Skocz do zawartości

cytotec,arthrotec

- - - - -



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
123 odpowiedzi w tym temacie
Pestka__
  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5924

#61 Pestka__

Napisano 23 marzec 2009 - 12:01

I komu człowieku robisz wodę z mózgu?
  • 0
Dominika_ko
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 105

#62 Dominika_ko

Napisano 23 marzec 2009 - 12:17

Karol niestety masz rację, lekarze nie są w stanie określić czy poronienie jest samoistne czy wywoływane. I to jest przewagą takich leków. Poza tym taka dziewczyna rzadko trafia do lekarza, wczesnych ciąż się nie oczyszcza zazwyczaj więc i nie ma powodu pokazywać się do lekarza.
  • 0
olivkaheha
  • Piaskownica
  • Pip
  • 2

#63 olivkaheha

Napisano 23 marzec 2009 - 13:12

nie przypominam sobie, żeby koleżanka pytała o czyjeś zdanie w kwestii aborcji "TAK czy NIE". problemem poruszonym miały być skutki uboczne zastosowania leku czyż nie tak? osobiście go nie stosowałam, jednak jedna z moich znajomych nie miała przyjemnych doznań z nim związanych. musiała go stosować dwukrotnie, gdyż pierwsza dawka była zbyt słaba, a ciąża zbyt wczesna... za drugim razem "poszło gładko", jeśli mogę to tak mało przyjemnie określić. nie było to miłe uczucie...obstrukcja, wymioty, skurcze no i w rezultacie poronienie. wizyta w szpitalu nie byłą konieczna. Cytotec za odpowiednią cenę przekaże Ci każdy ginekolog, który para się "pomocą" kobietom w potrzebie. nie jestem w stanie zagwarantować, że poskutkuje na Ciebie....
A KWESTIĘ MORALNĄ POCZYNAŃ KOLEŻANKI POZOSTAWMY JEJ SUMIENIU, BOWIEM ZAPEWNE JUŻ TERAZ JEST JEJ TRUDNO, A "DOBRE" RADY CZYTELNICZEK?? NO CÓŻ, KAŻDY MA PRAWO MYŚLEĆ I MÓWIĆ CO MU SIĘ ŻYWNIE PODOBA, ALE NIE KONIECZNIE UMORALNIAĆ RESZTĘ, ZWŁASZCZA ŻE NIE TO BYŁO PRZEDMIOTE4M ZAPYTANIA.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH
  • 0
Pestka__
  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5924

#64 Pestka__

Napisano 23 marzec 2009 - 14:10

olivkaheha...umoralniać? A może niejedna się zastanowi, zanim zrobi tę wielką krzywdę i sobie, i dzidziusiowi.

A oto ulotka Arthrotecu - dla niedowiarków.

Arthrotec Forte?
(Diclofenacum natricum, Misoprostolum )

POSTAĆ FARMACEUTYCZNA
Tabletki 75 mg + 0,2 mg

SKŁAD LEKU
Tabletki 75 mg + 0,2 mg
Substancje czynne:
Sól sodowa diklofenaku - 75 mg
Mizoprostol - 0,2 mg
Substancje pomocnicze:
koloidalny dwutlenek krzemu, krospowidon, uwodorniony olej rycynowy, hydroksypropylometyloceluloza, laktoza, stearynian magnezu, kopolimer kwasu metakrylowego, celuloza mikrokrystaliczna, poliwidon, wodorotlenek sodu, skrobia kukurydziana, talk, cytrynian trietylu.

OPIS DZIAŁANIA
Arthrotec Forte zawiera niesteroidowy lek przeciwzapalny o właściwościach przeciwbólowych oraz pochodną prostaglandyny E1 o działaniu ochronnym na śluzówkę żołądka i dwunastnicy. Diklofenak ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbólowe. Mechanizm działania, jak się uważa, jest związany z zahamowaniem aktywności enzymu - syntetazy prostaglandynowej. Mizoprostol jest syntetyczną pochodną prostaglandyny E1 , wzmacniającą mechanizmy działające ochronnie na błonę śluzową żołądka i dwunastnicy. Hamuje on zarówno stymulowane, jak i podstawowe wydzielanie soku żołądkowego, utrzymuje przepływ krwi przez śluzówkę żołądka oraz zwiększa wydzielanie dwuwęglanów przez dwunastnicę i śluzu przez żołądek. Farmakokinetyczne profile składników preparatu Arthrotec Forte: - diklofenaku i mizoprostolu są podobne do ich profilów, gdy oba leki są podawane oddzielnie. Podczas wielokrotnego podawania obu leków nie zaobserwowano pomiędzy nimi interakcji farmakokinetycznej. Preparat Arthrotec Forte stosowany 2 razy na dobę umożliwia podanie tej samej dawki diklofenaku i o 0,2 mg mniejszej dawki mizoprostolu niż zastosowanie preparatu Arthrotec trzy razy na dobę, co może być korzystne dla niektórych pacjentów.

WSKAZANIA
Zaleca się stosowanie preparatu Arthrotec Forte u pacjentów, którzy wymagają równoczesnego leczenia niesteroidowym lekiem przeciwzapalnym (NLPZ) i mizoprostolem. Diklofenak wchodzący w skład preparatu Arthrotec Forte jest stosowany w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów oraz reumatoidalnego zapalenia stawów. Drugi czynny składnik preparatu Arthrotec Forte - mizoprostol - jest stosowany profilaktycznie, aby zapobiec owrzodzeniom żołądka i dwunastnicy powodowanym przez NLPZ.

