Homofobiczny mężczyzna i tolerancyjna kobieta.

annawes

Bywalec
Dołączył
21 Lipiec 2012
Posty
2 810
Punkty reakcji
101
Ostatnio na tym forum wywiązują się dyskusje na temat homoseksualizmu,tolerancji ,homofobii.Zaobserwowałam,że szczególnie mężczyżni wykazują skłonności do homofobii-kobiety w tym względzie są znacznie bardziej tolerancyjne.Aby przygotować się do tematu poczytałam co nie co-wnioski są takie jak w tytule.
Kobieta ma wrodzoną skłonność do empatii,łatwiej wybacza i co za tym idzie jest bardziej tolerancyja.Jeśli chodzi o mężczyzn - ogromna większość homofobów to właśnie oni.Dla heteroseksualnego mężczyzny istotną sprawą jest określenie własnej orientacji-największą obrazą jaka może być jest nazwanie go pedałem,nawet w żartach.Jak ognia boi się posądzenia o skłonności homoseksualne.Stąd też wynika strach przed gejami-lepiej się z takimi nie zadawać,aby czasem ktoś nie pomyślał ,że jest się gejem właśnie.Typowe dla homofoba jest głośne wyrażanie niechęci-to chore ,nienormalne itp.
Jest też ciekawa kwestia-otóż mężczyżni są skłonni tolerować seks lesbijek,nawet uważają,że miło popatrzeć -stąd ogronma ilość filmów porno z udziałem kobiet .
Bardzo jestem ciekawa waszych opinii.Proszę też jednak o wypowiedzi dotyczące tematu-czyli tolerancji kobiet i skłonności do homofobii mężczyzn.Nie chcę po raz kolejny cztać postów typu-homoseksualizm to choroba ,to nienormalne itp.Osoby o takich poglądach już się wypowiedziały -więc proszę nie powtarzać się.
Zapraszam do dyskusji.
 

Einherjar

Wyjadacz
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
Nie ma tu żadnej wrodzonej empatii u kobiet i skłonności do wybaczania, nie ma żadnego lęku facetów przed ludźmi homoseksualnymi. Szukasz wyjaśnienia na coś, co jest zwykłym zbiegiem okoliczności lub przykrym skutkiem idiotycznego rozumowania tzw. nacjonalistów. Szczególnie są to młodzi ludzie, którzy chcą wszystkim pokazać jakimi są wielkimi patriotami przywiązanymi do tradycji. Dlatego wkurzają się na ateistów, dlatego wkurzają się na kosmopolitów, dlatego wkurzają się na homo- oraz biseksualistów. Te kwestie były wieki temu obce Polakom, a ci właśnie nacjonaliści na tamtych czasach się w rozwoju zatrzymali tylko po to, by ktoś im założył wieniec laurowy na głowę za bardzo honorowe myślenie. W innych państwach homoseksualizm był normalny i po dziś dzień nie mają tam z tym problemu.

Płeć tutaj nie ma tu zbyt wiele do rzeczy. Kobiety po prostu częściej są fałszywe, a faceci częściej są idiotami. Nie dlatego, że takimi się urodzili, tylko dlatego, że taka panuje "moda".
 

annawes

Bywalec
Dołączył
21 Lipiec 2012
Posty
2 810
Punkty reakcji
101
Thyme napisał:
, nie ma żadnego lęku facetów przed ludźmi homoseksualnymi.
Nie jestem tego taka pewna.Być może nie chodzi o sam lęk przed tymi ludżmi,raczej o to co napisałam -czyli strach przed posądzeniem o homoseksualizm.Zdrowy, heteroseksualny facet musi jasno to powiedzieć-geje są be i fuj -obrzydliwość .W każdym innym przypadku jego kumple mogą zacząć sobie żartować i posądzać o gejostwo.
Zupełnie inaczej jest wsród kobiet-nie znam takiej,która by w podobny sposób mówiła o lesbijkach-co więcej kobiety homoseksualne są jak wcześniej napisałam tolerowane przez mężczyzn-panowie lubią popatrzeć sobie na takie zjawiska.
Już zupełnie inną sprawą jest stosunek kobiet do gejów-my ich zwyczajnie lubimy,częst to dobry materiał na przyjaciela bez podtekstów erotycznych.
 

