Mundialowe historie

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 314
Punkty reakcji
114
Mecz Polska-Belgia podczas mundialu 1982 w pewnym sensie zaczął się 22 czerwca 1982
w dniu kiedy Polska ograła Peru zaś Belgia przystępowała do swojego ostatniego grupowego meczu z Węgrami dla których to mecz był o być albo nie być.

Przed meczem sytuacja w grupie C była taka że Belgia po wygranej z obrońcami tytułu Argentyną
1:0 i Salwadorem też 1:0 była na prowadzeniu.

Węgry które przegrały z Argentyną lecz wygrały 10:1 z Salwadorem musiały wygrać z Belgią bo grająca nazajutrz Argentyna pewnie by wygrała z Salwadorem.

Około 27 min Węgrzy wyszli na prowadzenie i utrzymywali je jakieś 50 min do czasu kiedy wyrównał Alex Czerniatynski (podobno polskie korzenie).

Jednak dla Polski istotne jest co zdarzyło się ok 62 min.
Wtedy to mieli zderzyć się ze sobą Jean Marie Pfaff bramkarz belgijski ze swoim kolegą Ericem Geretsem i ten musiał być zmieniony.
Prawdopodobnie Gerets chciał obejrzeć mecz do końca a dopiero potem miał zostać przewieziony do szpitala(mój domysł).

Jednak nie zabrał się do karetki po zakończeniu meczu.
Dlaczego?
Bo do karetki wlazł Pfaff twierdząc że jest kontuzjowany.
Więcej miejsc w karetce nie było.
Gerets musiał czekać na kolejną karetkę.

Dlaczego Pfaffowi pozwolono zachowywać się jak debil?
Nie wiem kiedy wrócił ze szpitala i kiedy znalazł się z drużyną na basenie
jednak wtedy znowu doszło do dziwnej sytuacji.
Oto jeden z dziennikarzy rzekomo umyślnie wepchnął Pfaffa do basenu
podczas gdy ten nie umiał pływać!

Dlaczego to zrobił?
Czy wiedział że Pfaff nie umie pływać?
Czy to był żart czy może złość za zachowanie bramkarza wobec Geretsa?
Ponoć od tej chwili w oficjalnej wersji Pfaff był "kontuzjowany".
W meczu z Polską w bramce stanął Theo Custers i rzekomo miał pierwszy kontakt z piłką
w 3 minucie kiedy ją po bramce Bońka z siatki wyjmował(tak miał twierdzić relacjonujący Jan Ciszewski)
W ostatnim meczu Belgów bronił Munaron.

Nie chcę umniejszać zwycięstwa Polaków ale Belgowie byli uważani za czarnego konia mundialu.
Ciekawe jak mogła się potoczyć historia gdyby dwóch Belgów nie zderzyło się ze sobą w meczu z Madziarami?
 

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 314
Punkty reakcji
114
Brazylia 1950.


Mundial 1942 miał być organizowany przez Niemcy.
Wojna wszystko zmieniła i kraj uczestnik wojny po raz pierwszy mundial organizował w roku 1966 a była to Anglia.
Mundial w roku 1950 zdecydowano że organizować będzie Brazylia(Luksemburg rok 1946)
Właśnie na tę imprezę wybudowano w Rio de Janeiro nowy stadion który nazwano od przepływającej w pobliżu rzeczki Maracana (a dokładnie Estadio Maracana).

Wraz z tymi mistrzostwami trochę się zmieniło a mianowicie:

- dotąd imprezę tę nazywano Pucharem Świata od teraz Mistrzostwami Świata

w podtytule Puchar Rimeta na cześć działacza FIFA Julesa Rimeta

- mecze można było rozgrywać tylko przy naturalnym oświetleniu

- wszyscy gracze musieli mieć na nogach obuwie


Mundial miał wyglądać tak:

-z czterech grup po cztery zespoły zwycięzcy mieli stworzyć grupę finałową i grać systemem "każdy z każdym" nie było więc "meczu finałowego".


