Marta_Narkopolacy

Nowicjusz
Dołączył
28 Czerwiec 2013
Posty
7
Punkty reakcji
0
Nastolatek został zatrzymany przez policję za posiadanie narkotyków, a szkoła od razu skreśliła go z listy uczniów. Teraz rodzice i dyrekcja przerzucają się odpowiedzialnością. Więcej o sprawie na stronie wyborcza/narkopolacy w artykule "Licealista miał narkotyki? To do widzenia ze szkoły!". A wy jak uważacie, szkoła powinna próbować pomóc uczniom z problemem narkotykowym czy od razu ich wyrzucać w ramach nauczki? Jaka Waszym zdaniem powinna być reakcja szkoły?
 

Dziabong

Nowicjusz
Dołączył
18 Kwiecień 2013
Posty
41
Punkty reakcji
13
Wiek
27
Uważam że jeżeli nie złapali go ani nie ma dowodów na to że przychodził sfazowany do szkoły, nie powinni go wyrzucić. Bo co szkoła ma do tego co ktoś robi poza jej terenem.
 

Marta_Narkopolacy

Nowicjusz
Dołączył
28 Czerwiec 2013
Posty
7
Punkty reakcji
0
Dziabong napisał:
Uważam że jeżeli nie złapali go ani nie ma dowodów na to że przychodził sfazowany do szkoły, nie powinni go wyrzucić. Bo co szkoła ma do tego co ktoś robi poza jej terenem.
„Co szkoła powinna zrobić w przypadku Bartka? - Przede wszystkim z nim porozmawiać. Potem skierować do poradni, współpracować z rodzicami. Nie róbmy z tych młodych ludzi przestępców, bo ich stracimy - mówi Łazuga-Koczurowska.
I dodaje: - Do ośrodka, który prowadzę, trafiają właśnie takie dzieci, które zamiast otrzymać pomoc, zostały zaszufladkowane jako narkomani i przestępcy. Nikt się nimi nie zajął, dlatego poszły na ulicę i rzeczywiście zostały ćpunami.”
Cały tekst: [SIZE=12pt]wyborcza.pl/narkopolacy/1,100609,14113273,Licealista_mial_narkotyki__To_do_widzenia_ze_szkoly_.html#ixzz2YX8Ogqdn[/SIZE]


A co myślisz o tym fragmencie? Czy takie rozwiązanie byłoby lepsze?
 

Grimek

Nowicjusz
Dołączył
9 Czerwiec 2013
Posty
6
Punkty reakcji
0
Mnie też przyłapali raz z narkotykami w szkole i zostałem zawieszony na 5 dni. Tyle, że to było w UK, nie jestem pewien jak powinno być w Polsce.
Ogólnie to osoby które mają problemy z cięższymi narkotykami nie powinno się do więzienia wysyłać tylko na przymusowy odwyk. Typ który dostanie 10 lat wyjdzie z pudła i wróci do lotów (o ile nie robił tego w już za samymi kratkami) a po odwyku, primo - nie zniszczyłby sobie życia; segundo - porzuciłby swój nawyk.
 

Szpieggrupa

Nowicjusz
Dołączył
14 Lipiec 2013
Posty
23
Punkty reakcji
2
To zalezy jaka to szkoła są te z renoma i te co tylko potrzebuja zapełnic klasy.
 
W

wiki9969

Guest
Thyme napisał:
Coś takiego jak "przymusowy odwyk" jest kompletnie pozbawione sensu.
Zgadzam się. Nikogo na siłę się nie wyleczy. A jeżeli narkoman nie będzie tego chciał to i tak wroci do nałogu. Poza tym żeby kogoś wziąć na odwyk trzeba mieć jego zgodę lub też go ubezwlasnowolnić.
 

Luka Wars

Nowicjusz
Dołączył
1 Styczeń 2013
Posty
159
Punkty reakcji
11
Wiek
31
Miasto
Lublin
Dobrze by było, gdybyś podał jakieś źródło tego wydarzenia. Mimo wszystko dla mnie to bardzo wiarygodna historia.

Jeśli to co piszesz jest prawdą, stoję po stronie dyrekcji szkoły. Nie widzę tutaj żadnych kontrowersji. Narkotyki w Polsce są nielegalne, podobnie jak alkohol czy papierosy poniżej 18 roku życia. Uczeń nie tylko złamał prawo, ale swoją postawą dawał zły przykład rówieśnikom. Szkoła ma obowiązek w takim przypadku zareagować - mogli go zawiesić w prawach ucznia, ale wydalili ze szkoły. Nie widzę w tym nic zdrożnego.
 