PRZECIWWSKAZANIA
Arthrotec Forte jest przeciwwskazany u pacjentów z czynnym krwawieniem z przewodu pokarmowego. Nie należy stosować leku u kobiet w ciąży. Powoduje on skurcze macicy i dlatego ma potencjalne działanie poronne. Pojedyncze doniesienia opisują występowanie wad wrodzonych oraz obumieranie płodów w następstwie stosowania mizoprostolu jako środka poronnego. Donoszono również o przypadkach perforacji macicy w następstwie niewłaściwego zastosowania mizoprostolu w celu przyspieszenia akcji porodowej. Arthrotec Forte może spowodować przedwczesne zamknięcie przewodu tętniczego u płodu. Lek jest przeciwwskazany również u pacjentów ze znaną nadwrażliwością na sól sodową diklofenaku, inne niesteroidowe leki przeciwzapalne łącznie z kwasem acetylosalicylowym, mizoprostol, inne prostaglandyny oraz pozostałe składniki leku.

OSTRZEŻENIA, ZALECANE ŚRODKI OSTROŻNOŚCI
Należy unikać stosowania preparatu u pacjentów z owrzodzeniem żołądka lub dwunastnicy. W przypadku jednak, gdy niezbędne jest leczenie NLPZ, można rozważyć możliwość zastosowania preparatu Arthrotec Forte. Jakkolwiek owrzodzenia żołądka i dwunastnicy obserwuje się rzadziej w czasie leczenia preparatem Arthrotec Forte niż samym diklofenakiem, to jednak pacjenci powinni pozostawać pod kontrolą lekarza. Arthrotec Forte, podobnie jak inne NLPZ, może zmniejszać agregację płytek krwi i przedłużać czas krwawienia; należy brać to pod uwagę przy ocenie wyników badań czasu krwawienia. Kobiety w wieku rozrodczym należy poinformować o konieczności zabezpieczania się przed zajściem w ciążę w trakcie przyjmowania preparatu Arthrotec Forte. W przypadku zajścia w ciążę lek należy natychmiast odstawić! W badaniach klinicznych pacjentów przyjmujących Arthrotec Forte lub diklofenak z placebo obserwowano u niewielkiej liczby pacjentów (poniżej 1,6%) istotne klinicznie zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych AlAT i AspAT oraz zwiększenie stężenia bilirubiny. Podczas leczenia preparatem Arthrotec Forte należy okresowo kontrolować czynność wątroby. W trakcie stosowania NLPZ,w tym leku Arthrotec Forte, opisywano reakcje alergiczne występujące bez wcześniejszego leczenia NLPZ. U pacjentów z zaburzeniem czynności nerek, serca, wątroby należy zachować ostrożność podczas stosowania NLPZ, gdyż mogą one spowodować nasilenie niewydolności nerek. U tych pacjentów należy stosować możliwie najmniejsze skuteczne dawki oraz przeprowadzać regularne kontrole czynności nerek. U pacjentów przyjmujących NLPZ, w tym Arthrotec Forte, obserwowano zatrzymywanie płynów i obrzęki. Dlatego lek należy stosować ostrożnie u pacjentów z niewydolnością zastoinową serca lub chorobami predysponującymi do obrzęków. U wszystkich pacjentów długotrwale leczonych NLPZ należy w ramach przedsięwziętych środków ostrożności sprawdzać stan zdrowia (np. czynność nerek, wątroby, badania morfologiczne krwi). Skuteczność i bezpieczeństwo stosowania preparatu Arthrotec Forte u dzieci nie były badane.

Ciąża i laktacja:

Arthrotec Forte jest przeciwwskazany w czasie ciąży. Nie należy go stosować u kobiet karmiących piersią.

Wpływ leku na zdolność kierowania pojazdami mechanicznymi, obsługę maszyn i sprawność psychofizyczną:

Brak danych o wpływie na zdolność kierowania pojazdami mechanicznymi, obsługę maszyn i sprawność psychofizyczną.
Pacjenci, u których występują takie objawy niepożądane jak zawroty głowy, nie powinni kierować pojazdami ani obsługiwać urządzeń mechanicznych.

INTERAKCJE
Równoczesne podawanie preparatu Arthrotec Forte i kwasu acetylosalicylowego nie jest zalecane. U pacjentów otrzymujących digoksynę i diklofenak opisywano zwiększenie stężenia digoksyny. Pacjentów otrzymujących digoksynę i Arthrotec Forte należy kontrolować pod kątem ewentualnych działań toksycznych digoksyny. NLPZ mogą osłabiać działanie natriuretyczne leków moczopędnych. Podczas równoczesnego leczenia środkami moczopędnymi oszczędzającymi potas, + należy regularnie kontrolować stężenie potasu ze względu na możliwość zwiększenia jego stężenia w surowicy. W badaniach farmakodynamicznych nie stwierdzono, aby diklofenak nasilał działanie doustnych leków przeciwcukrzycowych i leków zmniejszających krzepliwość krwi; ponieważ jednak donoszono o takich interakcjach z innymi NLPZ, zaleca się podczas ich równoczesnego stosowania zachowanie ostrożności i prowadzenie regularnej kontroli wskaźników krzepnięcia krwi. Arthrotec Forte należy podawać ostrożnie pacjentom otrzymującym insulinę lub doustne środki hipoglikemizujące. Należy również zachować ostrożność w przypadku równoczesnego stosowania metotreksatu i NLPZ, ponieważ te ostatnie zwiększają toksyczność metotreksatu w następstwie zwiększenia jego stężenia w osoczu. Diklofenak zmniejsza klirens nerkowy litu przez co zwiększa stężenie litu w osoczu, dlatego Arthrotec Forte należy stosować z ostrożnością u pacjentów otrzymujących lit. Środki zobojętniające sok żołądkowy mogą opóźniać wchłanianie diklofenaku. Wykazano, że środki zobojętniające zawierające magnez nasilają biegunkę będącą jednym z działań niepożądanych towarzyszących terapii preparatem Arthrotec Forte.


