Suchutki94

New Member
Witam państwa serdecznie:)
Na początku chciałbym poprosić o powagę, ponieważ stoję przed bardzo ważną decyzją, która zadecyduje jak potoczy się moje życie. Wiem, powinienem podjąć ją sam... I tak będzie. Wasze odpowiedzi pomogą mi tylko w podjęciu decyzji:)
Mam 18 lat, ukończyłem studia (nachylenie obronne). Zastanawiam się czy zakończyć edukację na tym poziomie. Nie interesuje mnie to co ludzie będą mówili o moim wykształceniu. Wiem co mam w głowie i to mi wystarczy. Nie wiem nawet na jakie studia chcę iść i czy wgl chcę tam iść. Przejrzałem troszkę internet i wychodzi na to, że nie opłaca się iść. Marzę tylko o posiadaniu własnych pieniędzy. Mam kilka propozycji: praca za granicą jako kierowca, praca na miejscu na budowie za ok 2000zł i wcześniejsza praca przy robieniu kebabów, z której nie ma kokosów:). Jeśli zakończę edukację na tym poziomie automatycznie kończą się alimenty. Co o tym sądzicie?
 

Pain

Bydlak bez serca
Cześć, wybierz pracę za granicą jako kierowca. Wybacz, że nie napiszę dlaczego, ale to najlepsza opcja. W tym kraju nie ma czego szukać. Alimentami też się nie przejmuj. Nie marnuj czasu, na szkółki skoro masz dobre oferty pracy.
 
K

kargin

Guest
Teraz łatwiej o pracę dla osób, które są po szkole średniej i szkoleniach tematycznych, niż dla magistra, który nic nie potrafi. Wiem to po sobie. Pracuję w salonie po szkoleniach w new nails. Co trochę przychodzą do nas laski po kosmetologii. Oczekiwania z kosmosu, a zero umiejętności. I tak to niestety wygląda w Polsce :(
 

zapytajksiegowego

New Member
Suchutki94 napisał:
Witam państwa serdecznie:)
Na początku chciałbym poprosić o powagę, ponieważ stoję przed bardzo ważną decyzją, która zadecyduje jak potoczy się moje życie. Wiem, powinienem podjąć ją sam... I tak będzie. Wasze odpowiedzi pomogą mi tylko w podjęciu decyzji:)
Mam 18 lat, ukończyłem studia (nachylenie obronne). Zastanawiam się czy zakończyć edukację na tym poziomie. Nie interesuje mnie to co ludzie będą mówili o moim wykształceniu. Wiem co mam w głowie i to mi wystarczy. Nie wiem nawet na jakie studia chcę iść i czy wgl chcę tam iść. Przejrzałem troszkę internet i wychodzi na to, że nie opłaca się iść. Marzę tylko o posiadaniu własnych pieniędzy. Mam kilka propozycji: praca za granicą jako kierowca, praca na miejscu na budowie za ok 2000zł i wcześniejsza praca przy robieniu kebabów, z której nie ma kokosów:). Jeśli zakończę edukację na tym poziomie automatycznie kończą się alimenty. Co o tym sądzicie?
Powinienes usiąść i zastanowić się, w czym jesteś dobry i konsekwentnie zaplanować, co dalej. Fakt. Nie zawsze konieczne są studia, ale bardzo często jednak pomagają. Rozważałeś otworzenie własnej działalności gospodarczej? Być może to dobre rozwiązanie, aby nie szukać długo etatu. Wystarczy, że masz dobry pomysł. Formalności zazwyczaj można zlecić księgowemu.
 
Do góry