Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Czy jestem zła?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 xxxDEMENTORxxx

xxxDEMENTORxxx

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 12 postów

Napisano 07 October 2015 - 10:31

Witajcie serdecznie. 
Potrzebuje rady kogoś mądrzejszego nie wiem od czego zacząć . 
Może poptostu od początku. 
Miałam trudne dzieciństwo rodziców alkocholików bicie poniżanie ,nie potrafie zostawić tego za sobą, teraz mam męża sna swoją rodzine,. Nie dogadujemy się z mężem on jest bzardzo nerwowy o wszystko ma zawsze do mnie pretensje że sprzątam mu różne rzeczy, czyto jest złe ? Zmieniłam się bardzo także stałam się nerwowa nie umiem sobie z tym poradzić nie chce żeby mój syn miał chodź roche podobne dzieciństwo do mojego , kłótnie z mężem nas od siebie oddzalają jeśli on mi coś zażuca nie potrafie się opanować w końcu czuje że teraz mam na tyle siły żeby się bronić żeby nie dać się poniżać wyzywać i obrzucać błotem chociażby w nerwach nie chce żeby mój syn żył tak jak żyje w awanturach bez szacunku . . . Doraqdźcie mi czy muszę iść do psychologa, czy odejść od męża, nie wiemco robić . 


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna
smartgames

#2 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 07 October 2015 - 10:49

Miałam trudne dzieciństwo rodziców alkocholików bicie poniżanie ,nie potrafie zostawić tego za sobą, teraz mam męża sna swoją rodzine,. Nie dogadujemy się z mężem on jest bzardzo nerwowy o wszystko ma zawsze do mnie pretensje że sprzątam mu różne rzeczy, czyto jest złe ?

O wszystko? I zawsze? Może spróbuj pomyśleć i doprecyzować co według męża robisz źle?

Dialog i próba wzjamenego zrozumienia się to podstawa dobrej komunikacji między ludźmi.

 

Co Ciebie urzekło w mężu że podjęłaś decyzję o wybraniu Go na resztę swojego życia?

Jak mąż się zachowuje po kłótniach? Jest obojętny, że źle się dzieje czy jednak dąży do zgody?

Zmieniłam się bardzo także stałam się nerwowa

 

Jesli zamiast rozmowy krzyczycie na siebie to nic dziwnego że klimat jaki stworzyliście w swoim domu jest napięty i nerwowy. Trzeba mimo wszystko odszukać w sobie spokój by cokolwiek drgnęło w lepszą stronę.

 

teraz mam na tyle siły żeby się bronić żeby nie dać się poniżać wyzywać i obrzucać błotem

 

W jaki sposób Twój mąż Cię poniża?

nie chce żeby mój syn żył tak jak żyje w awanturach bez szacunku . . .

 

No niestety to dorośli uczą zachowań swoje dzieci. One są najczęściej lustrzanym odbiciem tego jak żyjemy i w jaki sposób rozwiązujemy problemy. Dlatego warto uświadomić to mężowi bo stracicie  z synem kontakt.

Jaki jest stosunek Twojego męża do syna?


  • 0

#3 xxxDEMENTORxxx

xxxDEMENTORxxx

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 12 postów

Napisano 07 October 2015 - 13:26

 

Miałam trudne dzieciństwo rodziców alkocholików bicie poniżanie ,nie potrafie zostawić tego za sobą, teraz mam męża sna swoją rodzine,. Nie dogadujemy się z mężem on jest bzardzo nerwowy o wszystko ma zawsze do mnie pretensje że sprzątam mu różne rzeczy, czyto jest złe ?

O wszystko? I zawsze? Może spróbuj pomyśleć i doprecyzować co według męża robisz źle?

Dialog i próba wzjamenego zrozumienia się to podstawa dobrej komunikacji między ludźmi.

 

Co Ciebie urzekło w mężu że podjęłaś decyzję o wybraniu Go na resztę swojego życia?

Jak mąż się zachowuje po kłótniach? Jest obojętny, że źle się dzieje czy jednak dąży do zgody?

 

 

Zmieniłam się bardzo także stałam się nerwowa

 

Jesli zamiast rozmowy krzyczycie na siebie to nic dziwnego że klimat jaki stworzyliście w swoim domu jest napięty i nerwowy. Trzeba mimo wszystko odszukać w sobie spokój by cokolwiek drgnęło w lepszą stronę.

 

 

 

teraz mam na tyle siły żeby się bronić żeby nie dać się poniżać wyzywać i obrzucać błotem

 

W jaki sposób Twój mąż Cię poniża?

 

nie chce żeby mój syn żył tak jak żyje w awanturach bez szacunku . . .