DAWKOWANIE I SPOSÓB STOSOWANIA
Dorośli:
Przyjmować 1 tabletkę 2 razy na dobę. Przyjmować podczas posiłku, nie rozgryzać, nie rozpuszczać i nie żuć. Nie ustalono bezpieczeństwa stosowania i skuteczności leku Arthrotec Forte u dzieci w wieku poniżej 18 lat.
Osoby w podeszłym wieku, z zaburzeniem czynności nerek, z zaburzeniem czynności wątroby:
Nie ma potrzeby zmiany dawkowania preparatu u osób w podeszłym wieku lub u pacjentów z zaburzeniem czynności wątroby, ani u pacjentów z niewielkim i umiarkowanym zaburzeniem czynności nerek. U takich pacjentów nie stwierdzono znaczących klinicznie zmian w farmakokinetyce składników preparatu. Chorych ze znacznym zaburzeniem czynności nerek i wątroby należy jednak poddawać regularnym badaniom kontrolnym (patrz także "Działania niepożądane").

PRZEDAWKOWANIE
Nie ustalono dawki toksycznej preparatu Arthrotec Forte. Opisywano jednakże objawy przedawkowania poszczególnych składników preparatu. Objawy kliniczne mogące wskazywać na przedawkowanie diklofenaku to:
dolegliwości żołądkowo-jelitowe, splątanie, senność lub spadek ciśnienia krwi. Objawy kliniczne wskazujące na przedawkowanie mizoprostolu to: nadmierne uspokojenie, drżenie, drgawki, duszność, ból brzucha, biegunka, gorączka, kołatanie serca, obniżenie ciśnienia krwi lub zwolnienie rytmu serca.
Postępowanie w przypadku przedawkowania:
W przypadku ostrego przedawkowania Arthrotec Forte zaleca się płukanie żołądka, wymuszoną diurezę (metabolity diklofenaku i mizoprostolu wydalane są w moczu), stosowanie doustne węgla aktywowanego może zmniejszyć wchłanianie leku Arthrotec Forte.

DZIAŁANIA NIEPOŻĄDANE
Przewód pokarmowy:
bóle brzucha, biegunka, nudności, niestrawność, wzdęcia, wymioty, zapalenie błony śluzowej żołądka, zapalenie dwunastnicy, zapalenie przełyku, zaparcia, odbijanie. Biegunka ma zwykle niewielkie lub umiarkowane nasilenie; jej występowanie można ograniczyć przyjmując Arthrotec Forte jednocześnie z pożywieniem i unikając stosowania środków neutralizujących o dużej zawartości magnezu.
Wątroba:
obserwowano zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych i zwiększenie stężenia bilirubiny - mające związek ze stosowaniem preparatu Arthrotec Forte - jakkolwiek bez objawów uszkodzenia wątroby. Nerki:
NLPZ mogą spowodować wystąpienie patologicznych zmian w nerkach - martwicy brodawek nerkowych, śródmiąższowego zapalenia nerek, zespołu nerczycowego oraz niewydolności nerek.
Układ moczowo-płciowy:
donoszono o krwotokach miesiączkowych, bolesnym miesiączkowaniu, zaburzeniach miesiączkowania, kurczach macicy, zapaleniu pochwy, krwawieniach międzymiesiączkowych oraz o krwawieniach z pochwy u kobiet w wieku pomenopauzalnym.
W badaniach laboratoryjnych stwierdzano zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych (AlAT, AspAT), fosfatazy zasadowej, zwiększenie stężenia bilirubiny oraz małopłytkowość.
Inne działania niepożądane:
bóle głowy, zawroty głowy, obrzęki, reakcje skórne (w tym wysypka, świąd, wykwity pęcherzowe), bezsenność, duszność, plamica, zapalenie trzustki, ból sutków, zapalenie jamy ustnej, pokrzywka, zmiany nastroju. W rzadkich przypadkach podczas stosowania NLPZ występowały reakcje alergiczne (w tym odczyny anafilaktyczne i obrzęk naczynioruchowy). Bardzo rzadko po zastosowaniu diklofenaku i mizoprostolu występowały: pogorszenie widzenia, bezsenność, koszmary nocne, odczyny śluzówkowo-skórne.

Przed zastosowaniem leku należy sprawdzić datę ważności podaną na opakowaniu, nie stosować leku po terminie ważności.

PRZECHOWYWANIE
Przechowywać w temperaturze nie przekraczającej 25 C. Lek przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci.

OPAKOWANIA
Lek dostępny jest w opakowaniach zawierających 10 i 20 tabletek.

Miejsce wytwarzania: Wytwórca: Searle , Division of Monsanto p.l.c. Searle , a member of the Pfizer Group, Whalton Road High Wycombe Morpeth, Northumberland NE61 3YA Wielka Brytania, HP 12 4HL Wielka Brytania tel. + + 44 1670 562 400 fax + + 44 1670 562 543 Data weryfikacji tekstu: 28.01.2000 L.K. SPC 15/09/99

JEŻELI CHODZI O PODKREŚLONE PRZEZE MNIE "DZIAŁANIA NIEPOŻĄDANE" - TO WSZYSTKO WIĄŻE SIĘ Z PRZEDAWKOWANIEM ARTHROTECU. A ŻEBY ZABIĆ SWOJEGO DZIDZIUSIA MUSICIE PRZEDAWKOWAĆ I LICZYĆ SIĘ Z KONSEKWENCJAMI. KARA ZA MORDERSTWO. ALBO I PRZEDSMAK TEJ KARY. KARĄ BĘDZIE NIEMOŻNOŚĆ ZAJŚCIA W CIĄŻĘ, KIEDY BĘDZIECIE TEGO RZECZYWIŚCIE CHCIAŁY. KIEDY SIĘ ZESTARZEJECIE I ZOBACZYCIE SWOJE NIEPEŁNOSPRAWNE PRZEZ TEN LEK DZIECKO, ALBO NIGDY NIE BĘDZIECIE GO MIAŁY. NIE USŁYSZYCIE NIGDY "MAMUSIU". NIE ZOBACZYCIE WNUKÓW I BĘDZIECIE SAME, ZGORZKNIAŁE I ZEPSUTE BARDZIEJ, ANIŻELI TERAZ JESTEŚCIE. I MASZ RACJĘ, olivkaheha, NIE BĘDĘ UMORALNIAĆ - CZAS WAS UMORALNI.

