Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

- - - - -

Nauka przez zabawę.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
23 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#21 Mr Papuga

Mr Papuga

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 237 postów

Napisano 16 czerwiec 2017 - 16:58

Nauka przez zabawe zawsze jest bardzo fajna i łatwiej wchodzi.


  • 0

#22 Kramer

Kramer

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 40 postów

Napisano 19 czerwiec 2017 - 13:46

 zabawki muszą być podzielone żeby klient był poinformowany.

 

To jakie są edukacyjne, a jakie nie? Gadający miś na baterie jest edukacyjny, a zwykły pluszak nie? A klocki są jakie? Edukacyjne gdy są z obrazkami, czy bez obrazków? Widziałem w sklepach w dziale zabawek edukacyjnych dziesiątki różnych pomysłów, sprowadzających się do naciskania kilku przycisków - czego to ma uczyć? 

Wg mnie taki podział to wciskanie kitu rodzicom, napalonym na "edukacyjność", podbudowujących własne ambicje wydawaniem kasy i liczących na to, że dziecko się cokolwiek samo nauczy otrzymując taką zabawkę. To takie słowo - klucz, podobnie jak "eko". Dziecko się samo nie wyedukuje. O wiele więcej skorzysta budując układ słoneczny z piłeczek i baloników razem z rodzicem, niż dostając do rąk gotową, świecącą i brzęcząca zabawkę. Dziecku potrzebny jest nauczyciel, mentor i przewodnik w jednym, czyli rodzic. Rodzic, któremu się troszkę chce zajrzeć choćby do netu i wyszukać kilka prostych eksperymentów, które można zmajstrować w domu i objaśnić dziecku jakieś zjawisko. Rodzic, który zabierze dziecko do muzeum, na wystawę, na piknik naukowy czy choćby do parku. Rodzic, który będzie miał cierpliwość stać dwie godziny z dzieckiem rozkminiającym myjnię samochodową. Rodzic, który pobawi się w angielskie słówka, zbuduje tor dla kulek, windę dla autek czy kolejkę górską między szafką i tapczanem. 

 

To, o czym powinien być poinformowany klient to to, że ilość kasy wydanej na zabawki nie jest proporcjonalna do stopnia rozwoju dziecięcej wyobraźni i wrażliwości. Nie jestem wrogiem kupowania zabawek, żeby ktoś nie pomyślał. Przestrzegam tylko przed nabieraniem się na byle co w pięknym pudełku za grubą kasę, co po godzinie zabawy wyląduje zapomniane na dnie szafy, potem w piwnicy a potem na śmietniku.


  • 0

#23 Roselyn

Roselyn

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 170 postów

Napisano 21 czerwiec 2017 - 07:53

Ja uważam, że to najskuteczniejsza metoda na rozwijanie pewnych zdolności i umiejętności. Dlatego kiedy muszę lub chcę kupić coś dla mojego chrześniaka, to zaglądam na stronę http://www.urwis.pl/dla-najmlodszych, gdzie takich zabawek jest całe mnóstwo .Wszystkie dostosowane do odpowiedniego przedziału wiekowego, bezpieczne i przede wszystkim są to zabawki kreatywne dzięki którym dziecko się rozwija i uczy różnych rzeczy.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#24 Kramer

Kramer

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 40 postów

Napisano 21 czerwiec 2017 - 09:17

Ja uważam, że to najskuteczniejsza metoda na rozwijanie pewnych zdolności i umiejętności. Dlatego kiedy muszę lub chcę kupić coś dla mojego chrześniaka, to zaglądam na stronę http://www.urwis.pl/dla-najmlodszych, gdzie takich zabawek jest całe mnóstwo .Wszystkie dostosowane do odpowiedniego przedziału wiekowego, bezpieczne i przede wszystkim są to zabawki kreatywne dzięki którym dziecko się rozwija i uczy różnych rzeczy.

 

Z pełną świadomością, że to zwykła reklama, postanowiłem ją przytoczyć jako znakomity przykład kitu wciskanego rodzicom przez sprzedawców zabawek, czyli dokładnie to, o czym pisałem powyżej. Bączki, jeździki, grajki, muzyczne nocniczki, grzechotki i inne zabawki, wymagające głównie naciskania guziczków. I to wszystko okraszone hasłem "kreatywne". Uprzejmie proszę o wyjaśnienie w jaki sposób bączek jest kreatywny? Co takiego tworzy dziecko naciskając bączka i patrząc jak się kręci? Co jest kreatywnego w naciskaniu guziczka w celu odsłuchania melodyjki?

Nie mam absolutnie nic przeciwko bączkom, to fajna zabawka, na koordynację. Ale nie kreatywna.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0