Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

naukowe próby udowodnienia, że Bóg nie istnieje!

boga nie ma bog nie istenieje bujda na resorach

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
642 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 Prusak

Prusak

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 48 postów

Napisano 07 sierpień 2012 - 05:51

....tak czytam te watki, jakies Wasze rozkimy. Naprawde ludzie nie dajcie sie naciagac - Nie ma Boga!!!. Nie jest tak, ze Chrzescijanstwo jest jedyna prawdziwa religia, wyznan sa tysiace i kazda religia ma swoich zagozalych wyznawcow swiecie przekonanych o swojej wyjatkowosci. Kazda kultura wyksztalcila swoj indywidualny kult - bo w ludziach jest zapisana potrzeba swiadomosci istnienia kogos wyzszego, a moze bardziej strach przed smiercia, ktory lagodzimy sobie bawiac sie w religie. Te same wartosci przedstawiala religia w Egipcie, w Ameryce poludniowej, wszedzie gdzie pojawila sie rasa ludzka...ktos zawsze wbijal patyk, stawial totem, znalazl swiety kamien i wokol niego skakal.

Kosciol jest wspolnota - ale nie mylcie kosciola z religia. Chrzescijanstwo to jedna wielka bujda, narzedzie do kontrolowania ludzi, wyciagania kasy, robienia globalnej polityki - nie tylko teraz, ale i w sredniowieczu i na kazdym etapie istnienia bujdy chrzescijanskiej. Kazdy cel mozna podciagnac pod 'w imie boga'-krucjaty, palenie ludzi, pladrowanie, szerzenie obszarow wlywow. Kosciol to polityka , wladza i duza kasa - a Ty glupi narodzie wierzysz w bajki o gadajacym wezu - tak jak kiedys, podobni Tobie wierzyli w czarownice-bo tak kazal kosciol...i palili je na stosie...
  • 6

#2 Huehuecoyotl

Huehuecoyotl

    Wymiatacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 2732 postów

Napisano 07 sierpień 2012 - 07:44

....tak czytam te watki, jakies Wasze rozkimy. Naprawde ludzie nie dajcie sie naciagac - Nie ma Boga!!!

A jakie masz na to dowody ? :)
  • 1

#3 Hanadai

Hanadai

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 801 postów

Napisano 07 sierpień 2012 - 14:06

Oczywiście, że boga nie ma, ale możesz to, Prusaku, udowadniać bez zakładania osobnego wątku i nie w tak emocjonalny sposób.

A z tego, co wiem, to według kościoła czarownice istnieją nadal. Z tą różnicą, że już nie można ich palić ;)

Użytkownik Hanadai edytował ten post 07 sierpień 2012 - 14:07

  • 2

#4 cr3ator

cr3ator

    Wielebna Świnia

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1585 postów

Napisano 07 sierpień 2012 - 15:36

Oł jeeee.
Next
  • -1

#5 Prusak

Prusak

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 48 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 04:16

A jakie masz na to dowody ? :)


....hehe dowodem wlasnie jest to, ze nie ma dowodow na istnienie Boga....sa tylko domysly, pouczajace przypowiesci i ladne obrazki.
  • 0

#6 Huehuecoyotl

Huehuecoyotl

    Wymiatacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 2732 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 06:31

....hehe dowodem wlasnie jest to, ze nie ma dowodow na istnienie Boga....sa tylko domysly, pouczajace przypowiesci i ladne obrazki.


hehe, to wlasnie nie jest zaden DOWOD

kiedys wierzono ze nie ma dowodow na to ze Ziemia nie jest centrum wszechswiata a pozniej sie okazlo ze jest inaczej

slabo, slabo... kolejna emocjonalna pyskowka bez merytoryki

Oczywiście, że boga nie ma

i oczywiscie, Ty masz na o dowod ?
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 habiiib

habiiib

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 317 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 08:17