Montaggamer

Nowicjusz
Dołączył
27 Grudzień 2009
Posty
293
Punkty reakcji
15
Wiek
26
Miasto
Warszawa
Ja jednak widzę problem Lucasie.

Jakikolwiek kłopot sprawia uczeń w szkole, to powinno się przedewyszstkim prowadzić z nim rozmowy, z rodzicami, aby rozpoznać jego źródło.
To jest typowo polskie myślenie, przez które daleko nam do standardu wielu społeczeństw europejskich i światowych- zamiast naprawdę skutecznie działać, lepiej od razu wydalać, likwidować, zamykać...
...tak jest wszędzie w tym państwie.

Ja osobiście miałem problemy psychiczne w szkole średniej i zostałem potraktowany tak samo, jak ten uczeń- po prostu mnie wyrzucono, ponieważ nie zdałem z 3 przedmiotów.
Nie dano mi drugiej szansy.
Miałem szczęście, ponieważ trafiłem potem do lepszej szkoły, gdzie edukuje się w sensowny sposób (oczywiście niepublicznej)
Edukacja nie polega jedynie na odklepywaniu podstawy materiałowej.
Naprawdę nie wiem kiedy nauczymy się rozmawiać ze sobą nawzajem

Jeżeli uczeń ewidentnie nie wykazuje chęci współpracy, to wydalenie go ze szkoły jest jak najbardziej uzasadnione, ale dopiero po wyciągnięciu do niego pomocnej dłoni.

Ludzie niczego nie rozumieją.

Co do wypowiedzi Dziabonga- nie zgodzę się.
Szkoła ma za zadanie wykształcić ludzi, którzy będą czuli się odpowiedzialni do przestrzegania prawa nie tylko w godzinach pracy, szkoły, ale również poza nimi
 
M

MacaN

Guest
U mnie musieliby wyrzucić 90% uczniów :D

Jednak rzeczywiście w takim wypadku, na miejscu dyrekcji również bym temu delikwentowi podziękował :)
 

sosenos

Nowicjusz
Dołączył
30 Lipiec 2013
Posty
19
Punkty reakcji
1
Ponoć statystycznie co trzeci licealista kiedyś próbował marihuany. To, co wszystkich przekreślać? A nie, weźmy kozła ofiarnego, który dał się złapać i wyrzućmy, żeby nastraszyć innych. To nie jest radzenie sobie z problemem tylko udawanie, że się z nim rozprawia. Ciekawe czy potem drążyli kto jeszcze w szkole coś zażywał. Pewnie nie. Wydalili delikwenta i udają, że narkotyki w szkole się skończyły. Nie na tym to ma polegać.
 

Luka Wars

Nowicjusz
Dołączył
1 Styczeń 2013
Posty
159
Punkty reakcji
11
Wiek
31
Miasto
Lublin
Montaggamer napisał:
Jakikolwiek kłopot sprawia uczeń w szkole, to powinno się przedewyszstkim prowadzić z nim rozmowy, z rodzicami, aby rozpoznać jego źródło.
To jest typowo polskie myślenie, przez które daleko nam do standardu wielu społeczeństw europejskich i światowych- zamiast naprawdę skutecznie działać, lepiej od razu wydalać, likwidować, zamykać...
Ciekawe, skąd czerpiesz wiedzę o standardach ''światowych''. W przeciwieństwie do polskiej oświaty zachodnia nie bawi się z osobami, które na własne życzenie biorą/rozprowadzają narkotyki w szkole lub ściągają na egzaminach. Jest subtelna różnica między tymczasowym problemem a świadomym działaniem, którego motywacją była być może chęć zaimponowania rówieśnikom. Myślę, że szkoła zainterweniowała stanowczo, ponieważ miała ku temu powód.
Montaggamer napisał:
Ja osobiście miałem problemy psychiczne w szkole średniej i zostałem potraktowany tak samo, jak ten uczeń- po prostu mnie wyrzucono, ponieważ nie zdałem z 3 przedmiotów.
Nie wiem jak ty, ale ja potrafię odróżnić problemy ''psychiczne'' od popełnionego przestępstwa. Ostatecznie, zostałeś wyrzucony ze szkoły z powodu oceny niedostatecznej. To dobrze świadczy o szkole, że nie przepuszcza uczniów za samą frekwencję.
Montaggamer napisał:
Miałem szczęście, ponieważ trafiłem potem do lepszej szkoły, gdzie edukuje się w sensowny sposób (oczywiście niepublicznej).
Powodzenia w życiu zawodowym ze świstkiem ze szkoły niepublicznej. Nie jest to powód do dumy, więc mógłbyś takie sprawy zostawić dla siebie.
 

