Żylaki
Rozpoczęty przez Nataly, 26 maj 2005 14:57
36 odpowiedzi w tym temacie
Kasia R.
#4
Napisano 26 maj 2005 - 21:28
tak jest coś takiego moja katechetka była ostatnio na takiej operacji (strasznie boli z tego co słyszałam ) po niej chodziła 3 tygodnie o kulach i nie bylo jej w szkole
biedactwo taka fajna kobieta a tyle musi cierpiec
biedactwo taka fajna kobieta a tyle musi cierpiec
życie jest piękne tylko trzeba umieć spojrzeć na nie z dobrej strony:D
Kasia R.
#9
Napisano 31 lipiec 2005 - 15:41
Witaj! Są sposoby by uniknąć żylaków: mianowicie dużo ruchu, bieganie, spacerowanie, pływanie - wtedy krew kraży w żylach. Nie zakladaj nogi
na noge, unikaj goracej wody i sauny, spłukuj nogi zimną wodą - to poprawia krażenie
Venontonin (25zł/65szt) chyba najtańszy z możliwych. Poza tym nogi jak
najczesciej do góry. Detralex (bez recepty). Niestety są troszkę drogie. 30 tabletek kosztuje 36 zł, co starcza na 15 dni bo biorze się 2 dziennie.
Na żylaki dobry jest skrzyp i witamina c. Rutinoscorbin (3 dziennie) na wzmocnienie naczyń krwionośnych, stosować balsamy do skóry naczynkowej.
na noge, unikaj goracej wody i sauny, spłukuj nogi zimną wodą - to poprawia krażenie
Venontonin (25zł/65szt) chyba najtańszy z możliwych. Poza tym nogi jak
najczesciej do góry. Detralex (bez recepty). Niestety są troszkę drogie. 30 tabletek kosztuje 36 zł, co starcza na 15 dni bo biorze się 2 dziennie.
Na żylaki dobry jest skrzyp i witamina c. Rutinoscorbin (3 dziennie) na wzmocnienie naczyń krwionośnych, stosować balsamy do skóry naczynkowej.
#10
Napisano 05 sierpień 2005 - 18:42
życzliwe maleństwo napisał:
mianowicie dużo ruchu, bieganie, spacerowanie, pływanie - wtedy krew kraży w żylach. Nie zakladaj nogi

Rano wstaje słońce,
budzi się miasto,
budzę się ja,
to kolejna czysta kartka
w moim życiu
mam nadzieję,
że jej nie zmarnuję.
#13
Napisano 19 sierpień 2005 - 11:57
Witajcie!
Dwa lata temu mialam problem z zakrzepowym zapaleniem zyl. Dostalam na poczatek antybiotyk, ale pewnie diagnoza byla zla, bo nie pomogl. Nogi puchly mi w kostkach, stopy jak banie, nie moglam chodzic. Ogolnie bole, silne, zwlaszcza rano, w lokcach, kolanach, przegubach. Dostalam skierowanie do reumatologa, jednak badania nie wykazaly choroby reumatycznej! Meczylam sie strasznie prawie pol roku. Nota bene do reumatologa dostalam sie dopiero po dwoch miesiacach od skierowania...coz.
Nikt nie wpadl na pomysl, ze to moga byc problemy z zylami, z krazeniem itp.. Rozwiazanie bylo bardzo proste: leki przeciwzakrzepowe. I masc, ktora mozna dostac bez recepty, za jakies 13zl tubka, Lioton1000. Reumatolog poradzila mi rowniez masci z zawartoscia siarki, a na noc masci rozgrzewajace. Uwazaj tez w zimie na przemrozenia! Welniane skarpety, rajtki pod spodnie itp.. Pozdrawiam serdecznie!
Dwa lata temu mialam problem z zakrzepowym zapaleniem zyl. Dostalam na poczatek antybiotyk, ale pewnie diagnoza byla zla, bo nie pomogl. Nogi puchly mi w kostkach, stopy jak banie, nie moglam chodzic. Ogolnie bole, silne, zwlaszcza rano, w lokcach, kolanach, przegubach. Dostalam skierowanie do reumatologa, jednak badania nie wykazaly choroby reumatycznej! Meczylam sie strasznie prawie pol roku. Nota bene do reumatologa dostalam sie dopiero po dwoch miesiacach od skierowania...coz.
