Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Za którym razem zdaliście prawo jazdy?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 and29

and29

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 43 postów

Napisano 16 styczeń 2018 - 13:36

Za którym razem udało wam się zdać prawo jazdy. Postanowiłem się w końcu zapisać na kurs. Zastanawiam się tylko ile to może trwać i kosztować? Ktoś już to może przerabiał wcześniej?

No i jak oceniacie stopień trudności, bo podobno jest trudniej niż kiedyś?


  • 0

#2 milatam

milatam

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1456 postów

Napisano 16 styczeń 2018 - 13:57

Trudniej? Połowa baranów przepisów nie zna a druga połowa jak ruszy prawidłowo z ręcznego to leją z radości w majtki.  Gdybym to ja układał testy egzaminacyjne to nie mieli byśmy w Polsce korków.

U mnie wszystkie kat. prócz D przeszły śpiewająco. Na D mnie oblali bo uczyłem się starą Bovą ze zwykłą skrzynką a na egzamin podstawili mi MANa z przebitką. Odmówiłem, dym zrobiłem to i Bova na egzaminie się znalazła.

Oczywiście oblałem. Drugi raz też. I trzeci też... a czawrty raz zdawałem już w innym WORD czyli bez "wstrząsów" poszło :-) no ale to było w czasach w których dinozaury ludziom przez okna jeszcze zaglądały - jak jest dzisiaj nie wiem - wiem tylko że 80% barańców naprawdę jeździć nie umie. Jest to efekt szybkich 2 tygodniowych szkoleń i szczęścia.

Egzaminy powinny być przeprowadzane tak jak mnie załatwili czyli np. 6 jazd po 30min i każda innym wozem. Wtedy można było by powiedzieć że się umie jeździć. Tymczasem wsiada babka na szkoleniu w Punto, smiga 2 tyg., robi egzamin na Punto a jak juz odbierze prawko to wsiada w coś czym ma problem zaparkować. Wiecie że dopiero po 5 latach przy sprzedaży moja sąsiadka zakumała że jej wóz ma 6 biegów a nie 5?

Ponoć nigdy na autostradzie nie wrzuciła szóstki a darła bardzo często bardzo szybko. To sie nazywa miec łeb.


Użytkownik _____________________ edytował ten post 16 styczeń 2018 - 14:03

  • 0

#3 glowonog

glowonog

    feniks

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 403 postów

Napisano 16 styczeń 2018 - 17:57

Jest to efekt szybkich 2 tygodniowych szkoleń i szczęścia.

 

Trochę Cię poniosło. Prawko w 2 tygodnie? 

 

Ogólnie tak, jest trudniej, ale przez głupie wytyczne takie, jak eco drving, który na szczęscie mnie ominął. Kierowca musi dzis wiedzieć, jakie wymiary ma tablica rejestracyjna ;)

 

Ogólnie egzamin egzaminem, olać to, nauczysz się szybko jak go zdać, Twoi instruktorzy się tym zajmą, problem polaga raczej na obostrzeniach, które będą wprowadzane bodajże od czerwca ( a sa juz od jakiegos czasu nowe wrzucane ), czyli jak nie odbierzesz prawka przed tym 13.06.2018, to czeka Cię 2 lata jazdy z zielonym listkiem, osobne ograniczenia prędkości na drogach ( 100 na autostradzie, 50 w zabudowanym, chyba 80 poza, ale nie jestem pewien ), będziesz musiał zrobic kurs z zakresu wychodzenia z poślizgów ( to akurat fajna sprawa, sam bym się na takie cos wybrał, choć ja raczej preferowałbym beemę i opuszczone lonisko, albo drogę :P ), no i masz do wykorzystania tylko 2 przekroczenia, po których trzeba będzie kombinować, jak tu prawka nie stracić bez ponownego kursu. 

