Skocz do zawartości


Dentysta Gliwice



- - - - -

Najlepsza sztuka walki na... Ulicę


27 odpowiedzi w tym temacie

#1 Ziombow

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 256 postów

Napisano 12 grudzień 2008 - 20:38





No właśnie... Jakie są wasze propozycje?? tylko poprosiłbym o jakieś REALNE odpowiedzi a nie że 'Capoeira jest najlepszą sztuką walki na ulicę' bo moim zdaniem ona nie nadaje się by bić się na ulicy, z kilkoma wrogami, być może w małym zaułku czy wśród dużej ilości rzeczy przeszkadzających szerokim wykopom... Konkrety bym poprosił, najskuteczniejsza zarówno do ataku jak i do mocnej, pewnej obrony. Pozdro
Dołączona grafika Dołączona grafika

"...To Czyny mówią więcej niż Słowa..."

"...Teoria bez Praktyki jest Niczym..."

100-tny Post dnia 16.12.2008 r. o godzinie 15:29

200-tny Post dnia 22.12.2008 r. o godzinie 00:02

Dołączona grafika

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

dentysta Gliwice


#2 Październik

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 560 postów

Napisano 13 grudzień 2008 - 00:03

capoeria :mruga: aż się zakrztusiłem te ich "kopnięcia" są zbyt wolne i mało efektywne ... low kicka jest strasznie łatwo zatrzymać, a jaki jest szybki każdy wie.

w kicku nie masz łokci i młotów, nie masz też kopnięć na krocze, co powoduje, że rozwinięcie ataku nie MOŻE przebiegać tak jak w kravce, w kicku masz lepsze uderzenia pięściami, ale jest to wynik odmiennej pozycji walki ( pozycja bokserska ) natomiast w kravce masz pozycję frontalną i przez to nie chronisz szczęki barkiem ... dużo można by wymieniać, kravka jest mniej czysta, dlatego będziesz potrafił się obronić trenując krótki okres czasu, w kicku trenujesz sierpy nawet kilka miesięcy, wiem bo mój kolega trenuje i on sam ćwiczył same proste przed walką, w kravce poświęcasz ciosom prostym, sierpom, bardzo mało czasu, ale my się nie skupiamy na boksowaniu, tylko wjeżdżaniu w przeciwnika i dlatego ktoś kto trenuje kravkę i ktoś kto trenuje kicka kilka lat, gdy się spotkają, to raczej kicker wygra ... choć jak schyli głowę, za bardzo się zbliży, nie doceni to przegra na bank. mówię tutaj o osobie trenującej kravkę, która nie ma pojęcia o stylu walki kickera. nas mogą załatwić samą pracą rąk i odskakiwaniem, ale jak już dojdzie do klinczu, nie mają szans, no chyba, że zdążą we flaki walnąć, o wątrobie nie wspomnę, bo to jest najgorsze co może spotkać obojętnie kogo, straszny ból.


co do samej walki ulicznej, kravka jest lepsza, a jest lepsza tylko i wyłącznie przez pozycję walki, z łatwością wychodzi obrona przed pałkami, nożami i butelkami, oczywiście jak długo to trenujesz ... my mamy na kravce symulacje walki z kilkoma agresorami, kickerzy nie ... nas uczą, że gdy kilku cię zaatakuje, rzucasz się na jednego i uciekasz, kickerów nie. nas uczą, że podczas walki musisz się rozglądać na boki, żeby np. ktoś Cię od tyłu nie zaatakował, kickerów nie ... wiem to wszystko, bo z kickerami ćwiczę "po godzinach". aha i jeszcze jedno, kickerzy nie mają walki w parterze, my mamy, nie wykonują padów my tak, dużo jest różnic ... w solówce szanse się wyrównują, ze wskazaniem na kickera ( wymęczy, wyczeka i jak kraver straci cierpliwość, :cenzura:nie szybką serię i nara, za mało technik bokserskich mamy, ale coś za coś, inna pozycja walki, to inne możliwości ... ), w walce z kilkoma agresorami kicker odpada, no ale oni chodzą "stadnie".

kończąc: kop w jaja, jak ktoś się zegnie, chwytasz za rączkę, sierp w pysk, kop w jaja, znowu sierp w pysk ( wszystko działa na zasadzie sprężynowym, tzn. kop w jaja napędza sierpa i na odwrót ) chwyt za kolana, wywrotka i but na pysk ... kto to wytrzyma nie jest człowiekiem, a sama akcja trwa 3-4 sekundy, albo i krócej. zaznaczam, że kop w pysk jest mniej groźny niż kop we flaki, może coś pęknąć i na razie ...

