Pierwszy raz u ginekologa

stdaniel

Nowicjusz
Dołączył
9 Luty 2018
Posty
1
Punkty reakcji
0
Witam. :)
Mam 20 lat i za dwa tygodnie mam umowiona pierwsza wizyte u ginekologa w Warszawie. Boje się jej ze względu na różne opinie jakie czytalam na forum oraz slyszalam, np. ze mężczyzna jest bardziej delikatniejszy niż kobieta. :niepewny: . I moje pytanie czy lepiej isc do kobiety czy mężczyzny? Czy pierwsza wizyta coś boli ? Kiedy trzeba zrobić pierwsza cytologie?
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
807
Punkty reakcji
33
Pierwszy raz to lepiej mieć u swojego chłopaka, ewentualnie w samochodzie, ale nie ginekologa ;)

A tak poważnie, to często dziewczyny w tym wieku idą po raz pierwszy :p Nic niezwykłego, zwykły wstyd, czy może obawy... Nie wiem. Ja swoją zmusiłem, jak usłyszałem, że nie była. Jako facet preferowałem kobiety jako ginekologów xD
 

milatam

Stały bywalec
Dołączył
22 Listopad 2017
Posty
1 456
Punkty reakcji
172
Ja tam dalej jestem w szoku bo żonę zapytałem i mówiła że już w podstawówce ginka odwiedziła (problemy z okresem) i z tego co wiem a wiem dobrze to obie córki już dawno "po" (jedna 14,5 a druga 16,5 roku).
Mi się zawsze wydawało by zbyt "wesołe" dzieciaki się potem nie rodziły to kobity powinny dymać do ginka już od chwili pierwszego okresu (często 13,14lat). Przecie to wszystko normalka je... ehh
 

kszyrztofff

Nowicjusz
Dołączył
31 Grudzień 2016
Posty
1 005
Punkty reakcji
20
_____________________ napisał:
kobity powinny dymać do ginka
Poziom kultury na tym forum stale się "podnosi". Już nie tylko pisanie głupot czy plucie żółcią.
 

milatam

Stały bywalec
Dołączył
22 Listopad 2017
Posty
1 456
Punkty reakcji
172
Problem z tym że ktoś używa 5% młodzieńczej kulturki?
Dymać, naginać, kminić, rypać, jarzyć, chwytać, łapać, czaić bazę, kręcić bekę, LOL, loler, ... i setki innych. Przecież to WASZ nowoczesny DEMOKRATYCZNY codzienny POTOCZNY standardowy JĘZYK polski.
O co ten żal?
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
807
Punkty reakcji
33
Nie róbmy zamieszania o dymanie w temacie o ginekologu :lol: Niewiele ma ono bowiem do czynienia z kulturą, czy też jej brakiem.



_____________________ napisał:
Mi się zawsze wydawało by zbyt "wesołe" dzieciaki się potem nie rodziły to kobity powinny dymać do ginka już od chwili pierwszego okresu (często 13,14lat).
Nawet wcześniej z tego co wiem, ale jeśli poprzez " wesołe " miałeś na myśli downy, to ginekolog nie ma tu chyba nic do rzeczy. To raczej genetyka, nie? Bardziej chodzi tu o ich własne zdrowie, a w późniejszym wieku także zdrowie ich partnera, żeby się np. potem infekcjami nawzajem nie zarażali w nieskończoność.
 

milatam

Stały bywalec
Dołączył
22 Listopad 2017
Posty
1 456
Punkty reakcji
172
Ja mam ciotkę co urodziła dwa wesołe. Nigdy u ginekologa nie była no i starała się żyć w miarę zdrowy sposób. A co do genetyki to innych wesołych w rodzinie nie ma.
Z tego co mi się o uszy obiło to mogła temu zaradzić gdyby jakieś badania w czasie ciąży porobiła.
 

Kasia1985Kasia

Nowicjusz
Dołączył
3 Sierpień 2018
Posty
58
Punkty reakcji
0
A ja raczej radziłą bym stosować się do profilaktyki i chodzić regularnie do ginekologa...bo jedna Pani nie będzie chodziła wcale i całe życie będzie zdrowa a druga niestety będzie miała raka szyjki lub inne choroby. Ja i moja mam chodzimy do jednego lekarza w Tychach do doktora Wojciecha Gwary i lekarz robi nam regularnie cytologie i wysyła na potrzebne badania i usg. .
 
Do góry