Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Szkola dla dorosłych - panstwowa czy prywatna?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 gabryjelka

gabryjelka

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 12 postów

Napisano 04 styczeń 2018 - 13:15

Dzien dobry. Chciałam sie spytac czy lepiej wybrac szkołe panstwowa czy prawatną? Czy mam gwarancje ze jak zapłace za edukacje w szkole prywatnej to będze wyzszy poziom i lepiej mi pójdzie na maturze? Postanawiam w tym roku podjąc decyzje i wreszcie dokonczyc szkołe średnią i chciałam sie poorientowac jak to wygląda. Dziękuje

  • 0

#2 _____________________

_____________________

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 467 postów

Napisano 04 styczeń 2018 - 14:27

Tylko publiczna. W szkołach prywatnych od lat lata hit że tam maturkę kupujesz a nie zdajesz. Nikt poważny w przyszłości nie będzie z Toba gadał gdy będzie chodziło o dobrą i konkretną posadę.


  • 0

#3 luki_bal

luki_bal

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 05 styczeń 2018 - 11:00

gwarancja to na mikser i to tylko na 2 lata :D przede wszystkim gdzie bys nie poszła to uczyc musisz sie sama wiec ta matura tylko od ciebie zalezy tak naprawde

  • 0

#4 LODkrakow

LODkrakow

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 09 styczeń 2018 - 10:50

Owszem, do matury każdy podchodzi indywidualnie i żaden nauczyciel nie zda jej za nas, niemniej odpowiednie przygotowanie poprzez uczęszczanie na wartościowe zajęcia jest tutaj nieocenione. Warto wybrać szkołę, która kompleksowo uzupełni braki w wykształceniu oraz taką, która dysponuje doświadczoną kadrą. Na przykład nauczyciele w naszym III Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym dla Dorosłych w Krakowie są także egzaminatorami OKE – regularnie mają styczność z arkuszami i zasadami punktowania egzaminów, wiedzą zatem, jak przygotowywać słuchaczy do matury. W kwestii różnic pomiędzy szkołami prywatnymi a państwowymi warto wskazać przede wszystkim mniejszą liczebność klas. Kameralność grup pozwala lepiej skoncentrować się na potrzebach każdego słuchacza i poświęcić mu tyle uwagi, ile potrzebuje.


  • 0

#5 gabryjelka

gabryjelka

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 12 postów

Napisano 10 styczeń 2018 - 10:21

Czyli tak naprawde rodzaj szkoły jest drugorzędny bo licza sie matury i nauczyciele. W sumie to dobrze bo nie ma czegos takiego jak kupowanie ocen, nie? Dawniej z prywatnych szkól to same tłumoki wychodziły, nic nie umiały ale ojciec koguta zabił, nauczycielce zawiózł i sprawdzian na 5. A w prywatnej ile kosztuje semestr? Bo jak tyle co na studiach zaocznych to mnie i tak nie bedzie stac wiec czcza dyskusja.

  • 0

#6 _____________________

_____________________

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 467 postów

Napisano 10 styczeń 2018 - 10:34

Przychodzi do zakładu produkcyjnego (elementy stalowe) dwóch gostków. Jeden z policealką i po dobrej maturce w dobrej szkole, oceny bdb, a drugi po zawodówce z doświadczeniem i praktyką.

Stawiają obu przy cydrowej plazmówce sterowanej z projektów z autocada i ten po zawodówce bierze się za robotę a ten drugi stoi i kmini...

Zgadnijcie, który dostanie te robotę?


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 LODkrakow

LODkrakow

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 11 styczeń 2018 - 10:37

 

Czyli tak naprawde rodzaj szkoły jest drugorzędny bo licza sie matury i nauczyciele. W sumie to dobrze bo nie ma czegos takiego jak kupowanie ocen, nie? Dawniej z prywatnych szkól to same tłumoki wychodziły, nic nie umiały ale ojciec koguta zabił, nauczycielce zawiózł i sprawdzian na 5. A w prywatnej ile kosztuje semestr? Bo jak tyle co na studiach zaocznych to mnie i tak nie bedzie stac wiec czcza dyskusja.

 

W naszym liceum dla dorosłych czesne wynosi 100 zł miesięcznie, więc zdecydowanie mniej niż opłaty na studiach niestacjonarnych. Oprócz tego nie mamy żadnych dodatkowych opłat wpisowych. Rekrutacja odbywa się właściwie w sposób ciągły, to znaczy że w każdym momencie można przyjść i zapisać się na konkretny semestr. Nie zawsze konieczne jest rozpoczynanie edukacji od nowa, na podstawie rozmowy z kandydatem oceniamy, do której klasy powinien trafić.


  • 0

#8 _____________________

_____________________

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 467 postów

Napisano 11 styczeń 2018 - 12:02

Liceum to wyższa podstawówka a w życiu naukowym jest często tak że ile WSADZISZ tyle WYJMIESZ. 100zł m-cznie często = na sali komputerowej pięć PCtów klasy P4 z Windows XP...


  • 0

#9 barberka

barberka

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 17 postów

Napisano 15 styczeń 2018 - 19:38

W Cosinusie liceum jest za darmo, a jest to szkoła prywatna, więc po co gdzieś płacić.


  • 0

#10 _____________________

_____________________

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 467 postów

Napisano 16 styczeń 2018 - 06:57

Za darmo nie ma nic. Szkołę zaczniesz spłacać w życiu dorosłym. Wystarczy że 20 razy dzięki lichym papierom chwycisz budowę za 30000zł zamiast 100000zł bo papiery Ci kłody pod nogi kładły.

Tylko na odcinku powiedzmy 2,3 lat jesteś w plecy 20 x 70000zł = 1.400.000 więc liche szkoły i papiery "zwymiotujesz" dopiero w przyszłości. Szkoda tylko że w naszym narodzie nikt w "przeszłości" tym się nie przejmował....

Dzisiaj młodziak śmiga do prywaciarzy robić średnie no bo 2,3 lata technikum to się pyknie i to jeszcze w systemie co dwa tygodnie na trzy dni :-)

a za 10 lat jakiś zleceniodawca na wyższym stołku przeanalizuje papiery na biurku i powie takiemu:

"Panieee, Pan sobie TB kupił? Mam zlecić Panu budowę tego i tamtego a Pan nawet zawodu nie masz???" i wtedy siada Ci kopara, żywot przewija się w 5 sek. i dopiero dociera do glacy że pomimo starań, kombinowania, papierów i reszty nadal masz "wyższą podstawówkę".

Szkoła ma wartość gdy jest "normalna" czyli państwowa i dzienna. Dlaczego? Bo tam nikt a nikt nie czeka na Twoje czesne dlatego te wszystki eprywaciarskie sinusy/cosinusy to lipa.

Każdy dorosły wie że jeśli nie zdasz boś niedorajda i nieuk to za kwartał szkoła straci $$$ bo uczeń nie zdał i odszedł. W państwówce jest inaczej. Nie ma prywatnych składek i podobnych więc wszyscy mają w d... czy jesteś czy cię nie ma. Nie uczysz się to gol i won, po ptakach i by budę skończyć jednak coś uczyć się musisz. U prywaciarzy musisz tylko być i płacić.