#3 N_H_B

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 353 postów

Napisano 13 grudzień 2008 - 02:10





Hmmm to ja zaczne tym ( znowu ) że na ulice nie ma idealnego stylu, nie da się powiedziec że ten czy inny styl Ci się przyda w 100%. Po pierwsze ulica to jedna wielka niewadoma nigdy nie bedziesz wiedział czy agresor jest sam czy za chwile mu ktoś pomoże, nie wiesz czy użyje broni czy cokolwiek co znajdzie pod ręką.
Ważne żeby pamietać że ulica to nie ring/ mata gdzie jest sędzia i lekarz i narożnik który nas w razie czego podda.

Może przedstawie to w ten sposób dzieląc style na UDERZANE, CHWYTANE, MIESZANE, MILITARNE, TRADYCYJNE

oraz na strefy walki - stójka - klincz - parter

UDERZANE - To co przemawia na plus to przede wszystkim obicie sparingowe, timing (wyczucie czasu/refleks).

Boks - Mistrzowie pracy rękami - będą się zawsze najlepiej z wszystkich styli uderzanych bronić rękami, oraz najlepiej zadawać ciosy. Poświecają ciężkie godziny na doskonalenie uderzeń, prace nóg zwody zejścia z lini ciosu, parowania (tutaj myśle elpablo może jeszcze wiecej się rozpisać ;) )

Muay Thai / Thai boxing - Główna broń to kopnięcia oraz uderzenia łokciami i kolanami do tego walka w klinczu czego nie ma w boksie ani kickboxingu. Ile razy widziałes walkę na ulicy do które dochodzi do szarpaniny ? prawie zawsze albo walka rozegra się w stójce albo wczesniej czy później dochodzi do klinczu - dalej równie często do obalenia. Klincz to domena Muay Thai i jest to najlepsza szkoła w której można opanować tą strefe walki.

Kick boxing/savate - dobre uderzenia zarówno pięściami i nogami chociaż kierował bym się bardziej w strone kickboxingu z lowkickiem.

CHWYTANE - Moim zdaniem bardzo dobry wybór jako styl " bazowy " na ulicę.

Zapasy - tak zapasy przez wielu bardzo niedoceniana dyscyplina, wyrabia bardzo dobrą motorykę a co najważniejsze siłę potrzebną do walki. Bardzo trudno uniknąć sprowadzenia/ obalenia w walce z zapaśnikiem - przykłady chociażby Randy Couture - zawodnik były mistrz UFC, wywodzi się z zapasów, niesamowicie dobrze obala.Spróbuj posparować z zapaśnikiem ale na zasadach że ty tylko uderzasz (luźno w rękawicach) a zapaśnik tylko dąrzy do klinczu i obalenia sam zobaczysz jak trudno utrzymać się na nogach. Zapasy to nie tylko walka na ziemi to także stójka, nauczą Cię obrony przed obaleniami. Na plus tak samo jak w uderzanych - nauka oparta o sparingi tzn. że jesteś w stanie zastosowac techniki które poznałeś na treningu w walce bo wczesniej wykonałes je przykładowo z 1000 razy na sparingu na żywym oporującym przeciwniku. Jednak minus - co po obaleniu ?

BJJ/Sambo/Submission Wrestling/Luta livre - Czyli style typowo parterowe, pozwalają tak samo dobrze jak zapasy, obalać oraz nie pozwolić na sprowadzenie ale także ucza jak po obaleniu uciekać do stójki. Kolejna strefa walki czyli parter, po obaleniu wiesz jak zdobyć dominującą pozycję i jak założyć dźwignię lub duszenie. Świetnie nadaj się na ulicę gdzie bardzo często chcąc nie chcać, możesz znaleźć się na glebie. Tak samo jak na zapasach - parterowieć zdominuje "uderzacza" nie wierzysz ? przejdź się na sekcję jedną drugą posparuj albo pooglądaj pierwsze edycje UFC Royce Gracie ważący 80kg wywalczył kilka razy pas mistrzowski jako reprezentant Brazylijskiego Jiu-Jitsu. Od tamtej pory główny elemen formuły MMA.

minus ? hmm chyba to że dużo szkółek parterowych totalnie odpuszcza sprawe stójki i skupia się głównie na walce w parterze - no i kolejna sprawa uderzać jak bokser - tajbokser się tutaj nie nauczysz.


