Zapalenie pęcherza moczowego
#1
Napisano 22 luty 2007 - 17:58
Mój problem jest strasznie, ale to strasznie bolesny, zacznę od początku.
Tydzień temu zaczęło mnie strasznie szczypać i przeć na pęcherz podczas szczypania, ale dało się przeżyć, dramat zaczął się w nocy. Straszny ból oddawanie moczu co pięć minut, po kilka kropli, pojawiały sie znikome ślady krwi.
Następnego dnia z rana udałam się do lekarza ginekologa, który stwirdził zapalenie pęcherza moczowego, i przepisał CIPRINOL
-następny dzień przecierpiałam, z nadzieją że lada chwila antybiotyk zacznie działać,
-następnego dnia to samo,
-trzeciego dnia znowu ból i cierpienie, żadnej poprawy, a nawet gorzej, teraz to sikam chyba tylko krwią, i to aż razi w oczy od tej krwistej czerwieni, zdarzają się małe skrzepy, a ból już chyba nie wiem jak można żyć bez bólu,
-czwarty dzień nie wytrzymałam i poszłam znowu do lekarza, zrobił mi USG dopochwowe, i nie stwierdził nic niepokojącego, wszystko OK, żadnych płynów w macicy, w ten sposób wykluczył krwawienie z macicy (myślał może że okres albo coś tam, ale ostatnią miesiączkę miałam 8 luty, i biorę antykoncepy)
-piąty dzień mam wizytę u urologa bo gin stwierdził, że mi nie pomoże, że to chyba sprawy innego specjalisty.
I jeszcze jedno wszystko to co zaczęło się dziać z moim organizmem, tzn. to przypałętanie się tego zapalenia, zaczęło się po pieciu dniach odkąd zaczęłam brać antykoncepy (Mercilon), a słyszałam, zacytują tu "że jest to wina tabletek. Przy baraniu tabletek organizm zachowuje się jak w ciazy-spada odporność, inne stęzenie hormonów w tkankach, mniej odporna śluzówka..." i to dlatego łapię wszystkie bakterie i wirusy.
Ps. dodam że mój mąż też już na to cierpi, czy to jest zaraźliwe?? odkąd jestem chodzącym bólem, nawet się do mnie nie dotyka, a koczaliśmy się dwa dni wcześniej przed tym, jak jestem chora.
Pomocy, czy ktoś, może mi powiedzieć, czy to oby napewno jest zapalenie pęcherza, bo jak narazie antybiotyk nic mi nie pomógł, może nawet wzmógł, mój krwiomocz, który jest strasznie "krwisty".
Kasia R.
#2
Napisano 22 luty 2007 - 18:56
Do mnie wtedy lekarz zadzwonil do domu z przychodni ze natychmiast mam zawiezc mocz na posiew bo on musi mi dac antybiotyk i dał. Strasznie mocny, nie moglam wogóle na dwór wychodzic na slonce itd jak go bralam caly czas bylam oslabiona przez niego. Ale mniejsza z tym. Uważam ze jak najszybciej powinnas zrobic badanie moczu!!!!! bo Twój stan jest naprawde bardzo poważny!!!
#3
Napisano 22 luty 2007 - 19:07
#4
Napisano 22 luty 2007 - 19:11
i przeciez zanim sie taki antybiotyk zastosuje to daje sie mocz na posiew zeby wiedziec na jakie skladniki bakterie sa odporne a na jakie nie..
#5
Napisano 22 luty 2007 - 20:30
Zasadnicza uwaga dotycząca krwi w moczu. U mnei pojawia się ona w okoó 2-3 dniu nieleczonego zapalenia. Obednie zawsze mam zapas lekarwt w apteczce i nie dopuszcam do takiego stanu, ale z dawniejszych czasów pamietam, że im dłużej nie leczyłam zapalenia tym bardziej objawy sie nasilały i pojawiało sie więcej krwi. Straszne cierpienie. Życzę wytrwałości.
Lekką ulgę przynosi też wygrzewanie pęcherza. Ja mam w domu 2 koty. Jeden kładzie sie przy brzuchu a drugi w zgięciu nóg. Ogrzewają zatem pęcherz z każdej strony. Mogąbyc też inne zwierzęta lub w ostateczności termoforki z ciepłą wodą
Zapalenie pęcherza jest też czasem nazywane chorobą nocy poślubnej. W związku z mechanicznym podrażnieniem cewki. W której naturalnie są nagromadzone bakterie, a tak dochodzi do mikrouszkodzeń i zapalenie gotowe.
PS.
Daj znać co lekarz poradził.
Użytkownik Callypso edytował ten post 22 luty 2007 - 20:38
Kasia R.
#7
Napisano 23 luty 2007 - 09:38
#8
Napisano 23 luty 2007 - 09:47
#9
Napisano 24 luty 2007 - 13:59
Narazie, jakbym czuła się lepiej już nie odczuwam takiego ogromniastego bólu, i parcia na pęcherz, i już zdecydowanie mniej krwi w moczu, narazie, odpukać, widzę poprawę.
Jakby co to będę dalej relacjonowałą, moje chorubsko.
#10
Napisano 24 luty 2007 - 14:07
mialam tak samo USG robione tylko ze nic nie wykrylo
teraz juz bedzie tylko lepiej
#11
Napisano 27 luty 2007 - 21:20
Będę dalej relacjonowała, po kolejnych moich wizytach, a co najśmiszniejsze, że następny wolny termin mój lekarz ma 20 sierpnia, ale oczywiście prywatnie jest do dyspozycji o każdej porze.
#12
Napisano 07 marzec 2007 - 01:40
#13
Napisano 08 marzec 2007 - 17:01
Pozdrawiam
#14
Napisano 21 luty 2008 - 11:02
Pozdrawiam
Ula
#15
Napisano 21 luty 2008 - 11:08
#16
Napisano 25 luty 2008 - 16:57
#17
Napisano 25 luty 2008 - 17:40
Kasia R.
Dodaj odpowiedź

Najpopularniejsze frazy z tematu
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

















