Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Wypalenie zawodowe - znacie z praktyki?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 Qon

Qon

    Eksperfekcjonista

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPip
  • 7886 postów

Napisano 29 maj 2008 - 13:16

Zdarzyło wam się? A może jesteście właśnie w tym stanie? Nie wyobrażacie sobie, żeby was coś takiego spotkało? Co sądzicie o wypaleniu zawodowym?

Użytkownik Qon edytował ten post 29 maj 2008 - 13:19

  • 0

#2 kami__k

kami__k

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 44 postów

Napisano 29 maj 2008 - 13:25

Znam kogoś w tym stanie. Wrak człowieka.

Depresja i nieskuteczna psychoterapia.

Czeka go szpital psych.

Niknie w oczach.

A kiedyś- wulkan energii i optymizmu.

Szkoda
  • 0

#3 Qon

Qon

    Eksperfekcjonista

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPip
  • 7886 postów

Napisano 29 maj 2008 - 13:34

Możesz przybliżyć jego przypadek? Stanowisko? Stosunek do swojej pracy? Jak przebiegało rozwijanie się tego stanu? Itp.
  • 0

#4 freja

freja

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 13 postów

Napisano 29 maj 2008 - 14:40

Owszem w moim zawodzie wypalenie zawodowe jest często spotykane. Trzy lata temu przerowadzałam badania w moim zakładzie pracy, wyniki były zastraszające. Początki wypalenia zawodowego pojawiały się już po 5 latach pracy. Grupa, która była poddana badaniom liczyła tylko 100 osób a sam zakład pracy liczy ponad 3 tys. A jakie byłyby wyniki badań gdybym przerowadziła je wsród wszystkich ?
  • 0

#5 Qon

Qon

    Eksperfekcjonista

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPip
  • 7886 postów

Napisano 29 maj 2008 - 14:45

No dobra, ale jaki to zawód? Możecie trochę konkretniej?
  • 0

#6 freja

freja

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 13 postów

Napisano 29 maj 2008 - 14:47

No dobra, ale jaki to zawód? Możecie trochę konkretniej?


Z zawodu jestem pielęgniarką, a jeśli chodzi o badaną grupę były to pielęgniarki i lekarze
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 Qon

Qon

    Eksperfekcjonista

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPip
  • 7886 postów

Napisano 29 maj 2008 - 14:59

Czyli zgadzałoby się, że jeśli ktoś w pracy za bardzo poświęca się dla innych, szybko się wypala...
  • 0

#8 freja

freja

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 13 postów

Napisano 29 maj 2008 - 15:16

Tak i dotyczy to wszystkich zawodów jakimi są służby społeczne czyli nauczyciele, lekarze, pielęgniarki, pracownicy społeczni, pracownicy służb ratowniczych, policjanci. Te zawody są najbardziej narażone na wypalenie zawodowe. Jeśli ten temat cię tak interesuję to zajrzyj do tych dwóch pozycji
J.Fengler "Pomaganie męczy" , H.Sęk "Wypalenie zawodowe: przyczyny i zapobieganie"

Użytkownik freja edytował ten post 29 maj 2008 - 15:19

  • 0

#9 Qon

Qon

    Eksperfekcjonista

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPip
  • 7886 postów

Napisano 29 maj 2008 - 15:29

Mój dzielnicowy raczej mi życia nie ułatwia, wręcz przeciwnie, chociaż niby facet jest spoko i na luzie. Ale to tak na boku. Dzięki za informacje, chociaż obawiam się, że nie będę miał czasu tego przeczytać.
  • 0

#10 anula30

anula30

    .....(^_^).....

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1774 postów

Napisano 29 maj 2008 - 19:08

ja bylam przez dwa lata przedstawicielem firmy udzielajacej pozyczki w domach klientow i po raty tez co tydzien chodzilo sie do domow, ale juz pod konic tych dwoch lat nie moglam patrzec na tych ludzi(niezaleznie czy placili czy tez nie) na kierownika na formularze pozyczek reklamy w telewizji i ogolnie na wszystko co wiazalo sie z tym zajeciem
musialam odejsc bo juz nie moglam (zle spalam bylam nerwowa--kazdy telefon przyprawial mnie o mdlosci)---to chyba jest przyklad wypalenia?
  • 0

#11 Qon

Qon

    Eksperfekcjonista

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPip
  • 7886 postów

Napisano 30 maj 2008 - 16:32

A w jakim stopniu Twoja kolejna praca różniła się od poprzedniej, jeśli można spytać? Czy byłaś z niej bardziej zadowolona?