MIESZANE Czyli nic innego jak MMA - Mixed Martial Arts (mieszane sztuki walki). Nie jest to styl lecz formuła/ mieszanka styli która bierze to co najskuteczniejsze i łączy w jedną spójną całość. Jak można się domyslić w stójce elementy boksu i muay thai, w parterze zapasy + BJJ/Sambo/itp.
Wiele szkół reklamuje się na plakatach jako szkoły MMA, pamiętać jednak należy że jeżeli będziesz ćwiczył osobno zapasy osobno boks osobno bjj osobno Muay Thai to nie bedziesz zawodnikiem MMA. To co czyni Cię kompletnym zawodnikiem MMA to trening przekrojowy, taki który łączy te formuły w spójną całość. Co znaczy że trener od boksu i trener z zapasów muszą się ze sobą komunikować i oboje sprawować piecze nad zawodnikiem aby odpowiednio pracować nad danymi elementami. MMA to w tej chwili najbardziej odwzorowywująca sytuację z ulicy walkę dwóch (powtarzam tylko dwóch !!! ) osób, dlatego że uwzglednia wszystkie strefy walki = stójka + klincz + parter.


MILITARNE

Krav Maga/Combat56

Wg mnie jezeli trafisz na sekcję gdzie uczą takich elementów o jakich napisał Październik to trafiłes na dobrą sekcję. To co ważne to własnie nauka agresji, torowanie sobie drogi ucieczki typu - kasujesz pierwszego i uciekasz, podnosisz się z gleby gdy Cie butują, i o dziwo to co niby wydaje sie intuicyjne to kopnięcia własnie w krocze. To wszystko bardzo cenne nauki które przydadzą się na ulicę. Jednak co do obron przed narzędziami typu nóż pałka to ja tu jestem sceptykiem i nie wierze w obronę przed nożem.

wystarczającym argumentem dla mnie jest ten filmik

http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseacti...videoid=1574707

druga sprawa to każdą obronę jaką widziałem na żywo ( na treningach ) to pojedynczy atak i obrona na NIEoporującym partnerze. Nożownik nigdy nie będzie atakował raz to będzie seria dźgnięć czy wymachnięć nożem na którą mało kto jest w stanie zareagować. Po za tym determinacja osoby która chce nas zaatakować musi być na tyle duża skoro zdecydował się go użyć. jezeli juz to zrobił to nawet nie bedziemy się tego spodziewać że ktoś nas tym nożem zaatakuje, nikt nie bedzie z daleka biegł na nas i wymachiwał kosą tylko zrobi to w ostateczności i z bardzo bliskiego dystansu kiedy się tego nie spodziewamy.

Kravka - to świetny styl, który potrafi wiele nauczyć, tyle tylko że w strefie uderzania - uderzacze wygrywają, w strefie klinczu ? hmm dużo elementów jest zapożyczonych z muay thai, co do parteru częśc szkółek wprowadza elemnty BJJ do treningów, na ulice podstawy się przydadzą - w walce z typowym parterowcem już nie. Zresztą kolega wyżej sam napisał że z kickerami jest już gorzej jesli chodzi o uderzanie.
Z tego tytułu osobiście kravke wybrał bym jako styl uzupełniający a jako baze dodał coś z uderzeniami i coś z chwytami.

TRADYCYJNE


Karate Kyokushin - stare karate było bardziej wszechstronne niż jest teraz, można znaleść informacje o nim jeszcze w artykułach dotyczących Yoshiji Soeno, twórcę Karate Shidokan. Każdy japończyk kiedyś uczył się obowiązkowo w szkole Judo. Walki w Karate kiedys uwzględniały uderzenia na głowę wiec i praca rękami była w miarę przyzwoita. Karate to dalej jedna z najtwardszych sztuk walki. Po trzech rundach w Bare Knuckle czy Knockdown Karate, jest się strasznie poobijanym i wymaga to dużej odporności na ból i wytrzymałości.

Judo - w sumie powinienem podciągnąć pod style chwytane bo na tym one polegają. bardzo dobra alternatywa dla zapasów i reszty styli chwytanych. Przykład Pawła Nastuli który walczył w PRIDE FC (nieistniejącym juz). Za chwilę znajdzie się pewnie paru specjalistów i powie ze wiekszośc walk prezgrał. Owszem przegrał ale walczył z czołówką MMA na świecie !! to były naprawde dobre nazwiski Barnett, Emelianenko Alexander, Nogeira to świetni zawodnicy i Paweł pokazał świetną szkołę judo w tych walkach obalał i super radził sobie na glebie.

cała reszta styli jak aikido, ninjitsu, capoeira itp mozna sobie odpuścić. Generalnie można odpuścić sobie wszystkie style które nie są oparte o sparingi jezeli chcesz się nauczyc walczyć.

