Skocz do zawartości


Dentysta Gliwice



* * - - - 5 głosy

Wiersze - wasza twórczość


115 odpowiedzi w tym temacie

#101 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 23 listopad 2011 - 22:56





Dla każdego, kto z treścią się utożsamia, coś w niej dla siebie znajduje, bez względu, czy radości to, czy smutki.

Pozdrawiam.

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

dentysta Gliwice


#102 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 26 listopad 2011 - 21:22

Artysta

Każdy się składa z własnych krajobrazów
Których szczeliny wypełniają myśli,
Gdzie promień światła rysy peryklazu,
W czysto formalnych szeregach uściślił.

W skrajnej percepcji, natłokiem skojarzeń,
Budując wizje samolubnych natręctw,
Czernią nasyca dekadenckie twarze,
I szepcze tylko sobie znaną mantrę.

Czyjś gest, spojrzenie na kruchość płaszczyzny,
Pnączem owija czas oczekiwania,
Cienie się gubią w zaułkach przeciwnych
A sukces błądzi po wielu rozstajach.

Treść spopielała, naga, autentyczna,
Tkwi w ułomnościach, pęknięciach i bliznach.

.

#103 uosobienie

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 482 postów

Napisano 28 listopad 2011 - 03:27





to znowu o mnie? :P pomyślałeś przez chwile o mnie jak to pisałeś? nie musisz mi za wszelką cenę odpowiadać :D

#104 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 30 listopad 2011 - 12:01

Proroctwo

Będziemy płakać na własnych pogrzebach,
Dźwigając w trumnach ciężar dekoracji;
Żadne nas hasła nie będą rozgrzewać
I żadnej opcji nie przyznamy racji.

Już nadjeżdżają nieznani nikomu
Jeźdźcy o twarzach zmurszałego drewna.
Nie usłyszymy ostrzeżeń z newsroomów
I braknie czasu na chwile pojednań.

Tak schyłkowością nasiąknięci własną,
Nikt nic naprawić nie może, nie umie;
Łuny się wokół rozprzestrzenią jasno,
Z ochłodą żaden nie dopłynie strumień.

Wszystko i wszędzie. Nie ma gdzie uciekać.
Był czas nadziei i był czas człowieka.

.

Wyświetl postUżytkownik uosobienie dnia 28 listopad 2011 - 03:27 napisał

pomyślałeś przez chwile o mnie jak to pisałeś?

Ba, o Tobie, o sobie, o nas...

Pozdrawiam.

#105 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 21 grudzień 2011 - 15:19

Świątecznie

Bo może tylko trzeba serdecznie przytulić
Ogrzać ciepłem dwoistość co zapada w ziemię,
Żółty zebrać ze świtów blask słonecznej kuli
Euterpe posłuchać. Zresztą, sam już nie wiem.

Na rozległych przestrzeniach zapanował spokój,
Adagio brzmi nutami nastrojowej pieśni,
Refleksy gwiazd zginęły w niezwyczajnym mroku,
Obszar cały się ciszą nasycił i przelśnił.

Dziecię z marnej kołyski spogląda wokoło,
Zanurzone w przeznaczeń zapisane karty
Echo starej kolędy powraca ku stołom.
Nieznajomy wtulony w przestrzeń drzwi otwartych.

I tylko nostalgiczna myśl przemknie pod piecem
Ewokacja: dzieciństwo, opłatek i świece.

.

Wszystkim tu zaglądającym, zarówno tym którym moje wiersze się podobają, jak i tym, którzy takowych nie cierpią - z okazji Świąt Bożego Narodzenia, składam serdeczne życzenia zdrowia, wszelkiej pomyślności w życiu osobistym, rodzinnym i zawodowym, spełniania marzeń nawet najskrytszych, prawdziwych przyjaźni i uśmiechu na każdy nadchodzący dzień.

Pozdrawiam serdecznie.

Użytkownik JSK edytował ten post 21 grudzień 2011 - 15:24


Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#106 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 27 styczeń 2012 - 19:43

Tłumacząc Jesienina

Lilianie


A widzisz, ile można znaleźć nowych znaczeń
W miękko-dźwięcznej przestrzeni rzuconego słowa
Które grając tak samo, zawsze brzmi inaczej
Lub w pięciolinii sensów chce się podle schować.

