oj i nie zapisało mi się
wczoraj podczas pobytu z koleżanką na dworze ułożyłyśmy cos takiego, moze troche mało ambitny?
„Serce nie sługa”
Poznali się w pobliskim sklepie.
Oświadczył się jej na koncercie Dody.
Wystąpił nago w pokazie mody.
Chciał mieszkać w kampingowej przyczepie.
Pragnął mieć dziesiątkę dzieci,
Każde z nich nazwać tak samo.
Miał sprzedawać puszki na bazarze co dzień rano,
A po godzinach segregować śmieci.
Rodzice pytają mnie bez ustanku:
Takiego człowieka żoną chcesz być?
Choć wybryków twoich lista długa
Nie zostawię Cię mój kochanku,
Lecz z takim człowiekiem trudno jest żyć…
Cóż ja mam zrobić? Serce nie sługa.
co o tym myslicie??
bardzo mi alezy na Waszym zdaniu
czy coś takiego w ogólemoze być??
musze go oddac na poniedzialek
wiec chce wiedziec czy brac sie do pisania następnego
prosze o Wasze opinie
i PROSZE WAS NIE UKRYWAJCIE PRAWDY
mozecie mi wypomniec wszystko.
od rymow do błędów gramatycznych
bardzo dziękuję za Wasze sonety
bardzo mi się spodobały
Użytkownik *Majka* edytował ten post 09 marzec 2008 - 10:53