Pamietać jednak zależy że oprócz wyboru stylu wazny jest trener jak i sam zawodnik. Co z tego że pójdziesz na kickboxing jak trener będzie do bani, a np na sekcji obok Karate będzie o niebo wyższy poziom i dużo więcej z tych treningów wyciągniesz. Zanim się zdecydujesz na cokolwiek to przejdź się na jedną skecje drugą zobacz trening tu i tam, oceń popytaj poszukaj informacji o prowadzącym treningi.

Kolejna sprawa to style sportowe to tylko i wyłacznie walka 1 vs 1. Polecam style sportowe dlatego że jeżeli nie jestes zawodnikiem i nigdzie nie startujesz, nie jesteś obyty w walce, w czasie obrony na ulicy dochodzi stres, adrenalina, nie ma czasu na myślenie. O wszystkich zabójczych technikach rodem z filmów kung fu, zapomnisz i tak naprawdę zacznie sie jedna wielka młócka. Nawet chłopaki w uderzanych w kategorii pierwszego kroku gdzie debiutują na zawodach zapominają szereg technik (które niby z założenia są dużo prostsze niż skomplikowane schematy tradycyjnych sztuk walki), mimo iż na sparingach swobodnie wykonywali kombinacje i bardziej odwazne uderzenia, a po za kilkoma uderzeniami pięscia i kilkoma kopnięciami, w Muay thai czy kicku wiekszej filozofii nie ma. Głównym powodem jest stres i jeszcze raz stres.

uff to tyle na pewno nie udało mi się rozpisać wszystkich kwestii, mam nadzieje że będe mogł odpowiedzieć na kolejne pytania.

Pozdrawiam !

Użytkownik N_H_B edytował ten post 13 grudzień 2008 - 02:21

Dołączona grafika

Face fear... conquer fear... be feared


#4 El Pablo

    Tyran Okrucieństwa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2982 postów

Napisano 13 grudzień 2008 - 12:44

Widze że kolega N_H_B przywołał mnie do tablicy ale ja co najwyżej moge się tylko powymądrzać o boksie reszta została juz tu świetnie rozpisana.
Co do przydatności boksu na ulicy to moim skromnym zdaniem znajomosć podstaw techniki tej dyscypliny jest jak najbardziej wskazana w sytuacjach krytycznych. Większosć bójek zaczyna się właśnie od walki na pięści chyba nie trzeba pisać jak ważne sa pierwsze sekundy walki w takiej sytuacji, a wtedy boks jest niezastąpiony nigdzie indziej nie ma nakiego nacisku na walkę pięsciami, szybkie, wyprowadzenie ciosów z całego ciala co wiąze się z odpowiednia siłą, umiejęstnosć właściwego ulokowania takiego ciosu i to nie tylko na głowę ale również na "schabiki" ktoś kto nigdy nie dotał ciosu na wątrobe nie zdaje sobie nawet sprawy jaki to okropny ból który zniechęca do wszystkiego. Do tego oczywiscie poprawna praca nóg (cios wychodzi właśnie z nóg nie z ręki), uniki rotacyjne, odpowiednie zejscia z lini ciosu itd. to wszystko zalicza się do obrony nie tylko popularna garda. Boks jak zaden inny potrafi również człowieka nauczyć przyjmowania ciosu po prostu na twarz (przy odpowiednim wychyleniu tułowia do tyłu potencjalnie mocna bomba nie robi większego wrazenia) , godziny sparingów, obijania głowy to wszystko uodparnia. Oczywiście problem zaczyna się gdy bokser zostanie zepchnięty do parteru lub gdy trafi na kogoś kto świetnie posługuje się nogami. Dlatego najlepiej mieć podstawową bazę do walki w każdej sytuacji.
Ja sam jestem zdania ze walka w parterze na ulicy nie jest zbyt bezpieczna wtedy kompletnie nie ma sie przeglądu sytuacji i jest się narażonym na przysłowiowy kop w mordę od kogoś kto podejdzie z boku. Używanie nóg też wiąże ze soba ryzyko na prawde trzeba mieć to dobrze opanowane chyba nie ma nic gorszego niz gdy ktoś złapie cię za noge i sprowadzi boleśnie do parteru. Nie ma co sie oszukiwać każda sytuacja wymaga użycia innego rodzaju stylu walki, ale zawsze przewagę będzie miał ten kto coś trenuje lub trenował od głupiego dresa który mysli że siłownia czyni z niego niezniszczalnego.
"Podaj mi dłoń, płynie w nas krew tych samych przodków, ratuj ten Kraj, bo o Twoje i moje życie tu toczy się gra"
Dołączona grafika

