NBP i FED - czy Polska pójdzie w ślady Ameryki?

Tendencjusz

-- . .-. -.- ..- .-. -.--
Dołączył
15 Marzec 2008
Posty
1 602
Punkty reakcji
69
Przed Rzecząpospolitą maluje się krajobraz poważnego kryzysu. Z czasem władza będzie musiała odpowiedzieć działaniami. Jakiego wyjścia spodziewacie się i na czym opieracie swój pogląd? Czy będzie to pobudzanie gospodarki interwencją monetarną, czy może prędzej reformy liberalne? Czym, Waszym zdaniem skończyłaby się "amerykańska" polityka łatwego pieniądza w naszych warunkach gospodarczych?


Zapraszam do dyskusji.
 

Qon

Eksperfekcjonista
VIP
Dołączył
21 Grudzień 2006
Posty
7 886
Punkty reakcji
184
Miasto
Alpha Centauri
Reformy liberalne? Wolne żarty. Jedyne czego się spodziewam to podwyższenie VAT-u do maksymalnej stawki, podwyższanie innych podatków i ogólnie paniczne cięcie tu i ówdzie, przy pozostawieniu bez zmian pięciokrotnie za dużej rzeszy urzędników itp. Ogólnie chaos i niewiele racjonalnych działań. Kryzys będzie tylko większy, a jedyne czego można spodziewać się po polityce łatwego pieniądza w USA, czy gdziekolwiek indziej, to odwlekanie problemów na później. Skorzystają na tym standardowo Chiny i Korea Południowa.
 

Wilk_LancaSter

wiek jest zmienną niezależną, od której wiele zale
Dołączył
18 Luty 2012
Posty
3 319
Punkty reakcji
40
Może jeszcze się nie rozpowszechniło, że fundusze z UE nie mogą być użyte na inwestycje w gospodarce...
Ten rząd ma ambicje wykorzystać maksymalnie dopłaty z UE, a na to potrzebne są kredyty.
Rząd je bierze, zadłuża nas i kredyty wraz zdopłatami umieszcza w dziedziny niedochodowe lub przynoszące dochód z opóźnieniem.
Skąd Tuskowscy i Komorowiaki miałyby brać forsę na jakąkolwiek politykę rozwojową, skoro wszystko, i jeszcze więcej, topią w byle co?
 
Dołączył
3 Marzec 2013
Posty
70
Punkty reakcji
2
Miasto
miasto inspiracji
Najprawdopodobniej w ramach większego kryzysu, nasi wspaniali rządzący skupiliby się bardziej na wyciąganiu kasy od społeczeństwa a nie na jakiś poważnych reformach gospodarczych które by pobudziły rozwój gospodarczy. Ciekawe jakich nowych podatków się doczekamy: podatek od promieni słońca ?
 
M

MacaN

Guest
No mam nadzieję, że przejrzą na oczy i ujrzymy reformy liberalne ;)

Ludzie żyją na minusie. Więcej się wydaje, niż zarabia, jeśli podatki jeszcze wzrosną, to będzie już tragicznie. Nie można ratować gospodarki większymi podatkami w momencie, gdy ludzie pracują za 1500 brutto miesięcznie, a same rachunki za mieszkanie / dom, prąd, gaz, wodę, kosztują 1000 złotych brutto ( licząc baaaardzo optymistycznie :D ) Problem w tym, że te pierwsze brutto oznacza mniejsze realne pieniądze, a te drugie brutto - większe :p Nawet, jeśli damy radę za pozostałe grosze kupić jedzenie i inne opodatkowane towary niezbędne do życia, to będziemy ciągle żyć na krawędzi biedy.
Czy nie lepiej byłoby obniżyc wpłaty do skarbu państwa na rzecz rozwoju ludzi ? Rozkwitłyby firmy, rozkwitłby przemysł, więcej byśmy kupowali bo mielibyśmy za co, wspieralibyśmy gospodarkę jednocześnie podnosząc Swój status materialny.

W ogóle gdzieś słyszałem, że u nas nie ma kryzysu i nigdy go nie było. Kryzys może być w Grecji, Hiszpanii, itp. W Polsce nigdy nie było kryzysu, bo kryzys to pogorszenie sytuacji. U nas zawsze było do d**y, więc i kryzysu nie ma :D Jak gdzieś mieli dobrze i teraz mają źle ( choć nadal lepiej od nas ), to oni mogą mówić o kryzysie.
 
Dołączył
3 Marzec 2013
Posty
70
Punkty reakcji
2
Miasto
miasto inspiracji
@9macan5 to nie możliwe ponieważ trzeba utrzymać skomplikowaną i złożoną administracje. Spora część wydatków budżetowych idzie na utrzymaniu aparatu państwowego i skądś trzeba wziąć kasę. Szkoda że się nie myśli przyszłościowo: zamiast ułatwiać, utrudnia się życie przedsiębiorczym ludziom (a według badań jesteśmy jednym z najbardziej przedsiębiorczych narodów co najmniej w europie!) czy zamiast rozwijać, zwija się politykę rodzinną
 

Herbatniczek

dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)
Dołączył
5 Sierpień 2011
Posty
10 511
Punkty reakcji
171
Januszku dlaczego uważasz że to koszty administracyjne dominują ? Przytocz trochę danych
Prawdziwe straty to pieniądze wypływające z ZUS na lewe renty, zwolnienia lekarskie itp Pieniądze wyprowadzane z NFZ na umowy z placówkami, które nie spełniają warunków zawartych w umowach, które podpisują, pieniądze wypływające z powodu takiego skomplikowania procedur że na rozum nie ma miejsca
 
Dołączył
3 Marzec 2013
Posty
70
Punkty reakcji
2
Miasto
miasto inspiracji
Herbatniczek napisał:
Januszku dlaczego uważasz że to koszty administracyjne dominują ? Przytocz trochę danych
Prawdziwe straty to pieniądze wypływające z ZUS na lewe renty, zwolnienia lekarskie itp Pieniądze wyprowadzane z NFZ na umowy z placówkami, które nie spełniają warunków zawartych w umowach, które podpisują, pieniądze wypływające z powodu takiego skomplikowania procedur że na rozum nie ma miejsca
Gdzie napisałem że koszty administracji dominują w wydatkach bo jakoś nie widzę tego?. Według moich notatek z wykładu: Struktura wydatków budżetowych według podstawowych grup ekonomicznych na rok 2012 : wydatki bieżące jednostek budżetowych 19% a według Głównego urzędu statystycznego :
Wydatki bieżące jednostek budżetowych obejmują:
- wynagrodzenia i uposażenia osób zatrudnionych w państwowych jednostkach budżetowych oraz składki naliczane od tych wynagrodzeń i uposażeń;
- zakupy towarów i usług;
- koszty utrzymania oraz inne wydatki związane z funkcjonowaniem jednostek budżetowych i realizacją ich statutowych zadań;
- koszty zadań zleconych do realizacji jednostkom zaliczanym i niezaliczonym do sektora finansów publicznych, z wyłączeniem organizacji pozarządowych.
 
Do góry