Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Związek 6 letni

zwiazek dziwczyna narzeczona miłość

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 GMG

GMG

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 31 maj 2016 - 00:51

Hej wszystkim.
Jestem GM
To może ja zacznę od początku...
Liceum 18 urodziny AP, przednia impreza w efekcie której po około 3 miesiącach zostajemy prą.
Reszta liceum mija bardzo szybko bez żadnych problemów. Dużo czasu spędzanego razem, dużo rozmów i smsów po nocach.
Studia trochę gorzej zaczęła dzielić nas odległość spotykanie się rzadziej lecz nadal bardzo dobry dobry kontakt.
Problemy zaczynają się gdy AP wyjeżdża na mgr do Krakowa jeszcze większa odległość, z początku kontakt bardzo dobry studia skończone. Zaręczyliśmy się! (Ja nie mogę do niej dołączyć gdyż zajmuje się młodszym rodzeństwem toteż nadal dzieli nas odległość około 200 km. Zawsze byłem zazdrosny czasami za bardzo lecz zawsze jakoś się dogadywaliśmy. Ja oczywiście jestem świadom tego że zazdrość ma też to złe oblicze, to nieszczące związek toteż walka sam z sobą  gdy AP wychodziła gdzieś beze mnie).  AP poszła do pracy w Krakowie i tu zaczynają się stopnie...

Fragment rozmowy gg..
KG- "zawsze wesoła jesteś, a dziś coś niezabardzo 
AP- kaszel mnie meczy to mniei lekko wkurza a tak to jest ok ;)
KG-to dobrze nie lubię jak kochanie się smuta :)
AP- :)
KG- oj AP kochanie coś ty mi najlepszego narobiła:P
AP- powiedz mi skarbie co ja Ci zrobiłam ;P
KG-namieszałaś mi kochanie w głowie
AP- czym skarbuniu?
KG-nie mam historii bo bym Ci przykład podał :P
AP- nie musisz cytować :P
KG- nie chcę przekręcić :P
AP-jak przekręcisz to Cie poprawię:P
KG-nieważne :P
AP- ważne:P
KG-nie, dobrze jest jak jest :P 
AP- tak:P  ok, to ja też bym mogła coś takiego powiedzieć że namieszałeś mi w głowie    
KG- a namieszałem?
AP- tak
KG-to w skrócie wydaje mi się że gdybyśmy byli sami to nasze drogi mogły by się zejść...
AP-mogło by do tego dojść...
KG-satysfakcjonuje cię taka odpowiedz?
AP- może być :P           
KG-haha:P
AP-   :P"

AP do tej pory w miarę łagodnie reagowała jak byłem zazdrosny lecz nie tym razem... wręcz zaatakowała mnie wypominając co ja robiłem gdy jeszcze AP nie była moja dziewczyna, narzeczoną. 
po przeczytaniu tego działo się dużo złych rzeczy ze mną... jakoś jej to wybaczyłem ze tak flirtuje z kolesiem... sprawa ucichła.. 
Miedzy czasie AP miała imprezy firmowe na których bawiła się do nawet 5 nad ranem. Imprezy po których widziałem ja na zdjęciu przyklejoną do KZ a ten niemal za tyłek ją trzymał.. Widziałem filmik z imprezy gdzie tańczy na stole z AB (mi zawsze mówiła że nie lubi być w centrum uwagi). Pogorszył się nam kontakt.. AP zaczęła odpisywać zdawkowo.. mniej się przytulać mniej całować trochę inna się zrobiła, osobę którą się zna tyle czasu zna się na wylot i dużo by pisać dlaczego tak uważam. Jestem bardzo zazdrosny lecz jak mówiłem walczę z tym. Do czasu ostatniego weekendu spędzonego w Krakowie. Odpoczywamy gdy nagle do AP przychodzi SMS od LOLO jak się okazało później ów LOLO to KG i z tłumaczeń AP wynikało że piszą z sobą dużo.. chodzą razem na siłownie, po pracy podwozi AP kawałek do mieszkania.. 

Ja już mam dość. Dość myślenia o jej flirtowaniu z nim..
Dla informacji i uprzedzenia komentarzy
AP - dziewczyna 24 lata, normalna ale myślę że się coś dzieje w jej życiu bo wcześniej tak się nie zachowywała
KZ - gość z jej pracy z którym ma dwuznaczne zdjęcie i do którego pisała misiu (podobno tak mówią tam do siebie w pracy)
KG- gość który ma żonę i dziecko (żona go raz zdradziła dowiedziałem sie od AP) 

Proszę pomóżcie mi coś wymyśleć by ją trochę utemperować... gościa też dobrze by było... 
Myślę że się pogubiła.. Ja ją kocham i chciałbym to ratować.. końcem czerwca w końcu będę mógł się przeprowadzić do AP lecz boję się że to może być za późno...