"(...)Dla tej polityki oddam resztę swego życia i gotów jestem oddać życie zaraz, jeśli będzie tego potrzeba. Jeśli zaś dla tej polityki nie znajdę poparcia u Was i w kraju-usuwam się z czynnej polityki i poświęcę się pracy nad tym, żeby z przyszłych pokoleń lepsi od nas politycy wyrośli. Może być, że Polska jest skazana na to, żeby nią kierowali pajace, zacietrzewieni parafianie, krótkowidze i ... zdrajcy(...)"
Roman Dmowski

Lista forumowych buraków: Herbatniczek.

#5 N_H_B

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 353 postów

Napisano 13 grudzień 2008 - 15:13

Cytat

Ja sam jestem zdania ze walka w parterze na ulicy nie jest zbyt bezpieczna wtedy kompletnie nie ma sie przeglądu sytuacji i jest się narażonym na przysłowiowy kop w mordę od kogoś kto podejdzie z boku. Używanie nóg też wiąże ze soba ryzyko na prawde trzeba mieć to dobrze opanowane chyba nie ma nic gorszego niz gdy ktoś złapie cię za noge i sprowadzi boleśnie do parteru. Nie ma co sie oszukiwać każda sytuacja wymaga użycia innego rodzaju stylu walki, ale zawsze przewagę będzie miał ten kto coś trenuje lub trenował od głupiego dresa który mysli że siłownia czyni z niego niezniszczalnego.

Dlatego zawsze bede powtarzał że sporty walki pozwola obronić się tylko i wyłącznie w walce 1 na 1. Co do uzywania nóg to wysokie kopnięcia można sobie odpuścić jedynie lowkick czy kopnięcia frontalne mogą się przydać, na ulicy mamy nierówne podłoże, może być slisko, to nie sala treningowa. I owszem zawsze jest lepiej trenować cokolwiek niż nic. Patrząc na to wszystko z drugiej strony ile zdarza się w przeciągu roku takich sytuacji w których autentycznie trzeba uzyć siły ? Niekiedy da sie tego uniknąć, na ulicy zawsze wszystko może przemówić przeciwko broniącemu się, jakis poboczny świadek zobaczy że ty sie obrniłes zezna później że to ty byłes agresorem i już kredki z policją gotowe, a niech jeszcze wyjdzie to że coś trenujesz, ostatnio znajomy miał sprawę własnie za pobicie z tym że sie bronił. Jednym z argumentów policji było to że "przecierz pan trenuje i prowadzi sekcję to dlaczego pan nie obezwładnił napastników ?"
Takie sytuacje wzbudzają smiech że nawet służby porzadkowe potrafią wierzyć w bzdury typu obrony rodem z filmów z Segalem.

Dołączona grafika

Face fear... conquer fear... be feared


Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#6 Ziombow

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 256 postów

Napisano 13 grudzień 2008 - 16:44

Dobrze, nie będę zakładał nowego tematu tylko napiszę w tym... Dużo Chińskich i Japońskich sztuk mówi o tym, że można pokonać większego, silniejszego... Ale jak czytam tutaj to wszystko to chodzi o dobre wyszkolenie danego zawodnika, szybkość, uniki ale nie koniecznie trzeba być bardzo silnym, żeby większego lub silniejszego lub większego i silniejszego pokonać. Bo na pewno dużo osób ma z tym problem (chodzi mi o zielone osoby, ja też się do nich zaliczam), że boją się tego i tego bo jest większy i silniejszy
Dołączona grafika Dołączona grafika

"...To Czyny mówią więcej niż Słowa..."

"...Teoria bez Praktyki jest Niczym..."

