Co to jest miłość?

majak44

Nowicjusz
Dołączył
26 Maj 2010
Posty
1
Punkty reakcji
1
....to taki ktoś, kto dotrzyma mi kroku, gdy pędził będę do przodu, .....to ktoś, kto mnie złapie i zatrzyma, gdy uzna, że biegnę zbyt szybko, a gdybym tak, nie daj Boże w tym biegu zbłądził, wtedy złapie mnie za rękę i wskaże właściwą drogę, ....to ktoś, kto pamiętał będzie, że mnie kocha, kiedy ja w pośpiechu o miłości zapomnę, bo może zdarzyć się tak, że ten ktoś o uczuciu zapomni licząc na mnie, że to ja w porę o niej przypomnę :)
 

USSJ

so fucking bad :]
Dołączył
11 Czerwiec 2009
Posty
3 208
Punkty reakcji
169
Wiek
29
Miasto
pdkrpc
Miłość - krótko mówiąc szereg potężnych reakcji chemicznych związanych z bodźcami jakie oddziałują na twój organizm - nie rozumiem co wpływa na tak poetycki i wzniosły zapis i jej definicję w literaturze i mediach.
 

shikabane hime

Nowicjusz
Dołączył
18 Maj 2010
Posty
478
Punkty reakcji
6
Wiek
27
Miasto
Toruń
rodzajów miłości jest wiele ... może dlatego niektórzy uważają , że nie istnieje szereg potężnych reakcji chem. ?? owszem ale również poczucie bezpieczeństwa, własnej wartości i tego , ze jest się potrzebnym jednocześnie wspaniałe kłótnie i ugody ;)
 
A

Aulelia

Guest
Miłość jest wtedy , gdy jesteśmy gotowi, by wziąć odpowiedzialność za drugą osobę. Nieważne jaka to będzie osoba. Życie pokazuje, że potrafi przetrwać wiele. Możemy kogoś pokochać, jeśli sami siebie akceptujemy. W przeciwnym razie będziemy się zastanawiać czy jesteśmy warci tego uczucia. Często występuje takie poczucie, towarzyszące miłości, że to co się dzieje jest zbyt piękne, by było prawdziwe. Ten kto nie zaznał miłości - idealizuje ją. Owszem, miłość pisze cudne chwile, ale to od nas zależy czy faktycznie będą piękne. W jednej chwili wszystko przestaje mieć znaczenie, a gdy rozstajemy się na krótko z ukochaną osobą, z niecierpliwością oczekujemy kolejnego spotkania. Nieważni są ludzie, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie potępiać naszą miłość, śmiać się z niej. Jednak, jeśli rzeczywiście jest ona prawdziwa, nie będziemy na to zwracać uwagi. Niektórzy potrafią walczyć o swoje uczucie i szczęście. Tak naprawdę to głównie upadki budują potęgę uczucia. Gdy jest dobrze, wszystko jest takie proste. Dopiero gdy musimy stawić czoła naprawdę trudnym problemom, i pokonamy je, będziemy potrafić rozeznać czy to co czujemy, ma trwałe fundamenty. Są tacy, którzy kpią sobie z miłości i nie dopuszczają jej. Po jakimś czasie dochodzi do nich, że zostali sami jak palec. Dopóki nie jest jednak za późno, dopóki nie jest się zgrzybiałym starcem z kotem na kolanach, możemy zmieniać swoje życie i wpływać na nie.
 

Cajun

Stały bywalec
Dołączył
5 Marzec 2010
Posty
453
Punkty reakcji
167
Miłość - krótko mówiąc szereg potężnych reakcji chemicznych związanych z bodźcami jakie oddziałują na twój organizm - nie rozumiem co wpływa na tak poetycki i wzniosły zapis i jej definicję w literaturze i mediach.
Bo laski lubią artystów. Zacznij pisać wiersze, liryki, grać na instrumencie, malować i być w tym bardzo dobry. Od razu zobaczysz, jak Ci powodzenie urośnie. Poza tym laski lubią łykać takie romantyczne rzeczy - co nie oznacza, że lubią romantyków, vide ciepłe kluchy, męskie pi.zdy.

J.B
 

miska19

Wyjadacz
Dołączył
26 Grudzień 2009
Posty
6 439
Punkty reakcji
483
Wiek
28
Fakt - w jednej z tych czynności bryluję :]

Nie popadnij w samouwielbienie ;)

Ja? Lubie chlopakow piszacych wiersze, ale oczywiscie nie moglby byc za bardzo zamkniety w swiecie emocji, bo istnieje jeszcze swiat realny.