Trzynaście zespołów

Ostatecznie na mundial przybyło jedynie trzynaście zespołów.
Czy to z powodów komunikacyjnych czy finansowych na mundial nie przybyły ekipy Francji, Szkocji czy Indii.
Wyglądało to więc tak

grupa pierwsza cztery drużyny
grupa druga cztery drużyny
grupa trzecia trzy drużyny
grupa czwarta dwie drużyny


Za faworyta uważano Brazylię i ta po wygranej z Meksykiem remisie ze Szwajcarią i wygranej z Jugosławią zameldowała się z grupy pierwszej w grupie finałowej.
Stawkę uzupełniły Hiszpania z grupy drugiej
Szwecja z grupy trzeciej
Urugwaj który z ostatniej grupy musiał jedynie wygrać z Boliwią i wygrał "jedynie" 8:0.


Runda finałowa

Brazylia niszczy Szwecję 7:1

Urugwaj remisuje z Hiszpanią 2:2

Brazylia niszczy Hiszpanię 6:1

Urugwaj w 75 minucie przegrywa ze Szwedami 1:2 a jednak ostatecznie wygrywa 3:2.

Przed ostatnią kolejką Brazylia o punkt prowadzi przed Urugwajem wniosek z czego że wystarczy jej mecz ten zremisować aby być mistrzem świata.



BRAZYLIA MISTRZEM ŚWIATA!

W gazetach już pojawiają się takie tytuły.

Podobno przed stadionem oczekują jako nagroda od FIFY sportowe samochody za wygraną.

Plotka głosi że Brazylijczycy już między sobą uzgodnili który z nich którym samochodem odjedzie.

Na złotych medalach już wygrawerowano nazwiska Brazylijczyków którzy je mieli zdobyć.

Pozostaje tylko wygrać lub zremisować!



TYLKO TRZY OSOBY TAK UCISZYŁY MARACANĘ



Pierwsza połowa meczu Brazylia-Urugwaj bez bramek jednak to Brazylia ma przewagę.
Druga połowa zaczyna się od bramki dla Brazylii dla zdobywa ją Friaca.
Szał radości na stadionie a na boisku grać zaczynają Urusi.
20 minut później Schiaffino doprowadza do remisu.
Brazylijczycy wydają się być zmęczeni i dochodzi 79 minuta kiedy Ghiggia dostrzega że bramkarz Brazylii wydaje się być źle ustawiony więc strzela w długi róg.
Stadion milknie i jak to później powie strzelec bramki w ten sposób tylko trzy osoby uciszyły ten stadion: Frank Sinatra, papież Jan Paweł II i strzelec bramki Ghiggia.

Mecz się kończy zaś zwycięski puchar wręcza Jules Rimet Urusom gdzieś w rejonie tunelu stadionu
żeby uniknąć zamieszek, złote medale dostaną dopiero rok później bo trzeba z nich nazwiska Brazyliczyków usunąć na szczęście jednak mogą samochody dla zwycięzców zabrać.



PS Budowa stadionu Maracana została zakończona w 1965 roku więc można sobie wyobrazić w jakim stanie był on w trakcie meczu.
 

Przyimek

Nowicjusz
Dołączył
4 Sierpień 2022
Posty
126
Punkty reakcji
1

Kibic_Polski - jeśli oczekujesz merytorycznej dyskusji na tematy, które Cię drążą to nie używaj języka agresji - cytat poniżej:

"Dlaczego Pfaffowi pozwolono zachowywać się jak debil?"

Jak przejdziesz na argumenty merytoryczne a nie agresywne to chętnie odpowiem NATO co napisałeś.


P albo nie


 

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 314
Punkty reakcji
114
Szwajcaria 1954

Mundial 1954 rozgrywany był jak w poprzednim wpisie informowałem na terenie państwa które nie brało udziału w ostatniej wojnie. Tym razem była to Szwajcaria.
Wystąpiła w nim po raz pierwszy ekipa RFN.
Niemcy nie brały udziału w eliminacjach do poprzedniego mundialu. Mieli wtedy ważniejsze problemy.
Tym razem do eliminacji nie przystąpił ZSRR(nie sprawdzałem co było powodem) ale także Argentyna. W tym przypadku powodem tego był konflikt z FIFA.