100-tny Post dnia 16.12.2008 r. o godzinie 15:29

200-tny Post dnia 22.12.2008 r. o godzinie 00:02

Dołączona grafika

#7 N_H_B

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 353 postów

Napisano 13 grudzień 2008 - 21:10

No w tym też jest dużo więcej teorii niż praktyki. Mniejszy ma mniejsze szanse na pokonanie, na pewno głównym problemem będzie siła a jak wiadomo masa = siła, siła = masa, a ponad to technika. Co do szybkości wiekszej osoby to hmm jak ktoś jest spasiony to moze byc wolny ale jeżeli ten ktoś ma dość atletyczną budowę to wcale to nie bedzie oznaczało że przy wadze 100kg będzie nieziemsko wolny. Jezeli dojdzie do zwarcia i w tej strefie tak samo jak w parterze jeżeli większy ma jakies pojęcie to mniejszy ma dużo problem, jezeli nie ma żadnego pojęcia na glebie to tylko w tej płaszczyźnie szukałbym szansy dla lżejszego.
No chyba że wejdzie celne kopnięcie w krocze to na to nie ma mocnych. A wszystkie bajki o jakichś cudownych ciosach w krtań czy inne zabójcze techniki to możesz sobie darować. Wiekszość tych technik przeprowadza się na nieoporującym preciwniku i nie bedziesz w stanie zastosowac ich w walce bez wyczucia dystansu, timingu. Każdy trening powinien się opierać na sparingach i na przecwiczeniu wszystkiego na oporującym przykładow na 30% przeciwniku.

Matt Thornton, trener w Straight Blast Gym na temat treningów.

http://video.google.pl/videoplay?docid=206...eness&emb=1

http://video.google.pl/videoplay?docid=483...46126&hl=pl

Użytkownik N_H_B edytował ten post 13 grudzień 2008 - 21:33

Dołączona grafika

Face fear... conquer fear... be feared


#8 milusinka11

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 217 postów

Napisano 25 grudzień 2008 - 22:54

NIE CZYTALAM POSTÓW WYŻEJ. więc jak się powtarzam, to sory.


że capoeira = zbyt wolne kopnięcia? oj, przliczacie się kochani.

Sęk w tym, że są różne style. Czasem kopnięcia lecą wolno i ładnie, a czasem szybko i bywa, że niebezpiecznie- ale to jest mało widowiskowe, więc żadko się tego używa.

Myślę, że jak wyjedziesz z czymś z capoeira to koleś/ie którzy cię atakują się trochę zmieszają, bo raczej mało prawdopodobne jest, żeby się spodziewali czegoś w stylu ginga.

Dobre może być Vale Tudo.


I na koniec, po cholere za przeproszeniem ci to, jeśli ich będzie więcej to choćbyś na głowie stawał i tak najbezpieczniejsza będzie ucieczka.
Capoeira é algo que eu amo. Minha paixão, o vício.

#9 malavern

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 7 postów

Napisano 30 grudzień 2008 - 13:14

Ludzie Capoeira nie jest sztuką walki tylko tańcem!!Osobiście trenuje karate kyokushin i uważam, że to jest dobra sztuka walki na ulice,jednakże najbardziej przydatne na ulice jest aikido.Ma tylko jeden minus,ucząc sie go 2 lata napierdzielasz bambusowymi pałkami :D

#10 gwojtecki

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 56 postów

Napisano 20 luty 2009 - 21:41

Tak jak wspomniał N_H_B
Savate nie napisał o tym wiele, pewnie temu że w polsce o tym za bardzo nie słychać więc ja coś napisze.
Savate inaczej francuski boks- styl został stworzony w środowisku marynarzy po to aby bronić się przed uzbrojonymi przeciwnikami. Bardzo podobne do kick bokxingu, na niektórych filmikach z treningu widać ćwiczenia na parterze gdzie i jak kopać(wiadomo na ulicy nie raz można leżeć). Według mnie jest to lepsze od kicka jest tu wiele kopnięć np z podeszwy, w kolano itp a z resztą ta sztuka została stworzona do bronienia się na ulicy. wiecej na wikipedii

A i jakby ktoś wiedział gdzie w Polsce są szkoły savate to bardzo bym prosił o kontakt w temacie albo na pw.

#11 xZx

    Bywalec

  • Bez aktywacji
  • Pip
  • 52 postów

Napisano 24 luty 2009 - 23:19

no NHB niezla robota. Sam trenuje mma(muay thai+bjj) i wedlug mnie to wystarczy gdy na ulicy bedzie szykowala sie rozroba. Co do capoeiry...przeciez to jest tylko dla szpanu. Powymachujesz sobie troche nozkami a zanim sie spostrzezesz wylapales gonga w morde i tyle.