Użytkownik Rosalie edytował ten post 23 marzec 2009 - 14:31

  • 0
Karol Zarżnięty
  • Użytkownik
  • Pip
  • 62

#65 Karol Zarżnięty

Napisano 23 marzec 2009 - 22:35

Rosalie, przykro mi to mówić, ale wykazujesz się totalną ignorancją - nie umiesz czytać ze zrozumieniem ulotki leku! (Albo robisz to celowo). Działania niepożądane stwierdzane są (zazwyczaj rzadko - np. raz na 1000 przypadków zażycia leku) po zażyciu prawidłowej ilości leku u niektórych osób. Firmy farmaceutyczne mają obowiązek informować o nich pacjentów. Lista działań niepożądanych Arthrotecu jest mało imponująca - na ulotce pewnego silnego leku na trądzik są takie działania niepożądane (cytuję z pamięci) "stwierdzono zapalenia trzustki ze skutkiem śmiertelnym ('sic')", "stwierdzono czasową utratę wzroku. w rzadkich przypadkach utrata wzroku nie ustępowała po odstawieniu leku" itp. Niemniej jednak są to przypadki naprawdę rzadkie i ich występowanie nie może powodować wycofania leku ze sprzedaży.

Skutki przedawkowania leku podane były w twojej ulotce dokładnie POWYŻEJ działań niepożądanych. Wkleję je tutaj dla jasności: "nadmierne uspokojenie, drżenie, drgawki, duszność, ból brzucha, biegunka, gorączka, kołatanie serca, obniżenie ciśnienia krwi lub zwolnienie rytmu serca.". Owszem, z tymi objawami musi liczyć się kobieta, jeśli chce wywołać u siebie aborcję używając do tego tylko mizoprostolu.

Pozostałe wytłuszczone przez ciebie fragmenty ulotki dokładnie potwierdzają teratogenne i poronne właściwości mizoprostolu, o których pisałem. Dlatego ten lek jest używany razem z mifepristonem bezpieczna metoda wywołania poronienia tam, gdzie jest ona legalna (większość krajów Europy, USA itp.)

KARA ZA MORDERSTWO.

A jak kobieta umrze przy porodzie to wtedy jest kara za urodzenie? Przypominam, że dokonanie aborcji niesie ze sobą statystycznie DWADZIEŚCIA PIĘĆ razy mniej powikłań niż poród, który niejednokrotnie kończy się śmiercią matki.

KARĄ BĘDZIE NIEMOŻNOŚĆ ZAJŚCIA W CIĄŻĘ, KIEDY BĘDZIECIE TEGO RZECZYWIŚCIE CHCIAŁY.

Płodność i bezpłodność związana jest w większości przypadków z czynnością jajników. Współcześnie ani aborcja chirurgiczna, ani farmakologiczna nie mają z nimi nic wspólnego. W Ameryce większość kobiet, która kończy 40 rok życia ma za sobą jedną lub więcej aborcji. Wszystkie te kobiety pozostają płodne aż do menopauzy, podobnie jak kobiety, które nigdy nie miały aborcji. Żaden artykuł w recenzowanym periodyku naukowym nie wykazał powiązania między przebytą aborcją (dokonaną w medycznie poprawny sposób) a bezpłodnością.
  • 0
Pestka__
  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5924

#66 Pestka__

Napisano 24 marzec 2009 - 07:59

K.U.R.W.A człowieku! Moja najlepsza przyjaciółka zmarła po tym świństwie! Co Ty mi tutaj będziesz herezje wciskał! Myślisz,ze ja to pisze,żeby ratować sumienie idiotek, które potrafią się pieprzyć, a dziecko zabijają z zimną krwią?! Przestań do cholery! Natalia była w 8 tyg ciąży, lekarz zalecił jej wziąć 12 tabletek Arthrotecu. I co?! I zabił ją! To ja patrzyłam, jak się wykańcza, jak płacze z bólu i jak żałuje! tylko,ze czasu nie dało się cofnąć. Umarła po 3 dniach katorgi, rozumiesz?! Krwią nawet zaczęła wymiotować, mimo,że zawsze była zdrowa i miała silny organizm. I co, warto było?! Dzisiaj byłaby mamą ślicznego dzidziusia i na pewno by go kochała. Chciała zabić jego - zabiła siebie. Pytam się, warto było?! Ja do tej pory nie mogę się z tym pogodzić, wiesz?! Dlatego to wszystko piszę! Jak ja Was za to nienawidzę, za namawianie do tego gówna! :( żegnam
  • 0
Dominika_ko
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 105

#67 Dominika_ko

Napisano 24 marzec 2009 - 08:47

Rosalie a czy twoja koleżanka przypadkiem nie chciała zabić dziecka? Chciała. czy ona przypadkiem właśnie nie była jedną z tych idiotek które potrafią się pieprzyć a dziecko zabijają z zimną krwią? Bo jednak wychodzi na to że była taka. Gdyby nie chciała to by tych tabletek nie brała. Ani lekarz ani nikt inny ją do tego nie zmusił. To była jej decyzja. Rozumiem że jest ci przykro z powodu starty koleżanki ale twoje chamskie zachowanie, wyzwiska i obrażanie innych jest nie na miejscu. A dla koleżanki takie zachowanie życia nie wróci więc pomyśl dwa razy zanim zaczniesz bluzgać na prawo i lewo bo wcale nie jesteś lepsza jak widać.