Niestety , ja osobiscie zadnej z tych kwestii nie jestem dobra, ale to nic strasznego, w koncu jestem kobieta ;]
 

imawoman

Bywalec
Dołączył
3 Wrzesień 2008
Posty
1 757
Punkty reakcji
139
Miłość to napiękniejszy i najważniejszy rodzaj ciekawości, jak to pieknie ujął J.L. Wiśniewski.
Jest pełna sprzeczności. Potrafi nadawać życiu sens, lub go odbierać. Może sprawić, że odnajdujemy swoje miejsce na Ziemii, lub - że tracimy wszystko. Powoduje błogość, powoduje ból. Przyciąga, absorbuje, fascynuje; ale też odpycha.
 
Q

quid pro quo

Guest
Miłość to coś abstrakcyjnego. Człowiek wmawia sobie, że to, co odczuwa do drugiej osoby to miłość.
Inaczej mówiąc, czuję, że jestem głodny, ale będą wmawiał sobie, że ten głód jest czymś wspaniałym, oczyszcza moją duszę i ciało i takie tak. Mimo że mnie ten głód niszczy, to nadal uważam, że jest to coś wspaniałego.
Dążenie do przetrwania gatunku ludzkiego lepiej nazwać miłością.
 

miska19

Wyjadacz
Dołączył
26 Grudzień 2009
Posty
6 439
Punkty reakcji
483
Wiek
28
Quid pro qui mowisz jakby milosc byla sila zawsze destrukcyjna, a przeciez nie zawsze tak jest. Malzenstwa z 20, 30 letnim stazem, ktore sa szczesliwe powiedzialyby inaczej.
 
Q

quid pro quo

Guest
Po pierwsze, ja napisałem, że jest to coś abstrakcyjnego.
Po drugie, czy takie małżeństwa nie mogą być oparte tylko na zasadzie wzajemnej korzyści?
Takie osoby nienawidzą się, ale rozstanie byłoby dla nich dużo bardziej niekorzystne, niż obecny stan.
A czy nie istnieją przyjaźnie o podobnym stażu?
W czym więc ta abstrakcja jest lepsza od przyjaźni?
 

miska19

Wyjadacz
Dołączył
26 Grudzień 2009
Posty
6 439
Punkty reakcji
483
Wiek
28
Po pierwsze, ja napisałem, że jest to coś abstrakcyjnego.
Po drugie, czy takie małżeństwa nie mogą być oparte tylko na zasadzie wzajemnej korzyści?
Takie osoby nienawidzą się, ale rozstanie byłoby dla nich dużo bardziej niekorzystne, niż obecny stan.
A czy nie istnieją przyjaźnie o podobnym stażu?
W czym więc ta abstrakcja jest lepsza od przyjaźni?

Dla Ciebie milosc nie istnieje, dla mnie tak. Po prostu.
 

olivier01

gorzkniejacy romantyk
Dołączył
7 Czerwiec 2008
Posty
962
Punkty reakcji
109
Miasto
Lodz
Fakt - w jednej z tych czynności bryluję :]
Taa, w grze na fujarce chyba. Ah, Ty artysto :]

Dążenie do przetrwania gatunku ludzkiego lepiej nazwać miłością.
Jak ja uwielbiam, gdy we wszystko wpycha sie nauke. Jasne, gdy ja poznaje piekna dziewczyne, ktorej same oczy sie smieja do mnie, gdy poznaje ja blizej i od tej chwili noc jest mi zbyt dluga, bo kaze czekac do nastepnego spotkania z nia, to zapewne wlasnie w tym momencie jedynym moim pragnieniem jest przedluzenie rasy ludzkiej, gdyz w glebi siebie czuje, ze te 6 i pol miliarda ludzi zaraz wyginie :] Naprawde, jeszcze wiecej gadajcie, ze milosc to czysta biologia, a wyrosna nam kolejne pokolenia kalek emocjonalnych.
 
Q

quid pro quo

Guest
Dla Ciebie milosc nie istnieje, dla mnie tak. Po prostu.
Ale to Ty uważasz, że ona istnieje, więc musisz chyba to udowodnić?

Jak ja uwielbiam, gdy we wszystko wpycha sie nauke
Jak ja uwielbiam, gdy we wszystko wpycha się emocje.

