Kobieta zaprasza na randkę

rubia

Nowicjusz
Dołączył
15 Sierpień 2021
Posty
1
Punkty reakcji
0
Cześć, co sądzicie o propozycji randki od kobiety? Utarło się, że to facet powinien się 'starać' na pocżątku. Mam kolegę, który mi się podoba, mam wrażenie, że się mu spodobałam na początku znajomości, jednak byłam dosyć zdystansowana i teraz, na moje oko, jest między nami czysto koleżeńska relacja. Chciałabym jednak spróbować czegoś więcej, myślicie, że zaproszenie na randkę to dobry pomysł? Nie znamy się długo, widzimy się tylko w weekendy w gronie znajomych. Czy lepiej dawać jakieś drobne sygnały? A może napisać jako pierwsza i zobaczyć, czy będzie jakaś 'wola' rozwoju relacji z drugiej strony? Dodam, że niedługo się przeprowadzam, wtedy już w ogóle nie będziemy się widywać 'przy okazji'.
 

Kibic Polski

Nowicjusz
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
588
Punkty reakcji
28
Chciałabym jednak spróbować czegoś więcej, myślicie, że zaproszenie na randkę to dobry pomysł?
Na randkę nie ale można się spotkać pod pozorem wymiany doświadczeń we wspólnych zainteresowaniach.
To może pozwolić na ocenę czy warto dalej się angażować.
Sam tak czasem z kobietami postępuje preferując turystykę czy też zwykle zwiedzanie.
 

aga234

Nowicjusz
Dołączył
18 Sierpień 2016
Posty
85
Punkty reakcji
4
Ja swojego Lubego pierwsza zaprosiłam na randkę do kina, nie widzę w tym nic niestosownego. Czasy się zmieniły, a czasem faceci są mniej pewni siebie od nas... W moim przypadku wystarczyło zaprosić na pierwszą randkę, każda kolejna to była już jego inicjatywa :)
 

Stalowy

Nowicjusz
Dołączył
20 Maj 2021
Posty
173
Punkty reakcji
7
Wiek
37
Miasto
Tajemnicze miejsce...
No w mojej sytuacji to rzadko jakaś kobieta mnie na randkę zapraszała.
Miałem sytuację z nie jedną kobietą, jaką poznałem, że gdzieś ( np. w Warszawie ) z jedną, potem z drugą wybrałem się do restauracji i było tak w jednym przypadku, że jakaś postawiła PIZZĘ, a potem jeszcze coś innego, bo akurat sama chciała.
Ale i tak z tego na dłużej nic nie wyszło i właściwie tylko po jednym spotkaniu, znajomość się na dobre zakończyła i nikt do tego już nie wrócił.
 

wiki9969

Dzieciak
Członek Załogi
Moderator
Super Moderator
VIP
Dołączył
27 Marzec 2020
Posty
906
Punkty reakcji
86
Miasto
Dzielnica Łódzka
Na randkę? Tutaj to chłopak powinien wyjść z propozycją. Tak samo jak z propozycją związku. Natomiast zaproszenie na czysto koleżeńskie spotkanie jak najbardziej. 🙂
 

Kibic Polski

Nowicjusz
Dołączył
18 Kwiecień 2018
Posty
588
Punkty reakcji
28
Są reguły i są wyjątki. Regułą jest że proponuje facet. Jednak co takiego by się stało gdyby jakaś kobieta zaproponowała mi dyskusję przy kawie na temat jakiegoś problemu?
No randka to nie jest ale może "być ciekawie".
Czy ciekawej kobiecie takiego spotkania facet odmówi?
A to że niektórych kobiety nie zapraszają to raczej powód do wstydu a nie żeby się tym chwalić.
 

wiki9969

Dzieciak
Członek Załogi
Moderator
Super Moderator
VIP
Dołączył
27 Marzec 2020
Posty
906
Punkty reakcji
86
Miasto
Dzielnica Łódzka
Ja ostatnio zaprosiłam kolegę na pizzę. Spędziliśmy wspólnie czas, pogadaliśmy o wszystkim i o niczym i się rozeszliśmy. On później się zrewanżował i zaprosił mnie kawę. Luźne spotkanie, luźna rozmowa, ale bardzo miło spędzony czas. ❤️ Także warto zapraszać, ale nie na randkę.
 

Stalowy

Nowicjusz
Dołączył
20 Maj 2021
Posty
173
Punkty reakcji
7
Wiek
37
Miasto
Tajemnicze miejsce...
Można powiedzieć, że ja miałem "randki" z kobietami, ale one nie bardzo się udały.

Ponieważ po spotkaniu tylko jednorazowym i tak się to na dobre zakończyło. Ja chciałem oczywiście kontynuować spotkania, ale z różnych przyczyn, które ode mnie nie były zależne, nie dochodziło już do następnych spotkań.
Miałem też jedną taką sytuację, gdzie spotkałem się z dziewczyną w Warszawie i z nią poszedłem na PIZZĘ do jakiegoś baru, a potem były ustalenia na następne spotkania, ale niespodziewanie ta dziewczyna przestała się odzywać z Warszawy i już się nie odezwała nigdy, na co ja wpływu nie miałem. Nie byłem u niej w domu, bo mnie nie zaprosiła, więc nie znałem jej adresu.
Miałem z nią kontakt telefoniczny, ale przestała się odzywać i numer jej był potem już nieaktualny.

Teraz nie mam z kim się gdzieś wybrać, np. do baru na PIZZĘ, na kawę, na herbatę. Nie ma takiej osoby.
Sam nie będę chodził po barach.
 
Do góry