Bardzo lubię kolegę, podoba mi się, czy powinnam już go zaprosić na fb, ale czy to będzie źle z mojej strony?

ola_00

Nowicjusz
Dołączył
10 Czerwiec 2020
Posty
1
Punkty reakcji
0
Jestem tu nowa. Zastanawia mnie taka rzecz. Przepraszam, uprzedzę, że będę musiała się rozpisać. Sprawa wygląda tak na siłowni w akademiku poznałam chłopaka, pierwsza do niego zagadałam skąd jest, na jakim jest kierunku, którym roku. Jest moim rówieśnikiem( 20 lat), studiuje na 1 roku lekarskiego. Opowiadał o przedmiotach jakie ma, a ja jakie mam na ochronie środowiska, od razu dowiedziałam się, że jego slabą stroną jest matma, rozmawialiśmy o maturach, rozmowa się toczyła pierwszy powiedział swoje imię. Dowiedziałam się jakie tematy go interesują( filozofia, psychologia, mitologia), ja też zabierałam głos. Jak opuszczał siłownię powiedział mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, potem jak wyszłam to pytał się, na którym piętrze mieszkam, a ja jego. Kiedyś przed akademikiem z nim usiadłam i gadaliśmy o egzaminach w sesji zimowej, językach, filozofii. Zdarzały się momenty, że tylko cześć mówiliśmy sobie, bo wracałam dopiero z uczelni, a on szedł w przeciwną stronę. Gdy zauważył, że z walizka się na uczelnie wybieram to cześć powiedzieliśmy, a on zagadywał czy wracam do domu, ja mówię tak, ja musiałam iść w swoją stronę, on do akademika. Jak kiedyś wróciłam z kina to go spotkałam, zagadałam jak tam zaliczenie, mówi, że nic, powiedział, że idzie się uczyć, ale gdy wspomniałam, że ja też, bo byłam z koleżanką w kinie, to zatrzymał się i zagadał na czym byłyśmy, przy okazji dowiedziałam się, że lubi filmy akcji/kryminały, ja mówię, że ja też. A on to może razem się kiedyś wybierzemy. Ja mówię, że bardzo chętnie. Potem musiałam iść do siebie i życzyłam powodzenia na angielskim( dowiedziałam się, że z angielskim też ma problemy), potem nie spotkałam kolegi, bo nastąpił wybuchł pandemii i musiałam wrócić do domu. Czy jak kolega mówił mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, na którym piętrze mieszkam, na czym byłam w kinie i potem proponował że może razem się wybierzemy to coś znaczy jeśli chodzi o znajomość. Mama mówiła do mnie fajnie że rozmawiasz z nim, przy okazji zdjęcie jego zobaczyła mówiła, że w porządku, może zaproponuj mu pomoc z angielskiego kiedyś. Czy jak go zaproszę na fb to będzie czuł się osaczony? Nazwisko jego zdobyłam, a jak mu się w razie wytłumaczyć jak go znalazłam? Insta też ma. Trochę się waham co robić w tej sytuacji. Proszę o pomoc.
 

glowonog

feniks
Dołączył
14 Maj 2017
Posty
847
Punkty reakcji
33
Tak, zaproś go, nie, nie będzie czuł się osaczony. Choć na Twoim miejscu umówiłbym się z nim po prostu na piwko w jego pokoju, albo na mieście.

FB jest dobry do komunikacji, ale jeśli komunikacja jest na żywo, to ciągnij temat ;)
 

wiki9969

Dzieciak
Członek Załogi
Moderator
Super Moderator
VIP
Dołączył
27 Marzec 2020
Posty
512
Punkty reakcji
16
Miasto
Dzielnica Łódzka
Łeee tam internet. Spotkajcie się tak po prostu, po koleżeńsku. Spotkanie nie oznacza związku, niekiedy może doprowadzić do fajnej znajomości. A jeżeli chłopak jest fajny, dobrze się przy nim czujesz, to dlaczego tego nie kontynuować?
 
Do góry