Mało kto jednak chyba wie że do eliminacji nie przystąpiła Polska.
To znaczy przystąpiła ale gdy okazało się że musi pokonać Węgrów "podziękowała" za udział



Co nowego na mundialu?


Zawodnicy mieli stałe numery
Miały miejsce pierwsze transmisje telewizyjne
Mecze po 90 minutach nie mogły kończyć się remisem
zarządzano wtedy dogrywkę i dopiero ta mogła zakończyć się remisem
Rozegrano mecz barażowy Szwajcaria Włochy o wyjście z grupy (taka swama ilość punktów)
i chyba najważniejsze
DWIE DRUŻYNY W KAŻDEJ Z CZTERECH GRUP BYŁY ROZSTAWIONE
to oznaczało że nie grały ze sobą czyli drużyna w fazie grupowej grała jedynie dwa mecze choć miała trzech rywali.
W finale spotkają się drużyny z grupy z których tylko jedna była rozstawiona!

RFN- WĘGRY
po raz pierwszy

Traf chciał że te drużyny trafiły do grupy B i zmierzyły się 20 czerwca.
Węgry po m.in. Trzech bramkach Kocsisa i jednej Puskasa wygrywają 8:3.
Chyba nikt nie zwraca uwagi na to że RFN gra w rezerwowym składzie.

Trenuje ich Sepp Herberger prowadził Niemcy na turnieju w 1938 roku, czyli 16 lat wcześniej (a jeszcze wcześniej, w 1934 r. był asystentem selekcjonera Nerza).

W pewnym sensie to ciąg dalszy drużyny z czasów Hitlera ale do tego jeszcze wrócę.

Co trzeba jeszcze o tym meczu wiedzieć?
Niemiec fauluje tam Puskasa i ten już do końca mundialu gra z kontuzją.



Kilka ciekawostek.

Pierwszy raz w wielkim finale spotykają się drużyny które "zderzyły się" w fazie grupowej
Węgrzy we wszystkich meczach prócz finałowego strzelili minimum cztery bramki.
Był to jedyny turniej na którym każda drużyna przegrała mecz
Szkoci na mundial przysłali jedynie 13 piłkarzy zamiast 22
"Bitwa w Bernie" brutalny mecz WĘGIER Z Brazylią 4:2 z trzema wyrzuconymi piłkarzami
Półfinałowy mecz Węgry-Urugwaj 4:2 uważany jest za najlepszy mecz w historii mundiali.



RFN- WĘGRY

po raz drugi

"Tajna broń RFN" to buty z wkręcanymi korkami co pozwala grać bez poślizgu.
Tego dnia boisko było śliskie a Węgrzy nie mieli na takie warunki obuwia.

Po ośmiu minutach Węgrzy powadzą 2:0 a po osiemnastu jest 2:2.
Bramkę na 3:2 dla RFN zdobywa Rahn w 84 minucie.
Porównajmy teraz składy RFN

Kwiatkowski- Kohlmeyer Bauer Eckel Posipal Mebus Liebrich Rahn F. Walter Herrmann Pfaff

Ten jest z fazy grupowej poniżej zaś z finału

Turek – Posipal, Kohlmeyer, Eckel, Liebrich, Mai, Rahn, Morlock, O.Walter, F.Walter, Schäfer

Różnią się?

Ciekawostki

RFN to mistrz który stracił w turnieju najwięcej bramek w historii.
Węgrom w kraju zarzucono że sprzedali mecz.
Podczas rewolucji 1956 roku część z nich opuściła kraj i tak np Puskas występował w drużynie Hiszpanii.


Grali na dopingu?

Dzień po finale Niemcy nagle zachorowali na tajemniczą żółtaczkę.
Padło podejrzenie że piłkarzom wstrzykiwano metamfetaminę i to było powodem żółtaczki u ośmiu piłkarzy.