 

No niestety to dorośli uczą zachowań swoje dzieci. One są najczęściej lustrzanym odbiciem tego jak żyjemy i w jaki sposób rozwiązujemy problemy. Dlatego warto uświadomić to mężowi bo stracicie  z synem kontakt.

Jaki jest stosunek Twojego męża do syna?

 

Poniża mnie w ten sposób że w nerwach wyzywa bardzo często daje mi do zrozumienia że jestem nikim już dla niego jak bym nagle w jego oczach stała się potworem nie człowiekiem. . . Ja niczego nie potrafie do niczego według niego się nie nadaje , sprzątam chaotycznie bo dla mojego męża złe jest to że sprzątam w domu i daje wszystko na miejsca na których powinny być... A podejście męża do syna jest dobre synek jest jeszcze malutki ma zaledwie 10 miesięcy ale bawi się z nim, nie mam wątpliwości że go nie kocha bo napewno go kocha tylko nie zważa na to czy dziecko jestczy niekłócimy się to wrzeszczy i to mnie irytuje że ja niestety też zaczynam i tak bardzo sięz tego powodu nienawidze ;( 


 

 

Miałam trudne dzieciństwo rodziców alkocholików bicie poniżanie ,nie potrafie zostawić tego za sobą, teraz mam męża sna swoją rodzine,. Nie dogadujemy się z mężem on jest bzardzo nerwowy o wszystko ma zawsze do mnie pretensje że sprzątam mu różne rzeczy, czyto jest złe ?

O wszystko? I zawsze? Może spróbuj pomyśleć i doprecyzować co według męża robisz źle?

Dialog i próba wzjamenego zrozumienia się to podstawa dobrej komunikacji między ludźmi.

 

Co Ciebie urzekło w mężu że podjęłaś decyzję o wybraniu Go na resztę swojego życia?

Jak mąż się zachowuje po kłótniach? Jest obojętny, że źle się dzieje czy jednak dąży do zgody?

 

 

Zmieniłam się bardzo także stałam się nerwowa

 

Jesli zamiast rozmowy krzyczycie na siebie to nic dziwnego że klimat jaki stworzyliście w swoim domu jest napięty i nerwowy. Trzeba mimo wszystko odszukać w sobie spokój by cokolwiek drgnęło w lepszą stronę.

 

 

 

teraz mam na tyle siły żeby się bronić żeby nie dać się poniżać wyzywać i obrzucać błotem

 

W jaki sposób Twój mąż Cię poniża?

 

nie chce żeby mój syn żył tak jak żyje w awanturach bez szacunku . . .

 

No niestety to dorośli uczą zachowań swoje dzieci. One są najczęściej lustrzanym odbiciem tego jak żyjemy i w jaki sposób rozwiązujemy problemy. Dlatego warto uświadomić to mężowi bo stracicie  z synem kontakt.

Jaki jest stosunek Twojego męża do syna?

 

Poniża mnie w ten sposób że w nerwach wyzywa bardzo często daje mi do zrozumienia że jestem nikim już dla niego jak bym nagle w jego oczach stała się potworem nie człowiekiem. . . Ja niczego nie potrafie do niczego według niego się nie nadaje , sprzątam chaotycznie bo dla mojego męża złe jest to że sprzątam w domu i daje wszystko na miejsca na których powinny być... A podejście męża do syna jest dobre synek jest jeszcze malutki ma zaledwie 10 miesięcy ale bawi się z nim, nie mam wątpliwości że go nie kocha bo napewno go kocha tylko nie zważa na to czy dziecko jestczy niekłócimy się to wrzeszczy i to mnie irytuje że ja niestety też zaczynam i tak bardzo sięz tego powodu nienawidze ;( 

 

Boje się poprostu że to co wyniosłam z domu nie potrafie zostawić za sobą i wcielam to w to moje nowe życie ;( . 
Bo według mojego męża to prze ze mnie on zrobił się nerwowy inie panuje nad nerwami isobą bo że ja taka jestem.
Zła, najgorsza, dziecko się uderzy moja wina , przypali się makaron moja wina, poprostu nie wiem czy jest to możliwe żeby wszystko ale to dosłownie wszystko co złe u nas w dmu i w naszym małżeństwie było tylkomoją winą..


  • 0

#4 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 07 October 2015 - 13:48

Boje się poprostu że to co wyniosłam z domu nie potrafie zostawić za sobą i wcielam to w to moje nowe życie ;( .

Pewnych reakcji i zachowań nauczyłaś się w domu, co nie znaczy, że należy na sobie postawić krzyżyk i rozwiązać małżeństwo. Im bardziej pokaleczeni ludzie tym trudniej o prawidłowe relacje i zachowania jednak nikt nie może być zwolniony z pracy nad sobą, jesli chce ocalić to, co zaczął budować.