Powiedzieć, że dowodem na brak istnienia boga jest brak dowodów na jego istnienie, to tak jak powiedzieć, że wygrało się w totka, ale zgubiło się kuponik... Zaczynasz dyskusję, a nie potrafisz jej prowadzić. Czekam tylko, aż wejdzie w temat mistrz znany z poprzednich dyskusji i zacznie przytaczać po 10 cytatów z każdej wypowiedzi. Już dawno zwątpiłem w sensowną dyskusję na takie tematy na forach w dużym gronie, o tym lepiej rozmawiać w mniejszym gronie, inaczej robi się wielki bałagan
  • 0

#8 sing sing

sing sing

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1196 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 10:54

W Boga można albo wierzyć,lub nie wierzyć.
Jeżeli ktoś twierdzi,że wie i jest tego pewien w jedną lub drugą stronę to jest skończonym głupcem. :tongue:
  • 2

#9 ptak123a

ptak123a

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1071 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 11:16

W Boga można albo wierzyć,lub nie wierzyć.
Jeżeli ktoś twierdzi,że wie i jest tego pewien w jedną lub drugą stronę to jest skończonym głupcem. :tongue:

Jak coś co zostało "urojone" przez ludzi może istnieć(np. RA)

Użytkownik ptak123a edytował ten post 08 sierpień 2012 - 11:31

  • 0

#10 taka-ja-92

taka-ja-92

    "Ms. irrepressible romantic."

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 557 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 11:36

Ok, ja wierzę w Boga, jestem pewna, że ON jest.
Jak mi wytłumaczysz cuda? Choćby za pośrednictwem Jana Pawła II?
Byłeś kiedyś w Częstochowie na Jasnej Górze? Widziałeś tam ściane w tysiącach taki małych serduszek, rękach, nogach itp?
Każde takie serce to już zdrowe serce, któremu często ludzie (lekarze) nie dawali szans na wyzdrowienie.
Byłeś kiedyś w Łagiewnikach? Czytałeś kiedyś o siostrze Faustynie? O kim kolwiek?

Na tym polega wiara, żeby na podstawie tych niedowierzeń wierzyć.

Jestem pewna, że gdy tylko coś złego Ci się przytrafią mówisz: Boże... czemu?

Przez jeden wpis na forum nie zmienie Twojego poglądu ale życzę Ci z całego serca byś z czasem przekonał się, że NIKT nie zrobił dla Ciebie więcej niż Bóg.
Tak, są inne wiary, inni wyznawcy.. ale czy nie w każdej religii chodzi o to by być dobrym.. ?
Myślę, że to jest ten SAM Bóg, ale każdy Naród widzi go trochę inaczej.

Pozdrawiam,
A.
  • 0

#11 Huehuecoyotl

Huehuecoyotl

    Wymiatacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 2732 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 11:37

Ta dyskusja juz gdzies byla. Temat "dowody na istnienie/nieistnienie Boga" czy cos ?

Jak mi wytłumaczysz cuda? Choćby za pośrednictwem Jana Pawła II?

Jakie cuda ?


Byłeś kiedyś w Częstochowie na Jasnej Górze? Widziałeś tam ściane w tysiącach taki małych serduszek, rękach, nogach itp?
Każde takie serce to już zdrowe serce, któremu często ludzie (lekarze) nie dawali szans na wyzdrowienie.


Medycyna w swojej dziejach zna tysiace przypadkow niezrozumialych wyleczen. To jeszcze zaden dowod na istnienie Boga. To raczej dowod na wciaz ograniczona wiedze ludzka i medycyne.


Byłeś kiedyś w Łagiewnikach? Czytałeś kiedyś o siostrze Faustynie? O kim kolwiek?

Czytalas kiedys wywiazdy z ludzmi ktorzy ponoc widzieli UFO, byli porwani przez UFO, dokonywali seansow w ktorzych podrozwali przez swoje wczesnijesze wcielenia, widzieli Yeti albo zyjacego Elvisa ?

