- (105 strony)
-
- « Pierwsza
- ←
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- →
- Ostatnia »
Aborcja
#81
Napisano 10 maj 2005 - 18:59
Od dzisiaj żyję. Rodzice, jeszcze o tym nie wiedzą, ale już jestem. Mam być dziewczynką- blondynką o niebieskich oczach. Wszystko to już jest ustalone, nawet to, że będę kochać kwiaty.
19 października
Niektórzy twierdzą, że jeszcze wcale nie jestem osobą i że tylko moja mama istnieje. Ale przecież ja jestem prawdziwą osobą, tak samo jak okruszynka chleba jest chlebem. Mama istnieje i ja też istnieję.
23 października
Już zaczęłam otwierać usta. Pomyślcie tylko, że mniej więcej za rok będę się śmiać, a potem mówić. Wiem, że moim pierwszym słowem będzie: MAMA
25 pażdziernika
Dziś zaczęło bić moje serduszko. Odtąd będzie bez chwili odpoczynku bić przez całe moje życie. Pow wielu latach zmęczy się ustanie, i wtedy umrę.
2 listopada
Codziennie jestem troszeczkę większa. Zaczynają się kształtować moje rączki i nóżki. Ale będę musiała długo czekać, zanim zdołam stanąć na tych nóżkach i pobiec w ramiona mamy, albo zanim te małe rączki potrafią narwać kwiatów i objąć tatusia.
12 listopada
Na rączkach zaczynają mi się tworzyć paluszki. Jakież są śmiesznie mała! Będę nimi mogła głaskać mamę po włosach.
20 listopada
Dopiero dzisiaj mama dowiedziała się od lekarza, że żyję tutaj, pod jej sercem. Ach, jakże musi być szczęśliwa! Cieszysz się mamo?
25 listopada
Mamusia i tatuś chyba już myślą o tym, jakie mi dać imię. Ale przecież nie wiedzą, że jestem dziewczynką. Chciałabym mnieć na imię Kasia. Robię się już taka duża.
10 grudnia
Rosną mi włoski. Są miękkie i błyszczące. Ciekawe jakie włosy ma mamusia?
13 grudnia
Już niedługo będę widzieć. Wokół mnie jest ciemno. Gdy mamusia wyda mnie na świat, będzie tam pełno słońca i kwiatów. Ale najbardziej chciałabym zobaczyć mamę. Jak wyglądasz, mamusiu?
24 grudnia
Ciekawe, czy mama słyszy szmer mojego serduszka? NIektóre dzieci rodzą się chorowite. Ale moje serce jest silna i zdrowe. Bije tak równo: puk-puk, puk-puk. Bedziesz mieć zdrową córeczkę mamusiu!
28 grudnia
Dzisiaj moja matka mnie zabiła.
---------------------------
jestem przeciw
#0 Panna M.
Napisano --
#82
Napisano 11 maj 2005 - 11:51
#84
Napisano 11 maj 2005 - 15:50
#85
Napisano 11 maj 2005 - 16:18
DLA CÓRECZKI Z PIERWSZĄ GWIAZDKĄ
Kiedy pierwsza gwiazdka ukaże się w ciemności,
Świecąc radośnie w całej swej ozdobie,
Szczęścia, zdrowia, uśmiechu, ogromu miłości
Schylona nad kołyską będę życzyć Tobie.
I co roku wciąż będę powtarzać życzenia:
Najpierw nad kołyską, potem wprost na uszko,
Aby Twoje życie spełniło marzenia,
By nigdy nie cierpiało kochane serduszko.
Są obecne, od kiedy wiedziałam, że przyjdziesz,
Gdy dłoń kładłam na brzuchu szukając Twej dłoni;
Są obecne w mym każdym na Ciebie spojrzeniu,
Które wierne i czujne za Tobą wciąż goni.
I obecne wciąż będą, chociaż miną lata,
Chociaż nić coraz cieńsza będzie między nami.
Wiem, że będziesz musiała ją zerwać i wtedy
Chcę, byś miała odwagę być sobą do granic.
Potem sama, schylona nad małą kołyską,
Szeptać będziesz, jak dzisiaj ja szepcę do Ciebie.
A ja wciąż będę obok i na tyle blisko,
Aby móc być przy Tobie w Twej każdej potrzebie.
Jednej rzeczy dziś pragnę; Boże, niech się stanie:
Kiedy mnie już zabraknie - bo będzie tak przecież...,
Aby był ktoś przy Tobie, dla kogo, Kochanie
Będziesz, jak jesteś dla mnie, najdroższa na świecie...
Prawda,ze sliczny
#86
Napisano 11 maj 2005 - 20:03
Przeciez
Bylo cos takiego
Co sie zaczelo
Co trwalo
Bylismy w tym
Zanurzeni
Bylo Nami
Cos co
Zaraz
Daj mi pomyslec
Cos co
Jak to sie wszystko zapomina
#89
Napisano 12 maj 2005 - 03:46
#91
Napisano 12 maj 2005 - 22:19
Gość napisał:
W innych przypadkach jestem -przeciw.
#92
Napisano 13 maj 2005 - 14:25
WIEC NIGDY NIE ZABIJAJ...BO NIE AMSZ DO TEGO ZADNYCH PRAW!!!!!!
mam nadzieje ze o mnie pamietaliscie;)
niom i przywiozlam specjalnie dla was cieplutkie promyki slooneczka znad polskiego pieknego morza;)
buziaczki [you]
#93
Napisano 13 maj 2005 - 16:06
Dorotka napisał:
Wydaje mi się, że gdyby te dziecko zostało oddane do domu dziecka, albo porzucone, to też by je te rzeczy ominęły... a może nawet spotkały by je same przykrości...
#94
Napisano 13 maj 2005 - 20:04
Przeciez
Bylo cos takiego
Co sie zaczelo
Co trwalo
Bylismy w tym
Zanurzeni
Bylo Nami
Cos co
Zaraz
Daj mi pomyslec
Cos co
Jak to sie wszystko zapomina
#95
Napisano 13 maj 2005 - 20:09
kasienka:) napisał:
WIEC NIGDY NIE ZABIJAJ...BO NIE AMSZ DO TEGO ZADNYCH PRAW!!!!!!
zgadzam sie z toba calkowicie, a co malo mam kuzynke ktora urodzila corke i jej nie chciala, poprostu to byla wpadka i jakos instynkt maciezynski sie nie odezwal, po urodzeniu nawed na mala nie spojrzala tylko po porodzie ja w szpitalu zostawila, mimo ze ludzie ja wytykali palcami ja ja rozumie , i dziekowac bogu ze nigdzie jej nie zostawila np. smietnik. a to malenstwo odrazu znalazlo kochajacych rodzicow.Wiec mozna komus dac szczescie.
#96
Napisano 15 maj 2005 - 13:28
Milencja_cmok napisał:
no właśnie jest takie ale... a nawet więcej ale...
zapytajcie się kobiety po gwałcie, jak się czuła? Te dziecko zawsze będzie przypominać jej o tym co było...
zapytajcie się matki ciężkochorego dziecka z paraliżem całego ciała albo inną chorobą, co ona czuje... gdyby mogła, nie dopuściła by do cierpienia dziecka, przeszła by aborcję...
nawet taka banalna wpadka- pęknięcie gumki... tragedia dla kobiety o braku środków do wyżywienia dziecka i siebie...
Uważam, choć nie powinnam z wielu względów, że aborcja powinna być dozwolona, gdy:
-doszło do gwałtu
-panuje bieda
-dziecko jest niechciane, bądź matka jest ograniczona
-wykryto chorabę płodu
-ciąża zagraża życiu matki
-ciąża jest nietolerowana przez otoczenie ze względów np:religijnych(tak jest na wielu wsiach)
-młody wiek matki
uważam też że zabieg aborcji powoinno wykonywać się we wczesnym stadium rozwoju płodu, po dłuższym noszeniu dziecka, aborcja powinna być zabroniona. W KOŃCU WIEMY NA POCZĄTKU CIĄŻY, CZY CHCEMY MIEĆ DZIECKO, CZY NIE! To jest moje zdanie. Wile osób zapewne mnie nie zrozumie... Ja zrozumiałam(pomimo że nie była na ich miejscu) kobiety w problemie, bo ciąża niechciana z jakichś względów to wielki problem... Ale wyobraźcie sobie dziewczyny, że jesteście w wieku ok. 16 i zaszłyście w ciąże, niekoniecznie z waszej winy, bo przecież było zabezpieczenie, co na to wasze otoczenie, co z waszym całym życiem, wszystko lega w gruzach... i rodzina...to dla was koniec...
Wiem że jestem straszna... ale współczuję kobietą...
nie jestem bez serca
dzieci też mi szkoda... Ale czy one miały by lepiej? Przecież są niechciane...
pasya1 napisał:
Gdy pojawia się ciąża kobieta zostaje sama ze swoim problemem. Dlaczego nie może decydować? Kobieta jest też człowiekiem i to nie jest jej wina że została wybrana do tej misji. Zastanawia mnie fakt ,że na temat aborcji zawsze najwięcej mają do powiedzenia męższczyźni. Moim zdaniem to nie oni powinni o tym decydować!
Czy Waszym zdaniem lepiej jest gdy noworodki znajdowane są na śmietnikach, w windach , w toaletach!? Przecież to jest zgroza! Domy dziecka są przepełnione!
Otwórzcie oczy! Nie sztuką jest urodzić ale wychować , zapewnić byt!
Patrycja86 napisał:
Patrycja86 napisał:
nika napisał:
#97
Napisano 15 maj 2005 - 16:53
Przeciez
Bylo cos takiego
Co sie zaczelo
Co trwalo
Bylismy w tym
Zanurzeni
Bylo Nami
Cos co
Zaraz
Daj mi pomyslec
Cos co
Jak to sie wszystko zapomina
#98
Napisano 15 maj 2005 - 19:16
Dorotka napisał:
#99
Napisano 15 maj 2005 - 19:38
Przeciez
Bylo cos takiego
Co sie zaczelo
Co trwalo
Bylismy w tym
Zanurzeni
Bylo Nami
Cos co
Zaraz
Daj mi pomyslec
Cos co
Jak to sie wszystko zapomina
#100
Napisano 15 maj 2005 - 19:42
- (105 strony)
-
- « Pierwsza
- ←
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- →
- Ostatnia »

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
Dodaj odpowiedź
Cytuj