Twojemu meżowi na pewno brak cierpliwości do niektórych Twoich błędów i należy Mu uświadomić, że nawet jeśli coś zrobisz nie tak, to nie było to celowym zamierzeniem, po drugie pierwszy raz jesteś mamą i masz prawo do pomyłek, niedociągnięć i potknięć. Gdybyś  się miała skupić na wadach męża to też pewnie by się sporo znalazło ale czy to znaczy, że macie się wzajemnie skreślić i od siebie odejść? I zabrać dziecku kochającą się rodzinę?

 

Poproś męża, by nauczył się spokojnie sygnalizować Tobie swoje oczekiwania i to, co według niego nalezy poprawić ( to samo dotyczy Ciebie w stosunku do męża).  Obiecaj, że weźmiesz to pod uwagę ale On niech obieca spokojny klimat wspólnego docierania się i porozumiewania. Wejście w małżeństwo to początek drogi, podróż w nieznane i najlepiej ze sobą współpracować by wyjść z tego cało i dawać sobie wzajemnie radość i szczeście. Wzajemne wieczne krytykowanie siebie i widzenie w sobie tylko zła jest brutalnym podcięciem skrzydeł małzeństwu, które jest drogą rozwoju.

 

Wracając do męża: jesli kolejnym razem znów zamiast konkretnej informacji i wyartykułowania swoich potrzeb i zdania zacznie na Ciebie krzyczeć, nie daj się sprowokować i powiedz mu spokojnie, że możecie na dany temat porozmawiać, jak mąż ochłonie. Pod wpływem emocji widzimy innych w koślawy sposób dlatego najpierw trzeba uspokoić się wewnętrznie; zająć dzieckiem, wyjść na zakupy, dokończyć zaczętą pracę w domu.

 

Jesli Ty popracujesz nad wewnętrznym spokojem i poprowadzisz rozmowę bez wyuczonej i przysposobionej nerwowości to Twój mąż albo też zejdzie z tonu i nauczy się spokojnie rozmawiać (skoro masz na Niego tak decydujący wpływ :) ) albo dalej będzie krzyczał i ubliżał ale wtedy jasno mu pokażesz , kto tu ma problem z nerwowością.

 

Dzielicie się obowiązkami w domu? Jesli trudno Wam na poczatku będzie spokojnie rozmawiać zróbcie to np; drogą elektroniczną (jakiś komunikator) albo listem.


  • 0

#5 xxxDEMENTORxxx

xxxDEMENTORxxx

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 12 postów

Napisano 07 October 2015 - 14:01

 

Boje się poprostu że to co wyniosłam z domu nie potrafie zostawić za sobą i wcielam to w to moje nowe życie ;( .

Pewnych reakcji i zachowań nauczyłaś się w domu, co nie znaczy, że należy na sobie postawić krzyżyk i rozwiązać małżeństwo. Im bardziej pokaleczeni ludzie tym trudniej o prawidłowe relacje i zachowania jednak nikt nie może być zwolniony z pracy nad sobą, jesli chce ocalić to, co zaczął budować.

Twojemu meżowi na pewno brak cierpliwości do niektórych Twoich błędów i należy Mu uświadomić, że nawet jeśli coś zrobisz nie tak, to nie było to celowym zamierzeniem, po drugie pierwszy raz jesteś mamą i masz prawo do pomyłek, niedociągnięć i potknięć. Gdybyś  się miała skupić na wadach męża to też pewnie by się sporo znalazło ale czy to znaczy, że macie się wzajemnie skreślić i od siebie odejść? I zabrać dziecku kochającą się rodzinę?

 

Poproś męża, by nauczył się spokojnie sygnalizować Tobie swoje oczekiwania i to, co według niego nalezy poprawić ( to samo dotyczy Ciebie w stosunku do męża).  Obiecaj, że weźmiesz to pod uwagę ale On niech obieca spokojny klimat wspólnego docierania się i porozumiewania. Wejście w małżeństwo to początek drogi, podróż w nieznane i najlepiej ze sobą współpracować by wyjść z tego cało i dawać sobie wzajemnie radość i szczeście. Wzajemne wieczne krytykowanie siebie i widzenie w sobie tylko zła jest brutalnym podcięciem skrzydeł małzeństwu, które jest drogą rozwoju.

