniały wówczas związki zawodowe w obawie przed tymi zmianami jakie wprowadzano, ale one pozwalały na liberalizm widząc, że prowadzi do sukcesu gospodarczego i rozwoju. Przecież w latach 60 RFN rozwijał się z każdym rokiem w tempie 20 lat polskiej gospodarki.
Czy ty naprawde nie wierz ze wtedy żadnego liberalizmu na swiecie nie bylo?!
Nie chcialbym cie obrazac ale miales kiedys robione testy na IQ ?
Bo zdaje sie mało rozumiesz co do ciebie sie pisze, nie wiem tylko z jakiego powodu.

Tak przy okazji w tamtych latach na zachodzie pisalo sie o cudzie gospodarczym w Polsce, z kraju rolniczego Polska stala sie krajem przemyslowym.
 

danielr9

Wyjadacz
Dołączył
10 Kwiecień 2007
Posty
6 519
Punkty reakcji
320
Wiek
36
Miasto
KRAKÓW
A kiedy był liberalizm gospodarczy?
Nigdy nie było...ani dziś ani w tamtych ani w innych czasach...takie pisanie głupot bo to żeby sobie coś napisać.
Liberalizm gospodarczy występuje tylko w pewnych elementach a nie jako zjawisko filozofii gospodarczej danego kraju.
Nie mozna pisać, że "gdzieś był liberalizm" czy gdzieś go nie było bo to kompletny nonsens.
W RFN, dzięki Planowi Marshalla pozwolono na wprowadzenie systemu gospodarki rynkowej, ale z elementami socjalnymi.
Związki zawodowe wówczas istniały gdyż ludzie utworzyli pewną solidarność po wojnie i nie chcieli dać się brzydko mówiąc "wydymać".
Nie mniej jednak w kraju, który jest zdyscyplinowany i którego ludzie dążą do bycia najlepszymi i kraju ambitnych ludzi takie związki zawodowe nie przeszkadzały budować gospodarki. Mentalność przeciętnego Niemca to było budowanie solidnej gospodarki w oparciu o solidność i jakość.
RFN zbudował wówczas najlepsze firmy świata. Były to firmy prywatne i nastawione na optymalizacje procesów.

W Polsce przez socjalizm i komunizm ludzie nie budowali kraju tylko sprzeciwiali się systemowi.
Nie chcieli być w niewoli..więc każdemu zależało na tym, żeby ten system upadł.
Każdy ciągnął w swoją stronę, zakłady pracy rozkradano i doprowadzano do upadłości nie tylko sami ludzie...ale sam system na to pozwalał.
Jeśli "każdy musiał pracować" to milicja przyprowadzała młodego do bylejakiego zakładu i nie wazne czy on tam był potrzebny czy nie to musieli go zatrudnić.
Nie wazne czy było nawet dla niego stanowisko pracy. W efekcie ukrywano bezrobocie a płaciło za to Państwo.
Prędzej czy później ten system musiał upaść..bo o ile na długach Gierka coś jeszcze budowano....
To jak się pożyczki skończyły i nastały lata 80 zaczał się dramat. Ludzie wyszli na ulice a potem to już wiesz co się działo. Wałęsa itd itd...
 

serwor

Bywalec
Dołączył
2 Maj 2007
Posty
5 464
Punkty reakcji
114
Miasto
Polska
Sorry Daniel, troche przesadzilem z tym IQ.


Ale wkurza mnie jak ktos nie rozumie tego co czyta.
 

pan k

Bywalec
Dołączył
7 Lipiec 2011
Posty
2 233
Punkty reakcji
60
Miasto
Dąbrowa Górnicza
Herbatniczek napisał:
w pełni ciebie rozumiem, ale nie powiesz mi że takie sytuacje są standardem
Rzeczywistości jest to standard. 3 RP jest kontynuacją okupacji komunistycznej. Sądy bronią policjantów którzy biją ludzi i zgadzają się oskarżać te osoby że ich napadły. Fałszuje się dowody np Zawierciu policja zamordowała chłopaka. Później kreowało się ta osoba była pijana i brała narkotyki. 11.11.11 Policjant bił osobę która nosiła tylko flagę i została nagrana. Sąd ignorował te dowody i dana pobitej osobie zarzut napaści na policjanta. Gestapowiec nie dostał żadnej kary. 11 listopada 2014 nielegalnie przeszukiwali autobusu a później gazowali ludzi którzy stali pod stadionem. Zatrzymywali autobusy po skończonym marszu i ludzie leżeli a później ich bito. Po marszu łapano i bito ludzi.