Słowa szefa Niemieckiego Związku Piłki Nożnej

Po dwóch klęskach przyszła wreszcie pora na zwycięstwo

Czyżby miał na myśli "rewanż za 1918 i 1945?
 

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 314
Punkty reakcji
114
Francja 1998
Jak oni to zrobili?


Dwaj polscy dziennikarze sportowi Michał Pol i Roman Kołtoń pojechali na Mundial 98 do Francji. Na mundialu występować miał jedyny przedstawiciel polskiej ekstraklasy Nigeryjczyk Jero Shakpoke. Ich zadaniem było przeprowadzić z nim wywiad.

Dowiedzieli się że przed początkiem mundialu znajdzie się cała drużyna Nigerii i na miejscu
zaczepili Augustine "Jay Jay"Okoche.
Ten wskazał im poszukiwanego zawodnika mówiąc panowie "from Poland" do Ciebie.
Tak zaczęła się rozmowa :
"No cześć cieszę się że Cię odnaleźliśmy bo nie wiem czy wiesz ale jesteś jedynym na mundialu z naszej ligi" – powiedział chyba Pol.
Jero popatrzył zdziwiony na dziennikarzy
"Jak to przecież was tu więcej jest" – powiedział
"Nie jesteś jedyny"- odpowiadają Polacy.
"Ale przecież wasza reprezentacja tu gra" znów przekonuje.
"Nie nasza drużyna się nie zakwalifikowała" tłumaczą Polacy po chwili pytając:
"Jak sądzisz ile czasu zagrasz na mundialu?"
"No myślę że będę wychodził w pierwszym składzie" odpowiada i teraz to Polacy popatrzyli na siebie zdziwieni.
"No tak chciałbyś się wypromować może zmienić klub..."
"Zmienić klub? Przecież Ajax to najlepszy klub na świecie!" przerwał Nigeryjczyk

Co się okazało?
Otóż zamiast Jero Shakpoke piłkarza Zagłębia Lubin Okocha wskazał i zawołał im
Tijjani Babangide piłkarza Ajaxu.

Czy Okocha sobie zadrwił z Polaków?
A może Babangida zrozumiał nie "from Poland" ale "from Holland" i to było częścią nieporozumienia?
Tę historię opowiedział Michał Pol w trakcie "na tarasie u Mattiego"(chodzi o Borka).

Otóż sprawa ma jeszcze "drugie dno".

Otóż okazuje się że Jero Shakpoke nie przybył na mundial.
W ostatnim towarzyskim meczu Nigerii z Holandią doznał w starciu złamania barku i nigdy więcej już w drużynie Nigerii nie wystąpił.
Jak to się stało że polscy dziennikarze się o tym nie dowiedzieli?
 

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 314
Punkty reakcji
114
Meksyk 1986
ostatni mecz w tej fazie rozgrywek Polaków.


16 czerwca 1986 roku — o godzinie 12.00 w południe! — rozpoczął się mecz 1/8 finału Polska–Brazylia. W Polsce była godzina 18.00, a w Meksyku skwar największy z możliwych. FIFA właśnie pod wieczorną porę w Europie — by zarobić na prawach telewizyjnych najwięcej pieniędzy — ułożyła terminy spotkań. Z orłem na piersi wybiegli: Młynarczyk — Przybyś (60. Furtok), Wójcicki, Majewski, Ostrowski — Karaś, Tarasiewicz, Dziekanowski, Urban (84. Żmuda) — Boniek, Smolarek. Drużyna „Canarinhos” prezentowała się następująco: Carlos — Josimar, César, Edinho, Branco — Elzo, Alemão, Sócrates (70. Zico), Júnior — Mueller (74. Silas), Careca.



To był ostatni mecz Polaków na mundialu po wyjściu z grupy.

Ostatni do dziś.

Czy można go było wygrać?
Po "laniu" z Anglią mało kto w to wierzył.
(A czy ktoś wierzy w dzisiejszą wygraną z Francją?)