Od siebie jeszcze dodam że znam 4 kobiety które zastosowały te tabletki. I czują się wyśmienicie. I wszystkie żyją. I są matkami i żonami, to ustatkowane kobiety w stałych związkach posiadające od 2 do 3 dzieci. Każda z nich bez problemu zapewniła by byt dla dziecka które by się urodziło ale po prostu go nie chciały i taką decyzję podjęły. To była świadoma decyzja.

Moja matka jest ginekologiem i często przynosi swoja pracę do domu. Co raz zgłasza sie do niej jakaś kobieta z krwawieniem które po zdiagnozowaniu okazuję się poronieniem. I co każde poronienie ma zgłaszac na policję bo może ktoś je specjalnie wywołał? Każdy kto ma choć najmniejsze obeznanie w tej kwestii, bądź ma jakąś praktykę zawodową na ginekologii, połoznictwie czy patologii wie jakie są przypadki i jak wielka potrafi być pomysłowość ludzi. Kobieta chcąca poronić zrobi wszystko i będzie miała gdzieś nawet swoje życie.

Od lekarza, bardzo zasłużonego pana, doświadczonego w swoim fachu który ma za sobą prawie 30 letnią praktykę zawodową kiedyś usłyszałam, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Bo trzeba mieć swoje swięte zasady których będzie się broniło. A chwalenie się tym czego sie nie dokonało jest przeznaczone dla głupców. Chwalić sie należy tym czego się w życiu dokonało, czego się obroniło. Ale we własnym życiu, nie w cudzym. Bo kazdy człowiek powinien zadbac o to aby to on sam na łóżu śmierci był w porządku wobec siebie. A cudze życie zostawić ich włascicielom. Bo nadgorliwość i zawzięte przekonywanie do swoich racji odnosi odwrotny skutek.

Użytkownik Dominika_ko edytował ten post 24 marzec 2009 - 09:16

  • 0
Pestka__
  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5924

#68 Pestka__

Napisano 24 marzec 2009 - 10:00

Bardzo mądrze piszesz, ale prosiłabym, żebyś mnie nie oceniała i nie ubliżała bezpodstawnie. Dominika, a może jednak któraś się zastanowi? Tak , Natalia chciała zabić swoje dziecko - to prawda. Nic jednak nie było mi o tym wiadomo -dowiedziałam się dopiero, kiedy już była praktycznie w agonii.. Wiesz, to było kilka ładnych lat temu, ale kiedy widzę te posty o "cudownych" lekach na poronienie - wszystko wraca. Piszesz o patologii ciąży... Kiedy byłam w 7 miesiącu ciąży - trafiłam tam, bo pękł mi pęcherz owodniowy. Ja ratowałam swoje dziecko, leżałam w szpitalu do porodu, dbałam o siebie i stosowałam do zaleceń lekarzy. I mam zdrowego synka :) Ale wiesz..tam były kobiety, nawet dziewczyny, z wczesnym stadum ciąży. Jedna wlewała sobie do pochwy ocet różnymi sposobami, inna włożyła sobie do samej macicy zardzewiały drut...masz rację - pomysły są różne...straszne.. To, co ja piszę, nie jest tutaj po to,zeby ingerować w cudze życie - nie. Bo nie ja będę za to odpowiadać. Chciałam tylko powiedzieć - co ja wiem na temat działania tych leków. Bo ludzie tutaj tylko to pochwalają - zapewne dla własnych zysków. Pozdrawiam Cię serdecznie :papa:

Użytkownik Rosalie edytował ten post 24 marzec 2009 - 10:02

  • 0
Dominika_ko
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 105

#69 Dominika_ko

Napisano 24 marzec 2009 - 10:35

Ty możesz innym ubliżać a innym już nie wolno? Istnieje pewna zasada życia w społeczeństwie - nie rób drugiemu co tobie nie miłe. Nie wątpie i nigdy nie wątpiłam w to że kobieta chcąca urodzić dziecko poświęci wiele dla niego. Z kolei kobieta która dziecka nie chce zrobi również wszystko aby tylko go nie urodzić. Nieprzyjemna prawda ale tak już jest. Ja na to wszystko patrzę trochę inaczej, może ze względu na zawód matki, przez to, że przez większość mojego życia głównym tematem rozmów były ciążę i wszelakie nowinki z tym związane. Po szkole szłam do gabinetu matki i w poczekalni widziałam kobiety które łączyła jedynie ciążą. I tylko ciążą. Każda z nich wyrażała zupełnie co innego począwszy na radości i szczęściu a kończąc na żalu i gniewie. Ludzie są różni, nie dla każdego ciąża to stan błogosławiony.

Co do leków to każde tabletki, każdy przedmiot, dosłownie wszystko co nas otacza może być środkiem wywołującym poronienie. Ale czy to znaczy, że każdą kobietę należy zamknąć w pustych czterech ścianach bez klamek i drzwi bo może zechce poronić za pomocą ołówka albo patelni? Może ubezwłasnowolnić? Śmieszność polega na tym że gdybym ja zamknęła taką kobietę w takim pokoju aby nie zabiła dziecka to zaraz później mnie by ktoś zamknął i to na kilka lat za ograniczenie swobody drugiemu człowiekowi i by się okazało, że obojętnie co chce począć taka kobieta ma do tego prawo.

Taki już jest ten świat. Innej opcji nie ma, nie można sobie wybrać innego, lepszego, z idealnymi ludźmi, postawami i zachowaniami. A skoro tego nie ma to czasami po prostu trzeba zaakceptować cudzy wybór, decyzję. Ja tego nie muszę robić, nie muszę pochwalać, nie muszę nawet rozumieć. Nie jest mi to potrzebne do szczęścia ani do życia. Jeśli ktoś uważa, że ten wybór jest słuszny i nie widzi innej drogi to ok, proszę bardzo. To nie zachwieje mojego małego świata, nie zniszczy go ani nawet nie naruszy.