 

Co do Kreski - tak, masz rację, kierowcy w większości nie potrafią jeździć, głównie dotyczy to miastowych, zawsze mam bekę z tego, że jak snieg spadnie, to wystarczy byle wzniesienie, by 90% baranów sie slizgała w miejscu, bo każdy jełop mysli, że jak da gaz do dechy, to szybciej ruszy. O półsprzęgle żaden nie słyszał.  Najzabawniejsze jest, gdy miastowy kozak znający uliczki na pamięć i trąbiący na wolnijszych ludzi spoza miasta jedzie do mnie w góry. Nawet latem, bo ciasne, szybkie zakręty pokonują 40 km/h, jeszcze na nich hamując, a o zimie to nie ma co wspominać, bo i przy 20 km/h w zaspe potrafią wpaść. W sumie własnie przez to, że hamują.


Użytkownik glowonog edytował ten post 16 styczeń 2018 - 17:59

  • 0

#4 grzesio_89

grzesio_89

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 227 postów

Napisano 16 styczeń 2018 - 19:07

Testy zdałem za pierwszym, jazdę za 3 razem, przez swoją głupotę. Aż mi wstyd, że mogłem taki błąd zrobić.

Najbardziej obawy miałem startowanie z ręcznego, do dzisiaj nie umiem tego robić. Za to perfekcyjnie umiem startować z nożnego hamulca, ani 1mm mi auto nie zjedzie w tył, dla jasności mam skrzynię manualną.


  • 0

#5 glowonog

glowonog

    feniks

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 403 postów

Napisano 16 styczeń 2018 - 19:24

Nie rozumiem, jesli uiesz ruszać z nożnego, to i z ręcznego powinieneś. Ja z reguły nie używam ręcznego, ale wyobraź sobie sytuację, w której Twoje auto ma problemy z silnikiem i... gaśnie przy ruszaniu. No zdarza się. W takiej sytuacji, jesli nie umiesz ruszać z ręcznego, to skasujesz beemkę za 200 koła, stojącą zaraz za Tobą ;)

 

Lepiej sobie potrenuj. 


Użytkownik glowonog edytował ten post 16 styczeń 2018 - 19:24

  • 0

#6 Ninushka

Ninushka

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 16 styczeń 2018 - 21:22

Zdałam za trzecim razem.

 

Za pierwszym razem rąbnęłam w pachołek, co wcześniej nie zdarzyło mi się nigdy, nawet za pierwszym podejściem do łuku.

Za drugim razem pani przy przejściu dla pieszych zrobiła manewr "idę prosto, ale może przejdę..." (więc zwolniłam, żeby się w razie czego zatrzymać). "A może jednak nie przejdę, tylko pójdę dalej..." (no dobra to jadę). "HA PRZECHODZĘ!" i po hamulcach - i do widzenia. Po namyśle, to mogłam się zatrzymać, ludzie są naprawdę różni...

 

Za trzecim razem nie powiedziałam nikomu, że mam egzamin i przejechałam bezbłędnie. W śniegu. To wszystko zadziałało jakoś motywująco - nie stresowałam się tak i byłam mocno skupiona na jeździe w nowych warunkach.

 

Egzaminy mają to do siebie, że to jest totalnie inny stan umysłu, niż w trakcie jazd, czy też później na drodze.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 tomrok

tomrok

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 148 postów

Napisano 17 styczeń 2018 - 09:17

Moim zdaniem, zdanie prawa jazdy to spore wyzwanie, przede wszystkim dlatego, że poprzeczka powieszona jest bardzo wysoko. Ale z drugiej strony może to i dobrze? Przynajmniej kierowcy są wyszkoleni na przyzwoitym poziomie.Egzamin praktyczny trwa niecała godzinę. Jeżeli stres nie zje, to można to przeskoczyć.Egzamin teoretyczny - pamiętam, że w mojej grupie było 14 osób i 3 nie zdały. Tak więc nie jest tak, że wszyscy zdają.

Cóż, należy się dobrze przygotować. Aktualne, opracowane pytania można znaleźć na Ltesty.


  • 0

#8 milatam

milatam

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1456 postów

Napisano 17 styczeń 2018 - 09:32

Robią, robią kursy w 2 tyg. zwłaszcza w dzikiej warszawce gdzie liczy się przemiał ludzi ($$$) a nie jakość. Nazywają to kursem przyspieszonym / ekspresowym. http://liniaszkoleni...t-b-ekspresowy/

Piszą wszędzie że kilkanaście dni by się nikt nie przytrąbił a w realu jest to od 10 do 14dni. Pół dnia jazdy + pół dnia teorii. Masakra.

 

A co do kursów na poslizgi to Auto Mobil Klub w Poznaniu robi takowe lecz moim zdaniem szkoda kasy. Od czasu do czasu można znaleźć oferty wjazdu na jakieś duże place/stare lotniska itp. Nie są one publiczne więc mozna wariować bez prawka i najlepiej wybrać się tam prawdziwą zimą. Wychodzi taniej ale trzeba zabrać ze sobą kogoś ogarnietego by wytłumaczył co i jak.


Użytkownik _____________________ edytował ten post 17 styczeń 2018 - 09:32

  • 0

#9 glowonog

glowonog

    feniks

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 403 postów

Napisano 17 styczeń 2018 - 15:25

Przynajmniej kierowcy są wyszkoleni na przyzwoitym poziomie.

 

Jaja sobie robisz, czy piszesz poważnie? Żaden człowiek zaraz po zdaniu prawka  nie może się nazywać kierowcą. To tylko posiadacz prawa jazdy, który nie potrafi jeździć, do kierowcy ma zazwyczaj jeszcze kilka tyś. km. ;)

 

Co do tego prawka w 2 tyg-  brak mi słów. Dobrze, że nie robią jeszcze tygodniowych ;) 


  • 0

#10 grzesio_89

grzesio_89

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 227 postów

Napisano 17 styczeń 2018 - 17:15

Nie rozumiem, jesli uiesz ruszać z nożnego, to i z ręcznego powinieneś. Ja z reguły nie używam ręcznego, ale wyobraź sobie sytuację, w której Twoje auto ma problemy z silnikiem i... gaśnie przy ruszaniu. No zdarza się. W takiej sytuacji, jesli nie umiesz ruszać z ręcznego, to skasujesz beemkę za 200 koła, stojącą zaraz za Tobą ;)

 

Lepiej sobie potrenuj. 

Prawo jazdy mam już ponad 8 lat. Od zdania egzaminu nie używam ręcznego, oczywiście na postoju go zaciągam. Nie umiem zsynchronizować: sprzęgło, gaz, ręczny, dużo prościej jest mi z nożnego. Nie przewiduję takiej sytuacji by komuś stojącemu za mną uszkodzić samochód, musiał by stać od razu za moim zderzakiem.

Na 3 egzaminie oszukałem egzaminatora, on stał bardziej z przodu auta, ja zaciągałem by było słychać klikanie zapadki, potem go delikatnie opuściłem i wystartowałem z nożnego. Start z nożnego jaka górka by nie było wychodzi mi perfekcyjnie. Próbowałem się uczyć, albo ruszam na kangurka albo gaśnie.


  • 0

#11 glowonog

glowonog

    feniks

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 403 postów

Napisano 17 styczeń 2018 - 17:19

Twój problem ;P Ja najwyżej będę zbierał kiedyś kasę, jak za Tobą stanę na wzniesieniu ;) 


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#12 milatam

milatam

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1456 postów

Napisano 17 styczeń 2018 - 18:48

Od zdania egzaminu nie używam ręcznego, oczywiście na postoju go zaciągam.

  Zimą też?? :D  A pod ostre górki jak ruszasz gdy się zatrzymasz? Pół sprzęgła + pół gazu i poszedł?   :lol:  Teraz już wiem dlaczego we wszystkich używanych wozach zawsze do roboty mam satelitki, przeguby i sprzęgło  :D


Użytkownik _____________________ edytował ten post 17 styczeń 2018 - 18:50

  • 0

#13 Oczeta

Oczeta

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 13 postów

Napisano 08 luty 2018 - 15:27

6 razy teoria. :C


  • 0

#14 Dlodar

Dlodar

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 10 luty 2018 - 18:35

Zdawałam już jakiś czas temu. Zdałam za drugim razem (pierwszy oblany na własne życzenie ;)). Jak widzę jakie teraz są wymagania, zwłaszcza na teorii to nie wiem, czy zdecydowałabym się w ogóle podchodzić do egzaminu...


  • 0

#15 milatam

milatam

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1456 postów

Napisano 11 luty 2018 - 02:33

Oglądałem testy z grudnia 2017. Jak dla mnie jest ok. Sądzę że normalnie działająca głowa jest w stane to zrozumieć, nauczyć się i zapamiętać.


  • 0

#16 grzesio_89

grzesio_89

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 227 postów

Napisano 11 luty 2018 - 11:33

Zimą też?? :D A pod ostre górki jak ruszasz gdy się zatrzymasz? Pół sprzęgła + pół gazu i poszedł? :lol: Teraz już wiem dlaczego we wszystkich używanych wozach zawsze do roboty mam satelitki, przeguby i sprzęgło :D

Dla mnie górka nie ma znaczenia. Nigdy nie jeżdżę na pół sprzęgła - bo mam sprzęgło spiekowe w moim cudownym golfie 4 z prawie 300KM.


  • 0

#17 renata33

renata33

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 27 luty 2018 - 14:46

Ja zdałam za 4 razem , ale to było dawno temu, teraz przyznam szczerze że nie wiem czy te 4 razy by mi starczyły żeby zdać ;-) 


Użytkownik renata33 edytował ten post 27 luty 2018 - 14:46

  • 0

#18 milatam

milatam

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1456 postów

Napisano 27 luty 2018 - 15:29

 

Zimą też?? :D A pod ostre górki jak ruszasz gdy się zatrzymasz? Pół sprzęgła + pół gazu i poszedł? :lol: Teraz już wiem dlaczego we wszystkich używanych wozach zawsze do roboty mam satelitki, przeguby i sprzęgło :D

Dla mnie górka nie ma znaczenia. Nigdy nie jeżdżę na pół sprzęgła - bo mam sprzęgło spiekowe w moim cudownym golfie 4 z prawie 300KM.

 

A od kiedy 241 z których ze 30 już zdechło to prawie 300?


Ja zdałam za 4 razem , ale to było dawno temu, teraz przyznam szczerze że nie wiem czy te 4 razy by mi starczyły żeby zdać ;-) 

Wiesz jaka jest w praktyce na tym róznica?

4 x 170zł to nie 1 x 170zł.

Przy 400000 wydanych prawkach w 2016r (kat.B) gdyby każdy zdał za pierwszym razem było by 68.000.000zł

a że średnia zdawalności to właśnie cztery wynik zatem jest fajniejszy 272.000.000zł

Biznes to biznes.


  • 0

#19 grzesio_89

grzesio_89

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 227 postów

Napisano 28 luty 2018 - 19:23

A od kiedy 241 z których ze 30 już zdechło to prawie 300?

Mam silnik 1.8 turbo po modyfikacjach, kuty wał, tłoki, mocniejsze turbo, parę innych drobiazgów i oczywiście nowa mapa.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#20 milatam

milatam

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1456 postów

Napisano 28 luty 2018 - 22:27

Gonił mnie kiedyś taki "składak" z Marsylii w kierunku Polski (kuzyn w E36, początek lat 2000). Wystarczyło mu silnika do okolic Magdeburga :-) a wpakował w E36 wszystko co mógł + kilkanaście zachodnich wypłat.

Ja miałem wtedy E39 w Dieslu (530d) i ciąłem nocą non stop między 200 a 215. E36 mająca mocno zmodyfikowanego 328i (ok. 265KM) znikała mi w lusterkach. Ja niestety nie pokładam wiarty w te wszystkie pseudo tuningi.

Dla mnie jeśli wóz nie ma seryjnie 200KM to nigdy ich nie będzie miał i tyle bo co to za auto które nie wytrzyma 1300km ostro przyciśnięte?

Teraz od krótkiego czasu mam V6 w dieslu 3.0 350cdi który ma zaledwie 231km seryjnie. Brały się za mnie juz różne dziwolągi ospojlerowane tu w Wawce i wszystkie puchły więc nadal nie kapuję co ludzie mają z tymi

pseudo tuningami i wydawaniem kasy jeśli jakaś pseudo odwalona Celica z niby 300km ma problem z dieslem który seryjnie ma 6,5 do setki.


Użytkownik _____________________ edytował ten post 28 luty 2018 - 22:31

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0