Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Nerwica histeryczna - jak z nim rozmawiać?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 fugam

fugam

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 16 kwiecień 2018 - 12:30

Cześć, jakiś czas temu poznałam ekstra chłopaka, jest mega inteligentny, dobrze nam się rozmawia, niestety on cierpi na nerwice histeryczną, zazwyczaj nie objawia się to w żaden sposób, który byłby dla niego i naszej relacji mocno uciążliwy, jednak czasem wybucha z błahego powodu i wtedy w ogóle nie jestem w stanie się z nim dogadać. Nikt i nic nie jest w stanie go uspokoić, ciężko wyczuć mi kiedy i z jakiego powodu wybuchnie. Nie jest wtedy agresywny, ale krzyczy, strasznie się nakręca i nie panuje często nad tym co mówi, faktem jest również, że zawsze później mnie przeprasza, ale strasznie mi przykro w tych sytuacjach. 
Może ktoś z was ma/miał kontakt z kimś kto ma tą nerwice? Jak z tą osobą rozmawiać podczas wybuchu? Jak i czy w ogóle można ją uspokoić? Wiem, że jego też to męczy, psycholog leczy go tylko farmakologicznie, a on nie chce iść do nikogo innego.

  • 0

#2 glowonog

glowonog

    feniks

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 389 postów

Napisano 16 kwiecień 2018 - 14:09

Ty lepiej uciekaj gdzie pieprz rośnie, bo w napadzie histerii dostaniesz lufę między oczy, a potem słodkie przeprosiny i wytłumaczenie " to nie moja wina, nie umiem nad tym zapanować, kocham Cię ". 


  • 0

#3 katjak

katjak

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 464 postów

Napisano 16 kwiecień 2018 - 15:54

 

Cześć, jakiś czas temu poznałam ekstra chłopaka, jest mega inteligentny, dobrze nam się rozmawia, niestety on cierpi na nerwice histeryczną, zazwyczaj nie objawia się to w żaden sposób, który byłby dla niego i naszej relacji mocno uciążliwy, jednak czasem wybucha z błahego powodu i wtedy w ogóle nie jestem w stanie się z nim dogadać. Nikt i nic nie jest w stanie go uspokoić, ciężko wyczuć mi kiedy i z jakiego powodu wybuchnie. Nie jest wtedy agresywny, ale krzyczy, strasznie się nakręca i nie panuje często nad tym co mówi, faktem jest również, że zawsze później mnie przeprasza, ale strasznie mi przykro w tych sytuacjach. 
Może ktoś z was ma/miał kontakt z kimś kto ma tą nerwice? Jak z tą osobą rozmawiać podczas wybuchu? Jak i czy w ogóle można ją uspokoić? Wiem, że jego też to męczy, psycholog leczy go tylko farmakologicznie, a on nie chce iść do nikogo innego.

 

Dziwię się,że jeszcze z nim jesteś, ponieważ ta jego "nerwica" będzie się nasilała i wtedy nie będą jedynie krzyki i nieprzyjemne słowa. Z Twojego opisu wynika jasno,że on nie chce się leczyć,ponieważ ....nie chce iść do nikogo innego ... widocznie taki stan jemu odpowiada,ale Tobie już nie musi.Zostaw go,póki nie jest za późno.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0