Nikt nie wpadl na pomysl, ze to moga byc problemy z zylami, z krazeniem itp.. Rozwiazanie bylo bardzo proste: leki przeciwzakrzepowe. I masc, ktora mozna dostac bez recepty, za jakies 13zl tubka, Lioton1000. Reumatolog poradzila mi rowniez masci z zawartoscia siarki, a na noc masci rozgrzewajace. Uwazaj tez w zimie na przemrozenia! Welniane skarpety, rajtki pod spodnie itp.. Pozdrawiam serdecznie!
#16
Napisano 27 październik 2006 - 10:39
Przede wszystkim - żyły po treningu szczególnie u faceta to nie żylaki. Żylaki pojawiają się na stałe. Tak jakby kawałek żyły wydszedł pod skórę.
Profilaktyka - ruch, chodzenie, odpoczywanie z nogami w górze, mało siedzenia, stania, nie zakładanie nogi na nogę, kąpiele krótkie i nie za gorące, maści - w aptece pani wam podpowie, jest ich wiele. Są też specjalne rajstopy przeciwżylakowe, kiedyś kupiłam bo zwyczajnie były bardzo ładne i naprawdę wygodnie w nich sie chodziło.
Leczenie - maści i kremy pomgą tylko na początku lub wspomogą leczenie. Żylaki które już wyszły powinien obejrzeć lekarz. Operacja - jak każda, niesie pewne ryzyko, ale osobiście znam kilka osób po operacji i każda chwali sobie. No - po operacji bolało, ale efekt był.
Profilaktyka - ruch, chodzenie, odpoczywanie z nogami w górze, mało siedzenia, stania, nie zakładanie nogi na nogę, kąpiele krótkie i nie za gorące, maści - w aptece pani wam podpowie, jest ich wiele. Są też specjalne rajstopy przeciwżylakowe, kiedyś kupiłam bo zwyczajnie były bardzo ładne i naprawdę wygodnie w nich sie chodziło.
Leczenie - maści i kremy pomgą tylko na początku lub wspomogą leczenie. Żylaki które już wyszły powinien obejrzeć lekarz. Operacja - jak każda, niesie pewne ryzyko, ale osobiście znam kilka osób po operacji i każda chwali sobie. No - po operacji bolało, ale efekt był.
#17
Napisano 27 październik 2006 - 17:42
U mnie w pracy każdy ma, a to dlatego, że nie raz po 12 godzin pracy ciągłego dzwigania i chodzenia, więc nie przekona mnie nikt, że jeszcze jakbym po pracy biegała i chodziła na basen to by pomogło.
Ja miałam lekko widoczne, dopiero teraz przez ciążę zaczęły być bardziej widoczne ._. kupiłam sobie Lioton1000 niby coś tam pomaga, ale może jednak przeżucę się na tą maść kasztanowca.
Ja miałam lekko widoczne, dopiero teraz przez ciążę zaczęły być bardziej widoczne ._. kupiłam sobie Lioton1000 niby coś tam pomaga, ale może jednak przeżucę się na tą maść kasztanowca.

Rano wstaje słońce,
budzi się miasto,
budzę się ja,
to kolejna czysta kartka
w moim życiu
mam nadzieję,
że jej nie zmarnuję.
#18
Napisano 13 październik 2008 - 00:32
Hej!
Jestem nowym forumowiczem. Moj problem dotyczy chorych nog. Powiedzcie mi moi mili, jak to wlasciwie jest z tymi operacjami na zylaki? ja musze podjac decyzje juz niedlugo, ale strasznie sie boje. Moze znajdzie sie ktos, kto jest juz po usunieciu tych zyl i bedzie chetny opisac jak ten caly zabieg wyglada? Pozdrawiam wszystkich cierpiacych na zylaki konczyn dolnych.