Czasem wers niepokorny nie chce takiej pieśni
Biegnącej w szelest mowy i zmienność akcentów,
Jakby bez przekonania, że można dopieścić
I odziać w temperament – bez temperamentu.

Bawisz głosem bezdźwięcznym rozbrykane strofy,
Wiodąc na wierzch starannie ukryte podteksty,
Znalezionych obrazów oglądasz mikrofilm,
Z którego się wyłania moc różnych perspektyw.

A gdy kształt myśl właściwą znajdzie i ubierze;
Wiersz popłynie gawędą, lub zabrzmi pacierzem.

.

#107 WUC

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 13 postów

Napisano 31 styczeń 2012 - 09:33

Mój wiersz:

Plecak
mój plecak
on rwie się spada
dłużej już nic
dźwigać nie może
jest smutny jak ja
chciałby zniszczyć świat
miał być dla mnie ulgą
a stał się utrapieniem
bo rwie się i spada

Zarąbisty, nie?

#108 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 28 luty 2012 - 16:04

Miło mi ogłosić wszem i wobec, oraz każdemu z osobna, że właśnie ukazała się moja i wyłącznie moja książka poetycka pt: SNY i PRZEBUDZENIA

Wydało ją Wydawnictwo: Pisarze.pl

Słowem wstępnym opatrzył znany krytyk literacki - Pan Leszek Żuliński
Opracował graficznie Pan Filip Wrocławski
a wnętrze książki dekorują znakomite grafiki Hendricka Goltziusa
całość stron 118 wierszy około setki.
cena 19,99 zł + koszty wysyłki.



Gdyby ktoś życzył sobie autograf, z radością prześlę:
Ponieważ z Wydawnictwem rozliczyć się muszę, otrzymałem warunkowo pewną pulę właśnie dla potrzeb dedykacji.

Jan Stanisław Kiczor

93 1140 2004 0000 3302 4518 2241

koszt 19,99 + 4,00 koszty wysyłki.


Książkę nabyć można także:

http://www.pisarze.pl/index.php

Bez logowania.
Na głównej stronie, przy pozycji - Wydawnictwo PISARZE.PL poleca książki należy Kliknąć aby zamówić.

Cena ta sama

#109 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 08 marzec 2012 - 22:13

Transcendencja

A gdzie mi tam do szczęścia i jak mam go szukać,
Zawieszony na strzępach kraciastej koszuli,
Przechodziła tuż obok całkiem niezła „sztuka”,
Lecz tylko się wzdrygnęła, gdy chciałem przytulić.

Zapisałem się w strofy, całkiem przez przypadek,
(Nieczytelnych powodów nie pomnę genezy),
I tak wlazłem prawdziwej poezji w paradę,
Zakopując myśl w wersach urojonych przeżyć.

Wśród zgrzebnej wyobraźni tlą się rozmarzenia,
Może chciałbym, czy mógłbym – nie znajduję siły,
Jakaś część się ukryła w barwnych światłocieniach,
A reszta tylko żerem dla psów zbyt leniwych.

I tylko smutno czasem, gdy wzruszeniem ramion
Skwitowany błysk w oczach. A one nie kłamią.

.

#110 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 01 kwiecień 2012 - 18:08

Nocne widowisko

Widziałem nocą takie mary senne
Tańczące rumbę po krawędziach zdarzeń,
Że płomień zastygł w pozycji półciemnej
A świec nie chciały przyjmować lichtarze.

Powiało chłodem z bezdennych czeluści,
W kącie się jakiś oczodół zaświecił
I szkielet błysnął, lecz całkiem goluśki;
Strwożony pająk we własne wpadł sieci.

Poprzez kotary przebiegało drżenie
I drzwi otwarte skrzypiały w zawiasach,
Po korytarzu snuł się cień za cieniem,
A jeden nawet jakby mnie zapraszał.

Umysł już zaczął poddawać się matniom,
Wtem, dzięki Bogu – naprawili światło.

.

#111 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 14 kwiecień 2012 - 12:07

Wiara czyni cuda

Jak dowodzą ostatnio sondaże,
Jestem całkiem szczęśliwym człowiekiem;
Wciąż z szansami na redukcję marzeń
I na kontakt z rozlanym już mlekiem.

To normalne, że strzyka coś w kościach:
Na wybory, pogodę, zamiany,
Niedołężny w różnych subtelnościach
Jestem z lekka - przeterminowany.