 

 







 


  • 0

#2 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 31 maj 2016 - 07:10

Myślę, że plany związane z małżeństwem trzeba póki co odłożyć na półkę. Widać, że dziewczyna poczuła smak wolności i niezależności i bardzo ją to kręci. Dopóki się nie wyszaleje i nie zderzy z rzeczywistością polata jeszcze trochę nad ziemią. Z czasem okaże się, że ,,misiu'' taki boski nie jest i to, co jej się teraz wydaje słodkie z czasem może powodować mdłości.

 

Na chwilę obecną na Twoim miejscu znajomość z dziewczyną też odłożyłabym na półkę i zajęła się sobą i swoim życiem.  Tym bardziej, że każde z was póki co żyje w dwóch odrębnych światach. Ją więcej łączy z tamtym mężczyzną niż z Tobą (mam na myśli prozę codzienności i pewne wspólne zajęcia, nie kwestię wzajemnego stosunku do siebie, to odrębna kwestia)  Nie ma zaufania (jest z jej strony poważnie nadwyrężone) , uczciwości i szczerości a na horyzoncie pojawiają się wyrzuty wzajemnie wobec siebie rzucane, gorzkie żale i wypominki......

Dopóki czar między nimi nie pryśnie Twoja obecność przy niej (gdy się do niej wprowadzisz) może ją tylko drażnić. Nie sądzę, byś tym zyskał coś pozytywnego. Tak to widzę.


  • 0

#3 GMG

GMG

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 31 maj 2016 - 08:59

Dzięki za odp. Czyli co Twoim zdaniem mam odpuścić ? Dać jej wolną rękę? Niech robi co chce?
Czy poprostu ją zostawić, zniszczyć wszystko to co tyle budowałem? Może to ją trochę nakieruje..
  • 0

#4 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 31 maj 2016 - 09:27

Miedzy czasie AP miała imprezy firmowe na których bawiła się do nawet 5 nad ranem. Imprezy po których widziałem ja na zdjęciu przyklejoną do KZ a ten niemal za tyłek ją trzymał.. Widziałem filmik z imprezy gdzie tańczy na stole z AB (mi zawsze mówiła że nie lubi być w centrum uwagi). Pogorszył się nam kontakt.. AP zaczęła odpisywać zdawkowo.. mniej się przytulać mniej całować trochę inna się zrobiła, osobę którą się zna tyle czasu zna się na wylot i dużo by pisać dlaczego tak uważam. Jestem bardzo zazdrosny lecz jak mówiłem walczę z tym. Do czasu ostatniego weekendu spędzonego w Krakowie. Odpoczywamy gdy nagle do AP przychodzi SMS od LOLO jak się okazało później ów LOLO to KG i z tłumaczeń AP wynikało że piszą z sobą dużo.. chodzą razem na siłownie, po pracy podwozi AP kawałek do mieszkania..

 

Widzisz tu przestrzeń dla siebie? Próba wykorzenienia z Jej życia i osobowości tego wszystkiego, co Cię irytuje i nie daje spokoju spowoduje zapewne u niej bunt i złość. Jestem za tym, by człowieka na siłę nie zmieniać. Zmienić można siebie i wpływać na swoje życie oraz jego kierunek. Czy Wam po drodze do wspólnego życia? Sam musisz sobie odpowiedzieć. Warto zakomunikować dziewczynie swoje oczekiwania , obawy i to, co się Tobie nie podoba. I w zależności od jej stosunku do prezentowanej przez Ciebie treści podjąć decyzję.  Niech sobie dziewczyna uświadomi co jest dla niej najważniejsze.


  • 0

#5 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10465 postów

Napisano 31 maj 2016 - 09:35

należy się wystrzegać związków w których tylko jednej stronie zależy, takie staranie się i trzymanie drugiej osoby na siłę nic nie da

 

zwiazek to coś dwustronnego, dwie osoby muszą chcieć, nawet jak jedną osobę dużo kosztowało utrzymanie takiego związku to czy to na pewno wpłynie na postawe drugiej osoby ? niekoniecznie. Ta druga osoba może mieć wrażenie że żyje w kajdanach zakładanych przez tą pierwszą osobę, Że zmienia się to w więzienie emocjonalne.


  • 0

#6 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 31 maj 2016 - 09:43

Ta druga osoba może mieć wrażenie że żyje w kajdanach zakładanych przez tą pierwszą osobę, Że zmienia się to w więzienie emocjonalne.

To właśnie miałam na myśli. Dopóki człowiek czegoś nie rozumie sam to nie da mu się tego łopatą wepchnąć do głowy. Oddalenie będzie postępowało, gdyż osoba która się domaga wolności pod każdym względem pomijając uczucia i argumenty drugiej strony będzie się czuła osaczona i zniewolona każdą próbą nawiązania głębszego kontaktu a osoba której bardziej zależy umęczy się w swych wysiłkach i bezproduktywnie zmarnuje swój czas i energię.