Użytkownik Qon edytował ten post 30 maj 2008 - 16:33

  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#12 anula30

anula30

    .....(^_^).....

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1774 postów

Napisano 30 maj 2008 - 17:23

poprzednia praca byla to praca jako kadrowa tam czulam sie spelniona i lubilam ja , ale zaszlam w ciaze i i prac sie skonczyla pozniej gdy dziecko bylo troche wieksze zostalam przedstawicielem na poczatku bylo oki ale po tych dwoch latach koszmar w nocy budzilam sie i liczylam kase z i obrzydzeniem jechalam zbierac ta kase
  • 0

#13 Qon

Qon

    Eksperfekcjonista

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPip
  • 7886 postów

Napisano 31 maj 2008 - 10:20

Chodziło mi o Twoje zajęcie po rzuceniu pracy jako przedstawicielka ;) .
  • 0

#14 TomaszTomasz

TomaszTomasz

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 726 postów

Napisano 10 kwiecień 2016 - 12:04

Co sądzicie o wypaleniu zawodowym?
 To nic innego jak przemęczenie i rutyna. Te same czynności dzień w dzień, ci sami ludzie ta sama forsa i świadomość że tak aż do samej zapierdziałej śmierci. Urlop nic tu nie pomoże, po nim jeszcze bardziej masz obrzydzenie do swojej pracy, jednak wracasz gdyż innej na razie nie możesz znaleźć. Zanim się obejrzysz stwierdzisz że najlepsze lata swojego życia spędziłeś na robieniu czegoś, czego już dawno nie chciałeś robić, ale wtedy jest już za późno na wszystko. 
  • 0

#15 qleszcz

qleszcz

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 11 kwiecień 2016 - 09:46

niestety :/ wydaje mi sie, ze nawet jak masz wlasna dzialalnosc gospodarcza to i tak mozesz sie liczyc z wypaleniem zawodowym. 


  • 0

#16 Marta_34

Marta_34

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 23 postów

Napisano 29 kwiecień 2016 - 14:59

Ja się wypaliłam zawodowo :/ Przez długi czas dążyłam do tego, żeby spełnić marzenie i pracować w swoim ukochanym zawodzie. Po 10 latach od skończenia studiów w końcu się udało. Połączyłam pasję z pracą- jak to mówią wszyscy, najwspanialsza rzecz jaka może być. Otóż...nie. Przez lata kochałam to co robiłam poza pracą, dawało mi to kopa i ogromną motywację. W momencie kiedy stało się czymś, co musiałam ubrać w "pracownicze" ramki, przestało mi sprawiać przyjemność. Robiłam to co kochałam, ale nie mogłam po swojemu, a że czasu w pracy zawsze mało- trzeba było pracować szybciej, dawać z siebie więcej ale kosztem gorszej jakości. W ten oto sposób moja pasja przestała nią być i wiem, ze nigdy już nie połączę czegoś co kocham z pracą zarobkową. Chyba, że prowadząc własną firmę.


  • 0

#17 burak55

burak55

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 29 styczeń 2017 - 21:54

Mialam juz tak i dlatego odeszlam z korpo


  • 0

#18 Roselyn

Roselyn

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 170 postów

Napisano 26 czerwiec 2017 - 08:32

każdego kiedyś coś takiego dopada i albo należy wziąć dłuższy urlop albo zmienić pracę.


  • 0

#19 bonie80

bonie80

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 10 lipiec 2017 - 20:16

Chyba mnie dopada małymi krokami,bo jakoś coraz mniej chętnie chodzę do pracy,a właściwie to jak na skazanie,czyżby czas na zmiany? ;)


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#20 sienna

sienna

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 28 postów

Napisano 24 lipiec 2017 - 07:27

Mnie to chyba właśnie dopadło ;(


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0