Jestem nowym forumowiczem. Moj problem dotyczy chorych nog. Powiedzcie mi moi mili, jak to wlasciwie jest z tymi operacjami na zylaki? ja musze podjac decyzje juz niedlugo, ale strasznie sie boje. Moze znajdzie sie ktos, kto jest juz po usunieciu tych zyl i bedzie chetny opisac jak ten caly zabieg wyglada? Pozdrawiam wszystkich cierpiacych na zylaki konczyn dolnych.
#19
Napisano 13 październik 2008 - 13:26
moja mama miala juz dwa razy ten zabieg. nie jest tak strasznie jak tu opisujecie....miala te operacje wieczorem a rano juz do domu jechala z kliniki... a ona ma dosc powazne zylaki. operacja polega na nacieciu skory, zylak jest uchwycony i sie "szarpie", by wyszedl. pacjent nic nie czuje. mama mowila ze bylo ok, tylko czula jak jej szarpia te zyly( tzn lozko podskakiwalo:P). blizny to takie malutkie ranki ( okolo pol cm) w miejscu naciecia. po zabiegu nogi wygladaja zupelnie inaczej. no i maleje ryzyko zakrzepu. moja siostra po ciazy dostala zylakow ( jest to tez zreszta genetycznie uwarunkowane) i za dwa tygodnie idzie na ten zabieg: lepiej teraz, za wczasu.
mama bardzo p[oleca ten zabieg wszystkim ktorzy maja ten problem, bo sama wie jak sie czlowiek meczy, zwlaszca jak dostanie sie zapalenia...
heh tak na marginesie: na te operacje wybrala sie z kolezanka i obydwie potem lezaly na jedej sali i podobno im humor dopisywal niezle:P tak wiec strasznie nie moglo bycxD potem mama namowila ciocie, i ta tez stwierdzila ze szkoda ze wczesniej nie poszla tylko sie meczyla.
ja z racji tego ze jestem z dwoch stron obciazona ( i mama i tata maja zylaki) czasem staram sie im zapobiegac unoszac nogi do gory...ale niestety nie mam tego w nawyku, wiec czesto zapominam.... po dyskotece robie sobie masaz nog ( koniecznie w kierunku od kostek do kolan). przynosi to ulge.
mama bardzo p[oleca ten zabieg wszystkim ktorzy maja ten problem, bo sama wie jak sie czlowiek meczy, zwlaszca jak dostanie sie zapalenia...
heh tak na marginesie: na te operacje wybrala sie z kolezanka i obydwie potem lezaly na jedej sali i podobno im humor dopisywal niezle:P tak wiec strasznie nie moglo bycxD potem mama namowila ciocie, i ta tez stwierdzila ze szkoda ze wczesniej nie poszla tylko sie meczyla.
ja z racji tego ze jestem z dwoch stron obciazona ( i mama i tata maja zylaki) czasem staram sie im zapobiegac unoszac nogi do gory...ale niestety nie mam tego w nawyku, wiec czesto zapominam.... po dyskotece robie sobie masaz nog ( koniecznie w kierunku od kostek do kolan). przynosi to ulge.
Użytkownik zza edytował ten post 13 październik 2008 - 13:30
Kasia R.
#20
Napisano 13 październik 2008 - 21:00
Mialam juz dwa razy zapalenie zyl ( obie nogi ) i teraz po tym calym incydencie pozostaly niewielkie przebarwienia i miejsca w ktorych to zapalenie sie stworzylo ( obie lydki), jest nieco twardsze. Prosze, niech mi ktos odpowie, czy to takze bedzie usuniete? Tak jak wczesniej pisalam; musze podjac decyzje juz niebawem, ale nie wiem, czy te minione zapalenie, nie beda przeszkoda do zabiegu
Mam juz dosc tych zylakow i chce sie ich pozbyc jak najszybciej i WRESZCIE zalozyc spodniczke
Dodaj odpowiedź

Ostatnie frazy z forum
- darmowe próbki
- lampa uv suszy lakier_
- czerwone plamki na łydkach
- jak zmniejszyć zaczerwienienia po pryszczach
- jak sie szybko pozbyc malinek
- domowe skuteczne na slabe paznokcie
- czerwone kropki na skórze
- aby siniak szybko zniknal
- olejek rycynowy na trądzik
- bardzo długie opalanie na słońcu może aktywowac wirus
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
