 

Do tanga życia trzeba dwojga. Jeśli kroki nie współgrają trzeba przestać tańczyć.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10465 postów

Napisano 31 maj 2016 - 10:23

otóż to


  • 0

#8 GMG

GMG

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 31 maj 2016 - 23:33

Pojechałem 250 km i zakończyłem to.. popłakałam się jak guwniarz...
Rozmowilem się z KG twierdzi ze zostawi dla niej żonę i dziecko...
Jeszcze jakieś rady ? Jak życ...?:((
  • 0

#9 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10465 postów

Napisano 01 czerwiec 2016 - 06:51

jasna sytuacja to dobra sytuacja, stare życie zamknij otwórz nowe


  • 0

#10 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 01 czerwiec 2016 - 08:07

@GMG, sam widzisz że nie było tam miejsca dla Ciebie. Przynajmniej na ten czas. Zachowałeś się jak prawdziwy mężczyzna, skonfrontowałeś się z rzeczywistością zamiast żyć pozorami i złudzeniami.

Z czasem ból będzie mniejszy , pogodzisz się z zaistniałą sytuacją i może nawet zobaczysz z perspektywy czasu jej dobre strony. Ja tak patrzę gdy oglądam się wstecz i wdzięczna jestem losowi, że tak a nie inaczej potoczyło się moje życie. Przełknąć trzeba było nie jedno rozczarowanie, podjąć nie jedną trudną decyzję ale dzięki temu wszystko się dobrze poukładało. Najgorsze co można zrobić to ciągnąć na siłę coś, co nie ma sensu i wskrzeszać do życia to, co już umarło.

 

Pozwól sobie na przetrawienie tej całej sytuacji, nie tłum uczuć i idź dalej.


  • 0

#11 Guest_roksapl778899_*

Guest_roksapl778899_*
  • Goście

Napisano 02 czerwiec 2016 - 11:02

Idź dalej i się nie blokuj. Pewnie to banalnie zabrzmi, ale czas jest dobry na wszystko. 


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#12 GMG

GMG

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 05 czerwiec 2016 - 18:48

AP wróciła do domu. Z samego rana w czwartek przyjechała do mnie. Wzięła urlop do końca tyg tj czwartek piątek no i w niedziele czyli dziś musiała wracać bo jutro do pracy. Przemyślała wszytko i chciała wrócić. Te 4 dni minęły szybko i AP zachowywała się jak dawniej tzn tak jak AP w której się zakochałem. Dałem jej szansę. Zresztą kocham ją a czas pokaże co ona do mnie czuje. Od lipca zamieszkamy razem.
  • 0

#13 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10465 postów

Napisano 06 czerwiec 2016 - 07:06

strasznie zmienna panna, bądź z nią ale przypatruj się zachowaniu


  • 0

#14 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2016 - 08:25

Przemyślała wszytko i chciała wrócić.

Ruszyliście temat czy ominęliście go przechodząc jakby nigdy nic do codzienności? Powiedziała, co wpłynęło na Jej decyzję?


  • 0

#15 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10465 postów

Napisano 06 czerwiec 2016 - 08:33

dokładnie tak, to jest problem jeśli milcząco wróciła, a naszemu bohaterowi sama wizja powrotu była radosna


  • 0

#16 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2016 - 08:37

Powód powrotu oraz rozmowa podjęta na temat tego, co się stało są bardzo ważne. Tym bardziej, że Autor napisał, ze była mowa o poważnych deklaracjach ze strony żonatego mężczyzny. Czyzby jednak zmienił plany?

Rozumiem podekscytowanie ale jednak przyjrzałabym się bliżej tematowi i go porządnie ruszyła.


  • 0

#17 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10465 postów

Napisano 06 czerwiec 2016 - 08:53

właśnie, trochę za dużo tu niewyjaśnionych kwestii


  • 0

#18 GMG

GMG

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 06 czerwiec 2016 - 12:35

Powiedziała ze kocha mnie. Ze nie chce żyć beze mnie. Nie spala, chciała napisać juz w nocy kiedy się rozstalismy. Powiedziała ze z nim rozmawiała. Ze zakończyła to. Rozmawiała z jego żona.. tzn ta żona chciała z nią rozmawiać i za wszystko ja obwiniala a to nie do końca tak ze wszystko jej wina. Czas pokaże. Owszem na rękę mi to... kocham ją. Ale głupi nie jestem...
  • 0

#19 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10465 postów

Napisano 06 czerwiec 2016 - 12:36

czyli coś jednak się wyjaśniło, w takim razie spokojnie cieszcie się sobą


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#20 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2016 - 12:56

Owszem na rękę mi to... kocham ją. Ale głupi nie jestem...

 

Udowodniłeś sobie i Jej, że masz swoją godność i stać Cię na trudne wybory (postawienie sprawy jasno i zakończenie związku w momencie gdy druga strona jest nieuczciwa) . Mam nadzieję, że będzie umiała i chciała docenić to, co ma i kogo ma przy sobie. Życzę powodzenia.

 

Mam też nadzieję, że Jej powrót to owoc wewnętrznego i przemyślanego wyboru a nie skutek niepomyślnego przebiegu sytuacji. W każdym razie dalej ingerować mi nie wolno. Twoje życie w Twoich rękach.


Użytkownik kate2 edytował ten post 06 czerwiec 2016 - 12:57

  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: zwiazek, dziwczyna, narzeczona, miłość

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0