Nie jestem bogiem i nie ode mnie zalezy osąd. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji aby wybierać więc i nie wiem jak to jest i nie wiem jakbym wybrała. I niestety nie wiem co mnie w życiu jeszcze spotka. Często tu się powtarza kwestia jasnowidztwa i ja też jasnowidzem nie jestem. Nie umiem powiedzieć co się wydarzy w przyszłości, jakie zmiany sie we mnie dokonają, wobec czego zostane postawiona. Może za kilka lat będę jedną z tych które dokonały aborcji? Wszystko możliwe, życie lubi zaskakiwać. Dopiero będąc starą babcią, zakładając swoją protezę zębów będą mogła pochwalić się czego dokonałam, na dziś nie mogę.
  • 0
Karol Zarżnięty
  • Użytkownik
  • Pip
  • 62

#70 Karol Zarżnięty

Napisano 24 marzec 2009 - 14:57

Rosalie, jest mi bardzo przykro z powodu śmierci twojej przyjaciółki i muszę przyznać, że twój post mnie mocno poruszył. Oczywiście mógłbym powiedzieć z dozą sceptycyzmu, że ci nie wierzę - czy rodzina twojej przyjaciółki złożyła doniesienie do prokuratury w związku z usiłowaniem aborcji i nieumyślnym spowodowaniem śmierci? Ginekolog, który sprzedał jej (chociaż podejrzewam, że sama kupiła) najprawdopodobniej popełnił przestępstwo. Czy ustalono bezpośrednią przyczynę śmierci i czy na pewno było nią zażycie misoprostolu? Jeśli na to pytanie nie ustalono wtedy odpowiedzi, twoja przyjaciółka zabrała tę tajemnicę do grobu.

Musisz jednak wiedzieć, że mizoprostol w mniejszych dawkach, zawsze w ok. 72 h po zażyciu mifepristonu, jest używany w warunkach klinicznych do wykonywania dziesiątków milionów bezpiecznych aborcji rocznie. Jednak w żadnym kraju, gdzie aborcja jest legalna, nie używa się wyłącznie misoprostolu.

Taka sytuacja mogła się zdarzyć tylko i wyłącznie w kraju, gdzie przeprowadzanie aborcji we wczesnych tygodniach ciąży jest nielegalne. Gdyby w Polsce można było legalnie usuwać ciążę, twoja przyjaciółka nigdy nie musiałaby posuwać się do nie do końca zbadanych i medycznie niebezpiecznych metod. Gdyby w Polsce aborcja była legalna, kobiety nie byłyby zmuszone do wlewania sobie octu do pochwy ani do używania zardzewiałego drutu. Twoje posty są najbardziej poruszającym głosem za legalizacją aborcji, jaki kiedykolwiek słyszałem. Jeśli nawet byłem niepewny co do legalizacji aborcji w Polsce, po przeczytaniu twoich postów wiem, że jest ona konieczna.

Gdyby aborcja w Polsce była legalna, twoja przyjaciółka żyłaby dalej. Przekonałaś mnie. Dziękuję.
  • 0
olivkaheha
  • Piaskownica
  • Pip
  • 2

#71 olivkaheha

Napisano 24 marzec 2009 - 16:48

Rosalie......śmierć Twojej przyjaciółki to straszna sprawa, jest mi niezmiernie przykro z tego powodu, naprawde...ale nie możesz szufladkować każdego przypadku do tego samego kosza....ludzie mają różne sytuacje życiowe i ani ja, ani Ty nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, co nastąpi. Oczywiście historia Twojej znajomej może byc przestrogą, dającą do myślenia, aczkolwiek wydaje mi się, iż każda dziewczyna, która decyduje się na taki krok musi liczyć się z konsekwencjami. Być może nie jedna zastanowi się i nie sięgnie po te tabletki, któż to wie...ale nie masz prawa osądzać tych które jednak z nich skorzystają. Skąd wiesz, być może kiedyś Ty beziesz w takiej sytuacji. Oczywiście nie zycze Ci tego, nikomu tego nie życzę, ale nie możesz wykluczyć takowej opcji. Wiec zanim po raz kolejny zaczniesz ubliżać, prowokować i oceniać...pomyśl i zostaw "je" w spokoju. Przedstawiłaś swoją opinię na ten temat i na tym chyba powinnaś zakończyć, ponieważ część z Twoich wypowiedzi, oprócz pogardliwych epitetów nie wnosi zbyt wiele dla sprawy. Jeszcze raz składam kondolencje z powodu śmierci bliskiej Ci osoby, i proszę żebyś nie starała się ulżyć swojemu bólowi po jej stracie przez takowe zachowanie. Każdy ma wolna wolę, każdy ma prawo myśleć, robić i czuć co mu sie podoba, bo każdy prędzej czy później zostanie z tego rozliczony. ...a Ty dostarczasz sobie niepotrzebnych stresów i obrażasz osoby, których de facto nie znasz i nie masz bladego pojecia o tym, co skłania lub skłoni je do takowego kroku. pozdrawiam wszystkich zainteresowanych
  • 0
Justyśkaa
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2477

#72 Justyśkaa

Napisano 24 marzec 2009 - 17:20

Moja najlepsza przyjaciółka zmarła po tym świństwie! Natalia była w 8 tyg ciąży, lekarz zalecił jej wziąć 12 tabletek Arthrotecu. I co?! I zabił ją! Umarła po 3 dniach katorgi, rozumiesz?!

i co lekarz medycyny sondowej stwierdzil?na co dokladnie umarla?
  • 0
Pestka__
  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5924

