Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Zaginięcie Valenticha


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 Maszyn

Maszyn

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 29 sierpień 2016 - 10:52

Tak z większa wyjaśnię. W październiku 1978 roku, młody pilot nazwiskiem Valentich leciał samolotem nad Cieśniną Bassa do wyspy Kinga w Australii. W czasie przelotu skontaktował się z wieża kontroli lotów w Melbourne i podał informację, że jakiś obiekt lata z czterema światłami lata koło niego, wraca i znów leci nad nim. Następnie stwierdził że dziwny obiekt jakby zawisł nad nim i nie chce się odczepić. Dialog pomiędzy wieżą, a pilotem to ostatnie chwile życia Valenticha. Ostatnie jego słowa brzmiały "to nie jest samolot". Śladu samolotu czy ciała nigdy nie znaleziono, a Ministerstwu Transportu wydało oświadczenie, że nie udało się ustalić przyczyn zaginięcia pilota.

 

Nie jest żadna informacja z serwisów typu niewiarygodne.pl. Ciekaw jestem waszych propozycji co do wyjaśnienia tego zjawiska. Jest to jedno z wydarzeń, których autentycznie się lekko boję, gdy tak głębiej o tym pomyślę. Naprawdę, jak jadę samochodem w nocy sam i sobie o tym pomyśle to mam ciarki, bo to jest zdarzenie, którego nie da się wyjaśnić, a jak wiecie zawsze potrzebuję dowodów, a tutaj ich po prostu brakuje. Nie żebym wierzył w UFO, ale już nigdy nie poznamy odpowiedzi na to pytanie i to mnie najbardziej przeraża. No i spektakularna rozmowa pilota z wieża kontroli lotów, która podaje przedziwne informacje...

 

Zapraszam do dyskusji i ewentualnych wyjaśnień zdarzenia.


  • 0

#2 TomaszTomasz

TomaszTomasz

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 744 postów

Napisano 29 sierpień 2016 - 11:23

Może miał jakieś długi?
Ktoś go szantażował?
Został świadkiem koronnym i musiał zniknąć by dostać nową tożsamość? 
Może miał już tego wszystkiego dosyć, rzucił to wszystko i poleciał w Bieszczady?
Nie można wykluczyć że on sam wymyślił sobie takie zniknięcie. Gdzieś wylądował, ukrył samolot i zaczął  nowe życie? Jak mu się znudzi, wróci i napisze książkę o uprowadzeniu przez kosmitów, jeszcze forsę na tym zarobi.
 


Użytkownik TomaszTomasz edytował ten post 29 sierpień 2016 - 11:25

  • 0

#3 Maszyn

Maszyn

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 31 sierpień 2016 - 07:18

1. Prowadził szczęśliwe życie według relacji rodziny i pojawiła się osoba, która też wysunęła takie hipotezy, ale została zaskarżona przez rodzinę.

2. Szantaż i co dalej?

3. Jak w pierwszym punkcie.

4. Dalej ponawia się nie o motyw, ale o sposób ucieczki i wytłumaczenie wszystkich rewelacji.

5. No właśnie żadnych dowodów dalej.

 

Dziwne wydają się też relacje świadków o zielonych światłach widzianych w tych okolicach - podobnie jak relacjonował Valentich. Wspomniani świadkowe mówili o tych światłach przed publikacją raportu o zaginięciu.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0