Czy to jeszcze mezczyzna?

16042014

Nowicjusz
Dołączył
16 Kwiecień 2014
Posty
138
Punkty reakcji
14
Mam w pracy znajomego. Nawet nie kolega, bo nie chce takich ludzi w swoim zyciu. A jakich? Pogardliwie wypowiadajacych sie o kobietach. Jedynie dobrze traktuje kobiety, ktore sa w niego wpatrzone. Doslownie slepo. Te u ktorych nie ma szans, nazywa 'lampucerami'. Te, ktore sa swiadome swojej wartosci, nazywa 'ksiezniczkami'. Kazda go zostawiala. Skoro kazda, to chyba z nim cos bardzo nie tak. Tylko pytanie co. Czy to typowy przegryw w relacjach damsko-meskich? Stad frustracje przelewane na prawdziwe kobiety? Czy kompleksy tez skladaja sie na wspomniana frustracje?
Pytam, bo zadziwia mnie czestotliwosc wypowiadanych pogardliwie okreslen na temat kobiet, ktore zwyczajnie ogarniaja zycie bardziej niz on. Jest tez w tym bardzo zaciety. Co z nim moze byc nie tak?
 

Einherjar

Wyjadacz
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
Narcystyczny bęcwał, ale z punktu widzenia technicznego najprawdopodobniej mężczyzna. Intelektualnie nastolatek (ten głupszy rodzaj), który znalazł nagrania Korwina i włączył zapętlanie by wsłuchiwać się w mądrości swego guru niczym w mantrę.
 

Einherjar

Wyjadacz
Dołączył
15 Grudzień 2011
Posty
3 409
Punkty reakcji
322
Nie liczyłbym na to, choć jeśli dostanie porządnego kopa w dupę to się może przynajmniej przymknąć.
 

chica_o

Nowicjusz
Dołączył
17 Lipiec 2013
Posty
122
Punkty reakcji
7
Co z nim może być nie tak? Przychodzą mi tylko do głowy dwie opcje: maminsynek z mnóstwem kompleksów, albo typowy klasyczny debil.
 

Kramer

Nowicjusz
Dołączył
18 Styczeń 2017
Posty
40
Punkty reakcji
2
16042014 napisał:
Intelektualnie nastolatek
32 lata. Sa szanse, ze dorosnie?
W tym wieku można do pewnych rzeczy dorosnąć (do założenia rodziny, do mania dziecka itp.) ale jak ktoś ma głęboko zakorzenione kompleksy to raczej nie ma dla gościa szans. Można pod wpływem solidnego, życiowego kopa dorosnąć do decyzji o zmianie sposobu życia czy zachowania wobec konkretnych osób. Z tego co piszesz to jednak egzemplarz nie zostawiający wiele nadziei. Jedyne co można zrobić, to zignorować i traktować jak zjawisko przyrodnicze. Nie lubisz, ale jest. Nie zmienisz go, to jego problem.
 
Do góry