A jednak na początku meczu Tarasiewicz dośrodkowuje do Smolarka ale zbyt mocno i ten nie dochodzi. Ale nie to jest istotne. Piłka kozłuje na polu karnym myli bramkarza Carlosa i trafia w słupek!

Przez dobrych kilkanaście minut to Polacy atakują. Czemu więc się nie udało?



TEORIA SPISKOWA



Prezydentem Fifa był Brazylijczyk jego zastępcą Niemiec(naturalnie z RFN) sędzią także był Niemiec.

Na trybunach zasiadło 15-20 tys Brazylijczyków oraz około 100 Polaków.

Za kilka dni na tym stadionie miał być rozegrany ćwierćfinał z udziałem zwycięźcy tego meczu.

Czy Fifa opłacało się wypędzić kibiców "canarinhos" do domu?



Ale wróćmy do meczu który sędziuje Volker Roth.



W 30. minucie nastąpiła składna akcja Mueller — Júnior, po której ten ostatni zagrał piłkę w pole karne. Wystartowali do niej Careca i Tarasiewicz, aby po chwili przewrócić się na murawę. Obaj zgodnie padli… Niemiecki arbiter Volker Roth podyktował rzut karny. W niemieckich mediach znalazłem cytat z byłego selekcjonera reprezentacji Austrii Helmuta Senekowitscha, który przyleciał do Guadalajary w roli eksperta telewizyjnego: „Careca zaprezentował »jaskółkę«. To był po prostu pad w polu karnym, a nie faul” — podsumował Senekowitsch. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Sócrates. Wykonał rzut karny w… swoim stylu. Tuż przed strzałem zatrzymał się. Młynarczyk pofrunął w swoją lewą stronę, a Sócrates uderzył pod poprzeczkę. Boniek był tak zły, ale jeszcze raz zaczął protestować u arbitra — tym razem kapitan Polaków kwestionował sposób wykonania jedenastki. Dostał żółtą kartkę.



Boniek był chyba kapitanem więc powinien w imieniu drużyny protestować zatem czy należała mu się żóta kartka?

Do przerwy 1:0 dla Brazylii lecz to Polacy stworzyli więcej sytuacji.

W 54 minucie boczny obrońca Josimar kiwa trzech Polaków i z ostrego kąta strzela na 2:0.

Po utracie drugiej bramki Polacy się odsłaniają i można się cieszyć że na 4:0 się skończyło i tak skończył się ostatni w tej fazie udział Polaków w mundialu.
Czy dzisiaj kiedy po 36 latach wreszcie doczłapaliśmy się do tej fazy turnieju trzeba narzekać na styl w jakim to zrobiono?


Wracając jednak do roku 1986 i Meksyku zastanawiam się co by było gdyby np w 75 minucie wynik wciąż brzmiał 0:0?

Czy Careca "wywalczyłby" karnego?

Oczywiście tej teorii nie należy traktować "do bólu poważnie".
Jednak co daje nam pewność że takiego zdarzenia nigdy nie było ale i nie będzie?



Zacytowałem fragment książki Romana Kołtonia Zibi czyli Boniek.
 
Ostatnia edycja:

kamilwww

Nowicjusz
Dołączył
9 Grudzień 2022
Posty
4
Punkty reakcji
0
Dziś pierwsze ćwierćfinały

Brazylia czy Chorwacja ?

Holandia czy nasz grupowy rywal Argentyna ??

Stawiam na Brazylię i Holandię
 

Kibic Polski

Bywalec
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
1 314
Punkty reakcji
114
Mistrzowie świata...przez pięć minut!


Szwecja 1958




"Wystarczy objąć prowadzenie a oni nie zdołają wyrównać!
Zostaniemy mistrzami świata!"(1)

Tak twierdzili niektórzy szwedzcy rzekomi znawcy futbolu przed finałem mundialu w 1958 roku.
Kiedy w 4 minucie Liedholm strzelił bramkę wydawało się że ten plan może się udać.
Jednak w 9 minucie Vava wyrównał a potem było jeszcze gorzej.
Przez pięć minut byli mistrzami świata!