Ale jednak szczęśliwym być muszę;
Vox populi, vox Dei - jak mówią,
Mimo różnych konstrukcji naruszeń,
Dam się porwać rozmaitym preludiom.

Lecz się martwię o dalsze badania,
W których giną odmienne ciut racje,
Granic szczęścia już nic nie przesłania
I za późno jest na konsultacje.



.

Wychłodzenie

Niepotrzebne dziś nikomu są aleje,
Zbędny spacer po krawędziach wyobraźni,
Chłód się mości w poczynaniach coraz śmielej
Bez balastu zbędnych uczuć bywa raźniej.

Nie drży dotyk na ławeczce pod platanem,
Słów banalnych nie wysłucha krzew jaśminu,
SMS-sem coś z gotowca nabazgrane,
Tekstem pełnym nieudanych eponimów.

Niby razem, ale jakby obok siebie
Brak słów wielkich, słów zwyczajnych, czy malutkich,
Niepotrzebny świergot ptactwa wśród zadrzewień,
Każdy słucha swojej własnej empetrójki.

.

Użytkownik JSK edytował ten post 14 kwiecień 2012 - 12:08


#112 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 20 kwiecień 2012 - 09:13

W dniu 24. 04 br. w klubokawiarni "Grawitacja" w Warszawie, przy ul. Browarnej 6 o godz. 18.00 odbędzie się wieczór poetycki Jana Stanisława Kiczora, z okazji wydania tomiku "Sny i przebudzenia". Poprowadzi Pan Filip Wrocławski - Wydawca wymienionego tomiku. Twórczość autora omówi Pan Stefan Jurkowski, wiceprezes Zarządu Warszawskiego Oddziału Związku Literatów Polskich.- poeta, krytyk literacki, felietonista.

Chętnych zapraszam.

#113 Bluesia

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 405 postów

Napisano 20 kwiecień 2012 - 11:13

Wiersze : "Wiara czyni cuda" oraz "Wychłodzenie" - są naprawdę świetne, zwłaszcza treść.

#114 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 08 maj 2012 - 16:42

Dziękuję za czytanie i komentarz :tongue:

#115 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 09 maj 2012 - 16:03

To be or not to be

Gdybym się nie urodził,
to żyłbym bezproblemowo.
Zresztą, komuż to szkodzi
że często to i owo
wciąż chodzi mi po głowie.
Co chodzi? Nie powiem.

Czasem się nie oszczędzam,
zakupy robię i sprzątam
lub patrzę jak wije się przędza
pajęcza – po kątach.
Zostawię. Nie jestem w stanie
rujnować czyjeś mieszkanie.

Od dawna mnie frapuje
trud, znój - nie mój, lecz innych.
Słuchając empetrójek
wcale nie czuję się winny.
I cenię ludzki wysiłek;
z ich strony to bardzo miłe.

Też mam swoje kłopoty;
chciałem z dziewczyną na wieczór,
a ona: - ty tylko o tym –
jakbym, cholera, coś przeczuł.
Dlatego jest w odwodzie
Lucynka – zresztą, jak co dzień.

Siedzę w ogródku, z godzinę,
pachnie bzem i fiołkami,
chwilami rozmarynem.
Ładnie – tak między nami.
Więc siedzę sobie przy piwie,
i pijąc ciągle się dziwię.

To zdziwienie właśnie dlatego,
bo napisał gdzieś, jakiś „łotrzyk”
że pewność jest cechą głupiego,
A dziwią się wciąż – ludzie mądrzy.

.

Użytkownik JSK edytował ten post 11 maj 2012 - 09:11


Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#116 JSK

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 131 postów

Napisano 15 maj 2012 - 11:09

Śpiew ma się ku końcowi


A gdy się zamkną widnokręgi,
Spłynie zasłoną mrok pogodny;
Pustka przytuli się do ręki
I będzie tylko nieco chłodniej.

Może usłyszę pieśń łaskawą,
Zapach jaśminu wniknie we mnie,
Pożegna w biegu mały chrabąszcz
I będę mógł spokojnie ciemnieć.

Jeszcze coś brzoza wyszeleści,
Nutą rozgrzeszeń zabrzmią dzwony,
Biel skamieniała szlak nakreśli
I znajdę przystań - utrudzonych.

.




Dodaj odpowiedź



  







Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych