Pierwsza praca za 6300 zł! Gdzie?

P

Pjkkielce

Guest
I wszystko w temacie dobre gogusie a my tu za nędzne grosiny pracować musimy.Brak słów kolesiostwo i dziadostwo jest wszędzie.Jeżeli on w wieku 21 lat tyle zarabia to co będzie dalej


Pierwsza praca, ale dla swoich! Michał Klimczak, młody działacz PO

Rocznik 1990, doświadczenie zawodowe - żadne, ale za to partyjne poparcie - mocne. Działacz platformerskiej młodzieżówki Michał Klimczak (21 l.), który przed kampanią wyborczą zasłynął wulgarnymi epitetami pod adresem jednego z klubów piłkarskich, właśnie dostał pierwszą w życiu pracę

.
W gabinecie politycznym ministra transportu. A tam średnie wynagrodzenie w tym roku to 6300 zł! – Nie znalazłaby się też jakaś fucha dla mnie? – pyta Paula Przybylska (23 l.), która nie ma pracy. Tak jak co trzeci młody człowiek w Polsce, który skończył szkołę średnią albo studia.

Jeśli ktoś myślał, że rządowy program "Pierwsza praca" już nie funkcjonuje, jest w błędzie. Program działa, ale tylko dla znajomków z partii, którzy nie mają za grosz doświadczenia. W swoim gabinecie politycznym Sławomir Nowak (37 l.) zatrudnił trzy osoby. Najmłodszą z nich jest Michał Klimczak – ma 21 lat. Jedyne, z czego dotychczas był znany, to wulgarny wpis na portalu społecznościowym: "Czarna dziwko, derby blisko" pod adresem Polonii przed piłkarskimi derbami Warszawy.
Zapytaliśmy Nowaka jakie kompetencje zdecydowały, że Klimczak trafił do jego gabinetu. – Jest moim asystentem – odpowiada Nowak. A gdy dopytywaliśmy, czy Klimczak ma doświadczenie, minister odpisał: "Gabinety polityczne to nie są eksperckie miejsca. I tak mam najmniejszy gabinet polityczny".
Minister Nowak myli się, i to dwukrotnie. To na jego stronie internetowej możemy przeczytać, że "Gabinet Polityczny Ministra prowadzi doradztwo polityczne w zakresie działania Ministra, w szczególności: nadzoruje opracowywanie dokumentów (...) dokonuje oceny merytorycznej i formalnej materiałów przedkładanych Ministrowi". Po drugie, minister Nowak wcale nie ma najmniejszego gabinetu politycznego. W resorcie rozwoju regionalnego oraz ministerstwie skarbu ministrowie w gabinetach nikogo nie zatrudniają. Może dlatego, że nie są tzw. partyjnymi ministrami?
Tylko w tym roku średnie wynagrodzenie w gabinecie politycznym ministerstwa transportu (a wcześniej infrastruktury) sięgnęło 6300 złotych. – Ja nawet nie mogę marzyć o takiej pracy! To skandal, że byle kto dostaje prace po znajomości, a młodzi ludzie latami czekają na szansę pierwszej posady – oburza się Paula Przybylska (23 l.) z Krakowa.


Źródło Fakt.pl
Edit by Wloo: Temat nie spełnia regulaminu, popraw go!
 

ferrnando

Nowicjusz
Dołączył
9 Marzec 2011
Posty
48
Punkty reakcji
0
Miasto
Łódź
układy robią swoje...będzie sie opierniczał a zarobi 4x tyle co harujący ciezko 20latek po szkole...
 

Wolnomyśliciel

Mizantrop ♠
Dołączył
13 Grudzień 2011
Posty
849
Punkty reakcji
8
Nie ma to jak kolesiostwo. A potem ludzie się dziwią co tacy niekompetentni ludzie robią w pracy i jeszcze tyle kasy mają.
 

Greeg

Wredny ch* ;)
Dołączył
9 Lipiec 2008
Posty
3 521
Punkty reakcji
313
Miasto
Kobieta :)
No to przecież nie od dziś wiadomo, że kolesiostwo jest większe dziś jak za komuny. Zresztą, kiedyś nie było takiego rozwarstwienia społecznego to i nawet to kolesiostwo, aż tak nie kłuło w oczy.
 
Do góry