Użytkownik Huehuecoyotl edytował ten post 08 sierpień 2012 - 11:41

  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#12 sing sing

sing sing

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1196 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 12:15

Ok, ja wierzę w Boga, jestem pewna, że ON jest.
Na tym polega wiara, żeby na podstawie tych niedowierzeń wierzyć.


Jestem głęboko wierzący ,ale nie jestem pewien.
Zapytałem kiedyś na spowiedzi zakonnika,czy to grzech że mam wątpliwości.Odpowiedział ,że każdy ma wątpliwości i nie jest to grzechem.
  • 0

#13 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10418 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 12:32

wiara ma być drogą życia, drogą naprawy swego życia, zwiększania dobrych uczynków, walki z własnymi słabościami
wiarą nie może być wyłączną wiara w cuda. Co za wartość ma wiara skoro widać ją namacalnie. To jest już nauka a nie wiara. Wiara to coś w co wierzymy ale nie widzimy oczami. Już Chrystus niezbyt chętnie widział te spojrzenie ludzi na problem wiary
  • 0

#14 Hanadai

Hanadai

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 801 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 14:42

Dobrze, to ja będę wierzyć w Moc. Wielką, potężną, którą nie każdy może okiełznać.
A więc, moi drodzy, niech Moc będzie z Wami! :)
  • 0

#15 Herbatniczek

Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10418 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 14:48

i z tobą Luke
  • 0

#16 ptak123a

ptak123a

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1071 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 15:10

Jakie cuda ?

uleczył zakonnice :310:

Czytalas kiedys wywiazdy z ludzmi ktorzy ponoc widzieli UFO, byli porwani przez UFO, dokonywali seansow w ktorzych podrozwali przez swoje wczesnijesze wcielenia, widzieli Yeti albo zyjacego Elvisa ?

Bardzo ciekawa sprawa, jeśli ktoś deklaruje, że miał kontakty z pozaziemską cywilizacją lub rozmawiał z Napoleonem w pierwszej kolejności taką osobę wysyła się do psychatryka. Natomiast jeśli ktoś deklaruje, doznał objawienia, pojawił mu się Jezus Chrystus, bądź jego matka lub był w piekle jak Faustyna - o takich osobach mówi się, że są religijne, uduchowione. Tymczasem bardzo ławo udowodnić, że osoby "powołane przez boga" również są ateistami. (sparafrazuję w tym miejscu R. Dawkinsa). Wystarczy katolikowi zadać pytanie czy wierzy w Zeusa, Apollina, Boga Ra, Thora, Odyna, Światowida etc. Katolik powie oczywiście, że nie wierzy w w/w bóstwa. A przecież dawniej ludzie w nie wierzyli, modlili się do nich, składali im ofiary a dzieci były wychowywane w wierze w nich. Mówiono, że istnienie tych bóstw nie podlega dyskusji. Teraz wiemy, że ich nie ma a niektórzy z nas po prostu posunęli się o jednego boga dalej
  • 0

#17 Prusak

Prusak

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 48 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 17:42


hehe, to wlasnie nie jest zaden DOWOD

kiedys wierzono ze nie ma dowodow na to ze Ziemia nie jest centrum wszechswiata a pozniej sie okazlo ze jest inaczej