 

Wracając do męża: jesli kolejnym razem znów zamiast konkretnej informacji i wyartykułowania swoich potrzeb i zdania zacznie na Ciebie krzyczeć, nie daj się sprowokować i powiedz mu spokojnie, że możecie na dany temat porozmawiać, jak mąż ochłonie. Pod wpływem emocji widzimy innych w koślawy sposób dlatego najpierw trzeba uspokoić się wewnętrznie; zająć dzieckiem, wyjść na zakupy, dokończyć zaczętą pracę w domu.

 

Jesli Ty popracujesz nad wewnętrznym spokojem i poprowadzisz rozmowę bez wyuczonej i przysposobionej nerwowości to Twój mąż albo też zejdzie z tonu i nauczy się spokojnie rozmawiać (skoro masz na Niego tak decydujący wpływ :) ) albo dalej będzie krzyczał i ubliżał ale wtedy jasno mu pokażesz , kto tu ma problem z nerwowością.

 

Dzielicie się obowiązkami w domu? Jesli trudno Wam na poczatku będzie spokojnie rozmawiać zróbcie to np; drogą elektroniczną (jakiś komunikator) albo listem.

 

Bardzo dziękuje za tak szybką odpowiedź, postaram się wcielić to  życie i zobacze jak będzie dalej ;) warto dla siebie i maluszka...
A podział obowiązku ? Był. Mąż miał tylko wynoszenie śmieci i nawet to zapominał... 


  • 0

#6 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 07 October 2015 - 14:10

A podział obowiązku ? Był. Mąż miał tylko wynoszenie śmieci i nawet to zapominał...

 

Ustalcie sobie te obowiązki na spokojnie. Zapytaj co mąż jest w stanie zrobić? Co możesz robić Ty....Możecie napisać nawet grafik na tydzień :)

Bardzo dziękuje za tak szybką odpowiedź, postaram się wcielić to życie i zobacze jak będzie dalej ;)

 

Daj znać jak idzie :)

 

warto dla siebie i maluszka...

 

Dla Was wszystkich.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 Guest_Elen_*

Guest_Elen_*
  • Goście

Napisano 07 October 2015 - 15:50

 czuje że teraz mam na tyle siły żeby się bronić żeby nie dać się poniżać wyzywać i obrzucać błotem chociażby w nerwach nie chce żeby mój syn żył tak jak żyje w awanturach bez szacunku . . . Doraqdźcie mi czy muszę iść do psychologa, czy odejść od męża, nie wiemco robić . 

Najpierw isc na terapie malzenska, jesli maz sie zgodzi. Powinien. Jesli nie, wnies o separacje i rozwod. Nie pozwol sie ponizac. Poradzisz sobie. 


  • 0

#8 Guest_MacaN_*

Guest_MacaN_*
  • Goście

Napisano 07 October 2015 - 16:08

Kłótnie i awantury zwykła rzecz :) Dla dziecka też czasem dobrze wiedzieć, że nie wszystko jest piękne, łatwe i przyjemne... 

 

W każdym razie mi wybuchowy charakter rodziców pomógł w jednym - potrafię wyczuć ludzkie emocje, a to bardzo ważne czasami. 


  • 0

#9 Guest_Elen_*

Guest_Elen_*
  • Goście

Napisano 07 October 2015 - 16:58

MacaN to zalezy jakie klotnie... Jedni potrafia sie spierac inteligentnie, bez ponizania i obrazania, inni nie. Gorzej bedzie jesli ktos taka atmosfere z domu przeniesie do swego pozniejszego zwiazku. 


  • 0

#10 Alex1

Alex1

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 08 October 2015 - 19:33

Chciałabym Ci odpowiedzieć nie znając Ciebie czy Ty jesteś zła.

Nie na pewno nie jesteś złą kobietą po prostu miałaś bardzo trudne dzieciństwo o którym nie możesz zapomnieć.

Dziewczyno zmień swoje nastawienie do życia, ciesz się swoim zdrowym synkiem i że masz męża.

W pierwszych latach małżeństwa następuje tzw. docieranie czyli akceptacja naszych wad i zalet.

Najważniejsza sprawa to wzajemna i szczera rozmowa, wyjaśnianie nieporozumień.

Życzę Ci dużo cierpliwości i radości z zabaw ze synkiem.

Pozdrawiam


  • 0

#11 Bal_lerina

Bal_lerina

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 179 postów

Napisano 12 October 2015 - 09:55

Nie ma złych ludiz, jak amsz taka refleksje tp już jhest dobrze... ;) ale warto być lepszejszym :P 


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#12 Guest_ItaliaAmore_*

Guest_ItaliaAmore_*
  • Goście

Napisano 05 November 2015 - 18:50

jesli juz terapia to we dwoje moze uda sie uratowac zwiazek i nad nim pracowac, wlasnie chociazby dla synka


  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0