Gdyby kogoś zapytać o najlepsze miejsce na mundialu Szwecji pewnie dwie odpowiedzi by dominowały:
  • wzruszenie ramion czyli "nie wiem"
  • mundial w USA w 1994 roku i 3 miejsce

Co trzeba wiedzieć o MŚ 1958?

Jednak to nie Szwecję wymieniano jako faworyta mundialu.
Według niektórych faworytem była Argentyna.
Być może by już byli mistrzami świata ale wojna spowodowała że
gdy mieli bardzo dobrą drużynę nie było mundialu.
W 1957 roku wygrywają Copa America.
Do AC Milan wyjechał Ernesto Grillo
Prócz niego wyjeżdżają Maschio Sivori Angelilo.
Tak wtedy jak i teraz najlepsi Argentyńczycy grają w Europie.
Różnica?
Teraz nikomu nie przeszkadza że Messi choć Argentyńczyk to gra w Europie.
Wtedy wyjeżdżając do Europy rezygnowałeś z gry w reprezentacji kraju.
Jak to się skończyło?
Argentyna zaczyna od prowadzenia 1:0 z RFN lecz mecz się kończy wynikiem 1:3
Następny Argentyna jednak wygrywa 3:1 z Irlandią Północną.
Jeszcze wszystko jest możliwe i przychodzi pogrom przez Czechosłowację 6:1
Co ciekawe w każdym tym meczu bramkę strzela Omar Corbatta ale dla drużyny to koniec mundialu.



Trudno to sobie wyobrazić ale wtedy nie było czegoś takiego jak zmiany zawodników.
Jeśli zostałeś kontuzjowany to przechodziłeś na skrzydło (obrony bądź ataku)
i tam biegałeś czy truchtałeś i gdybyś musiał zejść drużyna by grała w 10!

Począwszy od 1958 roku mistrzostwa miały się odbywać na przemian Europa i Ameryka.
I tak było do 2002 roku.

Baraże na mundialu? Ależ owszem czemu nie!
16 drużyn po cztery w grupach i jeśli po trzech kolejkach drużyny nr 2 i 3 mają tyle
samo punktów grają ze sobą baraż o awans.
Co ciekawsze!
Jeśli pierwsza i druga drużyna miała tyle samo punktów decydowały bramki
„Logiczne” prawda?
Do tematu jeszcze wrócę.

Pierwszy raz w historii mundialu padł wynik 0:0.
Stało się to w meczu
Brazylia- Anglia
Aż trudno uwierzyć że w pięciu poprzednich mundialach taki wynik nie padł.

Pierwszy i chyba jedyny raz w historii Wielką Brytanię reprezentują:
Anglia
Walia
Szkocja
Irlandia Północna


Baraże
Po rundzie grupowej miały miejsce dwa:
ZSRR Anglia 1:0

W drugim końca dobiegła złota era Węgier
Walia Węgry 2:1

A przecież Węgrzy cztery lata temu omal nie zostali mistrzami świata!

Kłopoty z telewizją
Ponieważ ekipa RFN przystąpiła do meczu z Argentyną w białych strojach zarzucono że w transmisji telewizyjnej stroje będą nie do odróżnienia.
Argentyna więc musiała wystąpić w żółtych koszulkach klubu IFK Malmoe z ich emblematem na piersiach.

- w ćwierćfinale było siedem drużyn z Europy a wygrała...Brazylia
kolejny taki przypadek będzie miał miejsce w 1994 roku.

- Szwecja jest chyba ostatnim w historii gospodarzem który przegrał mecz o złoty medal.
W przyszłości wygrają RFN Argentyna i Francja.
Kogo jeszcze zabrakło z wielkich?
-Urugwaj mistrz świata z 1950 roku którego eliminuje Paragwaj.
  • Włoch które decydujący mecz przegrywają z Irlandią Północną
  • Hiszpania którą wyprzedziła Szkocja.

Najlepszy gracz turnieju to Francuz Raymond Kopa (Kopaszewski wnuk polskiego górnika)
Co w tym dziwnego?
No bo królem strzelców został jego rodak Just Fontaine bodaj z 13 bramkami.
Jakim więc musiał Kopa być piłkarzem że pokonał króla strzelców mundialu?




No dobra ale pora przedstawić drugiego finalistę mundialu jakim była Brazylia.
Brazylia o awans walczyła z Peru gdyż trzeci rywal jakim była Wenezuela
wycofała się z eliminacji.
Dwumecz zaczął się w Limie gdzie Peru prowadziło 1:0 lecz Brazylia wyrównała(2)
Rewanż 1:0 wygrywa Brazylia i oni pojechali do Szwecji.
Co by było gdyby jednak Peru zdobyło w dwumeczu bramkę więcej tracąc bramkę mniej?
Czy wtedy byśmy słyszeli o...Pele?

Jak twierdzi David Yallop Pele pojechał na mundial bo domagał się tego Joao Havelange
a ten potrafił postawić na swoim.
Jednak tym razem przygotowano zespół inaczej niż zwykle.
Program przygotowań nazwano Planem
W ramach Planu:
  • zmieniono trenera na Vicente Feolę
  • reprezentacja miała swojego lekarza
  • miała masażystę
  • miała psychologa
  • zawodnicy przechodzili różnego rodzaju testy medyczne
Inaczej niż dotąd Brazylia nie zaakceptowała każdej kwatery jaką jej oferowano na czas mundialu
lecz lekarz i psycholog po zwiedzeniu Szwecji wybrali okolice Goeteborga.
Prócz Pelego w drużynie był „ktoś jeszcze”.
Garrincha był prawoskrzydłowym. Miał jedną nogę krótszą a jednak był doskonałym graczem.
Potrafił okiwać przeciwnika i do szału doprowadzać swojego trenera gdy zawracał by go ograć jeszcze raz!(3)
Jednak mistrzem intelektu to on nie był!

W Szwecji kupił sobie cudowne radio za ponad 100 usd.
Jednak miał kłopot.
Kiedy raz przerwano piosenki reklamą w języku szwedzkim Garrincha powiedział:
„To radio będzie do niczego w Brazylii bo ono tylko po szwedzku mówi”


Masażysta Mario Americo odkupił od niego te radio za 40 usd przyrzekając że nikomu nie powie za ile je odkupił.


WYNIKI
W pierwszym meczu Brazylia ogrywa Austrię 3:0.
Lecz w następnym tylko remisuje 0:0 z Anglią.
W żadnym z nich nie zagrał Pele ani Garrincha.
LEGENDA
Dlaczego Pele i Garrincha nie zagrali?
Nie dopuścił ich psycholog.
Mieli niskie wyniki testu Pele 68 pkt Garrincha 38pkt a to na 123 możliwych.
Feola miał wtedy powiedzieć psychologowi:
„Możesz mieć rację ale nie wiesz nic o piłce nożnej”
Dlaczego więc z ZSRR obaj zagrali?
U Yallopa znajdziemy mit że to rada drużyny wymusiła na Feoli ten ruch.
Chyba to samo pisze Stefan Szczepłek w „Moja historia futbolu”.
Jest też dość śmieszny mit że byli „debiutantami”.
Leszek Jarosz w Historii Mundiali twierdzi że powodem jeśli chodzi o Pele była kontuzja kolana
z którą przyjechał do Szwecji.
Normalnie na mundial nie powinien jechać ale był utalentowany i ...był Havelange.
O tym że nie grał Garrincha zadecydowała taktyka. Grający za niego Joel był bardziej zdyscyplinowany i cofał się do obrony.
Z ZSRR miano rzucić się przeciwnikowi od początku do gardła gdyż obawiano się że sowieci lepiej wytrzymają kondycyjnie.
Dlatego w składzie wyszli wyzdrowiały Pele i głodny piłki Garrincha.
Brazylia wygrywa 2:0 (dwie bramki Vavy) zaś sowieci awansują w barażu z Anglikami.
W ćwierćfinale Brazylia wygrywa 1:0 z Walią a Pele strzela pierwszego mundialowego gola.
Sędzia nie uznał w meczu bramki Mazzoli dla Brazylii i w półfinale zagrał za niego Vava.
Po mundialu wyjechał grać w Milanie jako Altafini a że wraz z wyjazdem godził się na zakaz gry dla Brazylii zaczął reprezentować Włochy.
Skńczyło się to fatalnie.
Po nieudanym mundialu w Chile (bitwa o Santiago) wszyscy naturalizowani gracze zostali usunięci z kadry Włoch.
W półfinale Brazylia wygrywa 5:2 z Francją ale po faulu Vavy w 27 minucie Bob Jonquert legendarny francuski stoper ma pęknięty piszczel.
Do końca meczy człapie sobie po skrzydle więc Francuzi w zasadzie grali w 10.

