Taka historia z testem a raczej z testami przydarzyla sie i mi, i jestem w trakcie jej przezywania....
Otoz w styczniu odlozylam tabletki, po czym kolejny okres dostalam po 35 dniach!Nie zabezpieczalam sie w zaden sposob...okres mial prawidlowo nadejsc 9.03, ale ze cykle zawsze mialam nieregularne czekam jeszcze do 18.03! Zrobilam juz 5 testow ciazowych, pierwszy:negatywny, kolejne dwa-cien kreski, praktycznie niewidoczny, czwarty i piaty-rowniez niewidoczna kreska ale juz lekko "zarożowiona"! W poniedzialek mam wizyte u ginekologa, jestem przerazona ;/ moge miec dziecko, ale nie jestem jeszcze na nie gotowa, tyle rzeczy jeszcze do zrobienia...

Dodam, ze jezeli bylabym w ciazy to bylby to 4, 5 tydzien, a ja nie mam zadnych objawow, czuje sie tak jak przed okresem czyli bola mnie jajniki , macica oraz piersi..
Wiec z testami nigdy nic nie wiadomo....
Bede w szoku jak rzeczywiscie w poniedzialek okaze sie ze jestem w ciazy, bo przeciez jestem po tabletkach , a tyle historii sie slyszy, ze trudno zajsc po nich...