Gdybys poczytal troche wiecej, wiedzialbys, ze ciężar dowodu spoczywa na tym kto postuluje istnienie jakiegoś zjawiska (plaskiej ziemi lub krasnoludkow). Proces dowodowy nie polega na powiedzeniu: "istnieją zielone wróżki, udowodnijcie mi że się mylę"......niestety jak tylko sie urodziles masz wpajane do głowy, że katolicyzm to jedyna właściwa religia. „Zmuszany” jestes/byles do chrztu , komunii , bierzmowania ślubu i pogrzebu. W Polsce juz tak jest, że człowiek przeciwstawiający się sakramentom świętym już nie pisząc o braku wiary lub co najgorsze wierze ale w inna religie jest najczęściej „wytykany” palcami przez rodzinę i społeczeństwo. Chrzescijanstwo/Religia to jeden wielki przekret - znakomite narzedzie do kontrolowania i sterowania ludzmi....moga Ci powiedziec idz zabij w imie Boga, spal na stosie, donos, zostaw wszystko co masz i pojdz za mna:)... a bedziesz mial zycie wieczne...wiec sie opyla, machne 10 pierwszych piatkow miesiaca i mam z glowy

Użytkownik Prusak edytował ten post 08 sierpień 2012 - 17:47

  • 0

#18 Xatu89

Xatu89

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 75 postów

Napisano 08 sierpień 2012 - 22:09

Ja nigdy do niczego nie bylem zmuszany, w kategoriach religijnych, na ochrczenie zabrala mnie babcia kiedy mialem dwa lata, wiec duzo do powiedzenia nie mialem, nie chodzilem na religie w szkole i komunii nie tez mialem. Boga i religie odkrylem stosunkowo nie dawno,Na poczatku bylem specpytkiem, ale wiara dodala mi ogromna sile woli i ducha, kiedy ja upadalem, udawalo mi sie podniesc,wierze, ze bog wyrwal mnie z alkoholizmu,uzdrowil wiecznie adhedoniczny umysl i pomogl zyc w zgodnosci ze swiatem -dalej pomaga. Rozumiem twoj argument ze polska to kraj w ktorym wiekszosc ludzi jest nastawiona pro-katolicko(podobnie jest tez w Hiszpanii albo AMeryce poludniowej) jednak chrzescijanie jak kazda grupa religijna maja prawo do tradycji. Jakbys bys byl urodzony np. w afganistanie i zrobili z ciebie samobojce,jihadziste, poprzez wmawianie nienawisci do zachodu przez komplikacje w religii islamskiej, takie realia sa duzo gorsze. To co jest w Polsce to pokazywanie drogi do wiary. Uduchowiona osobowosc jest napewno bardzo przydatna. taka tradycja jest duzo mniej niebezpieczna, tyle narazie w tym temacie.
  • 0

#19 Huehuecoyotl

Huehuecoyotl

    Wymiatacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 2732 postów

Napisano 09 sierpień 2012 - 06:33

Gdybys poczytal troche wiecej, wiedzialbys, ze ciężar dowodu spoczywa na tym kto postuluje istnienie jakiegoś zjawiska

Gdybys poczytal troche wiecej, wiedzialbys, ze ciężar dowodu spoczywa na tym kto postuluje nieistnienie jakiegoś zjawiska

Proces dowodowy nie polega na powiedzeniu: "istnieją zielone wróżki, udowodnijcie mi że się mylę"......niestety jak tylko sie urodziles masz wpajane do głowy, że katolicyzm to jedyna właściwa religia.

Proces dowodowu polega na udowodnieniu swojej tezy, Ty postawies jakas teze - bez dowodu. Na zasadzie ze brak dowodow na przeciwna teze to dowod.

To tak jakbym udowoadnial ze skoro dzisaj pada deszcz to jutro nie zaswieci slonce :)

Poatym mylisz 2 pojecia. Pojecie religi - konkretnie katolicyzmu z pojeciem Boga. Bo nawet jak uznac ze katolicyzm to same klamstwo, wciaz nie udowadnia to ze Bog - w pojeciu uniwersalnym, nie istnieje.
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#20 ptak123a

ptak123a

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1071 postów

Napisano 09 sierpień 2012 - 07:25

Gdybys poczytal troche wiecej, wiedzialbys, ze ciężar dowodu spoczywa na tym kto postuluje nieistnienie jakiegoś zjawiska

chyba się mylisz .
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0