Einherjar

Wyjadacz
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
Bywało, że mnie posądzano - a raczej dopytywano - czy aby nie jestem gejem. Odpowiedziałem przecząco i jakoś nie czułem z tego powodu dyskomfortu. Ci, którzy znają mnie wystarczająco wiedzą, że nie jestem homoseksualistą, aczkolwiek nie jestem pewien, czy miałbym z tym problem, gdybym nawet był.

Lesbijki, jasne. I szczerze powiem, że widząc gdzieś całującą się parę gejów lub parę heteroseksualną czuję się...dziwnie. Wygląda to jak dla mnie nieestetycznie i osobiście wolałbym by tacy ludzie takie sprawy załatwiali w domu. Gdybym gdzieś lesbijki zobaczył w identycznej scenerii raczej nie miałbym problemu. Chodzi głównie o to, że heteroseksualny facet, jak nietrudno się domyślić gustuje w kobietach. Zatem powiedzmy, że kobieta to plus, mężczyzna minus. Para gejów, dwa minusy. Czyli coś co zwyczajnie pięknym zjawiskiem dla choćby mojego oka nie jest. Para mieszana, plus z minusem. Cóż, minus jest. A lesbijki? Dwa plusy. Cudownie. Chodzi o estetykę. Dlatego zazwyczaj nikt nie ma problemu z lesbijkami. Niemniej jednak, mimo wszystko wolałbym by obściskiwali się ci wszyscy ludzie w swoich domach a nie na PKP.

Był taki jeden chłopak, który na studiach powiedział wszystkim, że jest gejem. Wszyscy za takiego go brali, on homofobów nienawidził, więc oni i jego. Nie było zatem problemu. Z resztą się dogadywał, a zwłaszcza z płcią przeciwną. Po jakimś roku związał się z dziewczyną zaznaczając, że tak naprawdę nie jest gejem, a chodziło mu jedynie o to, by żadna dziewczyna nie udawała przy nim jakiejś niedostępnej cnotki. No i faktycznie, nie udawały - były sobą. O ile mi wiadomo dzisiaj jest ona już w ciąży i są rok po ślubie.
 
Y

Yellow Jester

Guest
sewanna napisał:
Kobieta ma wrodzoną skłonność do empatii,łatwiej wybacza i co za tym idzie jest bardziej tolerancyja.
Czy wszystkie kobiety mają takie coś zakodowane w genach? Moim zdaniem nie ma takiej reguły, a co za tym idzie, nie mogę zgodzić się z twoim stanowiskiem.

Thyme napisał:
Nie ma tu żadnej wrodzonej empatii u kobiet i skłonności do wybaczania, nie ma żadnego lęku facetów przed ludźmi homoseksualnymi.
Sądzę bardzo podobnie.
 

greggxx

Stały bywalec
Dołączył
1 Marzec 2011
Posty
580
Punkty reakcji
153
Ogólnie przyjęło się tak, że mężczyzna homoseksualny jest bardziej kobiecy, a kobieta homoseksualna bardziej męska. Dlatego mężczyzna, dla którego liczy się to, aby być twardym, męskim, takim, który raczej nie okazuje uczuć, homoseksualista będzie zawsze "miękkim" facetem i nie chodzi tutaj głównie o wygląd zewnętrzny, ale o psychikę, stan emocjonalny takiego homoseksualisty. Dlatego heteroseksualnym mężczyzną na słowo "gej" przychodzi na myśl coś takiego: na zewnątrz facet, a wewnątrz kobieta… Z tym można również wiązać to, że heteroseksualne kobiety tak dobrze dogadują się z homoseksualnymi mężczyznami, bo nadają na tych samych falach i dlatego są dobrym materiałem na przyjaciela – to normalne :)

Nie wiem czy Wy tak macie, ale mi na pojęcie "homoseksualny mężczyzna" przed oczami zawsze staje facet, który wygląda gdzieś tak:
http://4.bp.blogspot.com/_9nKbRW8wVKk/TQFVcN-UN3I/AAAAAAAAAiA/50wHOYrYJH4/s1600/Harald%2BGl%25C3%25B6%25C3%25B6ckler%2B2.jpg

A na pojęcie „homoseksualna kobieta” K.D. Lang:
http://coolalbumreview.com/wp-content/uploads/2013/03/kd_lang_10.jpg

To chyba przez to, że niektórzy homoseksualiści, którzy na zewnątrz demonstrują swoją odmienność trochę zamazują rzeczywistość, bo zazwyczaj jest tak, że nie zawsze odmienną orientację seksualną można dostrzec na pierwszy rzut oka. Równie dobrze moze być tak, że poznaję jakiegoś mężczyznę, staje sie dobrym kumplem, ja nic niepokojącego nie dostrzegam, aż tu pewnego dnia po treningu, pod prysznicem czy w saunie przypadkowo wyznaje mi, że jest homo.... :wow:


(Facet na pierwszym zdjęciu to Harald Glööckler, niemiecki projektant mody, otwarty homoseksualista)
 

Brave

Recenzent
Moderator
Dołączył
1 Marzec 2007
Posty
19 947
Punkty reakcji
357
Miasto
lsm
będzie w punktach, tak aby było prościej
1. homofobia to ciężka neuroza, w czasach, gdy jeszcze dane takie były nieukrywane utrzymywała się na stałym poziomie (kilkunastu osób w kraju) - zakładając, że wzrosła nawet 2-krotnie, możemy mówić o 30 reprezentantach tego schorzenia
2 homofobia (po nowemu) to nic innego niż brak bezrefleksyjnej akceptacji - to zjawisko nie małe - myślę, że wyrażane w milionach - niestety dla homopropagandystów nic nie mające wspólnego z pojęciem jakim się posługują
3. statystycznie rzecz biorąc kobiety są bardziej emocjonalne (częściej działają sercem - jakaś przeciwwaga dla "zimnych drani") - ostatnimi czasy jednak społeczeństwo w ramach mody na uniseks się "wyrównuje" generując większą emocjonalność facetów i niższą u kobiet - nie łączył bym tego jednak z empatią...
4. kobiety są z pobudek wspomnianych powyżej naturalnie bardziej np. mściwe i pamiętliwe niż toporni faceci
5. tolerować za słownikiem pwn: "odnosić się z pobłażaniem do nagannych zachowań lub zjawisk" - w społecznościach mniej zaawansowanych cywilizacyjnie kobiety posiadają niższy stopień wyrozumiałości dla zachowań negatywnych, faceci odwrotnie, znowu w tych bardziej zaawansowanych dochodzi do odwrócenia proporcji
6. tolerancja (po nowemu) ma być bezrefleksyjną akceptacją każdej inności (nie ważne czy szkodliwej czy nieszkodliwej) - nie ma to jednak nic wspólnego z terminem normalnym, niestety lewica w ramach poszukiwania "nowego proletariatu" "walczy ze słownikiem"- jak uczył Gramsci komuniści muszą zacząć swą ofensywę od odwracania i zmiany słów - to właśnie obserwujemy od kilkudziesięciu już lat (zaczęło się wśród komunistów - profesorów na amerykańskich uczelniach - pod wpływem tzw szkoły frankfurckiej)

Zdrowy, heteroseksualny facet musi jasno to powiedzieć-geje są be i fuj -obrzydliwość .
zdrowy heteroseksualny osobnik (nie ma znaczenia kobieta, czy mężczyzna) będzie tolerancyjny, będzie takie postawy uważał, za złe, i je tolerował (to co czynią homoseksualiści, zoofile itd to w końcu ich samych sprawa)

Zupełnie inaczej jest wsród kobiet-nie znam takiej,która by w podobny sposób mówiła o lesbijkach-co więcej kobiety homoseksualne są jak wcześniej napisałam tolerowane przez mężczyzn-panowie lubią popatrzeć sobie na takie zjawiska.
środowisko w jakim się obracam, jest w większości normalne (tolerujące to co uważa, za negatywne), natomiast ilość facetów negatywnie (w bardziej otwartej formie) podchodzących do tego co uważają za złe jest nieco większy - to zapewne efekt zaawansowania cywilizacyjnego (konserwatyzm kobiet spada, w stosunku do konserwatyzmu mężczyzn)
 

Einherjar

Wyjadacz
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
Słownik języka polskiego:

tolerancja - poszanowanie poglądów, zachowań i wyglądu innych ludzi
homofobia - niechęć do homoseksualistów i homoseksualizmu

Zatem:

1. Tolerancja to nie tylko przymykanie oka na "naganne zachowanie" lecz szanowanie zachowań innych. Więc "po nowemu" ma słuszność większą niż domniemane "po staremu".
2. Homofobia jest niechęcią, mimo iż znajduje się tam "fobia" oznaczająca lęk. Również i lęk może ona oznaczać. Więc "po nowemu" ma słuszność taką samą jak "po staremu".

PS.
Sugerujesz Brave, iż jestem chorym heteroseksualistą, skoro nie uważam homoseksualizmu za zły?
 

hannab1

Nowicjusz
Dołączył
8 Styczeń 2011
Posty
525
Punkty reakcji
25
Miasto
Ogród Eden
Nie przeszkadza mi gdy ulicą idzie dwóch facetów trzymających się za rękę (co mi tam ,mogą się nawet przytulać :tak: ) ale gdy wyobrażę sobie że ta dwójka prowadzi ze sobą adoptowane dziecko i każe mu nazywać się tatą i mamą to już mam z tym problem.
Jestem tolerancyjny czy homofobiczny? :p
 

basik1

Nowicjusz
Dołączył
10 Marzec 2011
Posty
542
Punkty reakcji
26
Być może sekret tkwi w tym, czego pragną kobiety - czy jest jakakolwiek, którą podniecałby seksualny akt gejowski?
Może to również przeświadczenie niektórych, że skoro facet trzyma się z gejami, lub jest po prostu tolerancyjny, znaczy że może być z tą grupą kojarzony i tym samym przestanie być postrzegany jako potencjalny obiekt seksualny dla kobiet?

Kobieta natomiast, jak można wnioskować również z wcześniejszych wypowiedzi, niczego nie traci będąc tolerancyjną, a wręcz może nawet zyskać w niektórych kręgach i w samym środowisku bi i homo (gej najlepszym przyjacielem kobiety(?)).
 

greggxx

Stały bywalec
Dołączył
1 Marzec 2011
Posty
580
Punkty reakcji
153
sewanna napisał:
Skoro para gejów nie budzi w Tobie odrazy,ani lęku to tolerancyjny.
Raczej nie do końca. Nie można mylić obojętności z tolerancją. Hannab ma problem z akceptacją adopcji przez pary homoseksualne, więc po części musi być to efekt jakiegoś lęku, może nie przed homoseksualistami jako takimi, a przed możliwymi skutkami dążeń owych par homoseksualnych, co również powinno wpadać pod wielki parasol tolerancji, ale w tym przypadku nie wpada, choć powinno.
Homoseksualiści to również ludzie, którzy mają swoje pragnienia, jednym z nich może być własne dziecko. W sposób naturalny jest to niemożliwe, więc w grę wchodzi adopcja, która dla osoby tolerancyjnej również nie powinna być kłopotliwa do zaakceptowania, skoro potrafi poszanować wszystko inne co jest związane z homoseksualistami, to czemu nie i to? Można mówić: jestem tolerancyjny ale nie jestem wstanie poszanować wszystkich pragnień osób homoseksualnych, nie jestem wstanie poszanować ich poglądów odnośnie adopcji dziecka... to czy wówczas naprawdę jestem w 100% tolerancyjny? Nie, jestem obojętny aż do momentu, gdy zostanę trafiony w czuły punkt, czyli moje konkretne poglądy na temat danego zjawiska. Reprezentuję wtedy interes dziecka, które powinno wychowywać się w naturalnych warunkach. Ale skoro dla mnie jako osoby w pełni tolerancyjnej homoseksualizm jest normalny, to adopcja dzieci przez homoseksualistów również powinna być normalna, ale jeśli tak nie jest, to znaczy że z moim poczuciem tolerancji nie jest do końca tak różowo jak by mi się mogło wydawać, przynajmniej w tym konkretnym przypadku. :)
 
0

03092010

Guest
Greggxx, chcialbys byc wychowywany w rodzinie homoseksualnej? Lub tez oddalbys (gdyby zaistniala sytuacja w ktorej nie mozecie z matka dziecka wychowywac) swoje dziecko w rece homoseksualistow? Prosze konkretnie.
 

greggxx

Stały bywalec
Dołączył
1 Marzec 2011
Posty
580
Punkty reakcji
153
Sewen, przeczytaj moją wypowiedz jeszcze raz ;)
Tam nie ma nic o pochwalaniu zachowania, o którym wspominasz.
 
0

03092010

Guest
No wiec teraz rozumiem, ze uzywajac zwrotu: Można mówić: jestem tolerancyjny ale nie jestem wstanie poszanować wszystkich pragnień osób homoseksualnych... , mowiles o sobie. (odczytalam to jak bys mowil o pewnej grupie osobnikow).
 

annawes

Bywalec
Dołączył
21 Lipiec 2012
Posty
2 810
Punkty reakcji
101
greggxx napisał:
Hannab ma problem z akceptacją adopcji przez pary homoseksualne
Według mnie to całkiem normalne i nawet ja -chociaż uważam się za osobę tolerancyjną-mam obawy.Pewnie takiemu dziecku byłoby lepiej w rodzinie-nawet homoseksualnej,niż w domu dziecka.Jest jednak druga strona medalu-tak faktycznie nie wiemy, czy taka rodzina nie zaburzy w jakiś sposób rozwoju emocjonalnego i seksualnego tego dziecka-wzorce przecież czerpiemy z domu.Osobiście uważam,że orientacja seksualna jest sprawą wrodzoną-podobno kształtuje się już w życiu płodowym-jednak u dziecka wychowanego przez homoseksualistów może powstać swego rodzaju sprzeczność między tym co wrodzone- a tym co wyniesione z domu.Duża tu jest rola rodziców -tych homoseksualnych-pokazać dziecku,że są różne opcje,że ma wybór.
 

basik1

Nowicjusz
Dołączył
10 Marzec 2011
Posty
542
Punkty reakcji
26
sewanna napisał:
Duża tu jest rola rodziców -tych homoseksualnych-pokazać dziecku,że są różne opcje,że ma wybór.
tylko w jaki sposób mieliby to zrobić?

Dziecko wychowywane w rodzinie, gdzie rodzice są tej samej płci uczy się wzorców zachowania, relacji właściwych właśnie tego typu parze: on+on, bądź ona+ona.
Nawet jeśli orientacja tego dziecka będzie hetero, z powodu jak pisałaś doświadczeń wyniesionych z domu może wystąpić pewien rozdźwięk lub wręcz nieumiejętność budowania relacji właściwych dla pary heteroseksualnej. Chyba, że.. świat pójdzie naprzód tak dalece, że filozofia gender stanie się wszechobecna i zniesie tego typu dylematy.



sewanna napisał:
Pewnie takiemu dziecku byłoby lepiej w rodzinie-nawet homoseksualnej,niż w domu dziecka
pewnie tak, ale jest to na tej samej zasadzie, że lepiej będzie dziecku z samotną matką niż w rodzinie pełnej lecz patologicznej. Jest to na pewno lepsza opcja tylko czy optymalna?
Orientacja nie ma wpływu na charakter, system wartości - tak jak u hetero tak u pozostałych są zapewne i ci wredni, gburowaci,nieodpowiedzialni jak i wspaniali, pełni ciepła i najlepszych cech ludzie. Jednak moim zdaniem to nie rolą gejów czy lesbijek jest stworzenie rodziny dla dziecka - nie jestem więc w 100% tolerancyjna.
 

annawes

Bywalec
Dołączył
21 Lipiec 2012
Posty
2 810
Punkty reakcji
101
basik1 napisał:
Jednak moim zdaniem to nie rolą gejów czy lesbijek jest stworzenie rodziny dla dziecka - nie jestem więc w 100% tolerancyjna.
Tak tylko gej czy lesbijka to przede wszystkim człowiek,a ludzie podobno mają równe prawa.Odmawiając im prawa do adopcji -ograniczamy je w jakiś sposób .Orientacja seksualna nie zmniejsza naturalnego pragnienia człowieka do posiadania i wychowania dzieci i tu mogę ich zrozumieć.
 

basik1

Nowicjusz
Dołączył
10 Marzec 2011
Posty
542
Punkty reakcji
26
sewanna napisał:
Orientacja seksualna nie zmniejsza naturalnego pragnienia człowieka do posiadania i wychowania dzieci i tu mogę ich zrozumieć.
Masz rację tylko że nie wszystkie pragnienia można i powinno się spełniać. Gdybym była w związku z kobietą (co rozważałam... kiedyś :) ) mimo instynktu macierzyńskiego nie chciałabym mieć dziecka, wolałabym aby miało ono normalną rodzinę i przyszłość. Nie wyobrażam sobie żeby moje dzieci miały mamę i mamę bo - ja tak chcę.
 

annawes

Bywalec
Dołączył
21 Lipiec 2012
Posty
2 810
Punkty reakcji
101
Widzisz -ze mną jest odwrotnie.Z całą pewnością chciałabym mieć dziecko i bym je miała.Lesbijki i tak mają łatwiej-w końcu można chwlę przecierpieć i brzydko mówiąc zrobić sobie dziecko z facetem.
Gej ma gorzej-choć oglądałam taki program o gejach,którzy korzystali z matek zastępczych-kobiety te rodziły im dzieci za pomocą sztucznego zapłodnienia.Brak możliwości adopcji ,więc nie powstrzyma tych,którzy bardzo pragną dziecka.
 
Do góry