Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Chyba jestem głupi.

ona on patologia niezrozumienie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 Peter1234

Peter1234

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 06 październik 2015 - 23:58

Witam.
Opiszę wam dzisiaj moją historię która mnie już wykańcza.
Rok temu poznałem dziewczynę o imieniu Marta całkiem sympatyczna i wtedy jeszcze normalna.
Poznałem ją przez jej kolegę Bartka bardzo zazdrosnego który zadzwonił do nie chwilę po tym jak powiedziałem jej cześć na mieście, że wszystkim rozpowiadam że piszemy z sobą.
Marta napisała z pretensjami wtedy się zdenerwowałem i myślałem, że jednak mądra to ona nie jest.
Wszystko się wyjaśniło a potem spędziliśmy razem wakacje.
Ten kolega Bartek od początku coś do niej miał a znali się jakoś miesiąc prędzej niż te cześć. 
Kiedy widział mnie jak przejeżdżałem samochodem przypadkiem obok niej to szedł za nią 5 metrów ciągle miał o mnie problem.
Bartek jest cholerykiem ciągle na nią krzyczał. 
Wakacje się skończyły no i nagle coraz mniej czasu ze mną spędzała a więcej z nim.
Po czasie się zeszli ale on ją ciągle kontrolował robił o wszystko problemy.
Ja z nim miałem mocne spięcia za to jak ją traktował.
Rozeszli się ale dalej spędzają minimum po 6h dziennie z sobą. 
Ona ukrywa przed nim wszystko to że piszemy czy że pisze z kimś innym.
Spotykać się jej też nie wolno bo jak się spotka to jest dym.
Od samego początku bardzo ją rani wyzywa od k**ew, szmat, dziwek, dałaś mu już, a nawet już ją raz podduszał. 
Za każdym razem na drugi dzień ona zachowuje się wobec niego jakby nic się nie stało a ja wtedy robię jej kazania.
Teraz był to już piąty raz gdy w nocy przy mnie płakała a na drugi dzień jest ze mną 1h po czym on przyjeżdża i ją zabiera a ona "sorry jadę z nim pogadać".
Wiadomości przy nim nie napisze no bo przecież jej nie wolno bo on tak mówi. 
Mówi wszystkim, że go nie kocha, że to kolega ale jak może on tak się do niej zwracać tak ją ranić a ona nic.
Teraz pisze mi bym się sobą zajął żebym się nie wtrącał ale ja nie mogę tego znieść, że ona nie wyciąga żadnych konsekwencji wobec niego.
Ona ma 18 lat zaś ja 25 a ten cały Bartek 19.
To 1/3 historii bo wątków jest jeszcze więcej jej kłamstw ogrom itp.
Czy to ja faktycznie zachowuję się jak dziecko troszcząc się o nią?  

 


  • 0

#2 Guest_kate2_*

Guest_kate2_*
  • Goście

Napisano 07 październik 2015 - 07:45

To 1/3 historii bo wątków jest jeszcze więcej jej kłamstw ogrom itp.

Myślę, że to nie Twoja historia i pora się od niej odseparować. Taki to już typ dziewczyny, że nawet jeśli Ją ktoś brutalnie traktuje to i tak poleci ona jak ćma do światła. Wystarczy wyrazić jasno swoje zdanie (np; uważam, że kobieta nie powinna pozwolić tak się traktować ) i odejść.

Twoja troska o nią i chęć wybawienia Jej z kłopotów może się źle dla Ciebie skończyć. Ona Ci się będzie wypłakiwała na ramieniu a tamten chłopak posądzi Cię o powazniejsze sprawy i oberwiesz. A ona się odwróci na pięcie i pójdzie z nim.

 

Myślę, że wchodzisz w niebezpieczne rejony. Jesli ktoś nie chce widzieć swojej  toksycznej z kimś relacji i znajomości to nie jesteś w stanie nic zrobić.


  • 0

#3 Roselyn

Roselyn

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 170 postów

Napisano 07 październik 2015 - 13:13

zgadzam się w 100% nie mieszaj się w cudze sprawy bo prędzej czy później zostanie to odebrane jako wtrącanie się w nie swoje sprawy.


  • 0

#4 viola1308

viola1308

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 199 postów

Napisano 07 październik 2015 - 14:40

Myślę, że ta dziewczynka nie dorosła do żadnego związku.  Poszukaj kogoś, kto podobnie jak Ty pragnie być z kimś na dobre i na złe. Kogoś, kto zapragnie miłości, czułości, uczucia bezpieczeństwa, które możesz jej dać. Szukaj ,a ją pozostaw Bartkowi.


  • 0

#5 Guest_Elen_*

Guest_Elen_*
  • Goście

Napisano 07 październik 2015 - 15:46

Czy to ja faktycznie zachowuję się jak dziecko troszcząc się o nią?  

 

Nie. Zachowujesz sie jak zauroczony facet. Wszystko jej wybaczasz i usprawiedliwiasz. Dziewczyna jest mloda, ale najwyrazniej przejawia juz pewne preferencje psychiczne i sklonnosci seksualne. Widac takie wyzwiska, hustawka emocji kreci ja. Nie zmienisz tego. Ona nie chce normalnego zwiazku, zrozum to w koncu. Ty zas nie dajesz jej tego "dreszczyku." Odpusc, zakoncz i znajdz sobie normalniejsza dziewczyne na poziomie. Wez sie w garsc! 


  • 0

#6 Guest_forumforumowisko_*

Guest_forumforumowisko_*
  • Goście

Napisano 08 październik 2015 - 14:25

Dlaczego tak o sobie sądzisz?

Bój Jehowa CI nie wybaczy.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 Roselyn

Roselyn

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 170 postów

Napisano 12 październik 2015 - 07:57

ta historia to wypisz wymaluj historia mojej koleżanki. Była 5 lat z facetem. Mogłabym go okresłić tak: głupich nie sieją ale jego wyjątkowo zasiali. Wielki, tłusty, zakompleksiony, zapatrzony w mamusię i w siebie jak w obrazek, do pracy nie pójdzie bo co chwilę coś go boli. Wykorzystywał tą moją koleżankę na wszystkie sposoby, znalazł sobie po prostu służącą. Ona mu sprzątała, robiła zakupy, zabierała do lekarza, fundowała wakacje a on nią pomiatał, traktował jak śmiecia. Poznała później takiego Michała, bo ona wynajmuje mieszkanie z trzema innymi osobami, jedna sie wyprowadziła i na jej miejsce przyszedł Michał. Świetny facet, naprawdę, niezbyt urokliwy ale inteligentny, mądry, miły, kulturalny i niesamowity dżemtelmen. Zakręcił się koło niej i widać było przez pewiem czas że miekną jej kolana na dźwięk i widok Michała. Myśleliśmy że będą razem bo on się zakochał ona też była mu przychylna ale właśnie tak jak Ty piszesz, jak tamten zadzowinił czy przyjechał to było "sorry ale idę". Długo trwało to jej niezdecydowanie z kim chce być i Michał dał sobie w końcu spokój bo też się o nią martwił, robił jej kazania a ona kazała mu się nie wtrącać. Miał już serdecznie dość całej sytuacji ibawienia się jego uczuciami (raz chce, za chwilę nie chce)to przestał się wtracać, przestał o nią zabiegać, nabrał dystansu, zaczął się od niej odsuwać i dopiero teraz ona zaczęła rozumieć co straciła.


  • 0

#8 Guest_dave123_*

Guest_dave123_*
  • Goście

Napisano 19 październik 2015 - 21:08

ługo trwało to jej niezdecydowanie z kim chce być i Michał dał sobie w końcu spokój bo też się o nią martwił, robił jej kazania a ona kazała mu się nie wtrącać. Miał już serdecznie dość całej sytuacji ibawienia się jego uczuciami (raz chce, za chwilę nie chce)to przestał się wtracać, przestał o nią zabiegać, nabrał dystansu, zaczął się od niej odsuwać i dopiero teraz ona zaczęła rozumieć co straciła.

 

Ten Michał z opisu wydaje się taki miły grzeczny , walczący o swoją królewnę , ale niestety to nie jest atrakcyjne dla dziewczyn... , woli tego złego chłopaka , gdyż ona jest dla niej wyzwaniem musi się o niego postarać... , bo on ją olewa... i jest wyzwaniem dla niej , a ten dopiero gdy ją olał to ona poczuła , że może go stracić i zaczyna być małym wyzwaniem... 

Lepiej być sk***ielem niż miłym facetem...


Za każdym razem na drugi dzień ona zachowuje się wobec niego jakby nic się nie stało a ja wtedy robię jej kazania.

 

Laski myślą na płąszczyźnie emocjonalnej i te twoje moralizowanie nie buduje żadnej atrakcyjności w oczach tej laski ,  jesteś jej przyjacielem i jesteś dla niej przez to aseksualny , więc z takim byciem miłym chłopcem nic nie ugrasz... 


Teraz pisze mi bym się sobą zajął żebym się nie wtrącał ale ja nie mogę tego znieść, że ona nie wyciąga żadnych konsekwencji wobec niego. Ona ma 18 lat zaś ja 25 a ten cały Bartek 19. To 1/3 historii bo wątków jest jeszcze więcej jej kłamstw ogrom itp. Czy to ja faktycznie zachowuję się jak dziecko troszcząc się o nią?  

 

Jak łajza się zachowujesz , jesteś jej chusteczką do wypłakania się , zachowuj się jak facet... , po pierwsze zakończ z nią gadanie o jej  Bartku i zacznij z nią gadać na bardziej atrakcyjne tematy zacznij z nią flirtować , bądź lekko niegrzeczny chłopcem , mającym lekko wy:cenzura:ane...


  • 0

#9 peter12345

peter12345

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 25 wrzesień 2018 - 08:36

Witam was wszystkich po ponad trzech latach od wpisania tamtego postu.|
Ciężko było mi go znaleźć ale na szczęście się udało.

Niestety jedyne co się zmieniło to to że znalazła sobie normalnego chłopaka co mnie bardzo cieszy.

Nasza znajomość dalej trwa i podejrzewam, że jest bardzo mocna ale pełna poebanych sytuacji czy działań.

Ja ją nadal kocham i ona ma tego pełną świadomość.

Czasem czuje, że najlepiej byłoby wyparować nie istnieć a czasem mnie tak rozwala od środka, że dostaję k(_)rwicy.

Budzi dalej we mnie skrajne emocje a ja daje jej wszystko co widzę że jej się podoba mimo iż powtarza że nie muszę ale skoro jestem taki i mi z tym lepiej to mój problem oczywiście mam tu na myśli wszelkiego rodzaju rzeczy materialne.

Często powtarza, że nie chce dzieci i ślubu i lubi dreszczyk emocji.
No i ten dreszczyk emocji jest dla mnie najgorszy bo każdy inny jej go może dać tylko nie ja.|
Czasem dostaję opr że za dużo sobie myślę i wyobrażam.
Ciepła od niej dostanę troszkę czasem tzn. Mogę ją przytulić na chwilę pocałować w czoło pocieszyć.
Rozmawiamy na każde tematy nie mamy tajemnic nikt mnie nie zna lepiej jak ona i odwrotnie.
Przez ten cały okres znajomości urodziło się we mnie wiele patologi obustronnie akceptowalnej. (nic z przemocy alkoholu itp.)
Czasem się nie widzimy kilka dni i wtedy jest mi obojętne co robi nawet nie piszemy ze sobą ale jak zobaczymy się to na drugi dzień zdycham i się przejmuję.
Myślę sobie czasami a może by tak to skończyć raz na zawsze ale z drugiej strony boję się, że nie znajdę drugiej takiej osoby z mocnym charakterem, silnej, zaradnej.
Często nawet Ona mi mówi "Gdzie ty znajdziesz taką drugą poebaną jak Ja lub Ty co będzie cię chciała i akceptowała"
Uwielbiam jej figurę i strasznie mnie ona pociąga ale rozpiernicza mnie kiedy sobie myśli o kimś kogo poznała lub widziała bo lubi emocje i opowiada mi tak rozmarzona.  
Bo wtedy boli to, że tyle daje się od siebie a się jest tak mocno niepociagającym, że przypadkowy fajny byle chłopaczek jest mrrr i już fantazje widzac jak ją pragnę.
Najgorszy tekst jeszcze wtedy to "znajdź sobie dziewczynę to ci ulży wtedy nie będziesz musiał tak cierpieć i mnie pragnąć"
Mam już 29 lat i dalej nie wiem co robię w moim życiu i co dalej robić?
 


Użytkownik peter12345 edytował ten post 25 wrzesień 2018 - 08:37

  • 0

#10 zapachkwaituszkow

zapachkwaituszkow

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 26 wrzesień 2018 - 22:23

Eh jak to forum już opustoszało.
Kiedyś ludzie się wyżalali i mówili co ich boli a teraz na fb tylko jak być bogatym i pięknym.

Przeglądając to forum wspominam te dawne dobre czasy i te historie miłosne oh ah eh.

Cóż mogłabym tu napisać?
Mija trzy i pół roku a ty dalej tkwisz w tym banie.

Masz 29 lat a jesteś tak słaby i żałosny w jej oczach że aż pewnie czasem ma cię dość.

Ogólnie jesteś dobrym kandydatem na męża bo jesteś trwały w uczuciach troszczysz się no ale to nie ta osoba.

Ta dziewczyna zachowuje się nadal jak niedojrzała nastolatka skacząca po kwiatkach żeby dosłownie tu nie napisać.

Jedynym sposobem na tę chorą do bólu znajomość to zerwanie całkowicie kontaktu bo skoro lubi dreszczyk emocji to i całej reszty typu ciepła zrozumienia nie trzeba.

Marnujesz tylko swój czas pomyśl trochę jak normalna osoba a nie zakochany szczeniak.

Widzę, że praktycznie wcale dziewczyny się już tu na forum nie udzielają.


  • 0

#11 Czolgista12

Czolgista12

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 138 postów

Napisano 06 marzec 2019 - 14:29

Laska do wyrzucenia do kosza , tracisz czas bo mogłeś dotychczas już mieć wiele dziewczyn.

Proponuje byś wyjechał do azji np. Chiny , Tajlandia , Filipiny , Malezja. Mam kolege co jest od wielu lat z Chinką i nie narzeka ,ja mam to samo znalazłem sobie tajke i w tym roku się wyprowadza do mnie do Polski.

Użytkownik Czolgista12 edytował ten post 06 marzec 2019 - 14:31

  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#12 barrys

barrys

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 167 postów

Napisano 05 kwiecień 2019 - 11:35

Dobrze, że bierzsz to pod uwagę.


  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: ona, on, patologia, niezrozumienie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0