#73 Pestka__

Napisano 24 marzec 2009 - 17:36

Karol, Ty sobie naprawdę ze mnie jaja robisz...Widzę,że z Wami tutaj nie ma rozmowy - jast tylko Wasz trolling.
Justyśka, ona wzięła dwa razy tyle arthrotecu, niż lekarz jej kazał. Działania uboczne i krwotok wewnętrzny - tyle mi wiadomo. Nikt tego tematu nie porusza, bo działa on na jej rodzinę, niczym płachta na byka. Czy jestem za legalizacją aborcji? Nie i nigdy nie będę. Zbyt wiele zdrowia i siły mnie kosztowało utrzymanie własnej upragnionej ciąży. Może dlatego mam takie podejście do zabijania dzieci...Bo sama mogę mieć tylko to jedno kochane dzieciatko - a inne mają, a zabijają.. I moja najlepsza przyjaciółka zrobiła dokładnie to samo. W dodatku sama odeszła... Ja bym była za uświadamianiem młodzieży i rozpowszechnianiem antykoncepcji, aniżeli za legalizacją aborcji.. Żegnam - nie mam zamiaru już tutaj wracać i stawać samemu przeciwko Wam wszystkim. Z trollami nie ma konwersacji.
  • 0
Carmen
  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 2901

#74 Carmen

Napisano 24 marzec 2009 - 19:03

Bladego pojęcia nie masz co znaczy trollowanie. Wg ciebie to przedstawianie poglądów innych niż twoje. Tak się składa że twoi "przeciwnicy" potrafią wyłożyć na spokojnie swoje racje, ty zaś targana emocjami bluzgasz. Odpocznij sobie kobieto od forum. I bacz na słowa.
  • 0
Karol Zarżnięty
  • Użytkownik
  • Pip
  • 62

#75 Karol Zarżnięty

Napisano 24 marzec 2009 - 19:57

Ja bym była za uświadamianiem młodzieży i rozpowszechnianiem antykoncepcji,

Otóż to - ale żadna metoda antykoncepcji (oprócz abstynencji) nie jest stuprocentowa. Dlatego większość kobiet, które używają antykoncepcji, w ciągu swojego życia zajdzie w nieplanowaną ciążę. I część z nich będzie chciała tę ciążę usunąć.
  • 0
W.Redna
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1276

#76 W.Redna

Napisano 25 marzec 2009 - 15:08

Otóż to - ale żadna metoda antykoncepcji (oprócz abstynencji) nie jest stuprocentowa. Dlatego większość kobiet, które używają antykoncepcji, w ciągu swojego życia zajdzie w nieplanowaną ciążę. I część z nich będzie chciała tę ciążę usunąć.

jak ciąża to dla kogoś taka tragedia to niech się nie piep.rzy!! ja póki co nie planuję dziecka, ale wiem, że gdybym wpadła, to na pewno nie zabiłabym mojego dzieciątka. urodziłabym i jestem pewna, że miałoby szczęśliwe dzieciństwo.
  • 0
Dominika_ko
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 105

#77 Dominika_ko

Napisano 02 kwiecień 2009 - 09:14

Rosalie piszesz, że jesteśmy trollami. A o ile się orientuję to definicja trollowania mówi, że to taka osoba która wyzywa, skłóca i innych porównuję do trolli. Więc Tobie bliżej zachowaniem do tego zjawiska niż do nas. Po drugie zachowujesz się tak dziecinnie bo spotkałaś się z przeciwem. Wybacz ale to nie przystoi osobie, właśnie takiej która jest rodzicem i powinna dawać przykład. Czy jeśli Twoje dziecko wygłosi jakieś zdanie przeciwne Twojemu też nazwiesz je trollem? Wierzę, że będziesz sumienna w swoich opiniach i swoje dziecko potraktujesz tak samo jak nas, w końcu dla Ciebie nie ma żadnego "ale".

I zastanawia mnie coś jeszcze. Pewnego dnia Twoje dziecko dorośnie i zacznie samo decydować za siebie. Zacznie mieć też swoje własne zdanie na różne sprawy, między innymi i tą. Nie wiem czy masz syna czy córkę ale twoje dziecko może nie być repliką mamusi i może twierdzić, że jest za aborcją. Co więcej, może dokonać aborcji, namówić kogoś do niej, pomóc w jej dokonaniu itd. I tu powstaję pytanie, co Ty wtedy zrobisz?

Jeśli jesteś w rzeczywistości taką przeciwniczką aborcji to bez wahania będziesz musiała powiedzieć mu to samo co tu, że go nienawidzisz za to co reprezentuję, że jest idiotą dla którego liczy sie jedynie przyjemność, że jest potworem, itd. Ty nie akceptujesz ludzi popierających aborcję więc będziesz musiała się odwrócić plecami od własnego dziecka, zerwać z nim kontakty, nie mieć nic z nim wspólnego. Ty się przecież brzydzisz takimi ludźmi. Wiec i swojego dziecka też będziesz musiała.

Czy może jednak wobec takiej sytuacji zmienisz zdanie? Będziesz postępować tak jak zapewniasz i będziesz miała takie samo zdanie zawsze? Czy może zrobisz wyjątek? Znienawidzisz ukochane dziecko czy może zaakceptujesz jego wybór i nie będziesz potępiać? Swoja przyjaciółkę też dobrze znałaś i chyba nigdy byś nie podejrzewała, że dokona aborcji. Swoje dziecko możesz też dobrze znać, dobrze wychować ale nie masz żadnej gwarancji, że przejmie Twój sposób myślenia, Twoje wartości. Takie jest zycie, nie zauważyłaś tego? Możesz mówić, że kogoś znasz lepiej niż samą siebie, możesz ręczyć własnym życiem za kogoś a pewnego dnia budzisz się ze złudzeń i okazuję się, że tego kogoś wcale nie znasz, nic o nim nie wiesz.