Od 2 miesięcy szukam pracowników na budowę od kwietnia. Przysłali mi już setki CV. Wiesz jakie mam podstawowe kryterium wyboru? Z miejsca do kosza wszystkich po szkółkach prywatnych. Pierwsze co oglądam to typ i adres szkoły. Nie ma dziennego państwowego Technikum Budowlanego = won. A wiesz czemu? Bo doskonale znam róznicę między takimi szkołami. Człowieczki po prywatkach nie umieją poprawnie odczytać rysunków technicznych. Poziom wiedzy takich ludzi w porównaniu z tymi z prawdziwego TB które udało się komuś ukończyć z wynikiem choć by 3,5 = mniej jak 20%


Coś tam liznęli ale aeracja, beton autoklawizowany, bungalow, ciasto wapienne, ciąg wsteczny, dylatacja, ekofiber, framuga, gąsior, glif, instalacja grawitacyjna, kapinosy, jastrych, lukarny, mleko wapienne, kubatura, niple, podciągi czy tam nawet różnice między powierzchnią całkowitą, użytkową a zabudowaną to ... czarna magia!  Na ponad 100 wykonanych telefonów tylko 2 osoby odpowiedziały na podstawowy zestaw pytan na piątke z plusem - takich mamy speców na rynku.


Użytkownik _____________________ edytował ten post 16 styczeń 2018 - 06:58

  • 0

#11 barberka

barberka

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 17 postów

Napisano 16 styczeń 2018 - 22:02

Haha. A co za różnica jakie liceum się skończyło? Myślę że na tym etapie edukacji to naprawdę nie ma znaczenia! Kierunek na studiach albo w szkole policealnej ma o wiele większe znaczenie, więc warto wybrać taki po którym będzie praca, bo nie po każdym o nia tak łatwo. Poza tym w szkołach takich jak cosinus itp jest dużo praktyki, gdzie naprawdę uczy się zawodu. Ale nie mowa tuta o budowlance xD - nie wyobrażam sobie siebie - kobiety na budowie xD Zresztą najważniejsze są zdobte umiejętności i wiedza.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#12 _____________________

_____________________

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 467 postów

Napisano 16 styczeń 2018 - 22:06

Co to za różnica? Ha ha ha to zrobisz za 20 lat i wspomnisz moje słowa a róznica jest taka że mamy więcej ludzi po studiach jak ludzi po zawodówkach i technikum więc różnica przeogromna bo już dziś nie ma komu pracować.

Wszyscy przecie pchają się na stołki prawda?? A ten któremu potrzebny specjalista fizyczny a nie teoretyk za biurkiem papiery będzie Ci sprawdzał, wierz mi na słowo honoru.


Użytkownik _____________________ edytował ten post 16 styczeń 2018 - 22:07

  • 0

#13 barberka

barberka

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 17 postów

Napisano wczoraj, 16:40

ale ja ciągle mówię i liceum! Liceum technika z ciebie nie robi! Dopiero to jaką drogą pójdziesz i jaki zawód zrobisz - to warunkuje Twoje zarobi, a nie liceum czy matura. Są ludzie którzy robią zaoczne liceum, łacznie te w cosinusie, a potem na studia i mają wyższe wykształcenie.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#14 _____________________

_____________________

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 467 postów

Napisano dziś, 06:48

Ale ja już mówiłem wcześniej że liceum to wyższa podstawówka. Szkoła kompletnie nieopłacalna jeśli nie masz zamiaru iść na studia i ich skończyć. Druga sprawa to taka że studia to nie wszystko.

Naprawdę zbyt wielu mamy absolwentów by to było później cacy. Zerknij na lekarzy jak wyją. Wszyscy po studiach a zarobki kucharki z zawodówką :-)

Moim zdaniem bardzo dobry sposób kształcenia to wybór konkretnego zawodu i jazda od zawodówki przez technikum po studia. Wtedy jest naprawdę cacy. Zawodówka budowlana z praktykami, potem Technikum Budowlane i wszystkie do tego uprawnienia (sepy i podobne) a na koniec studia + mgr.inż. przed nazwiskiem. Wtedy mozna powiedzieć że gadamy z prawdziwym Technikiem a nie że gość ładuje sobie ogólniaka a potem śmiga na studia budowlane, przećpa 5 lat a potem udaje że coś wie.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0