Mołotowy hyc z dachu, buteleczka k... bęc - 11.11.2013 ul. Ks. Skorupki - tym filmie widać jak współczesne ORMO pozwala łamać jednej grupie prawo i szykanuje ludzi za zgłaszanie że hordy komunistów łamią prawo.
https://www.youtube.com/watch?v=qhB9fGX_MBM
 

PawelKnarski

Nowicjusz
Dołączył
29 Styczeń 2015
Posty
16
Punkty reakcji
0
Porównywanie PRL do III RP jest straszne. Czasy w których życjemy obecnie dają wiele możliwości, a PRL to tłamszenie społeczeństwa.
Stawiam na III RP
 

serwor

Bywalec
Dołączył
2 Maj 2007
Posty
5 464
Punkty reakcji
114
Miasto
Polska
Jak można porownywac rok 1975 a 2015 ?
Przeciez to inna epoka!

To może zróbmy tak ze porównajmy rok 1975 do 1939 ?
Policzmy ile bylo samochodów, telewizorow, poziom zycia itd.
Tylko trzeba uwzglednic ze była II wojna swiatowa i kraj był zniszczony przez wojne.

Miedzy 1975 a 2015 minelo 40 lat, miedzy 1939 a 1975 tylko 36, na dodatek w miedzyczasie byla wojna i PRL mial tylko 30 lat na odbudowe kraju, porownajmy tempo rozwoju.


Przypominam ze w 1939 ludzie byli tak biedni ze nawet zapalki dzieli na 4 aby starczyly na dluzej.
 

danielr9

Wyjadacz
Dołączył
10 Kwiecień 2007
Posty
6 519
Punkty reakcji
320
Wiek
36
Miasto
KRAKÓW
W 1939 byla wojna a tuz po niej czyli po 1945 Europa zachodnia do 1975 doszla do tego ze roznica zycia miedzy Polska a mieszkancem RFN to bylo 10 razy.
To jest najlepszy dowód na to że nie o epoke tutaj chodzilo a o cos innego.
Trzeba sobie wprost powiedziec ze nas komuna zrujnowala.
A kto temu zaprzecza to niech sie dalej okłamuje.
 

serwor

Bywalec
Dołączył
2 Maj 2007
Posty
5 464
Punkty reakcji
114
Miasto
Polska
W 1939 byla wojna a tuz po niej czyli po 1945 Europa zachodnia do 1975 doszla do tego ze roznica zycia miedzy Polska a mieszkancem RFN to bylo 10 razy.
Jakie 10 razy ?
Ja pisze o 30 sierpnia 1939 roku wojny jeszcze nie bylo.
W 1939 roku Polska byla tak samo biedna w porównaniu do Niemiec jak i w 1975 roku.


Trzeba sobie wprost powiedziec ze nas komuna zrujnowala.
Brednie kolego piszesz, jak zawsze.
PRL budował Polske od zera, zbudowano przemysl. zlikwidowano analfabetzm, zbudowano mieszkania dla milionów ludzi, na dodatek wszystko to było polskie.

A co zbudowała III RP?
III RP zbudowała hurtownie, hipermarkety, montownie przemyslowe, wszystko to w zasadzie zbudował obcy kapital, tylko gdy ten kapital przestanie miec ulgi w podatkach ucieknie z kraju.


No Daniel, dawaj, porównaj piekny kapitalizm z 1939 roku z socjalizmem w 1975 roku.


Stawiam na III RP
A ja na Tolka Banana.
https://www.youtube.com/watch?v=rO10uEgaiw4
 
Do góry