Pele ,Garrincha ,Vava jednak w Szwecji Brazylia miała też dobrą obronę.
Gilmara uważa się za najlepszego bramkarza w historii.
Kapitanem był Bellini a partnerował mu Orlando.
Na lewej stronie grał Nilton Santos.
Słynął z ofensywnych rajdów po skrzydle.
Dziś taka gra to normalka ale wtedy była czymś nowym.

Tymczasem Szwedzi….
W grupie ogrywają Meksyk 3:0 „gasnące” Węgry 2:1 i remisują z Walią 0:0.
W ćwierćfinale pokonują ZSRR 2:0 a w półfinale trafiają na RFN.
W Szwecji ekipa RFN uchodziła za jeszcze większego outsidera niż w Szwajcarii gdzie zostali mistrzami świata.
W kadrze jednak zostało tylko czterech zawodników z tamtej ekipy.
A mimo to za zasługą Rahna doszli do półfinału.
W półfinale znów nie grali źle.
Jeszcze przy 0:0 powinien być karny za faul na Rahnie.
Jednak później Schafer strzela na 1:0 dla RFN a Seeler pudłuje w idealnej sytuacji.
Wyrównanie Szwedów budzi kontrowersje ponieważ chyba była tam „ręka”.
W 59 minucie Erich Juskowiak brutalnie fauluje Szweda i wylatuje z boiska.
Potem Parling sponiewierał Waltera i Niemcy w zasadzie grali w 9!
W 81 oraz 88 minucie Szwedzi strzelają bramki.
W Niemczech wybuchła nienawiść do Szwecji.
Niemcy potem będą twierdzić że przegrali bo Węgier sędziował spotkanie i to była zemsta za 1954 rok.
Anegdota głosi że w Hamburgu przez pewien czas prostytutki wywieszały kartki „Nie dla Szwedów”. (4)
W meczu o trzecie miejsce wystawili rezerwowy skład i przegrali 3:6 z Francuzami.
FINAŁ
Wygrywa Brazylia 5:2
Zamiast opisywać zamieszczam link.



BRASILIANA

Brazylia grała w ustawieniu 4:2:4 i ten system nazwano brasilianą.
Jednak to Węgrzy wcześniej grali tym systemem.
Jednak dla Feoli to nie Pele Vava czy Garrincha byli najważniejsi.
Najważniejszy był Zagalo.
Grał jako fałszywy skrzydłowy i często cofał do pomocy czy obrony .
W efekcie Brazylia płynnie przechodziła z 4:2:4 do 4:3:3.

Wykorzystano
1 David Yallop "Jak wykiwano kibiców"
2. wynik za Wikipedią i Transfermarkt Yallop zaś podaje że w Limie było 0:0
3. David Yallop zarówno sprawa dryblingów jak i radia Garrinchy pochodzi z jego książki
4 Leszek Jarosz Historia mundiali.
 
Ostatnia edycja:
Do góry