Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Prośba o poradę..


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 Sid Vicious

Sid Vicious

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 87 postów

Napisano 08 grudzień 2018 - 11:08

Witam, jestem w związku od ponad dwóch lat. W ubiegłym roku zamieszkaliśmy razem. Jak to w każdej relacji bywa i u nas zdarzały się kłótnie. U nas każda z nich dotyczyła jednej sprawy, a mianowicie - wyznawania uczuć z mojej strony... Jestem pewny tego że ją kocham, że jest dla mnie najpiękniejsza i w ogóle w każdym calu naj... jednak po poprzednim związku, gdzie zostałem porzucony dla innego... w mojej głowie pojawiła sie blokada wydawać by się mogło nie do przejścia... W zeszłym tygodniu w sobotę moja dziewczyna oświadczyła, że ona już nie ma siły starać się o związek za nas dwoje (dopadla nas rutyna praca-dom) i że mam się wyprowadzić... i jeśli chce ją odzyskac muszę się starać od początku, czyli zabierać na randki itp... Oczywiście przeprowadze się na jakiś czas, lecz zamierzam o nią zabiegać od pierwszej randki, walczyć by uratować ten związek i przede wszystkim otworzyć się uczuciowo już do końca życia dla Niej. Jak myślicie, czy warto sac jej chwile na uspokojenie myśli i dopiero zacząć starania? Czy może przejść już od razu do walki o związek?
  • 0

#2 glowonog

glowonog

    feniks

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 514 postów

Napisano 08 grudzień 2018 - 11:49

Ja bym całkiem odpuścił w takiej sytuacji ;) 


Chodzi o to, że czym innym jest powiedzieć " albo zaczniesz się starać, albo będziemy musieli się rozejść, bo ja już nie mam siły", a czym innym " weź się wyprowadź, muszę od Ciebie odpocząć ". 

 

Tak to niestety widzę, to jest początek końca. 


  • 0

#3 Sid Vicious

Sid Vicious

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 87 postów

Napisano 08 grudzień 2018 - 17:58

Niestety nie potrafię tak do końca. Spróbuje podjąć próbę walki, przynajmniej będę spokojny że walczylem
  • 0

#4 WujekAlfa

WujekAlfa

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 38 postów

Napisano 09 grudzień 2018 - 15:42

.Głupie to trochę.  "Sprawa się rypła, weź wyjdź". Wydaje mi się, że takie coś w ogóle nie powinno mieć miejsca i jest wręcz trochę szczeniackie. Wydaje mi się też, że w tej chwili już za późno na naprawę.


  • 0

#5 glowonog

glowonog

    feniks

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 514 postów

Napisano 09 grudzień 2018 - 17:14

Dokładnie. Wiesz w czym konkretnie jest problem? 

 

Jeśli Twoja dziewczyna stwierdziła, że masz się wyprowadzić, to spodziewaj się znanego Ci scenariusza 

 

jednak po poprzednim związku, gdzie zostałem porzucony dla innego.

 

Przykro mi to pisać, ale jeśli jedna ze stron chce drugą wygonić z mieszkania bez próby naprawienia problemu jak dorośli ludzie, rozmową, to gdzieś w jej głowie, głęboko, albo i nie, pojawiła się już myśl, że z inną osobą będzie jej lepiej i że czas się rozglądać, a samotne mieszkanie bardzo ułatwia temat i zwalnia ją w pewnym stopniu z odpowiedzialności.

 

Zawsze może to przecież wytłumaczyć na zasadzie " i tak miałeś się o mnie starać, więc staraj się bardziej, niż inni ", albo " po to  od siebie odpoczywamy, bo chcę zobaczyć, czy na pewno nasz związek jest dobrym pomysłem ".

 

Dlatego nadal utrzymuję swoją radę - daj sobie spokój, bo jesteś na pozycji, która jest z góry przegrana.


Użytkownik glowonog edytował ten post 09 grudzień 2018 - 17:14

  • 0

#6 superwieniu

superwieniu

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 178 postów

Napisano 16 grudzień 2018 - 17:57

Sprawa nieciekawa.. ale odchodząc lekko od wszystkich zawiłości - wydaje mi się, że jedynie mediator mógłby coś tu pomóc - jeśli druga osoba takiej opcji by nie zechciała spróbować, to temat zmierza ku końcowi ..


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 beata_smol1983

beata_smol1983

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 10 postów

Napisano 17 grudzień 2018 - 10:21

Niestety, jak to w większości przypadków bywa, wydaje mi się, że również w Waszym wina leży po środku.

Sam napisałeś, że nie wyznajesz uczuć swojej dziewczynie. I w dodatku dopadła Was rutyna. Myślę, że dlatego ona postawiła Cię pod ścianą, żeby Cię trochę sprawdzić, czy Ci zależy, czy odpuścisz. 

Oczywiście nie powinna robić tego w taki sposób. Ale to już kwestia dojrzałości i charakteru.

Jeżeli czujesz, że faktycznie to ta jedyna, zacznij się starać. Nie masz nic do stracenia. A możesz zyskać. :) 


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0