#12 N_H_B

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 353 postów

Napisano 25 luty 2009 - 00:39

Wyświetl postUżytkownik milusinka11 dnia 25.12.2008, 22:54 napisał

NIE CZYTALAM POSTÓW WYŻEJ. więc jak się powtarzam, to sory.

To mimo wszystko zapraszam do lektury, nie będe skromy i powiem że warto ;)

Wyświetl postUżytkownik malavern dnia 30.12.2008, 13:14 napisał

Ludzie Capoeira nie jest sztuką walki tylko tańcem!!Osobiście trenuje karate kyokushin i uważam, że to jest dobra sztuka walki na ulice,jednakże najbardziej przydatne na ulice jest aikido.Ma tylko jeden minus,ucząc sie go 2 lata napierdzielasz bambusowymi pałkami :D

Nie Aikido nie jest najbardziej przydatne na ulicę, więc tak jak wyżej zapraszam do lektury ;)

Wyświetl postUżytkownik gwojtecki dnia 20.02.2009, 21:41 napisał

Tak jak wspomniał N_H_B
Savate nie napisał o tym wiele, pewnie temu że w polsce o tym za bardzo nie słychać więc ja coś napisze.
Savate inaczej francuski boks- styl został stworzony w środowisku marynarzy po to aby bronić się przed uzbrojonymi przeciwnikami. Bardzo podobne do kick bokxingu, na niektórych filmikach z treningu widać ćwiczenia na parterze gdzie i jak kopać(wiadomo na ulicy nie raz można leżeć). Według mnie jest to lepsze od kicka jest tu wiele kopnięć np z podeszwy, w kolano itp a z resztą ta sztuka została stworzona do bronienia się na ulicy. wiecej na wikipedii

A i jakby ktoś wiedział gdzie w Polsce są szkoły savate to bardzo bym prosił o kontakt w temacie albo na pw.

No niestety, nie poświęciłem za dużo uwagi na Savate starałem się w miare jak najwięcej napisac o tym z czym miałem doczynienia więc Savate potraktowałem po macoszemu mea culpa ;) dzieki za rozpisanie.

Wyświetl postUżytkownik xZx dnia 24.02.2009, 23:19 napisał

no NHB niezla robota. Sam trenuje mma(muay thai+bjj) i wedlug mnie to wystarczy gdy na ulicy bedzie szykowala sie rozroba. Co do capoeiry...przeciez to jest tylko dla szpanu. Powymachujesz sobie troche nozkami a zanim sie spostrzezesz wylapales gonga w morde i tyle.

Staram się jak mogę, jeżeli na 10 osób jedna to przeczyta i otworzy oczy to mój wysiłek nie idzie na marne ;) Też męcze MMA, Muay Thai/ Thai boxing i Sumbission Wrestling, ale zamiłowanie do uderzanych zmusza mnie do startów w stójce ;) Pozdrawiam !

Dołączona grafika

Face fear... conquer fear... be feared


#13 xZx

    Bywalec

  • Bez aktywacji
  • Pip
  • 52 postów

Napisano 25 luty 2009 - 22:41

NHB od dawna juz trenujesz to mt? U nas to tego jest z 20% a reszta to bjj takze to nie dlugo zamierzam sie wypisac, bo podstawy juz znam, a w klatkach to wole raczej g&p :D. Innej sekcji MT nie ma tylko kb i boks. Jak myslisz po pol roku czystego bjj poradze sobie w kb na dluzsza mete czy lepiej dalej szlifowac parter( i miec bol gardla przez caly czas :) ) czy od razu nastawiac sie na strikera?

#14 El Pablo

    Tyran Okrucieństwa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2982 postów

Napisano 26 luty 2009 - 13:47

Cytat

no NHB niezla robota. Sam trenuje mma(muay thai+bjj) i wedlug mnie to wystarczy gdy na ulicy bedzie szykowala sie rozroba. Co do capoeiry...przeciez to jest tylko dla szpanu. Powymachujesz sobie troche nozkami a zanim sie spostrzezesz wylapales gonga w morde i tyle.
Taa na pewno ci wystarczy, jak dostaniesz z tyłu butelką w łeb to te swoje mma mozesz sobie w dupe wsadzic i całą resztę. Ty pseudowojaku chyba nigdy nie widziałeś co to znaczy rozróba na ulicy. Sporty walki owszem przydaja sie ale nigdy nie dają gwarancji.
"Podaj mi dłoń, płynie w nas krew tych samych przodków, ratuj ten Kraj, bo o Twoje i moje życie tu toczy się gra"
Dołączona grafika

