Hennowanie włosów krok po kroku.

olahenna

Nowicjusz
Dołączył
2 Styczeń 2020
Posty
9
Punkty reakcji
1
Dzisiaj chciałabym opisać moją pierwszą w życiu hennę na włosach. Lawsonia inermis jest w moim życiu już blisko 6 lat, jednak do tej pory nie próbowałam
stosować jej do farbowania. Aż do wczoraj.
Bardzo dziękuję za pomoc Karolinie, wspaniałej fryzjerce z Chańczy (woj. świętokrzyskie), która nie bała się wziąć udziału w mojej pierwszej hennowo-włosowej próbie.
To kilka słów o stanie faktycznym... Moje włosy są cienkie i niskoporowate, ale mam ich bardzo dużo. Rozjaśniam je i farbuję od kilku dobrych lat, gdyż mój naturalny kolor - ciemny blond jest dla mnie za ciemny.
86454343_1760357830780077_7401015781074403328_o.jpg





Zdecydowałam się na Saharę Tazarine ze względu na rudości, które można nią osiągnąć oraz krótki czas potrzebny do odstania pasty. Henna indyjska z Rajasthanu, czyli raj, który stosuję do mehendi, daje bardziej czerwone tony i potrzeba mu zdecydowanie dłuższego czasu, aby zaczął porządnie barwić po wymieszaniu - nawet 8 h.
Jeszcze na marginesie a propos Sahary: ją też można stosować do mehendi, jednak wolę mój raj, bo ma zdecydowanie lepszą konsystencję - jest 5-krotnie przesiany, co zdecydowanie ułatwia malowanie cieńszych linii, no i rożki się nie zatykają.

Sahara Tazarine jest dostępna w ich oficjalnym sklepie na Allegro: Sklep i instrukcja Sahara Tazarine

Hennę Sahara Tazarine zmieszałam z ok. łyżeczką kurkumy i zalałam ciepłą przegotowaną wodą. Dokładnie wymieszałam pastę. Henna stała ok. 2 h zanim została nałożona na głowę. Przed nałożeniem hennowej pasty moje odrosty zostały rozjaśnione w salonie Karoliny (zdjęcie nr 3), a następnie umyte fryzjerskim szamponem LeCher, który oczyścił je z wszelkich osadów i minerałów. Później została na nie nałożona pasta. Następnie włosy przykryłam czepkiem i dodatkowo założyłam na głowę czapkę, aby utrzymać ciepło. Pozostało mi czekać kilka godzin, zanim będę mogła zmyć hennę, toteż miałam czas, żeby stworzyć nieduży wzór mehendi dla Karoliny. :)
Hennę trzymałam na głowie ok. 3,5 h, a potem zmyłam czystą wodą, co nie było łatwe - były bardzo poplątane. Na szczęście się udało i dzisiaj mogłam się cieszyć kolorem, który widać zdjęciach.

ZALETY: Łatwość hennowania, krótki czas farbowania, przyjemny zapach.
WADY: Brak

87005624_1760357974113396_7333739185716592640_o.jpg
 

karolinamaj

Nowicjusz
Dołączył
23 Luty 2020
Posty
9
Punkty reakcji
1
Bardzo piękny kolor. Sama myślę o zaczęciu hennowania włosów.
PS: Kto by pomyślał, że henna znów wróci po tylu latach , pamiętam ją jeszcze z PRL :)
Pozdrawiam, świetny opis !
 

olahenna

Nowicjusz
Dołączył
2 Styczeń 2020
Posty
9
Punkty reakcji
1
Historia kołem się toczy :)
Wracamy, ponieważ henna jest naturalna więc zdrowsza :)
 

GrazynaALWAYS

Nowicjusz
Dołączył
24 Luty 2020
Posty
1
Punkty reakcji
1
Dzisiaj chciałabym opisać moją pierwszą w życiu hennę na włosach. Lawsonia inermis jest w moim życiu już blisko 6 lat, jednak do tej pory nie próbowałam
stosować jej do farbowania. Aż do wczoraj.
Bardzo dziękuję za pomoc Karolinie, wspaniałej fryzjerce z Chańczy (woj. świętokrzyskie), która nie bała się wziąć udziału w mojej pierwszej hennowo-włosowej próbie.
To kilka słów o stanie faktycznym... Moje włosy są cienkie i niskoporowate, ale mam ich bardzo dużo. Rozjaśniam je i farbuję od kilku dobrych lat, gdyż mój naturalny kolor - ciemny blond jest dla mnie za ciemny.
Pokaż załącznik: 47338





Zdecydowałam się na Saharę Tazarine ze względu na rudości, które można nią osiągnąć oraz krótki czas potrzebny do odstania pasty. Henna indyjska z Rajasthanu, czyli raj, który stosuję do mehendi, daje bardziej czerwone tony i potrzeba mu zdecydowanie dłuższego czasu, aby zaczął porządnie barwić po wymieszaniu - nawet 8 h.
Jeszcze na marginesie a propos Sahary: ją też można stosować do mehendi, jednak wolę mój raj, bo ma zdecydowanie lepszą konsystencję - jest 5-krotnie przesiany, co zdecydowanie ułatwia malowanie cieńszych linii, no i rożki się nie zatykają.

Sahara Tazarine jest dostępna w ich oficjalnym sklepie na Allegro: Sklep i instrukcja Sahara Tazarine

Hennę Sahara Tazarine zmieszałam z ok. łyżeczką kurkumy i zalałam ciepłą przegotowaną wodą. Dokładnie wymieszałam pastę. Henna stała ok. 2 h zanim została nałożona na głowę. Przed nałożeniem hennowej pasty moje odrosty zostały rozjaśnione w salonie Karoliny (zdjęcie nr 3), a następnie umyte fryzjerskim szamponem LeCher, który oczyścił je z wszelkich osadów i minerałów. Później została na nie nałożona pasta. Następnie włosy przykryłam czepkiem i dodatkowo założyłam na głowę czapkę, aby utrzymać ciepło. Pozostało mi czekać kilka godzin, zanim będę mogła zmyć hennę, toteż miałam czas, żeby stworzyć nieduży wzór mehendi dla Karoliny. :)
Hennę trzymałam na głowie ok. 3,5 h, a potem zmyłam czystą wodą, co nie było łatwe - były bardzo poplątane. Na szczęście się udało i dzisiaj mogłam się cieszyć kolorem, który widać zdjęciach.

ZALETY: Łatwość hennowania, krótki czas farbowania, przyjemny zapach.
WADY: Brak

Pokaż załącznik: 47339
😍😍😍 Jaki piękny kolor
Sama korzystam z henny Sahara Tazarine, ale tej najnowszej - 7 ziół. Nie dość, że pięknie barwi, to jeszcze odżywia moje średnipory. Polecam! Można ją kupić na allegro jakby co: Sahara Tazarine 7 Ziół - https://allegro.pl/oferta/henna-sahara-tazarine-7-ziol-nowosc-hit-sklep-8963720512
 

olahenna

Nowicjusz
Dołączył
2 Styczeń 2020
Posty
9
Punkty reakcji
1
Haha , ja w niedzielę robiłam zieloną odżywianie :)
 
Do góry