Naprawde, jeszcze wiecej gadajcie, ze milosc to czysta biologia, a wyrosna nam kolejne pokolenia kalek emocjonalnych.
Na razie mamy do czynienia z depopulacją.
I nie będzie kalek emocjonalnych, bo nie będzie w ogóle pewnych narodów.
Pozostaną te, co opierają się na nauce i wiedzą, co to jest zastępowalność pokoleniowa.
 

miska19

Wyjadacz
Dołączył
26 Grudzień 2009
Posty
6 439
Punkty reakcji
483
Wiek
28
Taa, w grze na fujarce chyba. Ah, Ty artysto :]



Jak ja uwielbiam, gdy we wszystko wpycha sie nauke. Jasne, gdy ja poznaje piekna dziewczyne, ktorej same oczy sie smieja do mnie, gdy poznaje ja blizej i od tej chwili noc jest mi zbyt dluga, bo kaze czekac do nastepnego spotkania z nia, to zapewne wlasnie w tym momencie jedynym moim pragnieniem jest przedluzenie rasy ludzkiej, gdyz w glebi siebie czuje, ze te 6 i pol miliarda ludzi zaraz wyginie :] Naprawde, jeszcze wiecej gadajcie, ze milosc to czysta biologia, a wyrosna nam kolejne pokolenia kalek emocjonalnych.
Wlasnie, przeciez na poczatku nawet nie ma mysli o dzieciach, a ludzie nie chca miec dzieci , zeby w sumie gatunek przetrwal, bo sa jeszcze jednostki , ktore nie chca miec dzieci, a wiec idac tym tropem oni wcale o przedluzaniu gatunku nie mysla. Nie maja tego instyktu.
 
Q

quid pro quo

Guest
No to pokaż mi jakąś miłość, w której nie dochodzi do współżycia seksualnego...
 

miska19

Wyjadacz
Dołączył
26 Grudzień 2009
Posty
6 439
Punkty reakcji
483
Wiek
28
Ale to Ty uważasz, że ona istnieje, więc musisz chyba to udowodnić?



Jak ja uwielbiam, gdy we wszystko wpycha się emocje.



Na razie mamy do czynienia z depopulacją.
I nie będzie kalek emocjonalnych, bo nie będzie w ogóle pewnych narodów.
Pozostaną te, co opierają się na nauce.

Nie we wszystko da sie wlozyc nauke. Przeciez sa na tym swiecie sprawy niewytlumaczalne, zjawiska nadprzyrodzone, tego sie nie wytlumaczyc rozumem. Milosci i tych "zjawisk" nie da sie wytlumaczyc rozumem, to bardzo silne uczucie, po prostu nie do opisania. To uczucie sprawia, ze jestes nawet zdolny oddac za te osobe zycie, bo chcesz dla niej / niego jak najlepiej . Zachowujesz sie jak "niewierny " Tomasz dopki nie dostaniesz dowodow nie uwierzysz ? :p
Poza tym przyjazn, milosc to wlasnie takie pojecia, ktorych nigdy do konca nie da sie wytlumaczyc, tu trzeba sie kierowac wiara, intuicja.
No ale takiego racjonalisty jak Ty to nie przekona. Ja w zyje w innym swiecie, zdaje sie ;)

No to pokaż mi jakąś miłość, w której nie dochodzi do współżycia seksualnego...
U aseksualnych bardzo mozliwe.

A tak jak mowilam nie kazdy stara sie o dzieci, nie kazdy je chce miec.
 

miska19

Wyjadacz
Dołączył
26 Grudzień 2009
Posty
6 439
Punkty reakcji
483
Wiek
28
A tak na marginesie - z czystej ciekawości - znacie takie...? Bo ja nie...

Owszem : np moich rodzicow, ktorzy jak kiedys mowilam sa dla mnie wzorem wrecz idealnego malzenstwa, moja prababcia z pradziadkiem, na bierzmowaniu tez poznalam malzenstwo z takim stazem, rodzice mojej kolezanki, rodzice mojej przyjaciolki Ani itp Nie kazdy rozwodzi sie po kilku latach choc taka moda.
 
D

Drad

Guest
Taa, w grze na fujarce chyba. Ah, Ty artysto :]
Wyrzuty sumienia

Sumienie gryzie do kości,
Gdy kobieta nabroi.
Zostaje więc jedno - wyrzuty!
Po chwili nic już nie boli.

Jak niewiasta to robi,
Że jest zawsze w niebie?
Jej nie wyrzuca sumienie;
Ona wyrzuca je z siebie.


:]
 
Do góry