Nie życzę Ci tego abyś kiedykolwiek musiała wyzbyć się swoich przekonań czy wartości i dlatego mam nadzieję, że to pozostanie u Ciebie niezmienne i nikomu nie dasz żadnych taryf ulgowych, nawet swoim najbliższym. Wierzę, że za wszelką cenę, nawet gdybyś musiała zostać całkowicie sama będziesz bronić swoich racji. Ale może najwyższy czas zastanowić się czy faktycznie te przekonania sie nie zmienią. Czas, życie zmienia ludzi. Jeśli nie zmieni Ciebie, to zmieni innych. Nic się na to nie poradzi. I albo to się zaakceptuję albo zostanie się samemu ze swoimi wartościami które już będą bezużyteczne.
  • 0
W.Redna
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1276

#78 W.Redna

Napisano 02 kwiecień 2009 - 13:29

ja myślę, że Rosalie wychowa swoje dziecko na człowieka emocjonalnie zdrowego, a nie bezdusznego, więc tego problemu nie będzie miała. jeśli przekaże mu to, że życie jest wartością bezcenną, należy je szanować, tą wątpię, że jej dziecko będzie kiedykolwiek popierało aborcję. mi rodzice potrafili przekazać takie wartości, że mam szacunek dla życia i nigdy nie musieli narzucać mi swojego dania, sama doszłam do wniosku, ze aborcja nie jest czymś dobrym i mogę ją tolerować tylko w wyjątkowych sytuacjach.
  • 0
Dominika_ko
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 105

#79 Dominika_ko

Napisano 02 kwiecień 2009 - 14:43

A myślisz, ze to wszystko rozchodzi się o wychowanie? Tylko o to co nam rodzice wkładali do głowy? Oczywiście, jakbysmy nie znali nikogo innego oprócz rodziców i nie spotkali sie z innym zdaniem to owszem. Żaden rodzic nie wychowuję dziecka na bezdusznego człowieka. Czy w domach takich ludzi jak morderców, gwałcicieli czy pedofili za czasów gdy byli dziećmi uczono je jak gwałcić, zabijać i molestować? Rodzice mówili, że zło jest fajne i mają na takich złych ludzi wyrosnąć? Bo chyba nie. Dlaczego większość przestępców pochodzi z dobrych rodzin, z wartościami, z twardymi zasadami? Każdy rodzic wychowuję swoje dziecko tak aby było mądre i potrafiło odróżnić dobro od zła. Ale za to dziecko decydować już nie będzie i to nie rodzic będzie sterować dzieckiem kiedy podrośnie. Nie ma czegoś takiego jak gwarancja, że dobre wychowanie zapewni idealnie ułożone 'zwierzątko'.

A jeśli mamy sie opierać na tym co mamy w domu i tylko na podstawie tego osądzać to przypomniał mi się pewien tekst:

P1:
Gdybyś znał kobietę, która jest w ciąży, która ma już 8 dzieci, z których 3 są niesłyszące, 2 niewidome, a jedno psychicznie upośledzone, a sama kobieta chora na syfilis - czy doradziłbyś jej aborcję?

Przeczytaj następne pytanie zanim na dole znajdziesz odpowiedź.

P2:
Wybory przywódcy świata, Twój głos jest decydujący.

Oto kilka faktów o startujących kandydatach:

Kandydat A
Powiązany z nieuczciwymi politykami, konsultuje się z astrologami. Miał do tej pory dwie kochanki. Jest nałogowym palaczem i wypija od 8 do 10 martini dziennie.

Kandydat B
Został usunięty z urzędu dwa razy. Śpi aż do południa.
W collegu zażywał opium. Pije ćwiartkę whisky co wieczór.

Kandydat C
Jest odznaczonym weteranem wojennym. Jest wegetarianinem. Nie pali. Od czasu do czasu wypija piwo. Nigdy nie miał żadnych kłopotów małżeńskich.

Który z tych kandydatów byłby Twoim numerem 1 ?

Podejmij decyzję, bez podglądania, i sprawdź odpowiedzi na dole.






Kandydat A to Franklin D. Roosevelt
Kandydat B to Winston Churchill
Kandydat C to Adolf Hitler

a tak przy okazji:

Jeśli odpowiedziałeś "tak" na pytanie w P1 o aborcję właśnie uśmierciłeś Beethovena.

Użytkownik Dominika_ko edytował ten post 02 kwiecień 2009 - 14:51

  • 0
Pestka__
  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5924

#80 Pestka__

Napisano 02 kwiecień 2009 - 18:38

W.Redna, dziękuję ;)

Szanowna Domoniko. Nie wiem, na jakiej podstawie zarzucasz mi takie okropne rzeczy i nie mampojęcia dlaczego mnie oceniasz? Bo jako jedyna na tym forum doszczętnie wyraziłam swoją opinię nt. aborcji i emocje związane z myślą o aborcji? Myślisz,że ja to wszystko pisałam, bo to jest moje "widzimisie" ? Oj mylisz się. Nie pozjadałaś wszystkich rozumów. Więc zanim zaczniesz mi kolejny raz ubliżać i zarzucać to,co zarzucasz, może najpierw poczytaj moje posty w innych tematach - może wtedy zrozumiesz, jakimi wartościami się kieruję. Chcesz mnie zrównać z ziemią, Dominika. A za co? Za to,ze nienawidzę morderców niewinnych maluszków? To raczej Ty wychowasz swoje dziecko na bezduszne ( o ile będziesz je miała w ogóle). Ogarnij się dziewczyno, zanim kolejny raz rozpoczniesz nade mną swoje filozoficzne wywody, przewartościowywanie moralności i tępe zarzuty. Nic nie wiesz, a ja nie będę Ci niczego tłumaczyć. Proponuję więc rozejm.

Carmen - dziękuję. Dziękuję za urlop ;) Przetrzeźwiałam z emocji, już wiem,że forum jest nie po to,żeby wyrażać indywidualne zdanie - tutaj zdanie trzeba wyrażać konfrontując je ze zdaniem ogółu i zmniejszając o połowę wartości, które chce się wnieść. Obiecuję poprawę :D Pozdrawiam wszystkich :papa:
  • 0