pan k

Bywalec
Dołączył
7 Lipiec 2011
Posty
2 441
Punkty reakcji
63
Miasto
Dąbrowa Górnicza
Thyme napisał:
Coś takiego jak "przymusowy odwyk" jest kompletnie pozbawione sensu.
Ma sens . Jeśli osoba pijana lub pod wpływem narkotyków powoduje wypadek ale nikogo nie zabije to ma wybór obowiązkowe leczenie lub więzienie . Jeśli zrani jakieś osoby to płaci za jej leczenie i wybiera obowiązkowe leczenie lub kryminał . Leczenie nie będzie przymusowe bo ta osoba może wybrać czy woli iść na obowiązkowe leczenie czy iść do więzienia . USA sąd pozwala wybrać leczenie . Dzięki temu mniej osób jedzie po pijaku . Oprócz grzywny będą musiały iść na leczenie . Ten sposób osiągnie się ten sam efekt co USA . Radykalny spadek osób które jedzą pijane . USA te osoby nie mogą jechać pijane przez kilka lat bo pójdą do więzienia . Powinno obowiązywać to samo naszym kraju . Jeśli ta osoba przeszła obowiązkowe leczenie to jeśli będzie jechała pija to straci dożywotnio prawo jazdy i zakaz prowadzenie pojazdów . Na całym świeci i każdym kraju Europy Zachodniej można mieć 0 ,5 promila i jeśli przekroczy ten limit płaci karę . Jeśli ma 0, 5 nie jest pijana . Dzięki przymusowemu leczeniu spadnie liczba osób które jadą pijane lub jadą pod wpływem narkotyków bo będą bały się że trafią na przymusowe leczenie . USA mieszkają budynku którym są leczone osoby uzależnione od narkotyków lub alkoholu . Naszym kraju są wolni ale muszą chodzić do AA jeśli nie pójdą i nie pokarzą usprawiedliwienia to tracą dożywotnio prawo jazdy . Przymusowy odwyk jest skierowany dla osób które są uzależnione psychicznie i zaczynają się skutki fizyczne . Powodu uzależnienia nie jest w stanie sama zdecydować o sobie a jeśli nie podejmie leczenia to skona . Przymusowe leczenie ratuje życiem tym osobą . Młode osoby za karę powinni wybrać się i oglądać osoby które muszą przejść detoks i proces ten powoduje cierpienie psychiczne i fyzyczne . Jeśli będą brały substancję narkotyczne będą musiały przejść ten proces. USA kryminaliści , osoby uzależnione za darowanie kary lub mniejszy wyrok wędrują razem z policją i każdej szkole opowiadają jak czyny kryminalne lub uzależnienie zrujnowało im życie . Powinno być tak samo jak USA . Opowieść osoby uzależnionej zrobi wrażenie na uczniach .
 

Mrówa85

Nowicjusz
Dołączył
2 Październik 2011
Posty
210
Punkty reakcji
6
Miasto
wawa
A ja oni te wyrzucenia ze szkoły godzą z obowiązkiem szkolny, który ma każdy nastolatek? ;)

Bo powiedzmy, że nikt mu nie postawi zarzutów i nie będzie mowy o żadnych poprawczakach itd. to co, po prostu dyrektorzy będą rzucać ucznia ze szkoły do szkoły? I ciekawe czy im tak wolno.
 

Neili

Nowicjusz
Dołączył
25 Styczeń 2012
Posty
130
Punkty reakcji
4
Szkoły elitarne, uznawane za te z wyzszym poziomem dość często wywalają uczniów za rózne wybryki, które psują im reputację :p Ale wg mnie nie powinno się ucznia skreślać, póki jakaś inna szkoła nie wyrazi zgody na jego przyjęcie, bo to straszny problem zostać z takim wilczym biletem...
 
Do góry