"(...)Dla tej polityki oddam resztę swego życia i gotów jestem oddać życie zaraz, jeśli będzie tego potrzeba. Jeśli zaś dla tej polityki nie znajdę poparcia u Was i w kraju-usuwam się z czynnej polityki i poświęcę się pracy nad tym, żeby z przyszłych pokoleń lepsi od nas politycy wyrośli. Może być, że Polska jest skazana na to, żeby nią kierowali pajace, zacietrzewieni parafianie, krótkowidze i ... zdrajcy(...)"
Roman Dmowski

Lista forumowych buraków: Herbatniczek.

#15 xZx

    Bywalec

  • Bez aktywacji
  • Pip
  • 52 postów

Napisano 26 luty 2009 - 15:09

Tak znalazl sie znawca, nie bede ci tutaj wypisywal roznych rzeczy bo i tak :cenzura: zrozumiesz. Pisac to kazdy umie ale w realu pewno srasz jak ktos sie na ciebie popatrzy. Z tylu buteltka w leb ahahaha, od czego masz kumpli? Chyba ze z ciebie taki kozak ze sam 20 zalatwiasz naraz lool. Sluchaj dalej swoich kolegow a bedziesz glupszy niz jestes.

#16 El Pablo

    Tyran Okrucieństwa

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2982 postów

Napisano 26 luty 2009 - 17:46

Wyświetl postUżytkownik xZx dnia 26.02.2009, 15:09 napisał

Tak znalazl sie znawca, nie bede ci tutaj wypisywal roznych rzeczy bo i tak :cenzura: zrozumiesz. Pisac to kazdy umie ale w realu pewno srasz jak ktos sie na ciebie popatrzy. Z tylu buteltka w leb ahahaha, od czego masz kumpli? Chyba ze z ciebie taki kozak ze sam 20 zalatwiasz naraz lool. Sluchaj dalej swoich kolegow a bedziesz glupszy niz jestes.
I potwierdziło sie ze jesteś kompletnym debilem i :cenzura: wiesz o życiu. Widać jesteś taki pajac ze tylko z kumplami się bujasz po osiedlach bo nie masz jaj żeby łazić bez ich obstawy. Kolegami to byle ciota moze się zastawic, napinaj się dalej. Kończe tą nic nie warta dyskusję z tobą bo popis "ynteligencji" dałeś w dziale historia.
"Podaj mi dłoń, płynie w nas krew tych samych przodków, ratuj ten Kraj, bo o Twoje i moje życie tu toczy się gra"
Dołączona grafika

"(...)Dla tej polityki oddam resztę swego życia i gotów jestem oddać życie zaraz, jeśli będzie tego potrzeba. Jeśli zaś dla tej polityki nie znajdę poparcia u Was i w kraju-usuwam się z czynnej polityki i poświęcę się pracy nad tym, żeby z przyszłych pokoleń lepsi od nas politycy wyrośli. Może być, że Polska jest skazana na to, żeby nią kierowali pajace, zacietrzewieni parafianie, krótkowidze i ... zdrajcy(...)"
Roman Dmowski

Lista forumowych buraków: Herbatniczek.

#17 kazik

    reaktywacja.

  • SuperMod
  • 4773 postów

Napisano 26 luty 2009 - 19:08

Takie sprawy załatwiajcie na PW, kolejny taki tekst będzie nagrodzony warnem.

Visca el Barça!!!

Dołączona grafika

Jestem Leworęczny i dobrze mi z tym!^^


#18 Spamerski

    quid pro quo

  • Do usunięcia
  • PipPipPipPip
  • 636 postów

Napisano 28 luty 2009 - 22:01

Trening przekrojowy, im więcej stylów znasz, tym lepiej.

Polecam reportaż Anatomia Sztuk Walki: http://streemo.pl/Portal/372460,Film,Tolci...Walki_cz_1.html

#19 milusinka11

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 217 postów

Napisano 02 czerwiec 2009 - 15:47

capoeira to sztuka walki. zapraszam do lektury genezy, może to wyjaśni dlaczego capoeira wygląda jak wygląda :)
Capoeira é algo que eu amo. Minha paixão, o vício.

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#20 leowhy

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 33 postów

Napisano 03 czerwiec 2009 - 17:10

Ostatnio w You Can Dance była jako taniec, bardzo mi się to podoba jako ruch, no i muza tez fajna.










Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych